Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Napaść na Polskę
Offline
Magister
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 406
Dołączył: 28.11.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #21
Żarówka RE: Napaść na Polskę
(27.11.2011 17:41)rado73 napisał(a):  "Rozwścieczeni hitlerowcy nie znali litości dla pokonanych. Kiedy wychodziliśmy w dziewiątkę z wnętrza bunkru - jak to wspominał później starszy strzelec Czesław Brykowski - pobili nas kolbami, stawiającego opór st. strz. Jana Szprychę bestialsko zamordowali na naszych oczach."

"Również i tutaj podobnie jak w forcie "Wędrowiec" zanotowano fakty pobicia kilku bezbronnych jeńców polskich oraz rabunek ich zegarków i innych przedmiotów osobistych"

"Niemcy jednakże nie zwracali uwagi na białą flagę ; strzelali również do poddających się......... Wtedy właśnie hitlerowcy z zemsty za zabitego kolegę rozstrzelali poddających się Polaków"

"Świadkowie zeznają, że rannych, hitlerowcy dobijali bagnetami.."

Praca zbiorowa, Obrońcy Węgierskiej Górki, Cieszyn 1999

Oczywiście w pracy tej znajdują się też wzmianki o rycerskiej postawie niemieckich oficerów (z reguły wyższych stopniem), którzy w wielu przypadkach zdołali zapobiec podobnym zdarzeniom.
Mój krewny-Piotr Konieczka, 1 września 1939 o godzinie 01:20 rozpoczął obronę IIRP wraz ze strażnikami granicznymi z posterunku w Jeziorkach koło Piły(wtedy niemieckiego Schneidemuhl,miastem powiatowym była Chodzież) w Wielkopolsce.Dobrze,że jako żołnierz Obrony Narodowej,a nie zawodowy wojskowy(z zawodu był rolnikiem;miał gospodarstwo w Brodnej koło Jeziorek,a wiosną 1939 go zmobilizowano i przeszkolono),nauczył się obsługi kaemu i wraz z innymi nie pozostał wieczorem 31 sierpnia w budynku Urzędu Celnego,tylko obsadzili wartę po drugiej stronie szosy do niemieckiej Piły.Od 15 sierpnia było bowiem wiadomo,że Niemcy coś szykują.Tego dnia zamknęli granice.31 sierpnia ok.godz.20 Piotr po raz ostatni żegnał się z żoną,Heleną z domu Gniot(miał jeszcze dwóch synów,Zygfryda i Romana,Roman tak samo jak ojciec miał rozedmę płuc).Wraz ze strażnikami obsadził wartę w Jeziorkach(wtedy ginął w Gliwicach Franciszek Honiok,obywatel Rzeszy polskiego pochodzenia,powstaniec śląski,którego zwłoki zostawiono w radiostacji-była to prowokacja gliwicka).Ok.01:20 obrońcy Jeziorek usłyszeli głuchy huk pocisku artyleryjskiego.Był to sygnał dla specjalnej niemieckiej grupy dywersyjnej z tzw.,,Piątej Kolumny" do ataku na Polaków.W krótkim czasie ok.60 dywersantów otoczyło budynek Urzędu,spodziewając się tam polskich strażników.,,Budynek" ów był parterowy,więc gdy ich nie zastali, natychmiast ruszyli ku drodze,gdzie dojrzeli Polaków i ogniem z ośmiu kaemów zaatakowali pozycję w dolince.15 minut trwała walka mojego krewnego wraz ze strażnikami,po czym postanowili się wycofać.On,przysięgając,że nie dopuści Niemców,a także chcąc osłaniać odwrót,który bez ochrony ,,jego" kaemu byłby zagrożony,pozostał na miejscu.Po 5 minutach zbłąkana kula trafiła go,ale wciąż jeszcze żył i słaniał się na kolanach.Szybko podbiegli do niego Niemcy,którzy dobili rannego kolbami karabinów.Nazajutrz chłop z Jeziorek,niejaki Giersz,miał zawieźć zwłoki kaprala Piotra Konieczki(i bestialsko zabitego potem,ok.3 nad ranem w Zelgniewie koło Jeziorek,strażnika SG Szczepana Ławniczaka) do pobliskiego Śmiłowa.Gdy zajechał na cmentarz,zgromadził się tam tłumek chłopów i kobiet ze wsi.Do tego zgromadzenia podszedł niemiecki oficer w randze majora-możliwe,że to ten,który koordynował wcześniej dywersantami z Jeziorek.,,Żądam odkrycia zwłok"-rzekł do Giersza.(swoją drogą,to on-Giersz ,przykrył oba ciała wojskowym płaszczem).Gdy to zrobiono,major zapytał:,,Kto to jest?".Gdy mieszkańcy wyjaśnili,że to ten,który sam bronił posterunku w Jeziorkach,ten miał powiedzieć:,,To jest bohater.Jako żołnierz nie złamał przysięgi".Następnie zasalutował zwłokom,czym zdumiał Polaków,którzy się temu przyglądali.
W 1989 roku był wniosek o medal ,,Za Wojnę Obronną 1939" dla tego mojego krewnego(kuzyna mojego pradziadka,Wojciecha) i msza z udziałem Kompanii Honorowej WP.W 2009 roku stanął w Jeziorkach obelisk poświęcony Konieczce,a 14 września 2010 Prezydent RP Bronisław Komorowski odznaczył go Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
28.11.2011 00:50
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,227
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #22
RE: Napaść na Polskę
Piękna opowieść.
Łza się w oku przewinęła.
Czy Piotr Konieczka służył w Straży Granicznej?
Czy też w Batalionach Obrony Narodowej?
Nie jest to do końca jasne.

Przepraszam - Już wszystko wiem.
On służył w SG.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.11.2011 01:18 przez poldas.)
28.11.2011 01:08
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Uczeń
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 86
Dołączył: 19.11.2011
Okres:
Post: #23
RE: Napaść na Polskę
Tu można poczytać trochę więcej:
http://malgorzata.smilowo.parafia.info/bohater.htm
28.11.2011 17:40
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Magister
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 406
Dołączył: 28.11.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #24
RE: Napaść na Polskę
(28.11.2011 01:08)poldas napisał(a):  Piękna opowieść.
Łza się w oku przewinęła.
Czy Piotr Konieczka służył w Straży Granicznej?
Czy też w Batalionach Obrony Narodowej?
Nie jest to do końca jasne.

Przepraszam - Już wszystko wiem.
On służył w SG.

Nie do końca, był z plutonu wzmocnienia ON,zorganizowanego dla wzmocnienia placówki w Jeziorkach.Co do składu liczebnego tego plutonu-nie udało mi się go znaleźć,w każdym razie możliwe,,że jest na stronie Muzeum Regionalnego w Pile.PozdrawiamSzczęśliwy
28.11.2011 22:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,227
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #25
RE: Napaść na Polskę
Z tego wynika, że dla co poniektórych Kampania Wrześniowa zaczęła się kilka godzin wcześniej, niż to jest oficjalnie ujęte w historiografii, która wskazuje, że to zaczęło się na Westerplatte.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
29.11.2011 22:35
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Uczeń
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 34
Dołączył: 05.12.2011
Okres:
Post: #26
RE: Napaść na Polskę
Witam wszystkich.

Pierwsze pytanie. Czy w 39 roku uderzenie z Zachodu pozwoliłoby wygrać wojnę z Hitlerem? Nie, nie pozwoliłoby.

W 1939 r. nie było szans na pokonanie III Rzeszy przez połączone siły Francji, Polski i Wielkiej Brytanii. Ofensywa zachodnioeuropejska skończyłaby się ciężkimi walkami w Moguncji, gdzie alianci niepotrzebnie wykrwawiliby się, a Polska przy jej koncepcji obrony – niezgodnej z tym jaką proponowali nam Francuzi – musiała szybko upaść. Przedsmakiem tego były walki z 7-14 września.

Winny nie był żaden polityk, wojskowy lecz system – system demokratyczny, który nie pozwala na taki luksus działania jaki niesie totalitaryzm. Francja, Wielka Brytania nie mogły od tak sobie zmobilizować wojsk i rozstawić ich na granicy, gdyż wiązałoby się to od razu z upadkiem praktycznie gabinetu, który wydałby taki rozkaz, który zostałby odebrany jako prowokacja wojenna w III Rzeszy. Nie chciano powtórzyć błędu z 1914 r. I dobrze, bo to Niemcy okazali się agresorem, a nie Alianci.

Ale zróbmy taką małą analizę;
* Gdzie w 1939 r. alianci mogą zrobić ofensywę?

- Wkroczenie do Belgii i zaatakowanie z jej obszaru Niemiec odpada, gdyż Belgia długo przed wojną ogłosiła neutralność i stawiłaby wojskom francuskim opór, co było pewne (nawet wojska belgijskie na granicy z Francją był rozstawione). Do tego w razie pokonania Belgii, co miałoby katastrofalne skutki dla aliantów na arenie międzynarodowej czeka na nich 5. Armię gen. Kurta Liebmanna w składzie której znajdowały się:
– XXVI Korpus gen. K. Rittera von Pragera w sile 16. DP (I fala), 69. DP (II fala), 211. DP (III fala) i 216. DP (III fala).
– V Korpus gen. R Ruoff w sile 22. DP (I fala), 225. DP (III fala),
– VI Korpus gen. O. W. Forster w sile 16. P. Obr. Pog.
– XXX Korpus w sile 9. Dywizji (Sektora) Granicznej.
– Dowództwa wojsk obrony pogranicza „Eifel” posiadającego 26. DP (I fala), 86. DP (II fala), 227. (III fala), Dyw. Obr. Pog. „Trier”, Dyw. Obr. Gra. „Aachen” i obszar warowny „Akwizgran”.

5. Armia miała w rezerwie miała 58. DP (II fala), 87. DP (II fala) oraz sporo oddziałów samodzielnych o wielkości plutonu/kompanii/batalionu a nawet pułku.

Jak widać siły te w defensywie nie są już jakoś zbyt słabe, a wiedzieć trzeba, że w razie wkroczenie wojsk francuskich do Belgii zostałby szybko wzmocnione. Ofensywa utknęłaby na Mozie i w Ardenach. Był plan takiej akcji w wojsku francuskim, ale ze względu na opłakane skutki polityczne takiej akcji został od razu odrzucony. Belgia była ważniejsza jako sojusznika, a nie wróg.

- opcja druga – atak przez Ren z Alzacji. Ze względu na sam fakt istnienia takiej rzeki, jej umocnienia fortecznego przez Niemców jak i za nią znajdujących się gór obszar ten odpada. Francuzi i Amerykanie działali tam w 1944/1945 (głównie w tym drugim), i była to bardzo ciężka kampania, choć wróg bardzo słaby względem sił aliantów. Co mieli Niemcy w 1939 r. A no mieli własną 7. Armie gen. Friedricha Dollmana. Armia ta składała się z dowództwa wojsk obrony pogranicza „Oberrhein” i 5. DP (I fala), 35.DP (I fala)), 14. Dywizji Landwehry (I fala), pułku SS Der Fuhrer. Armia ta dysponowała również dwoma pułkami wojsk obrony pogranicza, dwoma batalionami CKM i kilkoma innymi mniejszymi oddziałami. W odwodzie 7. Armii znajdowały się 78. DP (II fala), 212. DP (III fala) i 215. DP (III fala), pułk saperski, pułk artylerii, 28 batalionów budowlanych, batalion saperski, trzy kompanie piechoty, pięć dywizjonów artylerii samodzielnej, dwa dywizjony artylerii statycznej, dywizjon artylerii kolejowej, dywizjon artylerii przeciwpancernej, dywizjon ciężkich moździerzy, obszar warowny „Górny Ren” i wieloma innymi mniejszymi jednostkami wsparcia. Forsowanie Renu w tym miejscu byłoby trudne, a marsz w głąb lądu prawie niemożliwy. Niemcy w czerwcu 1940 r. choć mieli przewagę od 4 do 10-15 do 1 to i tak z trudem w tym regionie sforsowali Ren i utworzyli przyczółek. Dzięki jednak czemu – dzięki temu, że Francuzi byli w odwrocie już, a na ich tyłach działał Guderian. Francja w 1939 r. nie miała takiego burnusa.

- Opcja trzecia – atak na Zagłębie Saary. Niby teren na którym nie ma tak wielkich przeszkód terenowych: jest rzeka Saara – spora przeszkoda, ale nie tak trudna jak Ren, jest trochę bagien, ale to na pobocznych obszarach, jest sporo lasów i to stwarza trochę problemów i w końcu jest masa wzgórz co jest najgorszym problemem naturalnym. Problem największy jest w tym jednak, że na tych prawie 150 km granicy Niemcy wybudowali potężne linie forteczne, na każdy kilometr frontu rozstawili ponad 20 tys. min, posiadali ciężką artylerię, skoncentrowali jedne z najlepszych swoich dywizji piechoty oraz mieli w tym obszarze najlepsze oddziały graniczne i forteczne. Oprócz tego sprzyjał im fakt tego, że swoje umocnienia wkomponowali w przeszkody naturalne. Obszar ten w 1939 r. był lepiej zabezpieczony i umocniony, niż miało to miejsce w 1944 r. gdzie Amerykanie tygodniami mając przewagę w powietrzu, artylerię samobieżną, lepsze i liczniejsze siły pancerne niż Francuzi, bazooki, dużo środków rozminowania i wielkie zasoby próbowali się przebić. Francuzi nic z wymienionych rzeczy nie mieli. Niemy już na początku września mieli tam 1. Armie gen. Erwina von Witzlebena, która składała się z:
– IX Korpusu gen. H. Geyera, (25.DP (I fala), 33. DP (I fala), 71. DP (II fala)).
– XII Korpusu gen. W. Schrotha (15.DP (I fala), 34. DP (I fala), 52. DP (II fala) i 79. DP (II fala)).
– Dowództwem Fortecznym Obrony Pogranicza „Saarpflaz”w sile 6. DP (I fala), 9. DP (I Fala), 36. DP (I fala).
– W odwodzie 1. Armia posiadała sześć dywizji piechoty (75. DP (III fala), 209. DP (III fala), 214. DP (III fala), 223. DP (III fala), 231. DP (III fala) i 246. DP (III fala)).

*Druga rzeczy czym dysponowali ostatecznie Niemcy i Alianci w 1939 r.
A wiec tak. U Niemców należy wymienić najważniejsze oddziały, a wiec dywizję jakie posiadali.
- 269., 268., 267., 263., 262., 260., 254., 253. i 251. DP (IV fala);
- 246., 231., 227., 225., 223., 216., 215., 214., 212.,211., 209. i 75. DP (III fala);
- 87., 86., 79., 78., 76., 71., 69., 58. i 52.DP (II fala);
- 36., 35., 34., 33., 26., 25., 22., 16., 15., 14. Dywizją Luftwaffe, 9., 6. i 5.DP (I fala);
- PZmot. SS Der Fuhrer.

Całkiem duży asortyment jednostek do obrony, a nie ma tutaj oddziałów fortecznych, granicznych, obronny terytorialnej, jednostek samodzielnych a było ich sporo, oddziałów plot działających samodzielnie w ramach sił powietrznych, oddziałów budowlanych oraz sił lądowych Luftwaffe. Siły te nie tylko mogły zatrzymać ofensywę wroga – bo dysponowały prawie 12 tys. bunkrów i umocnień polowych, ale też 56% sił Luftwaffe i bliskością dużych magazynów z zaopatrzeniem – ale również zagrozić i zniszczyć w pierwszym tygodniu francuską czołową (graniczną) linię obrony tj. podejść pod Linie Maginota. Jednostek granicznych, fortecznych, piechoty, artylerii, saperów, łączności, obrony przeciwlotniczej, budowlanych, logistycznych itd. było na prawie 120 tys. ludzi - 1/4 armii francuskiej z 25 sierpnia 1939 r.

Co mają Francuzi 1 września. Wyciągam sobie teraz francuską mapę sztabową z rana 2 IX 1939 r. i widzę następujące dywizję znajdujące się w przedziale 20-250 km. odległości od granicy z wrogiem. W składzie 3., 4., 5. i 8. Armii francuskiej broniących centralnego frontu wzdłuż Linii Maginota znajduje się tylko dziewięć dywizji. Jeśli chodzi o jednostki francuskie na granicy z III Rzeszą i w okolicach, to na 2 września rano mamy:
- 2.DINA (2.Dywizja Północnoafrykańska) broniąca całej granicy z Luksemburgiem. Jednostka była już rozstawiona na głównej linii fortyfikacyjnej w tym regionie, gdyż tam stacjonowała od długiego czasu.
- 5. i 25.DIM (Dywizję Zmotoryzowane) stacjonowały na ten dzień ok. 30 kilometrów na południowy-zachód od miasta Metz oraz w samym owym mieście. Były to główne obwodowe siły 2.Grupy Armii w tym momencie.
- 10.DI (Dywizja Piechoty), jako jednostka rezerwowa mobilizowała się w Nancy i potrzebowała 15-20 dni na osiągniecie gotowości bojowej. Na tym kończą się siły francuskiej 3.Armii, która broniła ok. 130-150 kilometrów.
- 11.DI znajdowała się ok. 10 kilometrów na północ od Saarebourgu. Była to jedyna dywizja 5.Armii broniąca nierzecznej lotaryńskiej granicy z III Rzeszą.
- 43.DI broniła Renu od Strasburga na północ.
- 4.DIC (dywizja piechoty kolonialnej), była w rezerwie w okolicach miasta Brumath. Na tym kończą się siły 5.Armii broniącej ok. 250 kilometrów granicy.
- 14.DI broniła się na południowy-wschód od miasta Comler. Była to jedyna jednostka 8.Armii na granicy z III Rzeszą.
- 2.DIC i 13.DI broniły granicy ze Szwajcarią i wchodziły w skład 8.Armii która odpowiadała za ponad 200 km granicy z Niemcami i Szwajcarią.

Inne dywizje dopiero są w drodze lub się do niej przygotowują.

Francja miała 33 dywizją aktywne 2 września 1940 r. z czego 3 września mogła wystawić maksymalnie 18 dywizji na 33 niemieckie, oraz w dniu 24 września 35 dywizji na niemieckie 45 dywizji. Ok. 10 października było to 40 dywizji francuskich na 70 niemieckich.

I co do przewagi Francuzów na zachodzie – realnie nigdy nie uzyskali przewagi na lądzie i w powietrzu (tutaj 3 września Niemcy mieli realnie ok. 4-5 krotną przewagę). Ba, mało tego, gdyby Niemcy zaatakowali 1 września ich Linie Maginota to Francuzów uratowałby jedynie zaciekłą obrona owych fortów bo 450 km granicy broniły śmiesznie małe siły. Realnie jedynie w dniach 24-26 września przewaga Niemców była najmniejsza.

Koleiną bzdurą jest oczekiwanie pomocy ze strony Wielkiej Brytanii. Każdy wtedy wiedział, że Londyn nie ma sił, a sojusz jest jedynie czysto polityczny. Londyn nie miał żadnych planów pomocy militarnej dla Polski. Jak głosiła umowa z 25 sierpnia 1939 r. plany te miały być dopiero tworzone. Brytyjczycy we wrześniu w trybie pilnym przerzucili jedyne cztery w całości operacyjne dywizję do Francji - reszta dopiero musiała się mobilizować i przygotowywać. W październiku Anglii broniły dywizję śmiesznie słabe. Pierwsze oddziały (marynarze, obsługa portów, jednostki kwatermistrzowskie, logistyczne itp.) lądowały we Francji już 4 września. Dwa dni później zaczęły przybywać całe bataliony i pułki. Do końca września 4 te dywizję (w sumie było to wtedy jeszcze tylko 49 tys. żołnierzy) osiągnęły gotowość bojową i to dzięki pomocy francuskiej. Do ok. 25 września Brytyjczycy nie mogli nic zrobić na ziemi, a w powietrzu ponieśli dość bolesne i kompromitujące klęski.

*Co jest ważne za zapominane u nas. Wszyscy w Polsce wiedzieli, że Francja potrzebuję 15 dni od rozpoczęcia mobilizacji do podjęcia działań zaczepnych - to nie była żadna tajemnica - oficjalna wiedza przekazywana np. w szkoleniu polskich oficerów we Francji. Mobilizacja ruszyła 2 września (wtedy 450 km. granicy z III Rzeszą broniło 9 dywizji tylko, gdy wróg miał ich na samej granicy 13), a już 7 wrześnie armia francuska zaczęła wkraczać na tereny wroga i budować tam dwa potężne mosty (są zdjęcia nawet jak po nich jadą na północ czołgi R-35) na rzece Saara przez które miano ruszyć na główny ośrodek przemysłowy w tym regionie. Paryż zrobił to o 10 dni wcześniej niż wynikało z konwencji wojskowej. 2.Grupa Armii od 2 września (a realnie 28 sierpnia) gorączkowo przygotowała się do tzw. IV fazowej (tempy) ofensywy. Nawet pierwszy etap przeprowadziła i nie był on aż takim spacerkiem i są na to niezbite dowody, które do 90% Polaków nie docierają. Nawet atak, który był przygotowany (są na to dowody, rozkazy - np. dla 15.BCC i 2.DINA, dokumenty w zbiorach archiwalnych np. 21.DI oraz książki - dokumenty archiwalne są bardzo ciekawe) na dni 17-21 września nie mógł nam pomóc. Planowany atak główny pod koniec drugiej dekady września byłby dla nas odczuwalny co najmniej po tygodniu, gdy było już po Wojsku Polskim. Tak od razu nic nie jest odczuwalne, wszystko wymaga czasu. Niemcy jednak już pod koniec pierwszej dekady września zaczęli przygotowywać jednostki z frontu polskiego (a dokładnie z Słowacji) do przerzutu na zachód.

Według francuskiego planu do wykonania I i II fazy ofensywy (w dniach 7- 20 września) zamierzano użyć i użyto w większości następujące jednostki:
- 3. Armia składała się z Korpusu Kolonialnego (12.DIM (Kat. A) i 3.DINA (Kat. A)), I Korpusu (2.DINA (Kat. A) i 42.DI (Kat. B)) i obwodu w postaci 3.DC (Kat. A).
- 4. Armia podzielona była na IX Korpus (6.DIC (Kat. A) i 4.DINA (Kat. A)), XX.Korpus (11., 21. i 23.DI (Kat. A) i rezerwową 9.DIM (Kat. A)).
- 5. Armia składała się z V Korpus (15.DIM (Kat. A) i 3.DIC (Kat. A)), 16. i 43.DI oraz 4.DIC. W rezerwie przeznaczonej na potrzeby ofensywy znalazło się początkowo dwa, a potem siedem batalionów pancernych, 2.DLM oraz 272. i 273.ALVF (pierwszy osiągnął bojowość 15 września 1939 r., a drugi 25 września 1939 r.). Sztab 2.Grupy Armii miał w regionie walk również do dyspozycji dość daleko od frontu znajdującą się w etapie tworzenia 2.DLM oraz dwa dodatkowe bataliony pancerne.

Zrealizowano jedynie I fazę w wyniku której wdarto się w głąb wroga na szerokości frontu wynoszącym ok. 50-60 kilometrów na odległość od 1 do 20-25 kilometrów. Wojska stanęły przez pozycjami niemieckiego Wału Zachodniego na całej długości granicy nierzecznej. Atak w ramach II fazy miał ruszyć 15 września (na zachodzie sektora 2.GA i ok. 20 na wschodnim sektorze 2.GA), ale ze względu na powódź oraz braki w zaopatrzeniu (głównie chodziło o braki w amunicji do ciężkich dział), atak przełożono na 19 września. 22 września zrezygnowano z dużej ofensywy, choć toczono dalej walki pozycyjne i nie cofano się. I faza ofensywy nie była jakoś zbyt wielkim sukcesem (bo i taki był plan), ale to ona zniszczyła strefę buforową, dzięki czemu można było przygotować silny atak na Wał Zachodni, który miał zostać przerwany w III fazie ofensywy oraz zniszczony w IV fazie. Nie dało się zaatakować bez tego działania, bo atak uderzyłby w częściowo próżnie, a potem rozbił się o fortyfikację i rzeki. Z perspektywy czasu, Francuzi przecenili własne siły – nie mieli szans na sukces w III i IV fazie. To byłaby masakra. Zresztą Amerykanie mieli ogromne kłopoty w 1944 i 1945 r. walcząc z słabszym wrogiem samemu mając o wiele silniejsze siły, niż francuskie.

Druga spraw to to, że jakby Zachód niby uderzył, to sowieci by nie wkroczyli. Papierów na taką tezę nigdy nie znaleziono? Uderzenie 17 IX wynikało z faktów na opóźnienia w przygotowaniu najazdu oraz ze względu na to, że Stalin czekał aż sytuacja na froncie polsko-niemieckim stanie się klarowna.

Co do samych walk na zachodzie – głównie powietrznych bo to jest najłatwiej opisać w poście.

Lotnictwo francuskie straciło we wrześniu 1939 r. w 683 misjach rozpoznawczych (w tym 88 nocnych i 60 wykonanych przez samoloty bombowe) i 1157 myśliwskich 52 maszyny i ok. 100 lotników (16 Curtiss H 75A, 11 Morane-Saulnier MS.406, dziewięć Mureaux-115, pięć Poteza 63, cztery Blochy MB-200, trzy Bloch 131 i po jednym Potez 131, Bloch 151, Poteza 390 oraz Caudron C.710 (tutaj podaję to źródło niemieckie, a francuskie mówi o uszkodzeniu bez podania przyczyn)). Lotnictwo francuskie zestrzeliło lub zniszczyło na ziemi (ewentualnie spowodowało katastrofę) 49 maszyny wroga w tym 33 myśliwców Bf-109 (więcej niż Polacy). Trzy maszyny Bf-109 zniszczono na ziemi i 10 rozbiło się w wypadkach spowodowanych głównie działalnością wrogich samolotów. Luftwaffe miała stracić 56 maszyn w tym siedem z marynarki wojennej i 90 zabitych (5 oficerów), 56 rannych, 33 zaginionych przy zestrzeleniu 81 wrogich samolotów wroga. RAF odnotowało stratę 33 maszyn (12 Fairey Battle, sześć Bristol Blenheim, dwa Wellington, pięć Hampdenm, Hudsona, Hawker Hurricane'a i Avro Ansona – w tym dwa Fairey Battle i Hawker Hurricane rozbite w wypadku) przy zestrzeleniu siedmiu maszyn wroga (wszystkie straty to zniszczone tylko maszyny). Francuzi mieli ogólnie 2 tys. zabitych, zmarłych i rannych, Niemcy ok. tysiąca. Nawet straty ludzkie Luftwaffe były w całym 1939 r. większe na zachodzie niż u nas łącznie (myśliwce, bombowce i rozpoznawcze).
06.12.2011 00:10
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Początkujący
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 2
Dołączył: 11.12.2011
Okres:
Post: #27
RE: Napaść na Polskę
(20.11.2011 14:41)Quik napisał(a):  Polskie siły powietrzne zostały szybko wyeliminowane z walki, większość została zniszczona jeszcze na ziemi. (...) Czekam na wasze opinie Uśmiech

Wydaje mi się, że to nie do końca jest prawdą. Dowództwu Lotnictwa udało się w ostatnich dniach sierpnia przebazować maszyny na lotniska polowe, dlatego też zarówno np. Brygada Pościgowa, jak i Brygada Bombowa wojnę ropoczęły bez strat będących skutkiem bombardowań. Samoloty tej ostatniej działały bojowo do chwili wkroczenia Sowietów (inną sprawą jest fakt, w jakich ilościach, i z jakim skutkiem). Dlatego uważam, że ropowszechniana przez propagandę III Rzeszy informacja o zniszczeniu polskich sił lotniczych już w pierwszych dniach wojny jest mitem (obok np. ataków ułanów z szablami na czołgi, czy masowej walki partyznckiej prowadzonej przez ludność cywilną we wrześniu 1939r.).

(20.11.2011 14:41)Quik napisał(a):  Francja i Wlk.Brytania wypowiedziały wojną Niemcom 3 września, ale pozostały w defensywie, nie robiąc nic, co mogłoby efektywnie wspomóc Polskę militarnie.

Mam pytanie - jak miałaby wyglądać owa "efektywna pomoc" francusko - brytyjska w początkach września 1939r. ?
11.12.2011 12:17
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,227
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #28
RE: Napaść na Polskę
Cytat:Polskie siły powietrzne zostały szybko wyeliminowane z walki, większość została zniszczona jeszcze na ziemi.
O Boże - jak to się stało, że ja takiego poważnego błędu nie zauważyłem?
Tuż przed wybuchem wojny, przebazowano polskie maszyny bojowe na polowe lotniska, co do których lokalizacji, Niemcy mieli na początku blade pojęcie.
Jednak istnieją zdjęcia,
Na przykład z Okęcia,
Łosi i Karasi "ubitych",
Przez Niemców zdobytych.

Niemcom udało się też zbombardować naszą bazę w Małaszewiczach koło Brześcia, ale tam na dzień 1 września znajdowały się samoloty (min. Łosie) niewyposażone, tym samym niezdolne do bojowego lotu.

Szanowny Kolego Ciekawy; Bardzo miło, że postanowiłeś udzielić swojej wiedzy na tym Forum, gdyż nie ma od waszmości lepszego w necie eksperta n/t zagadnień "wrześniowych".
Czapki z głów.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
11.12.2011 23:23
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Początkujący
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 2
Dołączył: 11.12.2011
Okres:
Post: #29
RE: Napaść na Polskę
(11.12.2011 23:23)poldas napisał(a):  Szanowny Kolego Ciekawy; Bardzo miło, że postanowiłeś udzielić swojej wiedzy na tym Forum, gdyż nie ma od waszmości lepszego w necie eksperta n/t zagadnień "wrześniowych".
Czapki z głów.

Kolego poldasie - może kolega sobie darować ten protekcjonalno - familiny ton. Zbytki czyń sobie z kogoś innego - po prostu zmień adres. Szans na merytoryczną dyskusję tu nie widzę.

Notatka od Anasurimbor, 14.12.2011 22:38 :

Proszę obydwu userów o trzymanie się tematu dyskusji i nie obrażanie się wzajemnie.

14.12.2011 17:53
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,227
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #30
RE: Napaść na Polskę
To się okaże.

Oto foto niemieckie z Okęcia i to w kolorze;
[Obrazek: karasc011.jpg]Na pierwszym planie mamy Karasia przeznaczonego dla Bułgarów. Na dalszym planie stoją Łosie, nieuzbrojone.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.12.2011 00:25 przez poldas.)
14.12.2011 18:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz