książka

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Bitwa o Monte Cassino - Mitologia
Offline
Student
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 193
Dołączył: 01.01.2012
Okres:
Post: #1
Bitwa o Monte Cassino - Mitologia
(29.12.2015 15:15)poldas napisał(a):  Ad. Guderian;
...
W polskiej historiografii ostatniej wojny światowej doszło właśnie do takiej mitomanii.
...
Podobnie jest z górą Cassino;
Polacy przypuścili dwa ataki i żaden z nich nie dał oczekiwanego rezultatu.
Gdyby nie francuski atak w dolinie rzeki Liri, to byśmy się "paprali" z tymi niemieckimi spadochroniarzami w dalszym ciągu, bo oni nie opuścili by tego wzniesienia.

Jedno jest pewne - Są mity. Obalane są one na podstawie źródeł archiwalnych i analizy faktów. Nie ma to związku z propagandą.

Już nie mitem, ale po prostu tworzeniem bajek jest przedstawianie historii w stylu profesora mniemanologii stosowanej, Jana Stanisławskiego, wygłaszającego wykład "O wyższości świąt Bożego Narodzenia nad świętami Wielkiej Nocy".
W ten sposób próbuje się przedstawić działania II Korpusu Polskiego pod Monte Cassino oraz działania wojsk francuskich w dolinie rzeki Liri jako odrębne bitwy, nawet jako bitwy konkurencyjne.
Ja zapewniam Cię, Poldas, że to były elementy tej samej bitwy, zaplanowanej przez dowództwo alianckie w sposób przemyślany. Dowództwo alianckie planujące operację przełamania Linii Gustawa miało wiedzę wojskową znacznie większą, niż my wszyscy razem z profesorem Wieczorkiewiczem do spółki.
Nikt z dowództwa alianckiego nie zamierzał dokonać przełamania linii Gustawa na odcinku powierzonym Polakom w rejonie Monte Cassino - bo przez te góry nie dałoby się przeprowadzić na północ kilku alianckich armii wraz z całym ich sprzętem.
Zadaniem polskich oddziałów miało być przede wszystkim wiązanie walką niemieckich sił rozmieszczonych na górach pomiędzy Monte Cassino a Monte Cairo.
Na jednym z forów historycznych chyba rok temu jeden z dyskutantów zamieścił swoje własne zdjęcie terenu walk bitwy zrobione spod szczytu Monte Cairo. Czyli z obszaru działania niemieckich obserwatorów. Na tym zdjęciu widać, że Niemcy mieli doskonały wgląd na niemal całe pole bitwy i że mogli ze swoich pozycji napsuć sporo krwi wojskom alianckim.
Polacy, atakując pozycje niemieckie położone w górach, mieli swój wkład w zwycięstwo wojsk alianckich. Bez względu na to, co w tej kwestii wymyślił i napisał profesor Wieczorkiewicz.
29.12.2015 22:25
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,007
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #2
RE: Westerplatte jak było naprawdę?
Stanisławski to satyryk, a Wieczorkiewicz to śp. historyk.

Jakieś konkurencyjne bitwy?
Przecież to było powiązane ze sobą.
II Korpus miał zadane opanować tą górę. Po co? Tam wcześniej Yankesi, Nowozelandczycy i Hindusi się pchali, ale nie rozumiem po co.
Przecież wiadomo że szlaki komunikacyjne idą dolinami.
Przełom nastąpił dzięki jednostkom marokańskim i algierskim pod francuskim dowództwem.
Potem sobie ta swołocz "poużywała" na włoskich niewiastach.
Polakom zostały jedynie "czerwone maki".
Niemcy natomiast bronili góry Cassino i okolic w sile max. 2 batalionów + uzupełnienia.
Naprzeciw całego polskiego korpusu?

Czyżby jakieś ichnie Termopile?

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
29.12.2015 23:21
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Fregattenkapitän
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 783
Dołączył: 31.12.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #3
RE: Westerplatte jak było naprawdę?
(29.12.2015 23:21)poldas napisał(a):  Czyżby jakieś ichnie Termopile?


zdecydowanie nie, żołnierzy wycofano, gdy alianci przedarli się w końcu spod Anzio w kierunku Rzymu

Cytat:Guderian - Gdyby nie francuski atak w dolinie rzeki Liri, to byśmy się "paprali" z tymi niemieckimi spadochroniarzami w dalszym ciągu, bo oni nie opuścili by tego wzniesienia.


W dolinie Liri była akuratnie mój ojciec, gefreiter, Erich Jarczyk z 94 DP, odparli atak Francuzów, bo tak przypuszczano, ale to byli Marokańczycy, jak się później okazało, którzy wspierali Amerykanów. Atakujący nie przerwali się, zostali odparci z dużymi stratami, dywizję wycofano, gdy alianci w końcu przedarli się z przyczółku z przyczółku spod Anzio, w zasadzie ta krwawa bitwa była nie potrzebna, bo Niemcy i tak by się kiedyś wycofali, ale przynajmniej śpiewa się o czerwonych makach pod MC

[Obrazek: aa9e1d285140520.jpg]
Das sind die Tage, von denen wir sagen: Sie gefallen uns nicht. - Spr. 12;1 - Dieter Noll - Die Abenteuer des Werner Holt. (1960)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.09.2016 13:39 przez Glasisch.)
28.09.2016 13:30
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Magister
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 342
Dołączył: 05.03.2012
Okres: Starożytność
Post: #4
RE: Westerplatte jak było naprawdę?
(28.09.2016 13:30)Glasisch napisał(a):  w zasadzie ta krwawa bitwa była nie potrzebna, bo Niemcy i tak by się kiedyś wycofali,

Dobre, jeszcze parę bitew a nawet wojen można by tak skwitować...

Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoja opowieść.

Veni, vidi, vici.
28.09.2016 17:44
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,007
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #5
RE: Westerplatte jak było naprawdę?
Ad. Michał Jarczyk;
Cytat:W dolinie Liri był akuratnie mój ojciec, gefreiter Erich Jarczyk z 94 DP. Odparli atak Francuzów, bo tak przypuszczano, ale to byli Marokańczycy. Jak się później okazało - ci, którzy wspierali Amerykanów. Atakujący nie przerwali się, zostali odparci z dużymi stratami. Dywizję wycofano, gdy alianci w końcu przedarli się z przyczółka pod Anzio.
W dolinie Liri do przełamania Linii Gustawa doszło 18 maja 1944 roku. Linię Cezara w rejonie Anzio przerwano dopiero 2 czerwca 1944 roku, czyli dwa tygodnie później.

Ponadto - Wyedytowałem cytowaną wypowiedź. 10 błędów naliczyłem - Wstyd.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
28.09.2016 20:05
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 739
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #6
RE: Westerplatte jak było naprawdę?
(28.09.2016 13:30)Glasisch napisał(a):  odparli atak Francuzów, bo tak przypuszczano, ale to byli Marokańczycy, jak się później okazało, którzy wspierali Amerykanów.

No to chyba dobrze przypuszczano? Na ile się orientuję, oddziały marokańskie były częścią francuskiego korpusu ekspedycyjnego.

Pozdrawiam
Speedy
29.09.2016 10:17
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Fregattenkapitän
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 783
Dołączył: 31.12.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #7
RE: Westerplatte jak było naprawdę?
Poldasie,

pogodziłem się z faktem, że mnie tępisz za rzekome błędy językowe,a tak na marginesie, to wstyd mam zakryty. Jeżeli Ciebie drażnią moje błędy, to cała przyjemność po mojej stronie, zresztą jako człowiek, który od dzieciństwa operuje 2 językami, takie językowe lapsusy można by śmiało wybaczyć. A jeżeli już powołuję się na relacje mojego ojca, to pozwoliłem sobie nie sprawdzić, kiedy to ta dywizja została wycofana, więc yć może, nie zapamiętałe po lekturze wspomnianego Amerykanina, kiedy to ci "Francuzi" zostali przegonieni. więc przypuszczam, że chłopcy mieli wystarczająco dużo czasu, by ę i mieli dosyć się, by się w odpwiednim czasie wycofać.

W tym momencie kończę dyskusję na temat mojej osoby ... Niestety nie mogę zapytać ojca, kiedy ich wycofano, bo od 02.05.1987 r. już nie żyje, więc może ktoś się pofatyguje i znajdzie ten dzień. z podaniem źródła.

[Obrazek: aa9e1d285140520.jpg]
Das sind die Tage, von denen wir sagen: Sie gefallen uns nicht. - Spr. 12;1 - Dieter Noll - Die Abenteuer des Werner Holt. (1960)
29.09.2016 12:59
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Uczeń
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 3
Dołączył: 07.03.2017
Okres: Polska pod zaborami
Post: #8
RE: Westerplatte jak było naprawdę?
Wiadome, że nigdy się do końca prawdy nie dowiemy, tak jest ze wszystkim, nigdy nic nie jest do końca czarne ani do końca białe
07.03.2017 11:42
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,007
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #9
RE: Westerplatte jak było naprawdę?
Odnośnie czego się nie dowiesz?
Bitwy o Płytę Zachodnią (Westerplatte), czy też górę Cassino.

Ten temat zdryfował. Zrobię z nim porządek.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
07.03.2017 13:12
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz