książka

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
CLEAVER.
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 915
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #1
CLEAVER.
Pentagon przetestował platformę zrzutową do użycia bomb z wojskowych samolotów transportowych. Rozwój nazwano CLEAVER.
Skrót to skrót od Extended Range Air Launch Consumable Cargo Aircraft. Niekierowana precyzyjna broń dalekiego zasięgu do niszczenia ruchomych i stacjonarnych celów - tak opisują nowość przedstawiciele Sił Powietrznych USA.

Wiadomo, że w styczniu CLEAVER był testowany na dwóch typach wojskowych samolotów transportowych: C-130 Hercules i C-17 Globenaster. Jest to platforma, do której przyczepiona jest para pocisków. Przypominają one szybujące bomby AGM-154 Joint Stand-Off Weapon. Oprócz jednostki ogonowej w kształcie litery X, AGM-154 ma skrzydła, które rozkładają się w locie - pozwalają bombie przelecieć na znaczną odległość.
Znaczenie nowego rozwiązania polega na możliwości, w razie potrzeby, szybkiego przekształcenia samolotów transportowych w samoloty uderzeniowe.
31.07.2020 10:29
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,097
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #2
RE: CLEAVER.
Ad. Janusz;
Jak to ma być sterowane.
Bo szybujące bomby, to żadna nowość.
Znaczy;
W czym tkwi przełom?

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
31.07.2020 21:02
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 915
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #3
RE: CLEAVER.
Dużo na ten temat nie wiadomo https://www.youtube.com/watch?v=4gvk6Ueh7rU ale tak jak pisałem system stwarza możliwości wykorzystania samolotów transportowych jako bombowców.
01.08.2020 07:09
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 796
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #4
RE: CLEAVER.
(31.07.2020 21:02)poldas napisał(a):  Jak to ma być sterowane.

Tak jak normalny AGM-154 - programowo bezwładnościowo z korektą GPS + niektóre wersje mają jeszcze coś tam.

(31.07.2020 21:02)poldas napisał(a):  W czym tkwi przełom?

W przystosowaniu AGM-154 do zrzutu z ładowni samolotu transportowego na specjalnej palecie. Po zrzucie bomby uwalniają się z palety i dalej szybują już normalnie jak zwykle.

Pozdrawiam
Speedy
01.08.2020 23:57
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,097
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #5
RE: CLEAVER.
No to do tego wystarczy tylna rampa w samolocie i wyrzucisz cokolwiek.
Ju-52 też były używane jako bombowce, ale tej rampy nie miały.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
02.08.2020 12:29
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 915
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #6
RE: CLEAVER.
W wersji bombowej Ciotka Ju /3m-ge i g3e miała wyrzutniki bombowe kasety DSAC
02.08.2020 16:38
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 796
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #7
RE: CLEAVER.
(02.08.2020 12:29)poldas napisał(a):  No to do tego wystarczy tylna rampa w samolocie i wyrzucisz cokolwiek.

No ba, wyrzucisz, ale gdzie to spadnie?

Żeby w coś trafić musisz użyć celownika bombowego i zrzucić bomby dokładnie wg jego wskazań. Zwolnienie bomby z wyrzutnika trwa jakiś drobny ułamek sekundy, można przyjąć że zachodzi to momentalnie. Zrzucenie czegoś z ładowni samolotu transportowego trwa niestety czas dłuższy i mniej obliczalny. Więc z tą celnością nie będzie za strasznie.

Sporo (większość?) radzieckich/rosyjskich wojskowych samolotów transportowych przystosowanych było/jest do roli pomocniczego bombowca. I raczej nie opierało się to na zasadzie zrzutu bomb z ładowni (choć i takie instalacje opracowano); przede wszystkim samoloty te miały przystosowania do montażu zewnętrznych węzłów uzbrojenia - wyrzutników bombowych pod skrzydłami czy kadłubem. Celownik bombowy samoloty te zwykle i tak już miały na wyposażeniu; wykorzystywano go przy zrzutach zaopatrzenia.

Np. popularny transportowiec An-26 miał celownik optyczny NKPB-7 zamontowany w bocznym oknie kadłuba (lewym o ile się nie mylę), za taką kroplową oszkloną owiewką. Pod kadłubem, a w zasadzie tak bardziej przy bocznych jego ścianach można było zainstalować 4 wyrzutniki dla bomb o wagomiarze do 250 kg. Może zresztą niepotrzebnie piszę to w czasie przeszłym, An-26 stale jest użytkowany i pewnie nadal ma wszystkie te przystosowania.

O bombowym Ju 52 janusz już wspomniał. Dodam może, iż samolot ten miał wewnątrz kadłuba zainstalowanych 6 pionowych wyrzutników DSAC 250. Każdy z nich mógł pomieścić 1 bombę 250 kg lub 4 bomby 50 kg lub inne jeszcze kombinacje mniejszych bomb.

Tu jeszcze artykuł (po ang.) sprzed dwóch lat, o wykorzystaniu przez lotnictwo irackie w walce z siłami ISIS samolotów transportowych An-32 (rozwinięcie An-26) w roli bombowców. Zwróćcie uwagę, że zamieszczony tam rysunek celownika NKPB-7 pochodzi z polskiego forum Odkrywcy Uśmiech

https://www.thedrive.com/the-war-zone/20...-its-f-16s

A wracając na koniec do CLEAVER-a. w przypadku bomb kierowanych ten idealny moment zrzutu ma powiedzmy mniejsze znaczenie - system kierowania bomby i tak skoryguje ewentualne niedokładności. Dochodzi natomiast kolejna kwestia: bomba musi być podłączona do systemów pokładowych samolotu celem diagnostyki i transferu danych (trzeba jej podać współrzędne celu). A więc trzeba było jeszcze uwzględnić w projekcie coś takiego - linię zasilania i łącze transmisji danych. No i oczywiście samolot musi mieć odpowiedni system kierowania ogniem, żeby było co transmitować.

Pozdrawiam
Speedy
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.08.2020 10:45 przez Speedy.)
03.08.2020 10:42
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 915
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #8
RE: CLEAVER.
Otóż to i dlatego zrucano je z MC-130J Commando II a nie normalnego transportowca C-130.
O co tu chodzi właściwie jest to odgrzany program z przed lat Cruise Missile Carrier Aircraft (CMCA), zmodyfikowanego samolotu pasażerskiego 747 z rozebraną kabiną i zastąpieniem wyrzutni obrotowych, każda załadowana ośmioma pociskami manewrującymi. Pociski były wyrzucane z drzwi wnęki z tyłu samolotu, a każda wyrzutnia była po kolei cofana przez system obsługi nad głową, tak jak poprzednia była opróżniana. Jeden CMCA mógł przenosić 72 pociski manewrujące, czyli ponad trzy razy więcej niż B-52, a imponujący zasięg 747 umożliwił globalny zasięg. A koszty zakupu i eksploatacji byłyby ułamkiem pełnego bombowca.
W wypadku ” CLEAVER jest bardziej podobny do pocisku manewrującego niż do bomby będą miały skrzydła szybowcowe, takie jak te, które dają bombom szybującym JDAM ER zasięg ponad 45 mil, ale także będą zasilane. Co do zasięgu CLEAVERA to póki co można tylko gdybać.
Cały pomysł polega więc na tym, że samoloty transportowe stojące daleko poza zasięgiem obrony przeciwlotniczej będą w stanie wystrzelić dużą liczbę pocisków manewrujących, aby uderzyć w cele wroga na dodatek Boeing C-17 Globemaster , ma ładowności 170 000 funtów, B-2 Spirit 40 000 funtów.
03.08.2020 17:43
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 796
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #9
RE: CLEAVER.
Hej
(03.08.2020 17:43)janusz napisał(a):  O co tu chodzi właściwie jest to odgrzany program z przed lat Cruise Missile Carrier Aircraft (CMCA), zmodyfikowanego samolotu pasażerskiego 747 z rozebraną kabiną i zastąpieniem wyrzutni obrotowych, każda załadowana ośmioma pociskami manewrującymi. Pociski były wyrzucane z drzwi wnęki z tyłu samolotu, a każda wyrzutnia była po kolei cofana przez system obsługi nad głową, tak jak poprzednia była opróżniana. Jeden CMCA mógł przenosić 72 pociski manewrujące, czyli ponad trzy razy więcej niż B-52, a imponujący zasięg 747 umożliwił globalny zasięg. A koszty zakupu i eksploatacji byłyby ułamkiem pełnego bombowca.

I możliwości bojowe też jednak były ułamkiem możliwości klasycznego bombowca. CMCA zaczęto wymyślać po skreśleniu programu B-1. Ale siły powietrzne podchodziły do tego bez entuzjazmu. CMCA pełnił tylko jedną z ról bombowca - strategicznego nosiciela pocisków manewrujących. A amerykańskie bombowce w rodzaju B-52 robiły też inne rzeczy. Z powodzeniem wykorzystywano je w konfliktach lokalnych do klasycznego bombardowania. Przystosowane były do przenikania bronionych stref w locie na małej wysokości zgodnie z rzeźbą terenu. Służyły do rozpoznania patrolowania morza i strategicznego minowania. Tego wszystkiego CMCA nie zapewniał.

Natomiast CLEAVER to wg mnie inna para kaloszy. Bo zainstalowanie go nie upośledza tych podstawowych transportowych funkcji samolotu: zawsze zamiast palet z bombami można załadować jakieś inne rzeczy, zaopatrzenie, samochody, cokolwiek co akurat będzie do przewiezienia. Więc to nie jest budowa "transportowego bombowca" który zastąpi normalne samoloty bojowe (jak CMCA) lecz rozszerzenie możliwości samolotów transportowych.

(muszę teraz chwilkę popracować, zaraz napiszę coś jeszcze)

(03.08.2020 17:43)janusz napisał(a):  W wypadku ” CLEAVER jest bardziej podobny do pocisku manewrującego niż do bomby będą miały skrzydła szybowcowe, takie jak te, które dają bombom szybującym JDAM ER zasięg ponad 45 mil, ale także będą zasilane.

Pomyślałem że przyda się trochę wiedzy o samej bombie AGM-154. Ale żeby nie zmieniać tematu, napisałem coś o niej w osobnym wątku:

http://forum.historyk.eu/temat-agm-154-jsow

Pozdrawiam
Speedy
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.08.2020 15:20 przez Speedy.)
04.08.2020 10:02
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 915
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #10
RE: CLEAVER.
My się tu rozpisujemy na temat systemu CLEAVER a na łamach Nation News Ru Generał dywizji, szef Federalnej Dyrekcji Poszukiwań i Ratownictwa Lotniczego przy Ministerstwie Obrony Federacji Rosyjskiej, Czcigodny Pilot Wojskowy Rosji Władimir Popow, komentując wiadomości z Pentagonu do Nation News, podkreślił, że metoda bombardowania opisana przez Amerykanów wcale nie jest nowa....
„Kiedyś pracowaliśmy z takim systemem, jak opisują Amerykanie, kiedy walczyliśmy z Mudżahedinami, udzielając pomocy ludności afgańskiej na prośbę rządu tego kraju. To było ponad ćwierć wieku temu. Bombardowanie przeprowadzano wówczas z wojskowego samolotu transportowego An-12 .Przenośnik taśmowy został umieszczony w kadłubie samolotu An-12 podobnie jak te, które ładowały ładunki masowe do ładowni statków.. Bomby używano o wadze 250 kg. Układano je na taśmie w odstępach co metr, a bezpieczniki mocowano do przenośników za pomocą linki, którą można było wyciągnąć, gdy spadła amunicja. A kiedy dotarły do ​​celu, na przykład wąwozu , otworzył tylną rampę i włazy, a na polecenie przez minutę lub dwie przenośnik podawał bomby do włazów z określoną prędkością - powiedział Popow.
No to wiemy skąd amerykanie zaczerpnęli pomysł Uśmiech
04.08.2020 17:19
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz