książka

Ankieta: Czy jesteś za wprowadzeniem ACTA w życie?
Tak
Nie
Nie mam zdania
[Wyniki ankiety]
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.
Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 2 Głosów - 3.5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
ACTA - początek inwigilacji obywatela?
Razorblade1967
Unregistered
     
  Okres:
Post: #41
RE: ACTA
slimak02 napisał(a):Ale fakt, sędzia też uważał, że należy udokumentować plagiat tak, by było jasne, kto jest autorem wizerunku krasnala. Poza tym przyznał, że oba są podobne, ale radził zebrać więcej materiałów na temat autorstwa krasnoludków.

Jak napisałem - to sąd mający dostęp do informacji i dokumentacji, których my nie mamy rozstrzygnie czy jest to bezprawne użycie znaku zastrzeżonego przez kogoś innego czy nie. Dopóki rozstrzygnięcia sądowego nie ma (a jak sam napisałeś sędzia też ma wątpliwości i brakuje mu danych do rozstrzygnięcia), to tak naprawdę w zasadzie od nijakiej "władzy" nie można wymagać interwencji. Po prostu trzeba czekać na prawomocny wyrok sądu - my to sobie możemy po prostu podywagować i tyle ... tyle, że guzik to wniesie. To sprawa cywilna, oczywiście jak zwykle chodzi o kasę jak przypuszczam - o nijakim działaniu "z urzędu" nie mam mowy. Masz prawo sympatyzować z jedną ze stron (mnie akurat obie są doskonale obojętne), ale i tak to sąd rozstrzygnie kto w tym sporze ma rację.
21.01.2012 23:49
Odpowiedz cytując ten post
Offline
Uczeń
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 9
Dołączył: 21.01.2012
Okres:
Post: #42
RE: ACTA
Oskarius napisał(a):Tak się składa, że obrazek jest z gry którą kupiłem legalnie.
A masz prawo na kopiowanie obrazka z gry (faktycznie: fragmentu gry) i udostępnianie go w sieci? Nie? Jesteś piratem. W dodatku ja teraz kompletnie nie celowo jestem również, ponieważ otwierając tę stronę forum pobieram ten obrazek na dysk (cache przeglądarki). Warto przy okazji zaznaczyć, że oglądanie filmów / słuchanie muzyki / czytanie "online" nie różni się niczym od pobrania tego na dysk twardy, ponieważ jeśli odtwarzamy coś "przez przeglądarkę", to de facto ściąga się to na dysk (inaczej nie moglibyśmy tego odtworzyć).

Jestem jednym z przeciwników praw autorskich i patentów. Bynajmniej nie uważam się, jak kolega Razorblade1967 zapewne uważa teraz mnie, za ideologicznego spadkobiercę poprzedniego systemu. Wcale też nie sądzę, że należy zabierać bogatym i dawać biednym. To kompletnie inna sprawa.

Najpierw a propos biednych i bogatych (o prawach autorskich i patentach kolejny akapit):
Jestem przeciwnikiem wszelkich koncesji, licencji, praw do wykonywania jakichś zajęć, pozwoleń et cetera, bo powoduję one monopole (tak, monopole i kartele nie są immamentną cechą wolnego rynku czy kapitalizmu, a czymś charakterystycznym dla czegoś, co mamy obecnie i co Stanisław Michalkiewicz określił jako kapitalizm kompradorski - czyli system, w którym (w przeciwieństwie do typowego kapitalizmu) o dostępie do dóbr nie decyduje pracowitość człowieka i jego działania, a przynależność do sitwy (a tylko sitwę stać na koncesje za kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy!).
Wypowiedź np.:
http://tnij.com/michalkiewicz

Patenty natomiast działają na korzyść monopoli. Dążę do tego, że nie jestem za "zabieraniem bogatym i dawaniem biednym" tylko nie za utrzymywaniem pewnej grupy bogatych jako bogatych na siłę i uniemożliwianie tym biednym konkurowania z nimi.
Przepraszam, ale jeśli coś wymyślę i inny człowiek potrafi zrobić to sobie sam, to dlaczego mam mu tego zakazać? Idźmy dalej - jeśli ten człowiek zrobił to i postanawia to sprzedać, dlaczego ja mam mieć prawo ukarania go? Za co? Za jego pracę? Załóżmy, że do dnia dzisiejszego nikt nie wymyślił butów. Nagle wymyślam buty i idę je opatentować - cały kraj ma kupować buty tylko ode mnie? (wyjaśnienie dlaczego kursywą - dalej) Patenty powodują zastopowanie rozwoju tego, co wynalazł ktoś przed nami, nie pozwalają na ewolucję towarów i implikuję wiele innych negatywnych zjawisk. Ponadto - zdarza się, że dwie osoby na świecie wpadają na podobny pomysł i czasami patent czy prawo autorskie można złamać nie wiedząc o tym i zostać ukaranym za swój pomysł. Samo to jest zjawiskiem negatywnym i nie przyjmę kontrargumentu "ale to rzadko, więc można przymknąć oko".

Jeśli chodzi o prawa autorskie jako takie czyli z definicji ochronę autorów i pozwolenie im na czerpanie dochodów ze swojej działalności i twórczości, to zacznijmy od jednej rzeczy, która tu się pojawiała, a jest, moim zdaniem, kłamstwem. I to wierutnym.
Pobranie pliku z internetu nie jest kradzieżą. Wykonanie operacji "kopiuj" na komputerze nie jest kradzieżą. Strumień bitów nie jest kradzieżą. Nagranie czegoś na płytę CD nie jest kradzieżą...
Kradzież powoduje stratę u kogoś - jeśli złodziej zabiera ze sklepu płytę - wyrządza szkodę, ponieważ ktoś wcześniej za nią zapłacił, kupił i tak dalej. Natomiast skopiowanie tego utworu już kupionego nie jest kradzieżą, ponieważ nikt nie traci nic. To taka sama praca "odtwórcza" jak wykonywanie wspomnianych wyżej butów i nie powinna być zabraniana - proszę teraz Czytelnika przeczytać tekst z akapitu wyżej, napisany kursywą - to mam właśnie na myśli, jest to to samo, tylko że o wiele prostsze i zautomatyzowane.

Oczywiście teraz posypią się tony argumentów, że jak to, że autorzy nic nie zarobią, że nie będą przez to tworzyć i w efekcie skończymy w strasznym świecie, w którym nie będzie, poezji, prozy, muzyki, gier komputerowych, ani filmów - no po prostu pustka twórcza, nicość, niebyt i próżnia. Nie jest to prawdą, na pewno nie dowodem, ale poszlaką jest artykuł przytoczony kilka postów wcześniej o tym, ile ci źli piraci kupują w porównaniu do nie-piratów. I robią to z różnych powodów - żeby docenić autora po sprawdzeniu z czym mają do czynienia czy po prostu wolą mieć ładny oryginał na półce. Kiedyś, w historii (nie muszę tego chyba tłumaczyć, bo jesteśmy na forum historycznym) istniała taka instytucja jak mecenas sztuki. Gdyby nagle wartościowi autorzy nie mogli tworzyć, nie uważacie, że nie znaleźliby się ludzie mający odpowiednie środki by ich wspomóc? "Czasy się zmieniły"? No proszę...

Na poparcie swoich argumentów podaję artykuł Pana Miąsika:
http://tnij.com/miasik
który to pan Miąsik ma, uważam, parę istotnych rzeczy do powiedzenia w temacie i robi to w tym artykule.

Kolejną rzeczą wartą uwagi zainteresowanych tematyką praw autorskich, jest wystąpienie Pana o nazwisku Stephan Kinsella, niestety tylko po angielsku, pod filmami transkrypcja jednak tylko w języku angielskim - tak czy inaczej warto przeczytać z uwagą.
http://tnij.com/kinsella

Teraz o samym ACTA:
Jak wynika z powyższego jestem przeciwnikiem praw autorskich i patentów, co jest tożsame z byciem przeciwnikiem ACTA. Nie byłbym jednak aż tak zażarcie przeciwny tylko z tego powodu i proszę nie oceniać mnie "pewnie jest leniem, nie pracuje, pije piwo przed telewizorem z pieniędzy z zasiłku, nie ma żadnej oryginalnej książki, ani płyty, a w dodatku chce zabierać bogatym i dawać biednym - pewnie komunista jakiś".
ACTA jest zamachem na wolność. Słowo "wolność" w dzisiejszych czasach (podobnie jak "patriotyzm) jest słowem kompletnie nierozumianym. (Ci, którzy uważają, że rozumieją np. "patriotyzm", w mojej ocenie w większości rozumują połowicznie, bo myślą o historii, o miłości do ojczyzny, a nie przyczynach dla których coś takiego jak patriotyzm w ogóle powstał, ale wróćmy do tematu).
ACTA pozwala na "ograniczenie wolności w imię bezpieczeństwa", niech wypowie się za mnie Thomas Jefferson "Ci którzy rezygnują z Wolności w imię bezpieczeństwa, nie zasługują na żadne z nich." - jest to zdanie uniwersalne i nie zależy od "czasów", co niektórzy starają się mi wmówić.
Każdy człowiek powinien mieć możliwość zdecydowania o sobie i czy pozwala komuś wtykać nos w swoje sprawy.
Wolność Twojej pięści jest ograniczona TYLKO bliskością mojego nosa. Jednak jeśli pozwalam Ci uderzyć się w twarz, to żadnej policji nic do tego.
I tu moje poglądy są zbieżne z Robertem Grunholz (przy okazji: nazwisko też się odmienia?).

Razorblade1967 napisał(a):Kolego "Robert Grunholz" - akurat rozumiem Twój pogląd, bo trudno zaprzeczyć, że poglądy stanowiące, że im mniejsza ingerencja państwa tym lepiej, że bezpieczeństwo powinniśmy sobie zabezpieczać sami itd. Tyle, że to taka sama utopia jak poglądy całkowicie przeciwne czyli państwa nadopiekuńczego, w którym wszyscy będą równi i szczęśliwi. Kojarzysz?
Nie, nie, nie. To, że zapewniam sobie bezpieczeństwo, to nie jest utopia. Utopią (a więc prawdziwą drugą "ścianą", w opozycji do państwa nadopiekuńczego), jest pogląd, że można sprywatyzować wojsko i policję i że każdy może mieć swoje (bo i takie głosy zagorzali libertarianie podnoszą). Natomiast utopią nie jest, że policja nie wtrąca się, dopóki nie poproszę o pomoc. Np. mogę olać złodzieja i wcale go nie ścigać. Tzn. powinienem móc i nikomu nic do tego. Może chciałem, żeby mnie okradli? Może jestem masochistą i lubię jak mnie biją? To przypadki skrajne, wiem, jednak chciałem to odpowiednio wyjaskrawić. Państwo powinno zapewniać to, czego obywatel nie jest w stanie - czyli powinien istnieć aparat w postaci policji (i w razie potrzeby innych organów ścigania), który reaguje kiedy widzi złamanie prawa, jednak pyta mnie o zdanie i ściga i łapie złodzieja, jeśli to zgłoszę.
22.01.2012 15:55
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Zapluty karł reakcji
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 56
Dołączył: 09.01.2012
Okres: Starożytność
Post: #43
RE: ACTA
Cytat:(przy okazji: nazwisko też się odmienia?)

Nie.
ACTA to dla mnie po prostu nowa nazwa. Nazwa dla tego samego, co Amerykanie poznali już jako Patriot Act. Tym razem jednak chwytają się ostatniego bastionu wolności słowa, a nie praw typu "niewinny dopóki nie udowodnimy mu winy". Takie zasady już chyba nikogo nie obchodzą, a my (tzw. utopiści) chcemy po prostu powrotu do czasów, kiedy pewne słowa, zasady i reguły stanowiły świętość. Dzisiaj rządy podcierają się nawet konstytucją.

''Polski inteligent musi mieć własne zdanie jeśli jest to zdanie podzielane przez wszystkich innych. Powtarza banały i nawet nie przyjdzie mu do głowy, aby zadać jakieś pytanie. Uwielbia być w masie, stać po słusznej stronie i śpiewać w chórze.'' R.A.Z
22.01.2012 16:47
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Razorblade1967
Unregistered
     
  Okres:
Post: #44
RE: ACTA
Robert Grunholz napisał(a):Takie zasady już chyba nikogo nie obchodzą, a my (tzw. utopiści) chcemy po prostu powrotu do czasów, kiedy pewne słowa, zasady i reguły stanowiły świętość.
No i w sumie i tak sobie każdy został przy swoich poglądach (zresztą jak to zwykle w takich sytuacjach bywa) - do których oczywiście ma prawo. A tak poważnie to osobiście mnie ta cała ACTA "wali" - ani ze mnie twórca (ech ...te parą artykułów to raczej hobbystycznie niż zarobkowo i to w takiej wąskiej dziedzinie, że kopiowanie raczej nie grozi), ani "komputerowy pirat" ...

Swój udział w tej dyskusji (bo ile możemy to wałkować, w sumie wygłosiliśmy swoje poglądy i tyle - powtarzać się nie ma sensu) zakończę jednym stwierdzeniem - jak zwykle jest więcej paniki, umiejętnie podsycanej przez media i różnych "ludzików" z peryferiów polityki co przy tej okazji chcą "zabłysnąć" (bo już ich życie dawno skierowało na boczne tory) niż to wszystko jest warte. Będzie z tego "burza w szklance wody" i tyle. Wspomnicie moje słowa ... ale dopiero za jakiś czas.
22.01.2012 17:33
Odpowiedz cytując ten post
Offline
Uczeń
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 9
Dołączył: 21.01.2012
Okres:
Post: #45
RE: ACTA
Razorblade1967 napisał(a):jak zwykle jest więcej paniki, umiejętnie podsycanej przez media i różnych "ludzików" z peryferiów polityki co przy tej okazji chcą "zabłysnąć" (bo już ich życie dawno skierowało na boczne tory) niż to wszystko jest warte. Będzie z tego "burza w szklance wody" i tyle. Wspomnicie moje słowa ... ale dopiero za jakiś czas.
Wiem (wiemy?), że najczęściej jest tak, że trochę jest głośno, a później po "burzy w szklance wody" jest cisza, naprawdę wiem. Mimo to ja osobiście obawiam się, że to takie prawa przesuwają po trochu granice. I boję się w związku z tym, że koniec końców obudzimy się z przysłowiową ręką w nocniku.
Tu (ACTA) - będą mogli nas kontrolować, jeśli będą chcieli.
W tym roku w Polsce ma wejść nowa ustawa SIO (System Informacji Oświatowej), która pozwoli archiwizować "wrażliwe informacje o uczniach" - nie tylko jak się uczą, z czego są dobre, ale nawet czego się boją. Dodaj tylko te dwie rzeczy i jest już naprawdę niebezpiecznie...

Oczywiście rządzący mówią, że to dla naszego dobra...
22.01.2012 17:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Magister
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 406
Dołączył: 28.11.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #46
RE: ACTA
(22.01.2012 17:56)Adrian G. napisał(a):  
Razorblade1967 napisał(a):jak zwykle jest więcej paniki, umiejętnie podsycanej przez media i różnych "ludzików" z peryferiów polityki co przy tej okazji chcą "zabłysnąć" (bo już ich życie dawno skierowało na boczne tory) niż to wszystko jest warte. Będzie z tego "burza w szklance wody" i tyle. Wspomnicie moje słowa ... ale dopiero za jakiś czas.
Wiem (wiemy?), że najczęściej jest tak, że trochę jest głośno, a później po "burzy w szklance wody" jest cisza, naprawdę wiem. Mimo to ja osobiście obawiam się, że to takie prawa przesuwają po trochu granice. I boję się w związku z tym, że koniec końców obudzimy się z przysłowiową ręką w nocniku.
Tu (ACTA) - będą mogli nas kontrolować, jeśli będą chcieli.
W tym roku w Polsce ma wejść nowa ustawa SIO (System Informacji Oświatowej), która pozwoli archiwizować "wrażliwe informacje o uczniach" - nie tylko jak się uczą, z czego są dobre, ale nawet czego się boją. Dodaj tylko te dwie rzeczy i jest już naprawdę niebezpiecznie...

Oczywiście rządzący mówią, że to dla naszego dobra...
Wypisz wymaluj jak w książce A. Huxleya: ,,Nowy Wspaniały Świat" nam się szykuje. Albo jak u Orwella- ,,Rok 1984", a przy władzy mamy ,,Folwark Zwierzęcy".
22.01.2012 18:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Capitán General
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 319
Dołączył: 18.11.2011
Okres: Dzieje najnowsze
Post: #47
RE: ACTA
Prościej chyba nie można:

http://krzysztofgonciarz.home.pl/krzyszt...e-oznacza/

P.S. W myśl przepisów ACTA rozpowszechniłem tutaj link bez zgody autora jego zawartości. Zeus i Quik jako właściciele muszą podać moje dane odpowiednim władzom lub autorowi jeśli będzie taka potrzeba.

''Dyktatury dzielą się na dobre i złe. Demokracja jest zawsze głupia.''
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.01.2012 00:23 przez Cebuś.)
24.01.2012 00:22
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Magister
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 406
Dołączył: 28.11.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #48
RE: ACTA
A Pani Basia wiedziała o tym już w 2009 roku.... Czemuśmy się dopiero teraz obudzili.... -



Link oczywiście bez zgody autorki, ale chyba się nie obrazi Uśmiech
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.01.2012 00:35 przez slimak02.)
24.01.2012 00:33
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Capitán General
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 319
Dołączył: 18.11.2011
Okres: Dzieje najnowsze
Post: #49
RE: ACTA
Cytat:- Umowa ACTA w niczym nie zmieni polskiego prawa, także w sferze praw internautów i funkcjonowania Internetu - zapewniał na konferencji prasowej po spotkaniu z premierem Michał Boni.
- tvn24.pl

Jeśli tak, to po jakiego nam ona potrzebna?

Cytat:Nie możemy tego nie podpisać. Wszystkie kraje europejskie to podpisały (...), myślę, że jest trochę za późno, ten proces przecież trwa tak naprawdę od 2006 roku, Polska w nim uczestniczy od 2008 roku - przekonywał w RMF FM minister administracji i cyfryzacji Michał Boni
- tvn24.pl

Przecież za takie słowa ci krętacze, złodzieje, bandyci i frajerzy powinni zostać postawieni przed Trybunałem Stanu i w najlepszym dla nich przypadku gnić za kratami.

''Dyktatury dzielą się na dobre i złe. Demokracja jest zawsze głupia.''
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.01.2012 12:08 przez Cebuś.)
24.01.2012 12:07
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Uczeń
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 9
Dołączył: 21.01.2012
Okres:
Post: #50
RE: ACTA
Mówi się nam, że "ACTA nie zmienia prawa polskiego" - może i tak, ale:

Art. 91 Konstytucji RP:
Cytat:1. Ratyfikowana umowa międzynarodowa, po jej ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej, stanowi część krajowego porządku prawnego i jest bezpośrednio stosowana, chyba że jej stosowanie jest uzależnione od wydania ustawy.

2. Umowa międzynarodowa ratyfikowana za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie ma pierwszeństwo przed ustawą, jeżeli ustawy tej nie da się pogodzić z umową.

3. Jeżeli wynika to z ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą Polską umowy konstytuującej organizację międzynarodową, prawo przez nią stanowione jest stosowane bezpośrednio, mając pierwszeństwo w przypadku kolizji z ustawami.

Swoją drogą - do Warszawy mam niedaleko i byłem na dzisiejszej manifestacji. Słyszałem, że telewizje/serwisy internetowe podawały od 500 do 1000 osób. Wg moich szacunków już około 16 było 2-3 tysiące, a w kulminacyjnym momencie określam na 5-6.

Wyszła nawet dobrze, mimo skrajnie różnych środowisk, biorących udział (prawicowcy, kolibry, anarchiści, syndykaliści, chadecja - nie jestem pewien wszystkich, ponieważ był zakaz przynoszenia symboli partyjnych). Organizator - młody bardzo człowiek, w miarę dobrze sobie radził i mówił o solidarności między wszystkimi zebranymi w jednej sprawie, dzięki czemu ludzie faktycznie byli zgodni.
24.01.2012 23:16
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz