Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Cala prawda o Monte Cassino
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,796
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #11
RE: Cala prawda o Monte Cassino
Po co komu zdobywać górę, skoro można ją ominąć?
Dla Niemców miała ona znaczenie jako punkt obserwacyjny. Dla Aliantów pożytek z opanowania tej góry był żaden.
II Korpus był nie ostrzelany. To były jeszcze żółtodzioby, które dopiero uczyły się wojaczki.
Na Cassino jednak świat się nie kończył. Przypominam, że pas działania sił polskich był szerszy od tej góry.
Właściwie, to do bitki o tę górę by nie doszło, gdyby Yankesom się nie zachciało jej 15 lutego zbombardować. Z klasztoru pozostały ruiny, które obsadzili Fallschirmjeagerzy.
Dalej mamy trzy miesiące masakry o nie wiadomo co.
Kluczem do sukcesu było przecież przełamanie w dolinie rzeki Liri.
Polacy jednak wykonali ważną robotę wiążąc niemieckie siły i walcząc o wzgórze "Widmo", górę Castellone i masyw Albanetta, odnieśli sukces. Ten rejon został zajęty, a na innych odcinkach naciskali Francuzi (a raczej Marokańczycy), oraz Brytyjczycy.
Spadochroniarze nie mieli innego wyjścia, jak uciekać i to szybko.
Byli zmuszeni pozostawić ciężko rannych pod opieką 3 sanitariuszy.
Brak doświadczenia bojowego Polaków został okupiony poważnymi stratami. Blisko tysiąc zabitych i prawie trzy tysiące rannych. To bardzo poważne straty. Zastanawia mnie ilość zaginionych; Ponad trzysta osób. W przypadku strony atakującej jest to dziwne.
Góra Cassino to jedynie symbol, na który się złożyli krwawym wkładem Yankesi, Hindusi, Brytyjczycy, Francuzi, Marokańczycy i oczywiście Polacy. Żydzi też, bo nie każdy z nich poszedł śladem Begina. Uśmiech

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.12.2012 17:41 przez poldas.)
02.12.2012 17:40
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
SFJ
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 46
Dołączył: 23.11.2012
Okres: Średniowiecze
Post: #12
RE: Cala prawda o Monte Cassino
Tu wywiad z Parkerym na ten Temat:

http://czytelnia.onet.pl/0,1236666,artykuly.html

"...Na pozycjach atakowanych do 12 maja przez Polaków działały elitarne jednostki alianckie - i zostały dosłownie zmiecione. Zbocza zalegały setki ciał i wraków czołgów. Alianci próbowali praktycznie wszystkiego, aby zdobyć wzgórza. Bezskutecznie. Można spytać: dlaczego miało się udać Polakom? Efekt: ogromna liczba ofiar, żadnych zdobyczy. A drugi atak, wieczorem 16 maja, był moim zdaniem posunięciem całkowicie politycznym. W rejonie klasztoru pozostało nie więcej niż 200 niemieckich spadochroniarzy. Ale wciąż mogli zadać nacierającym ciężkie straty. Koniec końców, klasztor został właściwie opuszczony, a nie zdobyty szturmem. Nie wierzę, żeby komukolwiek udało się go zdobyć. "

"...- Mówił Pan, że "Zielone Diabły" charakteryzował niezwykły duch walki.

- Brytyjczycy spod Monte Cassino byli pełni podziwu dla “Zielonych Diabłów”. Głównodowodzący, gen. Harold Alexander, pytał, jak możliwa była taka obrona - wszędzie dym i kurz, ludzie odkopywani spod gruzów, ale wciąż zdolni do tego, żeby walczyć. Osobiście nie czuję się dobrze z tym podziwem. Co czyni żołnierza skutecznym? Najskuteczniejsze w kampanii były zapewne “Zielone Diabły”, po stronie aliantów zaś - Goumiers, marokańskie nieregularne wojska górskie. Nie brali jeńców. Przerażali nie tylko Niemców, ale nawet sojuszników. Prawdopodobnie na drugim miejscu byli Gurkhowie z Nepalu: niepiśmienni, tysiące mil od domu, nie wiedzieli, w jakim kraju są i o co walczą. Byli efektywnymi żołnierzami, gdyż brakowało im obywatelskiej osobowości. Podobieństw można szukać też w Armii Czerwonej."

Dalej z ksiazki Parkera:

[Obrazek: normal_Monte%20Cassino5.JPG]

----
ballest
"dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.12.2012 18:46 przez ballest.)
02.12.2012 18:21
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Fregattenkapitän
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 783
Dołączył: 31.12.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #13
RE: Cala prawda o Monte Cassino
(02.12.2012 14:02)ballest napisał(a):  Glasisch , Ja nie mieszkam w Gliwicach tylko we Frankfurcie am Main, ale przyjezdzam na odwiedziny do Zernik, dzielinica Gliwic to sie mozemy tam spotkac.


Cześć,
Frankfurt am Main i Eintracht! Znam doskonale, bo byłem na praktyce spedycyjnej u Danzasa na Mainzer Landstrasse wtedy, w maju 1987 r.

Wspaniali ludzie a głównie rozmawialiśmy o starych karabinach, czyli wojnie.

Miasto bardzo mi się podobało, mimo, ze w czasie wojny dokumentnie zrąbane. Żernica, kolega, niejaki Darius vel Martin Go., wolontariusz z WLB Stuttagart od prof. Rohwera, pochodzi stamtąd i spotykamy się 2 razy w roku w Pyskowicach, więc byśmy się mogli też tam spichnąć, w jakąś dzień, po południu w restauracji na piwie. Co Ty na to. Kiedy przyjeżdżasz do alte Heimat?

Pozdrawiam

Cytat: Poldas - Dzisiaj 16:40 - Po co komu zdobywać górę, skoro można ją ominąć?

No właśnie, czemu, dobre pytanie. Sanacja wychowywała społeczeństwo polskie do wojny i nieustannej walki z "urojonymi wrogami". Celem życia było słodko za najjaśniejszą polec. To za nielubianym Michulcem, m.in. 1939 Ku Wrześniu. A tak na poważnie. Pewnie nie mogli obejść, m.in, dzięki mojemu ojcu i jego kolegom, wielu pochodzących z Górnego Śląska, zaznaczając na marginesie, m.in. z 94 D.P., którzy trwali na pozycjach do gorzkiego końca (bis zum bitteren Ende), a rozkaz odwrotu nie ucieczki, kolego z klocków lego, zielonych diabłów, do momentu, kiedy przyszedł stosowny rozkaz z góry, o przerwaniu się aliantów pod Anzio. Przecież o tym piszą poważne źródła, a Polacy ciągle się upierają że ruiny klasztoru jednak zdobyli.

[Obrazek: aa9e1d285140520.jpg]
Das sind die Tage, von denen wir sagen: Sie gefallen uns nicht. - Spr. 12;1 - Dieter Noll - Die Abenteuer des Werner Holt. (1960)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.12.2012 20:51 przez Glasisch.)
02.12.2012 20:42
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
SFJ
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 46
Dołączył: 23.11.2012
Okres: Średniowiecze
Post: #14
RE: Cala prawda o Monte Cassino
Glasisch, nie do Zernicy tylko do Zernik , to jest dzielnica Gliwic

http://www.zerniki.gliwice.pl/

Jeszcze nie wiem kiedy bydam, ale przewaznie w Kwietniu, albo Maju Oczko

Tu mosz pora bildow z moji galerii o Franco ForteOczko


http://schlesien.nwgw.de/foto/thumbnails.php?album=892

a tu widok na Skyline

http://www.helifliegen.de/Skycam/webcam/current.jpg

----
ballest
"dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.12.2012 21:32 przez ballest.)
02.12.2012 21:30
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Ślązok
Zasłużony
     
Liczba postów: 705
Dołączył: 03.12.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #15
RE: Cala prawda o Monte Cassino
Mam tę książkę " Monte Cassino" Matthew Parker.
Przyznam że jest ciekawa. Pozwólcie, że przytoczę wam kilka cytatów z tej książki.
Pod Monte Cassino alianci odnieśli ostateczne zwycięstwo również dzięki zwykłej przewadze żołnierzy i zasobów. Do maja alianci mieli 2 tysiące czołgów, przeciwko 450 czołgom które mógł wystawić Kesselring.
Młody amerykański strażnik zapytał po bitwie niemieckiego jeńca wziętego pod Monte Cassino – „ Jeśli jesteś taki twardy, to dlaczego ty jesteś w niewoli , a ja cię pilnuję ? „
Niemiec opowiedział, jak dowodził sześcioma osiemdziesięcioośmiomilimetrowymi działami, strzelającymi do nadciągających amerykańskich czołgów. Amerykanie ciągle wysyłali drogą kolejne czołgi , a Niemcy nadal je unieszkodliwiali. „ W końcu – wyjaśnił Niemiec – zabrakło nam amunicji, a Amerykanom nie zabrakło czołgów „

Cyt. z książki „Monte Cassino „ Matthew Parkera

A ten cytat jest świetny.
„ Bywały nawet ulotki o ulotkach. Strona niemiecka wypuściła następującą;
„ Ci z was którzy będą mieli dość szczęścia, żeby wydostać się do piekła Cassino, nigdy nie zapomną niemieckich spadochroniarzy, najbardziej walecznych ze wszystkich. Mimo to wyobraźcie sobie, że jakiś tłusty facet o ulizanych włosach, siedzący daleko na tyłach próbuje zmiękczyć nas ulotkami i domaga się, żebyśmy pomachali białą chustką. Niech ten facet przyjdzie na front i przekona się, że papier z jego wypocinami nadaje się tylko do podtarcia dupy. Po zastanowieniu- niech dalej wysyła swoje ulotki; papier toaletowy jest coraz trudniej dostępny w Cassino i nawet niemieccy spadochroniarze, choć tak twardzi nie lubią używać trawy”
Cyt. z książki Matthew Parkera Pt. „ Monte Cassino
02.12.2012 21:36
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,796
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #16
RE: Cala prawda o Monte Cassino
To mnie rozbawiło;
Cytat:"...Na pozycjach atakowanych do 12 maja przez Polaków działały elitarne jednostki alianckie - i zostały dosłownie zmiecione.
Odnośnie tych "wyperfumowanych Polaków" - Mam taką tezę, że świeżo wprowadzeni do walki żołnierze II Korpusu byli czyści i w porównaniu z obrońcami Cassino, po prostu... nie śmierdzieli.
W dalszym ciągu zastanawia mnie ilość zaginionych w trakcie tej bitwy. Tego jest podejrzanie za dużo.
Podobną historię na ten temat widzę pod Lenino.
Może Ktoś coś więcej wie?
Odnośnie "ulotek o ulotkach";
Jak Niemcy je ekspediowali do adresata i na czym drukowali, skoro brakowało im papieru?
Przy okazji widzę, ze legenda Cassino zaistniała, nim "Zielone Diabły" się z niego (niej?) wyniosły.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
02.12.2012 22:07
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
SFJ
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 46
Dołączył: 23.11.2012
Okres: Średniowiecze
Post: #17
RE: Cala prawda o Monte Cassino
Tak, Legenda zaistaniala jeszcze w czasie walk, - przeciez nawet w Polsce Zielonych Diablow upamietniono, nadajac ulicom na przyklad nazwe, Obroncow Monte Cassino

http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/...3/64023488

a jak ktos nazwie ulice na przyklad Bohaterow Monte Cassino, to mysle, ze tez upamietnia Zielonych Diablow Oczko

W ksiazce Parkera nic nie znalazlem na temat tych zaginionych, ale ciekawe to juz jest, a wie trzeba ich dodac do poleglych, byc moze bylo to propagandowe pociagniecie, zeby zanizyc ilosc zabitych w tej bitwie.

----
ballest
"dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.12.2012 22:46 przez ballest.)
02.12.2012 22:19
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,796
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #18
RE: Cala prawda o Monte Cassino
W Nowym Sączu była swego czasu ulica Obrońców Narwiku. Oczko

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
02.12.2012 23:17
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
SFJ
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 46
Dołączył: 23.11.2012
Okres: Średniowiecze
Post: #19
RE: Cala prawda o Monte Cassino
(02.12.2012 23:17)poldas napisał(a):  W Nowym Sączu była swego czasu ulica Obrońców Narwiku. Oczko

W Narwiku, tam tez moj ojciec walczyl Oczko

----
ballest
"dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
03.12.2012 11:23
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Ślązok
Zasłużony
     
Liczba postów: 705
Dołączył: 03.12.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #20
RE: Cala prawda o Monte Cassino
poldasie kilka kartek papieru obrońcy mogli poświęcić. Być może swoje przesłanie napisali na odwrocie ulotek alianckich.
03.12.2012 11:33
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz