Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nie wiem gdzie to wrzucić
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,346
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #1
Nie wiem gdzie to wrzucić
Proszę o ocenę tegoż;

Cytat:Leopardy działają w określonym konfigu najbliżej modelu który opisałem tj. samodzielnie kontrolują do 70 km promienia. Merkawa mk4 Me'il Ruach podobnie, np. komputer Merkawy automatycznie wykrywa i likwiduje pocisk ppanc, następnie ustala co go wystrzeliło, dobiera sposób likwidacji i czeka tylko na potwierdzenie że fire lub likwiduje jeśli ma takie ustawienia i określoną pewność rozpoznania swój-obcy. Także w Merkawie każdy czołgista ma wyświetlacz 360 stopni, automatycznie zmieniający dane w zależności od wybranej broni - jak w Counter Strike.

Nie mam jednak pojęcia dlaczego Szwedzi zlikwidowali wieżę. Czytałem różne koncepty, np. że Szwecja jest mocno zalesiona, no i fakt po co wieża w lesie. Ale tak naprawdę od Uralu po Iberyjski lasów jest pełno i to podobnych, za wyjątkiem krańców jak Brytania, Islandia i południowe rubieża Europy. Możliwe że chodzilo o coś zupełnie innego i tu sam miałbym z 10 koncepcji samodzielnie wymyślonych.

Czołg bez wieży jest niższy, oczywistością jest ze ciężej w niego trafić. Ale może nie chodzi tylko o wymiary. Poruszający się prostopadłościan mysle że może zaburzać percepcję człowieka podobnie jak szal snajperski, który oczywiście zmienia poszukiwane wzrokiem znane kształty czyli upodabnia snajpera do krzaczka czy chuj wie czego, ale też czyni nawet namierzony cel jakimś amorfucznym, niewyraźnym. To podobny efekt neuro do tego który mamy siedząc w pociągu i za oknem obok stoi drugi pociag: gdy którys ruszy przez chwilę nie wiemy który ruszył, czy ten w którym siedzimy czy ten obok. Widzimy wtedy różnicę szybkości działania podsystemów człowieka, tak wyszło w ewolucji na dziś dzień. Szał snajperski w mocnym oświetleniu słonecznym sprawia że widzimy jak w nocy, czyli jakby nie rozpoznając do końca kształtów. Bez treningu odruchem jest odjęcie oka od optyki i przetarcie oczu, nawet takie uczucie jak na karuzeli, że niedobrze jest i będę rzygol, to błędnik.

A czemu ruskie tanki miały automat ładowania, to wiadomo. Gdy na terenie PRL miała powstać atomowa zapora, wiadomo było ktory tankista najszybciej umrze: ten który pracuje fizycznie, czyli ładowniczy.

Co nie znaczy że z tego samego powodu automaty mają Leopardy czy Merkawy.

Tak swoją drogą ładowanie amunicji do pomieszczenia z czołgistami, to raczej głupi pomysł. Lepiej z tym na zewnątrz czołgu i tam automaty uzbrajają na bieżąco jak rewolwer czarnoprochowy. Sama eksplozja piro to nic w porównaniu z całą fizyką pocisku, kinetyką i resztą pomysłów.

No ale Ruski mają tankustów skolko ugodno, nic dla nich niewarci. Stąd wieże ich tanków lądują na dachach bloków. Jednemu chłopu z trzeciego piętra to przez balkon do dużego pokoju taka wieża wleciała, dobrze że sam akurat był w sklepie, no ale wraca a tu telewizor, kryształy na regale i całe okno rozpuerdobe, firanka porwana, karnisze pogięte i wieża czołgu w pokoju, z ozdobą w postaci urwanego łba czołgisty. Sam łeb osmolony to zaraz wziął zmiotkę i wydupczyl za okno, koty od razu wyniosły i ciamkaly do rana, no ale weź taką wieże wywal, to waży parę ton! Na dodatek niedługo chłopu miała baba wrocic z weekendu u teściowej, to jak sobie pomyślał jaki to będzie jazgot i jak on się wytłumaczy z tej wieży, to podumał, wyszedł z domu i zgłosił się do punktu werbunkowego, tylko mocni tam się upewniał że tajemnicą będzie do której jednostki go przydzielą, tłumaczył że będzie go szukać nieprzyjaciel, najdalej jutro tu przyleci na miotle.
Źródło - https://nasza-kraina-elfow.pl/viewtopic....48#p188948

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
05.05.2022 20:15
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Doktor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 1,057
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #2
RE: Nie wiem gdzie to wrzucić
Są państwa które projektują i budują sprzęt wojskowy pod konkretne specyficzne pole walki np. Izrael czy Szwecja ,Szwedzi analizując w latach 50-tych min doświadczenia Niemców z II wś zaprojektowali bezwieżowy Stridsvagn 103 .
Sven Berge projektant czołgu uznał oczywiście po konsultacjach z wojskiem uznał że niska sylwetka ułatwiała jego ukrycie, a duży kąt pod jakim ustawiono płyty pancerza zwiększał jego odporność .Strv 103 posiadał zawieszenie hydropneumatyczne pozwalające na celowanie całym pojazdem (większość czołgów bezwieżowych miała armaty zamontowane w jarzmach pozwalających na celowanie, Strv 103 miał armatę zamontowaną na sztywno). Czołg nie posiadał przez to stabilizatora, co w połączeniu z sztywnym umieszczeniem armaty w kadłubie całkowicie eliminowało możliwość prowadzenia ognia w ruchu. Załoga liczyła 3 żołnierzy – dowódcę, strzelca-kierowcę, oraz drugiego kierowcę, którego stanowisko znajdowało się z tyłu wozu przy zdublowanym układzie kierowniczym.
Podobnie było z Merkavą układ w jakim jest zaprojektowany , silnik z przodu kadłuba , przedział desantowy z tyłu wynika z specyfiki pola walki w jakim działa .
Co do czołgów sowieckich to napisano tomy na ich temat w każdym razie miały być w miarę proste i w dużych ilościach ,ilość to była postawą wg założeń sowieckich strategów czołg był przewidziany na 1 lub 2 akcje .
06.05.2022 08:04
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 882
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #3
RE: Nie wiem gdzie to wrzucić
(05.05.2022 20:15)poldas napisał(a):  Proszę o ocenę tegoż;

Cytat:Leopardy działają w określonym konfigu najbliżej modelu który opisałem tj. samodzielnie kontrolują do 70 km promienia. Merkawa mk4 Me'il Ruach podobnie, np. komputer Merkawy automatycznie wykrywa i likwiduje pocisk ppanc,

To jest jakaś abstrakcja, nic takiego nie ma miejsca.

Cytat:Nie mam jednak pojęcia dlaczego Szwedzi zlikwidowali wieżę.

Oczywiście w naturalnym dążeniu do obniżenia sylwetki wozu i zaoszczędzenia na masie. S-103 projektowany był na początku lat 60. W tamtych czasach stabilizatory dział czołgowych były jeszcze dosyć marne, praktycznie by oddać celny strzał i tak należało się zatrzymać. Więc utrata możliwości strzelania w czasie jazdy nie została uznana za dokuczliwy niedostatek. Ale zanim S-103 został zbudowany, wyprodukowany i wszedł na uzbrojenie, minęło wiele lat. I wtedy, w latach 70. stabilizatory stały się znacznie doskonalsze i możliwość strzelania w czasie jazdy okazała się ważna. No i koncepcja S-103 nie była już dalej rozwijana i w latach 90. wycofano je z użycia, zastępując czołgami Leopard 2A4 w klasycznym wieżowym układzie.

Cytat:A czemu ruskie tanki miały automat ładowania, to wiadomo. Gdy na terenie PRL miała powstać atomowa zapora, wiadomo było ktory tankista najszybciej umrze: ten który pracuje fizycznie, czyli ładowniczy.

Nie sądzę, by rozumowali w ten sposób, to zresztą bzdura. Wyeliminowanie ładowniczego miało na celu przede wszystkim zmniejszenie rozmiarów czołgu, żeby był mniejszym celem.

Cytat:Co nie znaczy że z tego samego powodu automaty mają Leopardy czy Merkawy.

O ile mi wiadomo, jeśli chodzi o czołgi produkowane seryjnie i będące na uzbrojeniu, żadna wersja Leo i żadna wersja Merkavy nie posiada automatu ładującego armatę. Jedynym obecnie zachodnim MBT wyposażonym w taki mechanizm jest francuski Leclerc.

Pozdrawiam
Speedy
08.05.2022 21:06
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Doktor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 1,057
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #4
RE: Nie wiem gdzie to wrzucić
Speedy prace koncepcyjne nad czołgiem Stridsvagn 103 rozpoczęły się w połowie lat 50-tych pierwsze prototypy wyprodukowano w 1961 testy trwały do 1967 kiedy to podjęto decyzję o produkcji seryjnej.
09.05.2022 08:10
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 882
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #5
RE: Nie wiem gdzie to wrzucić
(09.05.2022 08:10)janusz napisał(a):  Speedy prace koncepcyjne nad czołgiem Stridsvagn 103 rozpoczęły się w połowie lat 50-tych pierwsze prototypy wyprodukowano w 1961 testy trwały do 1967 kiedy to podjęto decyzję o produkcji seryjnej.

Może i tak, przepraszam nie sprawdziłem daty dokładnie - ale to tym bardziej potwierdza moją tezę, wcześniejsze stabilizatory były jeszcze bardziej niedoskonałe i z tym większą łatwością można było z nich zrezygnować.

Pozdrawiam
Speedy
12.05.2022 16:21
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Doktor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 1,057
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #6
RE: Nie wiem gdzie to wrzucić
Zgadza się praktycznie stabilizator z prawdziwego zdarzenia zastosowano M60A1 na początku lat 70-tych.
Jak już jesteśmy przy szwedzkim sprzęcie to warto wspomnieć o niezrealizowanym do końca projekcie następcy Stridsvagn 103 wg. koncepcji pułkownika Bjorna Zickermana czyli Strv 2000 miał mieć doskonałą ochronę balistyczną, a także niską sygnaturę podczerwieni. Szwedzkim rozwiązaniem dla zwiększonej ochrony było posiadanie podstawowego stalowego kadłuba z dodanymi na zewnątrz sekcjami opancerzenia. Te bloki pancerza byłyby łatwe do wymiany w przypadku uderzenia i mogłyby wchłonąć więcej energii. W 1989 roku rozpoczęto projekt badawczy pancerza kompozytowego, w ramach którego badano reakcje różnych materiałów i kombinacji materiałów z różnymi pociskami. Aby jak najlepiej chronić załogę, silnik został umieszczony z przodu, a cała załoga z tyłu. Magazyn amunicji również był przechowywany oddzielnie od załogi i eksplodowałby na zewnątrz pojazdu w przypadku zapłonu. Odbywało się to za pomocą paneli „zdmuchujących”, które miały wywietrzyć eksplozję.
Uzbrojenie to 120 mm armata.
Ale najciekawszy był wariant T140/40 . Miał być uzbrojony w armatę kalibru 140 mm montowaną centralnie i armatę automatyczną kalibru 40 mm montowaną niezależnie po lewej stronie. W planach są również dwa karabiny maszynowe, jeden współosiowy z 40 mm i jeden na włazie dowódcy.
Oba działa były obsługiwane przez automat ładujący, 29 strzałów było dostępnych dla głównego działa i 148 dla dodatkowego. Amunicja dużego kalibru była przechowywana w przypominającym szufladę pojemniku w tylnej części kadłuba, który można było wyrzucić w przypadku detonacji. Pojazd posiadał również dwie wyrzutnie flar, które miały służyć do oświetlania celów w nocy. Pojazd nie był wyposażony w sprzęt noktowizyjny.
Ochrona przednia powinna odpowiadać 800 mm RHA przeciwko penetratorom kinetycznym i 1200 mm przeciwko pociskom kumulacyjnym. Udało się to osiągnąć dzięki zastosowaniu modułowych płyt ERA, które zostały umieszczone w pewnej odległości od ciała. Również w celu ochrony załogi, z przodu pojazdu umieszczono 1500-konny silnik i skrzynię biegów.
Trzech członków załogi umieszczono po prawej stronie pojazdu, z kierowcą w kadłubie, działonowym z przodu wieży i dowódcą tuż za nim, zajmując najbardziej podniesioną pozycję.
12.05.2022 18:52
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,346
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #7
RE: Nie wiem gdzie to wrzucić
Pamietam ze Szwedzi kombinowali coś z czołgami dwuczłonowymi.
Nawet zdjęcia widziałem.
To było robione własnie w ramach programu następcy Strv-103.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
12.05.2022 19:30
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Doktor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 1,057
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #8
RE: Nie wiem gdzie to wrzucić
Nie z czołgiem a działem samobieżnym UDES XX-20 o niesamowitych możliwościach terenowych , załoga znajdowała się w kadłubie ,działo było zdalnie sterowane .
Dane techniczne:
masa bojowa: 25 ton
uzbrojenie: działo 120 mm
jednostka napędowa: Detroit diesel o mocy 600 KM
prędkość maksymalna: 60 km/h na drodze,
załoga: 3 osoby
13.05.2022 09:36
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,346
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #9
RE: Nie wiem gdzie to wrzucić
Dzięki za poprawkę janusz.

Teraz wrzucę ciekawą rozprawkę na temat prowadzenia boju w sposób sieciocentryczny;
Cytat:Otóż uważam że jeśliby Polska miała ambicję samodzielnej produkcji czołgu czy też produkcji własnej wersji czołgu, to jako kraj jednak niezbyt duży musimy postawić na rozwój software, dzięki któremu ten nasz wyobrażony czołg miałby przewagę na polu walki, w ogóle sens. Nie wyobrażam sobie aby Polska miała zasoby na samodzielne opracowanie wszystkich podsystemow wspolczesnego czołgu: armaty i amunicji, pocisków kierowanych, technik ochrony itd itp Mamy za to szansę stworzenia killer-ficzera za pomocą oprogramowania. Jest to jedyna szansa, jedyna droga rozwoju. Przecież my nawet własnej stali za bardzo nie mamy, choć jak wspomniałem kierunkiem rozwoju powinny być kompozyty

Ciężko napisać definiendum takiego software-czołgi . Ale wyobraźmy sobie ze mamy trzy jednakowe .s-czołgi: A, B, C. Ich metodą walki jest działanie w ramach wyżej ledwie naszkicowanej zdecentralizowanej sieci p2p składającej się z jednostek w liczbie od 1 do jakiejś dużej liczby powiedzmy 128. Stoją te trzy czołgi fizycznie obok siebie na płycie Centralnego Portu Komunikacyjnego, właśnie dwa zjechały z opancerzonej platformy kolejowej, trzeci wyjechał z brzucha C-17 Język

Dostaja te trzy czołgi rozkaz: okrążyć Żyrardów i utrzymać oblężenie.

Jest to sformułowanie nieprecyzyjne, które wymagałoby ciągłego dowodzenia i kolejnych rozkazów. Aby czołgi mogły przyjąć rozkaz i autonomicznie go realizować musi być ten rozkaz wydany w metajęzyku, czyli języku programowania. Dalej mamy czyste IT: rozkaz konstruujemy w wybranym paradygmacie... Jeśli ktoś nie zna podstaw programowania,, to dalej nic nie zrozumie. Jeśli zna, to już wie że robimy obiekt czy funkcję. Do prototypowania wziąłbym Haskell.

W rozkazie muszą być zawarte pozostałe scenariusze np. co zrobić w razie napotkania trudności typu możliwość strat własnych. Finalnie rozkaz musi zawierać instrukcje co robić w razie wykonania całości rozkazu i braku dalszych rozkazów.

Tak oprogramowane czołgi tworzą sieć P2P i przystępują do realizacji. Od razu widać że sama sieć musi narzucać coś w rodzaju kodeksu drogowego, ot choćby informować który ma pierwszeństwo przy wyjeździe z terminala CPK. To akurat najprostsze, dalej załóżmy że jeden czołg wyjeżdża na krajówkę, drugi centralnie przez Wiskitki, trzeci pcha się interiorem przez Holendry Baranowskie na Międzyborów - wszystkie trzy są informowane o estymowanym czasie dotarcia na pole walki, który musi zwolnić, który przyspieszyć. Stworzenie takiego kodeksu, raczej na zasadzie zaleceń niż blokad, to potężna praca - ale możliwa.

Każdy z trzech czołgów jest identyczny pod względem hardware i software. Ale mogą być nieco inaczej uzbrojone i być różnie zaprogramowane. Dowódca każdego czołgu w trakcie szkolenia i docierania zalogi mógł wykorzystać inny z dostępnych 256 scenariuszy rozplanowania zadań wśród zalogi, z możliwością korekty na bieżąco. Każdemu z tych scenariuszy towarzyszyć może od jednego do kilkudziesięciu wariantów uzbrojenia, zarówno co do rodzaju modulow jak i ich dopuszczalnego montażu. Wszystko sparametryzowane i powiedzmy że liczba konfiguracji to 50674. Każdy czołg w sieci widzi konfigurację każdego innego czołgu. Widzą to także podążające za czołgami jednostki logistyczne. Widzi to też sama sieć p2p i analizuje mozliwosci, które przedstawia w formie sugestii dla jednostek czy prtoponuje manewry które muszą zatwierdzić dowódcy wybranych jednostek np. dwa czołgi otrzymują propozycję zamiany miejscami w tyralierze z uwagi na leosze dopasowanie uzbrojenia do bieżącego rozpoznania i sieć oczekuje na potwierdzenie od dwóch czołgów.

W przypadku rozerwania sieci na dwie lub więcej sieci priorytetem jest realizacja przyjętego programu, dopóki można. To technologia blockchain, to już możliwe.

Każdy czołgista posiada jednolity interfejs, w którym realizuje zadania zgodnie z lokalnym scenariuszem danego czołgu. Jednolity interfejs pozwala na dowolną zmianę zadań przez dowódcę, łącznie z przekazaniem roli dowódcy.

Czołgi okrążyły Żyrardów. Pole rażenia ich broni pokładowej ma zbiory wspólne. W wycinku przestrzeni kontrolowanym przez czołg B i C pojawiają się dwa wozy opancerzone w otoczeniu piechoty, które wychylają się z zabudowań Żyrardowa. Zidentyfikowane jako obvy. W rozkazie ogólnym jest nakaz zniszczenia. Czołgista z B celuje ppk w jeden z wozów. Czołgista z C widzi cel jako zajęty i przystępuje do namierzenia drugiego obcego wozu za pomocą wybranej broni.

Zdaję sobie sprawę jak trudne jest wykonanie tego systemu. Ale Polska jako kraj niekoniecznie biedny ale po prostu raczej mały ma zasoby wystarczające wyłącznie na rozwój czystej myśli - zgodnie z metodą Yamamoto. Rozwój każdej innej taktyki doprowadzi do przegranej, bo nie starczy zasobow.

To co wyżej napisałem bedzie dla informatyka infantylnym brakiem wiedzy. Użycie hermetycznych terminów z IT spoeodowaloby jednak kompletną nieczytelność.

Jest to także pisany na kolanie, konkretnie w nocy ze smartfona w samochodzie - luźny forumowy wpis. Żadnego artykułu nie podjąłbym się napisać, no ale gdyby mi pistolet do głowy przystawiono to rzecz jasna rozplanowałbym temat i napisał to staranniej. To naprawdę tylko forumowy wpis kompletnego amatora. Nic więcej.

Trzyma się to kupy?

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
13.05.2022 16:45
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz