książka

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ciężkie bombowce USA + polityka
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,974
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #21
RE: Ciężkie bombowce USA + polityka
No i właśnie mnie zastanawia po co się Yankesi w takie coś bawili.
Skoro nie mieli konkretnego zagrożenia na swym kontynencie, za wyjątkiem napływu imigrantów + jakieś przypadki ostrzału swego wybrzeża przez japońskie okręty podwodne i ichnie balony, to nie rozumiem po co im takie samoloty.
Zarówno B-17, jak i B-29 to się nie nadawały do funkcji ZOP (zwalczanie okrętów podwodnych). Nawet wraże okręty nawodne czymś takim trudno niszczyć.
Catalina - Rozumiem. Nawet Liberator (B-24) - Też rozumiem.
One się nadawały do patrolowania i obrony wybrzeża USA.
Natomiast wcześniej wymienione samoloty nie nadawały się do tego.
Gdy podpisano kontrak na budowę prototypów B-29, to USA nie były w stanie wojny z kimkolwiek i nikt im nie zagrażał.
Gdyby je planowano na export, to byłby to jedynie interes prywatnych firm, a wojsko by się jedynie przyglądało. Nie wiem kiedy COCOM powstał, ale chyba dużo później.

W przypadku B-29, to tych samolotów nigdzie nie exportowano i nie udzielano licencji.
No dobra... Była taka jedna niezamierzona licencja dla ZSRR.

To po co im było takie narzędzie walki?

Rozumiem że aluzja jest zrozumiała.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
06.10.2015 16:41
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 839
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #22
RE: Ciężkie bombowce USA + polityka
A dlaczego np.B-17 nie nadawały się do wersji morskiej ?
B-29 był eksportowany do Wielkiej Brytanii jako Boeing Washington.
B-29 był początkiem amerykańskich projektów bombowców strategicznych .
06.10.2015 17:16
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,974
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #23
RE: Ciężkie bombowce USA + polityka
B-17 do wersji morskiej się nie nadawały ze względu na mniejszy zasięg względem np. Liberatorów.
Nawiasem - Ciekawa nazwa - "Wyzwoliciel".
W przypadku nazwy B-36 to jeszcze lepiej wykombinowano - "Kreator Pokoju".

Kiedy kończy się pojęcie bombowca taktycznego i kiedy zaczyna pojęcie strategicznego?
Jak wykorzystać bombowce czteromotorowe do zwalczania cudzej floty, atakującej wybrzeża USA? (Za wyjątkiem B-24)

Kiedy Brytyjczycy mieli kupione Waszyngtony, to Yankesi już mieli niezbyt udanego Pismejkera, a ciut później Stratodżeta. Czyli B-36 i B-47.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
06.10.2015 18:40
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 839
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #24
RE: Ciężkie bombowce USA + polityka
Tak po kolei B-17 z ładunkiem 27209 kg bomb miał zasięg 3200 km a maksymalny zasięg to 5450 km , B-24 Liberator III i IV taką nazwę nadano mu w RAF oznaczenie w amerykańskim lotnictwie morskim PB4Y-1 miał zasięg z 2270 kg bomb 2730 km a maksymalny 5500 km no więc.....
Liberator nie był zadnym wyjątkiem a okręty nawodne atakował identycznie jak każdy bombowiec horyzontalny.Nie kombinuj .
Istniała wersja B-17H to samolot ratownictwa morskiego, przystosowane do działań ratowniczych .
Kiedy Brytyjczycy kupili B-29 to jedna sprawa a pisanie że nigdy nie był eksportowany to druga sprawa .
06.10.2015 21:39
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,974
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #25
RE: Ciężkie bombowce USA + polityka
To też nie do końca tak jak myślisz.

Janusz;
Ty podajesz -
Cytat:Tak po kolei B-17 z ładunkiem 27209 kg bomb
Ponad dwadzieścia siedem ton ładunku bojowego. Nieźle.

Jestem złośliwy - Wybacz mi to.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
06.10.2015 21:59
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 737
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #26
RE: Ciężkie bombowce USA + polityka
Hej
(06.10.2015 18:40)poldas napisał(a):  Kiedy Brytyjczycy mieli kupione Waszyngtony, to Yankesi już mieli niezbyt udanego Pismejkera, a ciut później Stratodżeta. Czyli B-36 i B-47.

B-36 był moim zdaniem dosyć udany. Wygląda nieco archaicznie, ale iście morderczy pułap pozwalał mu poszaleć nawet w erze odrzutowej.

Brytyjczycy mieli do celów w ZSRR bliżej niż Amerykanie, to wystarczały im takie mniejsze bombowce. Używano niekiedy pojęcia "bombowiec eurostrategiczny", czyli właśnie wymyślany do operowania z baz w Europie zach. przeciw ZSRR (i w drugą stronę oczywiście także - np. Tu-16, Tu-22, Tu-22M...). Do tej kategorii można zaliczyć na dobrą sprawę i B-47.

Pozdrawiam
Speedy
07.10.2015 12:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 839
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #27
RE: Ciężkie bombowce USA + polityka
Poldas wybaczam ale takie błędy często robię przepraszam
Należy też pamiętać o bombowcach brytyjskiej serii V.
07.10.2015 16:18
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,974
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #28
RE: Ciężkie bombowce USA + polityka
Ad. Speedy;
Cytat:B-36 był moim zdaniem dosyć udany.
Na tyle udany, że gotowość operacyjną uzyskał on dopiero trzy lata po wejściu na uzbrojenie SAC-u (Strategic Air Command). Pomogło mu dopiero dodatkowe podwieszenie pod skrzydła czterech odrzutowych General Electric.
Ale cóż to za kolos był... Chyba największy bombowiec w historii.

Ad. Janusz;
Valianty i Vulkany, to chyba nie w tym temacie.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
07.10.2015 18:49
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 737
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #29
RE: Ciężkie bombowce USA + polityka
(07.10.2015 18:49)poldas napisał(a):  Ale cóż to za kolos był... Chyba największy bombowiec w historii.
Pod względem rozpiętości owszem (70,1 m), chyba nikt tyle nie przeskoczył. Pod względem masy oczywiście nie, 190 t to w późniejszych czasach nic niezwykłego, tutaj przoduje Tu-160 (280 t).

Pozdrawiam
Speedy
07.10.2015 20:35
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,974
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #30
RE: Ciężkie bombowce USA + polityka
Tu-160 jawi się mnie jako tzw. "siekiera" idąca na dno (w razie awarii napędu).
Przesadzono z proporcjami względem rozpiętości i długości względem masy własnej.
No ale jak tu inaczej przebijać barierę dźwięku?
Bardziej racjonalny jest An-225 "Marzenie".
Tu już wchodzimy w kwestię transportowców.
88 metrów rozpiętości skrzydeł.
Ten samolot jest nadal używany.
"Świerkowa Gęś", a właściwie sosnowa, pana Howarda Howgesa miała jeszcze większą rozpiętość skrzydeł, ale... to akurat był "niewypał".

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
24.10.2015 22:11
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz