Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mity nt Midway
Offline
Magister
Zasłużony
     
Liczba postów: 594
Dołączył: 22.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #11
RE: Mity nt Midway
(13.06.2012 12:55)poldas napisał(a):  
Glasisch napisał(a):O decydującym znaczeniu w bitwie o Midway trzeba pamiętać o Ultrze,
Co to takiego było?
Pytam nie bez powodu, gdyż...;
No właśnie ? Pytanie poldasa nadal pozostaje aktualne.

Oczywiście, że Enigma umożliwiła aliantom stworzenie Ultry, ale nie miała znaczenia w sprawie Midway. Brytyjczycy chronili Ultrę tak samo jak amerykanie swoją Magic do odczytywania „Purpurowego kodu”. W przypadku bitwy o Midway największe znaczenie miało złamanie przez amerykański zespół SIGINT kodu japońskiej marynarki wojennej JN25.
Wymiana informacji pomiędzy Brytyjczykami a USA oczywiście że miała miejsce, a oficjalnie wynikała ona z umowy zwanej „Brusa porozumienie”, co umożliwiło między innymi ujednolicenie kodów i zasad posługiwania się zarówno materiałami z Ultry jak i Magic.

Pozdrawiam - Kozak
16.06.2012 11:11
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Fregattenkapitän
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 783
Dołączył: 31.12.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #12
RE: Mity nt Midway
(13.06.2012 12:55)poldas napisał(a):  Co to takiego było? Pytam nie bez powodu, gdyż...;
[quote="Glasisch"]O decydującym znaczeniu w bitwie o Midway trzeba pamiętać o Ultrze,


odsyłam do poważniejszego źródła:

MARINE- RUNDSCHAU Nr 9/1981 - str. 503-512 (Alberto Santoni - Der Einfluß von ,,Ultra” auf den Krieg im Mittelmeer) - przetłumaczone do szuflady. W razie zainteresowania służę polskim tłumaczeniem, za 20 PLZ - muszę, bom bezrobotny od 3 lat z krótką przerwą półroczną - wyłącznie przekazem pocztowym. Jest tam też mowa o wpływie Ultry na Pacyfik. Może autor twierdził w tym czasie, że to było blisko spowinowacone z Enigmą i kodem purpurowym.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.06.2012 17:03 przez Glasisch.)
16.06.2012 17:01
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Magister
Zasłużony
     
Liczba postów: 594
Dołączył: 22.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #13
RE: Mity nt Midway
Szanowny Panie przedmówco !
Chętnie przeczytam przetłumaczenie wywodów Santoniego, więc nie daj się prosić, wyciąg tłumaczenie z szuflady i dla dobra forum podziel się wiadomościami - tymi 20 złotymi się nie wzbogacisz.
17.06.2012 09:20
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Fregattenkapitän
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 783
Dołączył: 31.12.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #14
RE: Mity nt Midway
(17.06.2012 09:20)Kozak napisał(a):  Szanowny Panie przedmówco ! Chętnie przeczytam przetłumaczenie wywodów Santoniego, więc nie daj się prosić, wyciąg tłumaczenie z szuflady i dla dobra forum podziel się wiadomościami - tymi 20 złotymi się nie wzbogacisz.

kolego, to czyste cwaniactwo, nie zgadzam się. Wszystko za darmo, no fajnie, ale nie ze mną. Za 20 PLZ to mam paczkę tytoniu czerwonego 66, 1 piwo Tatra żółte i 2 bilety tramwajowe do sądu i z powrotem, na rozprawę rozwodową, bo wg,. mojej żony nie chce mi się pracować. Chyba wystarczy. A gdyby mnie nawet przekonano to będzie potem znowu marudzenie, że nie ma racji, bo i siam i tam to, i oczywiście lanie besserwisserstwa i krasomówstwo. Proszę sobie poszukać, ściągnąć skądś, jak znajdziesz,a w przypadku braku znajomości języka to dać przetłumaczyć, ciekawe, czy takiego jelenia znajdziesz? Powodzenia.
17.06.2012 13:02
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Uczeń
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 27
Dołączył: 20.05.2012
Okres: II wojna światowa
Post: #15
RE: Mity nt Midway
Dobrze mówisz Michale! Nic darmo - no a w każdym razie nie każdemu.
A co do tego:
(13.06.2012 21:01)Glasisch napisał(a):  Dziwię się, że w tak ważkiej sprawie głosu nie zabrał jeszcze Halsey?
... to Halsey nie zabiera głosu, ponieważ penetruje ten las od dawna i wie, że jest w nim całe mnóstwo drzew. Odpowiedź na ogólne pytanie, czy odczytywanie korespondencji radiowej Japończyków przez amerykański wywiad przyczyniło się do ich klęski pod Midway, jest oczywista: TAK!
Natomiast szereg kwestii szczegółowych pozostaje ulotnymi i niejednoznacznymi. A są i takie, które przyjmowano jako niewzruszoną prawdę, a okazały się mitami. Np. takim mitem jest, jakoby wywiad dostarczył adm. Nimitzowi pełny rozkaz operacyjny adm. Yamamoto do operacji MI. Piszą o tym całkiem poważni autorzy, ale są w błędzie. Albo też rola słynnej depeszy z fałszywym meldunkiem o awarii skraplaczy wody wcale nie była tak istotna, jak się na ogół opisuje (tzn. że podstęp ten pozwolił Amerykanom zidentyfikować tajemnicze AF jako japoński kryptonim Midway – nieprawda, wywiad Floty Pacyfiku wiedział to już wcześniej).
17.06.2012 14:49
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Fregattenkapitän
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 783
Dołączył: 31.12.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #16
RE: Mity nt Midway
(17.06.2012 14:49)Halsey napisał(a):  Dobrze mówisz Michale! Nic darmo - no a w każdym razie nie każdemu.
Halsey,
dziękuję, w końcu kaj my tu som?. Może to w związku z ogólną frustracją związanej z kopaczami, synów orła białego, których wykreowano nie dość, że na faworyta grupy (tygodnik z programem tv "To & Owo"), to po wygraniu wszystkich 3 meczy w grupie, mieli w cuglach po Portugalii w ćwierćfinale, bo z Niemcami to by już nie dali rady, dojść niepohamowanie aż do zwycięskiego finału. Ludzie, tego oprócz Brazylii na MŚ w Meksyku w 1970 r. nikt nie zrobił. Po prostu znowu z narodu zakpiono, ale nie ze mną takie numeruy za stary.
Chow się Halsey

PS- pamiętasz tę scenę z filmu o Midway cała pierwsza ława aktorów Hollywoodu, sami wytrawni kowboje, stała i gapiła się w radiostację, spoceni, śmierdzący na pewno, kurzący cygara, poważni, skupieni i przewidujący, a potem jak się okazało tym, co piszesz, krzyk ulgi, ale myśmy ich, tych z Kwajalein w bambuko zrobili. Te same chwyty co w Klossie i 4 pancernych + wolf, a ludek święcie w to wierzy.
17.06.2012 16:05
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Uczeń
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 27
Dołączył: 20.05.2012
Okres: II wojna światowa
Post: #17
RE: Mity nt Midway
Cześć Michał! O polskim fuzbalu szkoda godać, od 20 lat to samo...
(17.06.2012 16:05)Glasisch napisał(a):  pamiętasz tę scenę z filmu o Midway cała pierwsza ława aktorów Hollywoodu, sami wytrawni kowboje, stała i gapiła się w radiostację, spoceni, śmierdzący na pewno, kurzący cygara, poważni, skupieni i przewidujący, a potem jak się okazało tym, co piszesz, krzyk ulgi, ale myśmy ich, tych z Kwajalein w bambuko zrobili. Te same chwyty co w Klossie i 4 pancernych + wolf, a ludek święcie w to wierzy.
Najciekawsze, że wywiad Nimitza zrobił ten numer, by przekonać pewnych wątpiących, że ma rację co to jest AF. Tylko kiedy japońska reakcja dowiodła, że tę rację ma, to tamte beserwizery i tak nie przyjęły tego do wiadomości. I co ci to przypomina?

Pozdrawiam.
17.06.2012 16:27
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Fregattenkapitän
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 783
Dołączył: 31.12.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #18
RE: Mity nt Midway
(17.06.2012 16:27)Halsey napisał(a):  Tylko kiedy japońska reakcja dowiodła, że tę rację ma, to tamte beserwizery i tak nie przyjęły tego do wiadomości. I co ci to przypomina? Pozdrawiam.

wszystkie mi znane polskie fora, w których jeszcze postuję, a w innych tylko się przyglądam. Są szczepione na wszystkich, którzy mają inne zdanie, gdyż są ciekawi prawdy i czytają też tzw. inną literaturę, odbiegającej od tzw. poprawności politycznej €-kołchozu. Ci lądują w takich kącikach, jak zum Beispiel: Sprawa Lützowa, na chyba najbardziej "innym" forum - w casus właściwie nieocenionego "giganta" z BiBi, niejakiego F. Ja tutaj też mam taką celę z gumowymi ścianami, gdzie mogę wymieniać swoje poglądy z pewnym krzykaczem, zresztą tolerowanym, nikomu nie przeszkadzając, ale nie korzystam. Czy ja jestem jakiś parchaty? (cytat z Konopielki - Majchrzak)
Chow sie
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.06.2012 19:17 przez Glasisch.)
17.06.2012 19:15
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Razorblade1967
Unregistered
     
  Okres:
Post: #19
RE: Mity nt Midway
Glasisch napisał(a):PS- pamiętasz tę scenę z filmu o Midway cała pierwsza ława aktorów Hollywoodu, sami wytrawni kowboje, stała i gapiła się w radiostację, spoceni, śmierdzący na pewno, kurzący cygara, poważni, skupieni i przewidujący, a potem jak się okazało tym, co piszesz, krzyk ulgi, ale myśmy ich, tych z Kwajalein w bambuko zrobili. Te same chwyty co w Klossie i 4 pancernych + wolf, a ludek święcie w to wierzy.
Bo kino/TV ma swoje prawa ... i nic w tym dziwnego. A że ludziska potem czasem wierzą w to co zobaczą w fabularnym filmie to już w sumie ich problem.
17.06.2012 21:08
Odpowiedz cytując ten post
Offline
Fregattenkapitän
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 783
Dołączył: 31.12.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #20
RE: Mity nt Midway
(17.06.2012 21:08)Razorblade1967 napisał(a):  Bo kino/TV ma swoje prawa ... i nic w tym dziwnego. A że ludziska potem czasem wierzą w to co zobaczą w fabularnym filmie to już w sumie ich problem.

Razonblade, masz 100% racji. Film wojenny made in USA i nie tylko, zawsze ukazywał wroga zarówno tego w Europie oraz na Pacyfiku w krzywym, propagandowym, zwierciadle. Film o Midway powstał w roku 1976, więc trudno przypuszczać, aby autorom filmu był znany długo ukrywany fakt, że Brytyjczycy potrafili czytać nawet w "myślach" przeciwników, gdyż posiedli tę umiejętność, wdzierając się do kodów Enigmy/Ultry- kodu purpurowego. Tę sensację ogłosili światu dopiero w roku 1974. A był to nie kto inny tylko Patrick Beesly z pod - londyńskiego Bletchley Parku, który po 2 latach wspólnie z prof. Rohwerem napisali taki artykuł: - Beesly, Patrick, Rohwer Jürgen, “Special Intelligence und die Vernichtung der Scharnhorst“ – Marine Rundschau 10/1974 - też jest przetłumaczony u mnie i leży w szufladzie, a wtedy prawie wszystko stało się jasne. Abstrahując od tego, czy ów fakt był filmowcom znany, nie sądzę, że, gdyby nawet, to z pewnością nie zadowoliliby się z tak trywialnym rozwiązanie. W filmie musi być akcja, napięcie i koniecznie trzeba pokazać widzom, jak kowboje tych Japsów zrobili w konia, no pęknąć idzie ze śmiechu.
18.06.2012 09:35
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz