książka

Ankieta: Czy jesteś za wprowadzeniem ACTA w życie?
Tak
Nie
Nie mam zdania
[Wyniki ankiety]
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.
Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 2 Głosów - 3.5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
ACTA - początek inwigilacji obywatela?
Offline
Uczeń
Zasłużony
     
Liczba postów: 52
Dołączył: 28.10.2011
Okres: Polska pod zaborami
Post: #21
RE: ACTA
Razorblade1967 napisał(a):Tak naprawdę facet gadał 7 minut i w zasadzie o niczym.

O niczym?

Gość ma naprawdę ciekawą historię, książkę na koncie oraz jest producentem jednej z większych telewizji internetowych TVGry więc wie, jak źródła i strony takie jak chociażby youtube zostaną "zminimalizowane". I nie chodzi mi o to, że za łamanie praw autorskich oraz nadużywanie własności intelektualnych danych osób nie mają być wymieżane kary. Nieraz naprawdę uczciwi ludzie przez pomyłkę użyją w swych pracach nie swoich dział. Tak samo w takich produkcjach filmowych, urywki sławnych i kultowych serialii czy filmów. Mają być za to karani?

http://www.sagepark.pl/
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.01.2012 11:46 przez Zeus.)
21.01.2012 11:45
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Razorblade1967
Unregistered
     
  Okres:
Post: #22
RE: ACTA
Zeus napisał(a):I nie chodzi mi o to, że za łamanie praw autorskich oraz nadużywanie własności intelektualnych danych osób nie mają być wymieżane kary. Nieraz naprawdę uczciwi ludzie przez pomyłkę użyją w swych pracach nie swoich dział. Tak samo w takich produkcjach filmowych, urywki sławnych i kultowych serialii czy filmów. Mają być za to karani?

Musielibyśmy się zastanowić nieco dokładniej nad tym co napisałeś. W filmach "nie siedzę", choć i na Youtube wrzucałem filmiki wyprodukowane przeze mnie i kolegów z naszego klubu strzeleckiego, a promujące naszą działalność - ale są to produkcje własne, a więc problem prawa autorskiego nie występuje. Gdybym chciał użyć czegoś należącego do kogoś innego, to po prostu zwróciłbym się o zgodę, a na końcu umieścił informację o autorze.

Bardziej orientuję się w kwestiach publikacji pisanych, bo zdarza mi się czasem coś opublikować w czasopismach "branżowych". Jakoś nie bardzo widzę możliwości pomyłkowego użycia czyiś "dzieł". Owszem podczas pisania artykułu często korzysta się z już opublikowanej wiedzy, ale takie wytwory często bywają kompilacją już opublikowanej wiedzy - nie wszystko w nich musi być "badaniami własnymi" (choć często jest). Nie wolno tylko przedstawić czyiś badań jako swoich czy nie wolno przepisywać tekstów z czyiś publikacji (chyba, że jako cytatów za podaniem źródła). Czasem oczywiście niektóre sformułowania bywają całkowicie przypadkowo identyczne, ale to wynika z faktu, że pewna wiedza jest jest unormowana i używa się sformułowań będących znormalizowanymi. Jednak wystarczy prosta analiza tekstu aby stwierdzić czy autor dokonał kompilacji istniejącej wiedzy i czy podobnie brzmiące zdanie wynika z przypadku (bazowania na tej samej wiedzy) czy podobieństwo jest wynikiem plagiatu. W książkach jest podobnie - tyle, że tam generalną zasadą jest podanie bibliografii (w artykułach się tego zwykle nie stosuje, z racji niewielkiej objętości, chyba że cały artykuł opiera się na pracy jednego, innego autora). Podobnie z materiałem fotograficznym - zasada jest uzyskanie zgody autora i podanie jego autorstwa przy opisie fotografii. Nie widzę tutaj żadnych zagrożeń przypadkowym "ukaraniem" uczciwych ludzi - owszem może pojawić się redakcyjna pomyłka (ludzie są omylni) w opisie zdjęć, ale to się załatwia poprzez sprostowania.

Co do wykorzystania czegoś przypadkowo - to może przybliżysz to w postaci przykładu? Bo nie bardzo widzę możliwość przypadkowego wmontowania w swój film czyjejś pracy. Jedyny problem może być czasem w zweryfikowaniu czy dana rzecz jest chroniona prawem autorskim lub nie. Ale no cóż ... wyjaśnienie tej sprawy leży po stronie autora, który z tego korzysta. W przypadkach wątpliwych lepiej tego nie wykorzystywać.

Co do korzystania z urywków filmów i innych utworów - to nie jestem pewny (nie moja branża), ale zdaje się istnieją jakieś uregulowania w tym zakresie ile i czy w ogóle można z tego korzystać. Znowu obowiązek sprawdzenia spada na tworzącego coś gdzie wykorzystuje się cudzą pracę - i chyba słusznie. Osobiście też nie widzę problemu - bo tak naprawdę "dzieła" polegające na zmontowaniu fragmentów cudzych prac i cudzej własności raczej trudno nazwać czymś wartościowym. A nie oszukujmy się na Youtube można znaleźć wiele filmów, które kompletnie "olewają" jakiekolwiek prawa autorskie - nie mów, że tego nie zauważyłeś?

Znowu odniosę się do własnych doświadczeń. Kiedyś opublikowałem kilkudziesięcio-stronnicowy poradnik (dotyczący wykorzystywania broni palnej podczas rekonstrukcji historycznych) i umieściłem go w sieci. Zresztą z informacją, że daję swobodę w jego wykorzystaniu. Pomimo tego kilku właścicieli stron grup rekonstrukcyjnych zwróciło się z pytaniem czy mogą to umieścić na swoich stronach, a jedna z fundacji zajmująca się rekonstrukcjami poprosiła o możliwość wydania drukiem w celach niekomercyjnych i takową zgodę bez roszczeń z mojej strony uzyskała. Podobnie jak kiedyś w zupełnie innej kwestii - stworzenia dodatku do gry komputerowe - symulatora, gdy chciałem wykorzystać fragmenty cudzej pracy (umieszczonej w necie i dostępnej nieodpłatnie) po prostu zwróciłem się mailowo do jej autora o zgodę (i wcale mi nie przeszkadzało, że autor pochodził z daleka i trzeba było pokonać "barierę językową"), która uzyskałem. Podobnie postępowano w przypadku wykorzystania moich prac tyczących dodatków do innych symulatorów. Jak mnie uczy doświadczenie, jak ktoś chce wykorzystać coś w sposób uczciwy i nie budzący wątpliwości to rozwiązanie znajdzie czyli wg mnie dla uczciwych, o których się obawiasz nie ma jednak problemu.

To, że w skrajnym przypadku niektóre portale nie zwracające uwagi na poszanowanie praw autorskich mogą zniknąć, to może i prawda. Ale życie nie znosi próżni w to miejsce pojawią się inne - szanujące porządek prawny i prawo własności autorów.

Tofik napisał(a):Serwisy typu Megaupload nie były tworzone z myślą, by umożliwiać piractwo. Miał służyć po prostu do wymiany plików (np. własnych zdjęć), a jakich to już zależało od użytkowników.
Życie nie znosi próżni - w to miejsce powstaną inne, które w taki czy inny sposób będą się zabezpieczały przed użyciem ich w celach niezgodnych z prawem.

Przykład z biblioteką jest moim zdaniem chybiony - ja bym zastosował inny. Czy można zamknąć knajpę, w której odbywa się działalność niezgodna z prawem (uprawia jawnie nielegalny hazard, handel środkami odurzającymi, czerpie korzyści z nierządu itd.), bo właściciel ma głęboko gdzieś co się w niej dzieje i nie zamierza na to zwracać uwagi.

Niestety kij ma zawsze dwa końce ...
21.01.2012 12:40
Odpowiedz cytując ten post
Offline
Student
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 262
Dołączył: 22.11.2011
Okres:
Post: #23
RE: ACTA
Cytat:Przykład z biblioteką jest moim zdaniem chybiony - ja bym zastosował inny. Czy można zamknąć knajpę, w której odbywa się działalność niezgodna z prawem (uprawia jawnie nielegalny hazard, handel środkami odurzającymi, czerpie korzyści z nierządu itd.), bo właściciel ma głęboko gdzieś co się w niej dzieje i nie zamierza na to zwracać uwagi.

Dobry przykład, tylko, że właściciel nie zawsze ma to głęboko gdzieś.
O ile dobrze pamiętam, tak ze 4 lata temu, Rapidshare zdecydowanie wygrywał z innymi w dziedzinie serwis służący do wrzucania plików - w dużej mierze przez to, że z Rapida można było ściągnąć dosłownie wszystko. Strona przestała być tak popularna, gdy właściciele (z własnej woli + z na podstawie wyroków sądowych) wzięli się za monitorowanie plików i wyrzucanie pirackich treści. Godne pochwały, tylko, że dokonanie takich rzeczy jak zamknięcie Odsiebie.com czy właśnie ograniczenie piractwa na Rapidzie dało się zrobić bez ACTA i odpowiedzialności zbiorowej. Tym bardziej, że półtora roku sąd w Kalifornii uznał Rapidshare za legalną stronę http://www.pcformat.pl/News-Rapidshare-j...lny,n,5487
Walka z piractwem (choć beznadziejna, podobnie jak z pijanymi kierowcami) - tak (aczkolwiek do praw autorskich w obecnej formie nie jestem przekonany), ale bez naruszania interesów pozostałych internautów.
21.01.2012 13:24
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Użytkownik
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 56
Dołączył: 09.01.2012
Okres: Starożytność
Post: #24
RE: ACTA
Oczywiście jestem przeciw.
Walka z piractwem i ACTA jest tylko kopią walki z terroryzmem, dzięki której przepychano Patriot Act. Tu chodzi o obiecanie ludziom bezpieczeństwa, a serwowanie im poprzez szkoły i media świata, który przy każdym naszym kroku tylko czeka, aby podstawić nam nogę. Społeczeństwo przestraszone "atakami terrorystów" i innymi wyimaginowanymi wrogami ludzkości odda całą swoją wolność tylko po to, aby dalej pogrążać się w tym strachu o jutro i dalej być na każdym kroku śledzonym.
A w ogóle... co rządowi do piractwa? Fakt, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ale czy to rząd wydaje książki, nagrywa piosenki, albo kręci filmy? Moim zdaniem sprawa jest prosta: producent/autor czegoś przed udostępnieniem swojego produktu na rynek decyduje czy jakaś część jego produktu może być udostępniona, jeśli tak to komu, w jakich granicach itp. Wtedy dajmy na to pisarz udostępni 50 stron ze swojej nowej książki i żaden pospolity złodziej nie będzie się mógł tłumaczyć, że nie miał jak sprawdzić jakości produktu, a nie chciał wyrzucać pieniędzy w błoto. To samo z muzyką: gdzie udostępniamy i w jakiej ilości. Jeśli ktoś kogoś okradnie, to jest to prywatna sprawa pomiędzy dystrybutorami i producentami, którzy powinni nawiązać ze sobą współpracę, a nawet jak będzie trzeba to podpisać umowę. Gdybym ja zapewniał innym internet, to mógłbym przysiąc pewnym wytwórniom, że ich produkty jeśli nie będą publikowane na wyznaczonych przez nich zasadach, łamią prawo i jestem w stanie wydać kogo trzeba.
Ale czy odpowiednią drogą do takiego kompromisu jest dawanie organom ścigania danych osobistych na nasz temat, prywatnej korespondencji, listy odwiedzanych stron i haseł? Najlepiej bez żadnego podejrzenia o łamanie prawa, nie mówiąc już o zgodzie prokuratora?
Żal mi tych, którzy dają się na to nabierać. Ile jeszcze muszą wam zabrać, żebyście przejrzeli na oczy...

''Polski inteligent musi mieć własne zdanie jeśli jest to zdanie podzielane przez wszystkich innych. Powtarza banały i nawet nie przyjdzie mu do głowy, aby zadać jakieś pytanie. Uwielbia być w masie, stać po słusznej stronie i śpiewać w chórze.'' R.A.Z
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.01.2012 13:36 przez Robert Grunholz.)
21.01.2012 13:35
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Razorblade1967
Unregistered
     
  Okres:
Post: #25
RE: ACTA
Robert Grunholz napisał(a):A w ogóle... co rządowi do piractwa? Fakt, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ale czy to rząd wydaje książki, nagrywa piosenki, albo kręci filmy?

Nie pisze, nie wydaje itd. Tyle, że płacisz podatki utrzymując państwo jako takie, to to państwo ma przynajmniej starać zapewnić Tobie bezpieczeństwo. Tzw. "piractwo" jest taką sama działalnością przestępczą jak każda inna, państwo ma obowiązek chronić obywatela przed byciem okradzionym - obojętnie jakich chronionych prawem dóbr to dotyczy. Czy negujesz działania zapobiegające kradzieży samochodu, okradania domów i sklepów? Chyba nie - to czemu zdziwienie budzi działanie zmierzające do kradzieży dóbr chronionych prawem autorskim?

Robert Grunholz napisał(a):Żal mi tych, którzy dają się na to nabierać. Ile jeszcze muszą wam zabrać, żebyście przejrzeli na oczy...

Niestety - próba skutecznych działań zapobiegających przestępczości zawsze prowadzi do ograniczania pewnych swobód. Czy przesadnie? Nie wiem? Jak na razie "parę latek" na tym świecie żyję i jakoś tego nie odczuwam. Tzw. "wolność" jest tylko pustym hasłem.

Na co dzień wszyscy pyszczą, że im się "wolność" ogranicza, że "inwigiluje", że zmusza do "podawania danych", że "kontroluje i monitoruje" i władza czy policja jest "be". Ale niech tylko takiemu okradną chałupę, ukradną samochód, obiją gębę czy przejadą dzieciaka to zaraz krzyczy "gdzie jest policja" (władza, służby itd.), dlaczego ma tak małe uprawnienia, czemu nie "kontroluje i monitoruje" a winnemu sami najchętniej by urwali jaja, albo zakopali po szyje w mrowisku jakby im na to pozwolić. Tak - punkt widzenia, zależy od miejsca siedzenia - tyle, że po prostu gdy dana działalność przestępcza nie dotyczy nas osobiście (a stosunkowo niewiele osób jest narażona na kradzież własności intelektualnej - w porównaniu z innymi zagrożeniami) to oczywiście przyjmuje zupełnie "inny punkt widzenia". Szczególnie gdy wielu (co tu ukrywać) z tego korzysta i jeszcze potrafi stwierdzić, że nie robi nic złego. Bo to przecież sprzedający "jest zły", bo "nas" nie stać na kupienie jego produktu - to sobie nie kupimy, tylko "potestujemy" ... A w ogóle to wszystko sprawka "wielkich koncernów", a oni są bogaci, a bogatego można okraść, bo i tak ma "za dużo".
21.01.2012 14:14
Odpowiedz cytując ten post
Offline
Użytkownik
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 56
Dołączył: 09.01.2012
Okres: Starożytność
Post: #26
RE: ACTA
Cytat:Nie pisze, nie wydaje itd. Tyle, że płacisz podatki utrzymując państwo jako takie

Z musu.

Cytat:to to państwo ma przynajmniej starać zapewnić Tobie bezpieczeństwo.

Mój dom jest moją twierdzą. Mogę płacić podatki na utrzymywanie porządku, ale jeśli to dotyczy ulicy. Ktoś mnie okradnie? Cóż... to moja wina. Nie byłem należycie zabezpieczony.

Cytat:Tzw. "piractwo" jest taką sama działalnością przestępczą jak każda inna,

No to niech walczą z tymi piratami, kto im broni? Ja po prostu nie chcę, żeby organy ścigania bez żadnych podejrzeń mogły mnie inwigilować. Co jeszcze? Kamery w domu dla mojego bezpieczeństwa?

Cytat:państwo ma obowiązek chronić obywatela przed byciem okradzionym


Państwo ma taki obowiązek? O kurczę... a ja byłem tak głupi i do tej pory myślałem, że państwo ma chronić obywatela przed okradzeniem jeśli ten sobie tego życzy. Może nie chce karać przestępców którzy go pobili? Kto wie, kto wie...

Cytat:obojętnie jakich chronionych prawem dóbr to dotyczy.


Kolega bierze wszystko na taką logikę, a problem jest o wiele bardziej złożony niż mu się wydaje. Od lat trwają zażarte dyskusje na temat praw autorskich i patentów, jeszcze nikt pozostałych nie przekonał do swoich racji. Póki tego nie uzgodnią nie traktuje tego jak wszystkich innych dóbr. To nie zależy od naszego widzi mi się.

Cytat:Czy negujesz działania zapobiegające kradzieży samochodu, okradania domów i sklepów?


Jeśli okradziony sobie życzy policji, to proszę bardzo. Jeśli nie, to won z mojego mieszkania. Ale jak rozumiem przez to pochwalamy działania prewencyjne? "Śledźmy 40 milionów ludzi - a nuż przeczytamy w korespondencji jednego z nich że coś ukradł".

Cytat:Chyba nie - to czemu zdziwienie budzi działanie zmierzające do kradzieży dóbr chronionych prawem autorskim?

Kolega jest chyba jedynym, który w tak prosty sposób prawa autorskie do czegoś takiego jak książka czy muzyka przyrównuje do samochodu, albo sklepu. Zadziwiające uproszczenie problemu.

Cytat:Niestety - próba skutecznych działań zapobiegających przestępczości zawsze prowadzi do ograniczania pewnych swobód.


Serio? A może niech kolega poda przykładu pewnych rodzajów przestępczości, zobaczymy czy da się im zapobiec w inny sposób.

Cytat:Czy przesadnie? Nie wiem? Jak na razie "parę latek" na tym świecie żyję i jakoś tego nie odczuwam. Tzw. "wolność" jest tylko pustym hasłem.

No to niech kolega podpiszę papierek, na którym wyrazi zgodę na pełen monitoring jego działań i prywatnej korespondencji skoro poczuje się przez to bezpieczniej. Ja sobie tego nie życzę.

Cytat:Na co dzień wszyscy pyszczą, że im się "wolność" ogranicza, że "inwigiluje", że zmusza do "podawania danych", że "kontroluje i monitoruje" i władza czy policja jest "be".


Wszyscy? A nie jakieś... hmm... 5%?

Cytat:Ale niech tylko takiemu okradną chałupę, ukradną samochód, obiją gębę czy przejadą dzieciaka to zaraz krzyczy "gdzie jest policja" (władza, służby itd.), dlaczego ma tak małe uprawnienia, czemu nie "kontroluje i monitoruje" a winnemu sami najchętniej by urwali jaja, albo zakopali po szyje w mrowisku jakby im na to pozwolić.


Nikt ich nie każe słuchać. Nie rozumieją, nie znają się, przemawiają przez nich emocje, są głupi. Nie słuchać.

Cytat:Tak - punkt widzenia, zależy od miejsca siedzenia - tyle, że po prostu gdy dana działalność przestępcza nie dotyczy nas osobiście (a stosunkowo niewiele osób jest narażona na kradzież własności intelektualnej - w porównaniu z innymi zagrożeniami)


Ja jestem w pewien sposób na to narażony, ale nie chcę żeby mnie na każdym kroku śledzono. Wolę już żeby mnie okradali.

Cytat:Szczególnie gdy wielu (co tu ukrywać) z tego korzysta i jeszcze potrafi stwierdzić, że nie robi nic złego. Bo to przecież sprzedający "jest zły", bo "nas" nie stać na kupienie jego produktu - to sobie nie kupimy, tylko "potestujemy" ...

Tyle że to faktycznie jest jedna z głównych przyczyn takiej ilości piratów. Ja bym to jednak obwiniał państwo, a nie sprzedającego. Ceny...

Cytat:A w ogóle to wszystko sprawka "wielkich koncernów", a oni są bogaci, a bogatego można okraść, bo i tak ma "za dużo".

A co mnie obchodzi zdanie jakichś śmierci moralnych po komunie? Takich ludzi przy ewentualnej rewolucji jako pierwszych spuści się w jej kiblu.

''Polski inteligent musi mieć własne zdanie jeśli jest to zdanie podzielane przez wszystkich innych. Powtarza banały i nawet nie przyjdzie mu do głowy, aby zadać jakieś pytanie. Uwielbia być w masie, stać po słusznej stronie i śpiewać w chórze.'' R.A.Z
21.01.2012 14:37
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Uczeń
Zasłużony
     
Liczba postów: 52
Dołączył: 28.10.2011
Okres: Polska pod zaborami
Post: #27
RE: ACTA
Witam wszystkich ponownie,


a co powiecie na to?




http://www.sagepark.pl/
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.01.2012 16:45 przez Zeus.)
21.01.2012 16:44
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Student
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 262
Dołączył: 22.11.2011
Okres:
Post: #28
RE: ACTA
Kwestia piractwa też nie jest bezdyskusyjna http://www.idg.pl/news/373296/piraci.kup...ctwie.html
21.01.2012 17:12
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Capitán General
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 319
Dołączył: 18.11.2011
Okres: Dzieje najnowsze
Post: #29
RE: ACTA
(21.01.2012 17:12)Tofik napisał(a):  Kwestia piractwa też nie jest bezdyskusyjna http://www.idg.pl/news/373296/piraci.kup...ctwie.html

Cytat:Co więcej, użytkownicy serwisów p2p z filmami kupują legalnie treści znacznie częściej niż zwykli użytkownicy, którzy nie oglądają pirackich kopii. Z badań wynika, że wielu internautów, ściąganie nielegalnych kopii traktuje jako dobra metodę sprawdzenia wartości produktu przed zakupem.

Oczywiście, że tak jest. A koncerny boli to, że konsument staje się coraz bardziej wymagający i byle czego nie kupi.

''Dyktatury dzielą się na dobre i złe. Demokracja jest zawsze głupia.''
21.01.2012 17:58
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Razorblade1967
Unregistered
     
  Okres:
Post: #30
RE: ACTA
Zeus napisał(a):a co powiecie na to?

Niezła propaganda ... No tak patenty są złe, bo biedni i głodujący. Zapewne chwytliwe dla niektórych, ale mnie to zalatuje propagandą rodem z poprzedniego systemu. Zabrać bogatym i dać biednym. Mnie to jakoś nie rusza, choć do tych bogatych zdecydowanie się nie zaliczam.

Robert Grunholz napisał(a):Kolega jest chyba jedynym, który w tak prosty sposób prawa autorskie do czegoś takiego jak książka czy muzyka przyrównuje do samochodu, albo sklepu. Zadziwiające uproszczenie problemu.
To taki sam produkt jak każdy inny i tylko inna jest forma kradzieży, ale to jedyna różnica.

Kolego "Robert Grunholz" - akurat rozumiem Twój pogląd, bo trudno zaprzeczyć, że poglądy stanowiące, że im mniejsza ingerencja państwa tym lepiej, że bezpieczeństwo powinniśmy sobie zabezpieczać sami itd. Tyle, że to taka sama utopia jak poglądy całkowicie przeciwne czyli państwa nadopiekuńczego, w którym wszyscy będą równi i szczęśliwi. Kojarzysz? Byli i tacy teoretycy ustrojowi, co z tego wyszło chyba sam wiesz.

Problem polega na rozsądnym wypośrodkowaniu - a to niestety jest trudne. Zawsze będą się ścierać zwolennicy bezpieczeństwa zapewnianego przez państwo od tzw. "wolnościowców" w zasadzie uważających, że państwo jako takie jest mało potrzebne. Tyle, że jest jeden problem - owszem możesz uważać, że swoje bezpieczeństwo zapewnisz sobie sam w stylu "mój dom moją twierdzą" czyli rewolwer pod poduszką, worki z piaskiem w oknach i karabin na podorędziu. Z domu też możesz wyjeżdżać tylko opancerzonym samochodem (oczywiście żartuję i przerysowuję celowo). problem zaczyna się właśnie dopiero wtedy, gdy zaczynasz posiadać dobra, których nie jesteś sam chronić. Np napiszesz książkę czy stworzysz grę komputerową albo stworzysz coś sensownego i opatentujesz wytwór Twojej wiedzy i pracy - kto będzie chronił Twoje interesy, aby Cię nie okradano? Bo zawsze znajdą się tacy, co to w imię szemranych idei stwierdzą, że skoro ich nie stać to mogą Cię bezkarnie okraść. Jednak potrzebujesz do tego jakiegoś "państwa" i jakiegoś "systemu" ...
21.01.2012 19:02
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz