Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Najsłynniejsze zabójstwa w dziejach.
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 883
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #41
RE: Najsłynniejsze zabójstwa w dziejach.
Hej
(23.09.2013 00:05)poldas napisał(a):  Speedy;
Wiem, że w Kijowie i Charkowie takie fajne, zdalne zabójstwa były w 1941 roku.
Możesz naprowadzić?

Nie wiem czy słówko "fajne" jest tu odpowiednie. No i definicja "zabójstwa" rozciąga nam się tu niezwykle szeroko (a gdyby, zamiast minować, Rosjanie zbombardowali zajęty przez Niemców Kijów? To też byłoby "zabójstwo?")

Krótko, wycofujący się w 1941 Rosjanie, w ramach taktyki "spalonej ziemi" pozostawiali Niemcom różne wybuchowe niespodzianki w postaci najrozmaitszych min. Zazwyczaj duże ładunki, złożone nawet z kilku ton m.w. były ukrywane w rozmaitych budynkach uznanych za dostatecznie ważne (np. komitety partii, hotele, ale i domy mieszkalne i np. świątynia w Kijowie) by spodziewać się że Niemcy umieszczą tam siedziby swoich władz lub zakwaterują żołnierzy. Minowano w ten sposób także inne obiekty (mosty, wiadukty, stacje kolejowe itp.). Ładunki uzbrajane były w zapalniki czasowe ze zwłoką kilku - kilkudziesięciu dni, lub zapalniki radiowe.

Co najmniej kilkanaście min radiowych umieszczono w Kijowie. Część z nich została wykryta i rozbrojona przez Niemców (n. in. 3,5-tonowy ładunek w Muzeum Lenina). Z wszystkimi się to nie udało. 24.IX.1941 seria eksplozji i wywołane nimi pożary spustoszyły centrum miasta, niszcząc łącznie ponad 200 budynków (wskutek tego, że wodociągi nie działały, akcja gaśnicza była utrudniona, pożar trwał do 2 października). Kilka eksplozji miało miejsce jeszcze w październiku, ale nie tak już ogromnych. Ostatni wyleciał w powietrze Uspienskij Sobór (Успенский собор Киево-Печерской Успенской лавры - nie wiem jak to ładnie na polski przełożyć, świątynia prawosławna w każdym razie) 3 listopada; niektórzy podważają możliwość wysadzenia go drogą radiową, gdyż akumulatory zapalnika F-10 w zasadzie nie powinny wytrzymać aż tak długo (gwarantowane 40 dni, a Rosjanie opuścili Kijów 19 września).

W Charkowie rozmieszczono około 30 tys. klasycznych min przeciwpiechotnych i przeciwpancernych, 2 tys. min z zapalnikiem czasowym i prawdopodobnie 8-13 min radiowych. Również i w tym przypadku część z nich została wykryta przez Niemców. A część nie została. 14 listopada eksplodował 350-kilowy ładunek ukryty w budynku przy ul. Dzierżyńskiego 17 (siedziba sekretarza Komunistycznej Partii Ukrainy, Chruszczowa). W wybuchu zginął ponoć niemiecki generał G.Braun, dowódca 68. Dywizji Piechoty, i jego współpracownicy.

Znaczną liczbę radiowych min pozostawili Rosjanie, opuszczając Wyborg w Finlandii. 17 z nich eksplodowało, 8 odnaleźli i rozbroili Finowie (ładunki od 120 do 4350 kg TNT). Znaleźli też w jakimś magazynie radiowy zapalnik F-10 - komplet w opakowaniu fabrycznym, mogli sobie więc go obejrzeć i przebadać konstrukcję. W oparciu o to czego się dowiedzieli, zorganizowali sobie potem zagłuszanie pasma 715 kHz (w takim pracowały pierwsze odnalezione miny) dla zapobieżenia dalszym eksplozjom. Nie do końca się to zresztą sprawdziło, bo później odnajdywane F-10 były na inne zakresy. Zagłuszanie i nasłuch radiowy prowadzili także na wielką skalę Niemcy w Kijowie i Charkowie. W Charkowie w okresie od zajęcia miasta do 14 listopada zarejestrowali 25 sygnałów do detonacji min. Ile to fizycznie oznacza min, to nie tak łatwo powiedzieć. Po kilka razy nadawano taki sam sygnał i takich unikalnych sygnałów było 20, czyli tyle zapewne mogło być zapalników F-10. Zapalnik mógł zdetonować do 3 ładunków wyb. ale jednocześnie, czyli w zasadzie byłaby to jedna mina, choćby nawet były one oddalone od siebie (do 50 m). Z drugiej strony instrukcja zalecała, by w miarę możności do każdej miny podłączać więcej niż jeden F-10 ze względu na małą niezawodność tego ustrojstwa.

Seria zdjęć z Kijowa z okresu wojny i okupacji. Od nr-u 77 kilka kolejnych pokazuje skutki wybuchów min i pożarów:
http://trinixy.ru/40247-kiev-v-gody-neme...-foto.html

Artykuł o pożarze Kijowa z 24.IX.1941:
http://gorod.kiev.ua/history/article_ru.php?article=21

O minach radiowych:
http://borisfen70.livejournal.com/28035.html
http://saper.etel.ru/mines-4/radiomina-f-10.html
(tam są podstrony jeszcze dwie, Приложение i Приложение 2)

Pozdrawiam
Speedy
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.09.2013 11:03 przez Speedy.)
23.09.2013 10:58
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Ślązok
Zasłużony
     
Liczba postów: 709
Dołączył: 03.12.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #42
RE: Najsłynniejsze zabójstwa w dziejach.
W Japonii 4 listopada 1921 roku od krótkiego samurajskiego miecza ginie premier Takahsi Hara. Premier ten zlekceważył rady " Czarnego Smoka "
Zabójcą premiera Hary był 21 letni student uniwersytetu tokijskiego, Nitta Maresuke
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.09.2013 09:00 przez brokok.)
23.09.2013 14:35
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,353
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #43
RE: Najsłynniejsze zabójstwa w dziejach.
Bronek - Mam zgryza;
Z innych źródeł wynika że premier Hara został zaszlachtowanuy przez Kon'ichi'ego Nakaokę, który był kolejarzem.
Oto dowód - http://www.corbisimages.com/stock-photo/...a-on-trial

Speedy;
Świetna robota.
Właśnie tego genarała szukałem - Georga Brauna, którego Sowieci ukatrupili zdalnie detonowaną bombą wraz z częścią jego sztabu (2 oficerów i 13 podoficerów) 68 DP. W odwecie pojmano 1200 zakładników, z których 200 rozstrzelano.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
23.09.2013 16:58
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Ślązok
Zasłużony
     
Liczba postów: 709
Dołączył: 03.12.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #44
RE: Najsłynniejsze zabójstwa w dziejach.
Mirku z danych którymi się posługiwałem wyszło że Maresuka był tym zamachowcem. A dane te mam z książki " Śmierć w Tokio "
23.09.2013 18:05
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,353
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #45
RE: Najsłynniejsze zabójstwa w dziejach.
Ciotka Wiki też wskazuje na tego kolejarza.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
23.09.2013 18:39
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 883
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #46
RE: Najsłynniejsze zabójstwa w dziejach.
Hej
(23.09.2013 16:58)poldas napisał(a):  Speedy;
Świetna robota.
Właśnie tego genarała szukałem - Georga Brauna, którego Sowieci ukatrupili zdalnie detonowaną bombą wraz z częścią jego sztabu (2 oficerów i 13 podoficerów) 68 DP. W odwecie pojmano 1200 zakładników, z których 200 rozstrzelano.

Dzięki Uśmiech cieszę się, że mogłem pomóc. Jeśli cię tak interesuje to zdarzenie, to dodam, ze w jednym z tych linków co wkleiłem, zamieszczonych jest jeszcze parę szczegółów na jego temat, m. in. nazwiska ekipy która podkładała minę (sam płk. Starinow osobiście!) i takie tam jeszcze drobiazgi.

Pozdrawiam
Speedy
23.09.2013 19:05
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,353
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #47
RE: Najsłynniejsze zabójstwa w dziejach.
Speedy;
Doczytałem, że te ładunki detonowali partyzanci sowieccy.
Coś mi tu nie pasuje.
Speedy - Masz jakieś info na ten temat?
715 KHz to fale średnie. Czyli krótki zasięg.

Niemcy natomiast wpadli w panikę i zagrozili kolejnymi rozstrzeliwaniami zakładników jeśli następne ładunki wybuchną. Zobligowali do wskazania sprawów burmistrza Charkowa.
Wychodzi na to, że Niemcy:
- Albo nie mieli pojęcia co się dzieje.
- Albo wiedzieli że są one detonowane radiowo, ale z bliskiej odległości.
Czyli takie obiekty musiały by być pod obserwacją i czekano aż w nich ktoś konkretny się pojawi, a potem - BUMMM.

Z drugiej strony wiem, że Niemcy rozbroili taki ładunek w muzeum Lenina w Kijowie i mieli czas zapoznać się z tym radzieckim ustrojstwem.

Czyżby Deustche wirtschaft? Oczko

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.09.2013 23:23 przez poldas.)
23.09.2013 23:18
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 883
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #48
RE: Najsłynniejsze zabójstwa w dziejach.
Hej
(23.09.2013 23:18)poldas napisał(a):  715 KHz to fale średnie. Czyli krótki zasięg.

No właśnie nie! Z tego co wiem, w dzień to one mają mały zasięg, bo się nie mogą odbijać od jonosfery. Pochłania je jakaś tam warstwa D, zjonizowana wskutek promieniowania słonecznego. Ale nocą ta warstwa zanika, a wyższe warstwy E i F mogą takie fale odbijać. I wtedy zasięg propagacji wzrasta do setek a nawet tysięcy km. A Rosjanie z oczywistych względów wysadzali te miny właśnie w nocy, gdy mogły spowodować największe szkody i zamieszanie.

Do odpalania min wykorzystywali standardowe radiostacje wojskowe szczebla dywizji, korpusu i armii a także cywilne rozgłośnie radiowe. Wspomnianą minę, która zabiła gen. Brauna zdetonowano za pomocą rozgłośni radiowej w Woroneżu. Wg opisu F-10 można było odpalić z odległości do 600 km.

(23.09.2013 23:18)poldas napisał(a):  - Albo wiedzieli że są one detonowane radiowo, ale z bliskiej odległości.
Czyli takie obiekty musiały by być pod obserwacją i czekano aż w nich ktoś konkretny się pojawi, a potem - BUMMM.

Na ile wiem większość (wszystkie?) eksplozji miała jednak miejsce w nocy, gdy nie byłoby za wygodnie cokolwiek obserwować.

Oczywiście odpalenie miny za pomocą konspiracyjnej radiostacji mogę sobie wyobrazić. Ale nie byłoby to za wygodne i bezpieczne. By pobudzić F-10, sygnał należało nadawać w sposób ciągły przez co najmniej kilka minut, 10 min powiedzmy, te emisje, które zarejestrowali Niemcy w Charkowie, trwały i po kilkadziesiąt min. A to zwiększało znacznie ryzyko namierzenia nadajnika i schwytania nadawców.

(23.09.2013 23:18)poldas napisał(a):  Z drugiej strony wiem, że Niemcy rozbroili taki ładunek w muzeum Lenina w Kijowie i mieli czas zapoznać się z tym radzieckim ustrojstwem.

Czyżby Deustche wirtschaft? Oczko

W jakimś stopniu zapewne tak. Na pewnej fińskiej stronie (po angielsku na szczęście) na ten temat autor pisał, że Finowie już w czerwcu-lipcu 1941 zapoznali się z tymi radiowymi minami, przebadali je, przygotowali instrukcję walki z nimi, odnajdywania ich, zagłuszania sygnału itd. I wszystkie te materiały przekazali Niemcom. Ci jednak za długo zamarudzili, albo też był to nieunikniony okres niezbędny dla zapoznania się z zagadnieniem, formowania odpowiednich jednostek, wdrażania taktyki, szkolenia itp. i we wrześniu '41, gdy zajęli Kijów, jednostki tych "radiowych saperów" były jeszcze nieliczne i dopiero w fazie szkolenia właściwie.

Pozdrawiam
Speedy
24.09.2013 00:21
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,353
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #49
RE: Najsłynniejsze zabójstwa w dziejach.
Ale gratka.
Dzięki.
Jakbyś widział usytuowanie anten odbiorczych tych zapalników?
Po piwnicach przeważnie te bomby/miny chowali Sowieci.
Mamy do czynienia z tłumieniem sygnału.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.09.2013 00:32 przez poldas.)
24.09.2013 00:27
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 883
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #50
RE: Najsłynniejsze zabójstwa w dziejach.
Hej
(24.09.2013 00:27)poldas napisał(a):  Jakbyś widział usytuowanie anten odbiorczych tych zapalników?
Po piwnicach przeważnie te bomby/miny chowali Sowieci.
Mamy do czynienia z tłumieniem sygnału.

Owszem, ale nie jest tak źle. Średnie fale mogą przenikać przez warstwę gruntu czy wody, byle niezbyt grubą oczywiście. Wg opisu antena do F-10 miała postać odcinka kabla długości co najmniej 30 m; z urządzeniem połączona była specjalnym przewodem (falowodem) o długości do 40 m. Antena mogła być zakopana w ziemi na głębokość do 120 cm, zatopiona w wodzie na gł. do 50 cm lub zamurowana w ścianie ceglanej na gł. do 6 cm (najczęściej ją zakopywano, tyle że płytko, nie na metr). Zasadniczo należało ją ułożyć w pozycji poziomej w kierunku nadajnika (przynajmniej z grubsza; czyli w danym przypadku ogólnie na wschód).

Jedną z metod walki z minami z zapalnikiem F-10 było obkopanie podejrzanego obiektu rowem o głębokości ok. 1 m dookoła, i sprawdzenie wszystkich znalezionych przy tym kabli, rur i przewodów, szczególnie od wschodniej strony - któryś z nich mógł być anteną biegnącą do miny.

Pozdrawiam
Speedy
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.09.2013 07:01 przez Speedy.)
24.09.2013 07:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz