książka

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nietypowe narzędzia i metody walki
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,082
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #11
RE: Nietypowe narzędzia i metody walki
Speedy;
Przyznam że masz świra na tym punkcie.
Spójrzmy na zagadnienie jednak odwrotnie.

Bomby gaszące.
Niby paradoks, ale takie coś wymyślili Hiszpanie i w Szwecji taki rodzaj bomb użyto ku ochronie lasów i ludności.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
28.07.2018 01:29
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 778
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #12
RE: Nietypowe narzędzia i metody walki
(28.07.2018 01:29)poldas napisał(a):  Bomby gaszące.
Niby paradoks, ale takie coś wymyślili Hiszpanie i w Szwecji taki rodzaj bomb użyto ku ochronie lasów i ludności.

Kolega podesłał mi artykuł na ten temat
Fire bombing

Jest tam trochę o podobnych amerykańskich eksperymentach z lat 40. ub.w.

Pozdrawiam
Speedy
28.07.2018 21:24
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Hobbysta
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 147
Dołączył: 26.02.2017
Okres: Inny
Post: #13
RE: Nietypowe narzędzia i metody walki
Ok spróbuję i ja powalczyć w tej konkurencji
Latający czołg.
Kryliatyj tank - radziecki szybowiec zaraz dam linka

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/A-40_KT

No i w ogóle wszystkie szybowce bojowe

[Obrazek: AntonovA40.jpg]

Minusem tej konstrukcji był oczywiście brak możliwości strzału podczas lotu :-D

Pozdawiam
Przemek Leniak
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.08.2018 22:55 przez leniak.)
09.08.2018 21:52
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 892
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #14
RE: Nietypowe narzędzia i metody walki
Prościej chyba było jak to robili Brytyjczycy w wypadku Tetrarcha czy Locusta załadować czołg na szybowiec .
10.08.2018 06:02
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 778
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #15
RE: Nietypowe narzędzia i metody walki
Hej
(09.08.2018 21:52)leniak napisał(a):  No i w ogóle wszystkie szybowce bojowe

Szybowców bojowych to w zasadzie nie było. Skończyło się na pewnych rozważaniach teoretycznych w Wlk. Brytanii i makietach w USA. O ile wiem, realnego prototypu nikt nie zbudował.

Szybowce bojowe miały służyć do zabezpieczenia strefy lądowania desantu przed nagłym kontratakiem przeciwnika. Spadochroniarze i "szybownicy" będący w tej fazie operacji poniekąd w rozsypce, czy powiedzmy "w stadium organizacyjnym" byli na takie rzeczy bardzo podatni. Stąd koncepcja takich szybowców - "bunkrów", opancerzonych i uzbrojonych w wkm-y i działka w obrotowych wieżyczkach. Miały one lądować na obrzeżach strefy desantu i bronić jej w razie czego. Pomysł generalnie taki sobie; równolegle prowadzono prace nad desantowaniem lekkich czołgów czy podobnych rzeczy i to było rozwiązanie bardziej perspektywiczne. Czołgi takie po wylądowaniu i obsadzeniu załogami same mogły udać się w odpowiednie miejsce i bronić strefy. I można je też było wykorzystać jako wsparcie w dalszych fazach operacji desantowej, a szybowców-bunkrów oczywiście nie...

Bardziej jeszcze absurdalnym pomysłem z tej samej bajki był radziecki pomysł inż Grochowskiego (spotkałem też wersję nazwiska Grocholski, ale ewidentnie chodziło o tę samą osobę, "szalonego wynalazcę" lat 20. i 30. rozstrzelanego na szczęście w porę przez NKWD, zanim zdążył narobić większych szkód Duży uśmiech) ). Był to otóż desantowy bunkier - wieżyczka strzelecka, pomyślany w tym samym celu, dla obrony strefy lądowania. Wyglądał trochę jak taki staromodny okrągły słup ogłoszeniowy. Na dole miał 4 krzyżowe podpory z pneumatycznymi poduszkami amortyzującymi, na górze spadochron. Górna część była obrotowa i stanowiła wieżyczkę uzbrojoną w 1 km 7,62 mm DT. Załogę stanowił 1 żołnierz zrzucany w środku wraz z całym tym ustrojstwem.

W odróżnieniu od szybowca, który mógł przynajmniej w pewnym zakresie wybrać sobie miejsce lądowania, bunkier Grochowskiego nie miał oczywiście takiej możliwości. A doświadczenia powietrznych desantów II wojny światowej były takie, że spadochroniarze nierzadko rozsiewani byli na obszarze wielu kilometrów, zdarzało się im zawieszać na drzewach, budynkach itp. Więc w razie czego nie było żadnych gwarancji, że bunkier Grochowskiego faktycznie wyląduje na brzegu strefy lądowania a nie np. na rynku pobliskiego miasteczka albo w którejś z okolicznych rzeczek czy jezior.

(09.08.2018 21:52)leniak napisał(a):  Minusem tej konstrukcji był oczywiście brak możliwości strzału podczas lotu :-D

Minusem było przede wszystkim to, że KT-40 fatalnie się prowadził, w zasadzie w ogóle nie dało się bezpiecznie nim latać.

Podobny pomysł miał na początku lat 30. amerykański konstruktor czołgów Walter Christie. A nawet bardziej ambitny nieco. W jego przypadku podobny dwupłatowy "płatowiec" doczepiany do kadłuba czołgu nie był bowiem szybowcem, lecz samolotem, ze śmigłem ciągnącym. Napęd do śmigła doprowadzany był od silnika czołgu za pomocą odpowiedniej przekładni. Z tym że o ile wiem skończyło się na projektach i pewnych przymiarkach mechanicznych (owa przekładnia z wyprowadzeniem do wału przyłączanego z góry), natomiast całej machiny Christie chyba nie zbudował.

(Przepraszam że bez obrazków, piszę z pracy gdzie większość stron militarnych i serwisów z fotkami itp. mamy zablokowane. Czasem uda mi się coś wyszukać dostępnego, ale nie zawsze mam tyle czasu. Może później z domu jeszcze coś wrzucę).

Pozdrawiam
Speedy
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.08.2018 14:13 przez Speedy.)
10.08.2018 14:10
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 892
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #16
RE: Nietypowe narzędzia i metody walki
To była ślepa uliczka przekonali się o tym sowieci z KT-40 jak i z T-37 zrzucanym nad wodą oraz Japończycy ze swoim Maeda Ku-6 Brytyjczycy od razu zrezygnowali z pomysłu Leslie Everett Baynesa projekt Baynes Bat (Nietoperz Baynesa) Christie projektował swój latający czołg zachęcony "sukcesem " swojej latającej taksówki.
[Obrazek: 2ni9ykg.jpg]
10.08.2018 16:54
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 778
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #17
RE: Nietypowe narzędzia i metody walki
(10.08.2018 16:54)janusz napisał(a):  projekt Baynes Bat (Nietoperz Baynesa)

A ten dodatkowo dla ułatwienia był jeszcze latającym skrzydłem Uśmiech

[Obrazek: 300px-Baynes_Bat.jpg]

Ściślej mówiąc to na zdjęciu to mały 1-miejscowy szybowiec doświadczalny Baynesa, model w skali 1:3 mający na celu przetestowanie całej koncepcji.

Poniżej zaś szkic projektu Waltera Christie:
[Obrazek: ChristieRolfeAction.jpg]

Pozdrawiam
Speedy
11.08.2018 11:35
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Hobbysta
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 147
Dołączył: 26.02.2017
Okres: Inny
Post: #18
RE: Nietypowe narzędzia i metody walki
w temacie przewozu czołgów w szybowcach oczywiście lepszym rozwiązaniem było to
[Obrazek: 300px-M22_locust_-_Hamilcar_06.jpg]

co do reszty z zainteresowaniem przeczytałem ;-)
w książce Królikiewicza którą mam takich rzeczy nie było choć była ona dość obszerna
[Obrazek: 32487.jpg]

nie do końca była to broń ale znacie zwycięzców bitwy na wyspie Ramree?

albo pistolet pidżike ;-)
"Przykładem tego - pistolet "pidżike", który był sporym osiągnięciem technicznym, a zarazem bardzo użytecznym. Wykonany został przez członków organizacji Antyimperialistycznego Związku Młodzieży w Nanjancun, w powiecie Wancyngu. Ludność prowincji Północny Hamgyong mówiła na zapałki - z rosyjska - "pidżike". Proch potrzebny do naboi pochodził z zapałek - stąd nazwa "pistoletu z pidżike". Lufy wyrabiane były z blachy."

z pamietników Kim Ir Sena ;-)

Pozdawiam
Przemek Leniak
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.08.2018 20:49 przez leniak.)
28.08.2018 20:22
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 892
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #19
RE: Nietypowe narzędzia i metody walki
Projekt “X-ray” pomysł dentysty Adamsa czyli wykorzystanie nietoperzy Molos meksykański do "bombardowania" Japonii .
[Obrazek: 20jokfs.png]
30.08.2018 11:35
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 778
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #20
RE: Nietypowe narzędzia i metody walki
(30.08.2018 11:35)janusz napisał(a):  Projekt “X-ray” pomysł dentysty Adamsa czyli wykorzystanie nietoperzy Molos meksykański do "bombardowania" Japonii .
[Obrazek: 20jokfs.png]

Dość obszerny opis projektu jest na angielskiej wiki: Bomba nietoperzowa

Artykuł z History.net: Nietoperze i ptaki-bomby

Wbrew zachwytom autora projektu uważam, że z wielu względów był to słaby pomysł.

Po pierwsze, goście w ogóle nie zamierzali tych nietoperzy hodować (!). Ich populację w jakichś tam jaskiniach w Nowym Meksyku szacowano na 10-30 mln osobników i zakładano że w miarę potrzeby będzie się je odławiać, magazynować i wykorzystywać. Równolegle jako typowy nietoperzowy nalot przewidywano atak grupy 12 ciężkich bombowców B-24 Liberator z łącznym ładunkiem około 1 mln nietoperzy. No super. Czyli cały program robimy po to, żeby przeprowadzić 10 niewielkich nalotów.

Po drugie, ile trwało uzbrojenie miliona nietoperzy? Robiła to kilkuosobowa ekipa, ale siłą rzeczy pojedynczo. Jeden technik wyjmował nietoperza z kartonu (przechowywano je zahibernowane) i podawał koledze, drugi przypinał mu specjalny klips do fałdu skóry na grzbiecie czy gdzieś tam, kolejny w tym czasie uzbrajał bombę, wstrzykując rozpuszczalnik do chemicznego zapalnika czasowego, kolejny przypinał bombę do nietoperza, kolejny wkładał uzbrojonego nietoperza do zasobnika kasetowego. Oczywiście wiele takich ekip musiało pracować równolegle, żeby się wyrobić w rozsądnym czasie. A ilu dla porównania techników potrzeba, by uzbroić kilkanaście klasycznych bomb?

Jeszcze parę mam przemyśleń, ale muszę teraz wyjść, może później jeszcze coś dopiszę.

Pozdrawiam
Speedy
30.08.2018 13:25
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz