książka

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena broni rodem z ZSRR
Razorblade1967
Unregistered
     
  Okres:
Post: #11
RE: Ocena broni rodem z ZSRR
(19.01.2013 18:42)welder napisał(a):  Jakie było np; w 1945 nasycenie oddziałów frontowych SG-43 . W kronikach filmowych z tamtego okresu, 'króluje' niepodzielnie Maxim . Czy jest to spowodowane małą liczbą wyprodukowanych ckm Goriunowa, czy też nowy ckm 'ginął' po prostu w ogromnej liczbie Maxim-uw
Procentowo chyba jednak niewielkie (ale na zdjęciach wojennych jest spotykany) - produkcję SG-43 rozpoczęto w połowie 1943, ale produkcję Maxima 1910 kontynuowano na pewno jeszcze w 1944 (w produkcji do 1939 i od 1941), może i w pierwszych miesiącach 1945 - zakładów produkujących Maxima (Tuła, Iżewsk) nie przestawiano na nową produkcję w czasie wojny, a SG-43 były wtedy produkowane chyba tylko w Kowrowie. Prawdę powiedziawszy nie mam pojęcia ile go wyprodukowano do końca wojny - publikowane dane produkcyjne o broni rodem z ZSRR opierają się często na szacunkach, a przypadku SG-43 sprawę utrudnia jeszcze to, że był produkowany jeszcze sporo lat po wojnie. Ale można śmiało założyć, że nie było tych nowych ckm zbyt wiele w służbie i "ginęły w masie" Maximów.

W każdym razie ostatnia (radziecka) instrukcja obsługi Maxima jaką znam została wydana w 1949 roku, a instrukcja remontowa jeszcze później bo w 1953. Maximy służyły jeszcze sporo lat po wojnie. Co ciekawe gdzieś około 1946 wprowadzono donośnik (blok zasilania) wykonany ze stali, do zastąpienia (w użytkowanych jeszcze egzemplarzach tej broni) tych produkowanych w czasie DWS aluminiowych, co umożliwiło zasilanie Maxima z taśmy metalowej identycznej z tą wprowadzoną wraz z SG-43 (tzn. można w sumie jej użyć też w aluminiowych, ale powoduje to ich szybkie zużycie).
19.01.2013 20:44
Odpowiedz cytując ten post
Online
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 814
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #12
RE: Ocena broni rodem z ZSRR
Hej
(19.01.2013 12:47)Razorblade1967 napisał(a):  W artykule L.Erenfeichta dot. DP jest wzmianka o tym, że ckm z "systemu Fiodorowa" miał mieć zasilanie taśmowe (ale czy w ogóle doszło do fazy prototypu to mam wątpliwości - system "upadł" w 1924, chyba Fiodorow nie zdążył z ckm). W sumie stworzenie systemu broni, która ma wiele elementów wspólnych, a jednocześnie obejmuje broń zasilaną zarówno z taśmy, jak i z magazynka nie jest jakoś specjalnie trudne. Przykłady powstałej faktycznie broni dowodzą, że jest to jak najbardziej możliwe i praktykowane. Choćby kwestia RP-46, który był w zasadzie DPM dostosowanym do zasilania taśmowego (zresztą to rozwiązanie pojawiało się w prototypach Diegtiariowa już wcześniej.

Dzięki za informację o Fiodorowie. Ale co do meritum pozwolę sobie nie zgodzić się jednak z tobą. Przerobienie broni zasilanej z magazynka na taśmę zazwyczaj jest trudne. Jeśli autor od razu na początku tego nie uwzględnił, to nie ma jakby skąd wziąć energii do napędu mechanizmu zasilania. RP-46 to taki wyjątek potwierdzający regułę. Ale powiedziałbym, że więcej chyba jednak jest przykładów przeciwnych. Np. w kilku krajach próbowano zrobić BAR-a zasilanego z taśmy i nie za bardzo to wychodziło. W latach 60. Amerykanie eksperymentowali z karabinem maszynowym na bazie M16 zasilanym z taśmy (do specyficznego zastosowania, pokładowa broń śmigłowców do strzelania przez drzwi boczne) i nie udało się uzyskać w pełni zadowalającego efektu. W czasie II wojny 20 mm działko Hispano HS.404 dało się przerobić na taśmę ale wymagało to sporo zachodu, było wiele problemów technicznych, skończyło się to nawet tak, że naboje wymagały oliwienia, co jest takim jawnym przykładem tandeciarstwa w broni automatycznej. A słabszego działka Oerlikon nie dało się w ogóle, Niemcy wymyślili sobie w końcu do niego taki układ, że mechanizm zasilania taśmowego był napędzany silnikiem elektrycznym, włączającym się w momencie otwarcia ognia.

(19.01.2013 12:47)Razorblade1967 napisał(a):  można zauważyć, że w takiej Wielkiej Brytanii w sumie też ckm systemu Maxim (Vickers) był używany masowo w piechocie przez całą wojnę i jeszcze parę lat po niej (wyelimował go dopiero ukm).

Wypada jednak wziąć pod uwagę, że brytyjska piechota już w okresie międzywojennym była zmotoryzowana w stopniu nieporównywalnym z rosyjską a w zasadzie z jakąkolwiek inną. Więc duży ciężar km-u chłodzonego wodą powiedzmy, że nie dawał się im aż tak we znaki, skoro i tak wożony był on samochodem czy jakimś innym pojazdem.

(19.01.2013 12:47)Razorblade1967 napisał(a):  10/ Nie posiadali ręcznego granatnika ppanc, ale znowu takowe udane konstrukcje mieli tylko Niemcy i Amerykanie - czyli znowu bynajmniej nie "w ogonie".

No i był jeszcze brytyjski PIAT - aczkolwiek masz rację, że to, czy do "udanych" go zaliczyć, to sprawa dyskusyjna.

Pozdrawiam
Speedy
21.01.2013 11:40
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Uczeń
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 73
Dołączył: 27.06.2012
Okres: II wojna światowa
Post: #13
RE: Ocena broni rodem z ZSRR
No i Węgrzy mieli swojego bazooko-schrecka.
21.01.2013 12:49
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Razorblade1967
Unregistered
     
  Okres:
Post: #14
RE: Ocena broni rodem z ZSRR
(21.01.2013 11:40)Speedy napisał(a):  Przerobienie broni zasilanej z magazynka na taśmę zazwyczaj jest trudne. Jeśli autor od razu na początku tego nie uwzględnił, to nie ma jakby skąd wziąć energii do napędu mechanizmu zasilania. RP-46 to taki wyjątek potwierdzający regułę. Ale powiedziałbym, że więcej chyba jednak jest przykładów przeciwnych. Np. w kilku krajach próbowano zrobić BAR-a zasilanego z taśmy i nie za bardzo to wychodziło. W latach 60. Amerykanie eksperymentowali z karabinem maszynowym na bazie M16 zasilanym z taśmy (do specyficznego zastosowania, pokładowa broń śmigłowców do strzelania przez drzwi boczne) i nie udało się uzyskać w pełni zadowalającego efektu.
A nie sądzisz, że problem leży w tym jaki układ broni jest przed przeróbką? RP-46 czyli DPM z zasilaniem taśmowym był zasilany z magazynka, ale z góry. Taki układ jest o wiele łatwiejszy do przebudowania na zasilanie taśmowe niż układ z magazynkiem z dołu jak w BAR czy M16. Zobacz też na czeski rkm vz.52, który przecież wywodzi się z linii ZB26/ZB30 - a ma zasilanie taśmowe lub magazynek od góry (tyle, że oczywiście taki był projekt tej broni od początku). Ale nawet w ZSRR to był nie tylko RP-46, w sumie jak się zajrzy do "bebechów" to przecież zasilany taśmowo RPD ma wiele wspólnego z wcześniejszymi konstrukcjami Diegtiariowa.

(21.01.2013 11:40)Speedy napisał(a):  No i był jeszcze brytyjski PIAT - aczkolwiek masz rację, że to, czy do "udanych" go zaliczyć, to sprawa dyskusyjna.
Dlatego z premedytacją napisałem "udanych". PIAT-a to raczej klasyfikuje w "kategorii Sten" czyli dość rozpaczliwa próba stworzenia brakującej broni, której jedyną zaletą jest to, że w ogóle funkcjonuje.

Przy czym chyba warto zauważyć, że brak takiej broni w ACz chyba nie doskwierał aż tak dotkliwie, jak gdzie indziej. Do zwalczania lżejszych wozów opancerzonych z powodzeniem używano rusznic ppanc. kal. 14,5mm, a do zwalczania czołgów najlepsze są ... własne czołgi. Nasycenie ilościowo czołgami w ACz było jednak bardzo duże.

(21.01.2013 11:40)Speedy napisał(a):  Wypada jednak wziąć pod uwagę, że brytyjska piechota już w okresie międzywojennym była zmotoryzowana w stopniu nieporównywalnym z rosyjską a w zasadzie z jakąkolwiek inną. Więc duży ciężar km-u chłodzonego wodą powiedzmy, że nie dawał się im aż tak we znaki, skoro i tak wożony był on samochodem czy jakimś innym pojazdem.
To fakt, jednak użycie ckm-ów chłodzonych wodą było w czasie DWS jednak powszechne. Miałem na myśli raczej to, że Brytyjczycy podobnie do ZSRR używali ckm-u starej konstrukcji (choć całkiem sprawnie funkcjonującego), z końca XIX wieku.
21.01.2013 22:21
Odpowiedz cytując ten post
Online
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 814
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #15
RE: Ocena broni rodem z ZSRR
Hej
(21.01.2013 22:21)Razorblade1967 napisał(a):  A nie sądzisz, że problem leży w tym jaki układ broni jest przed przeróbką? RP-46 czyli DPM z zasilaniem taśmowym był zasilany z magazynka, ale z góry. Taki układ jest o wiele łatwiejszy do przebudowania na zasilanie taśmowe niż układ z magazynkiem z dołu jak w BAR czy M16.

Owszem, na pewno, ale też na pewno to nie wyczerpuje całości problemu. Działka o których wspominałem także miały magazynek od góry.

(21.01.2013 22:21)Razorblade1967 napisał(a):  Przy czym chyba warto zauważyć, że brak takiej broni w ACz chyba nie doskwierał aż tak dotkliwie, jak gdzie indziej. Do zwalczania lżejszych wozów opancerzonych z powodzeniem używano rusznic ppanc. kal. 14,5mm, a do zwalczania czołgów najlepsze są ... własne czołgi. Nasycenie ilościowo czołgami w ACz było jednak bardzo duże.

Ponadto warto zauważyć, że broń tej kategorii jest w pierwszym rzędzie potrzebna w obronie. W natarciu jej rola jest znacznie mniej istotna. A tak się złożyło, że moment masowego pojawienia się grubo opancerzonych wersji czołgów niemieckich - czyli powiedzmy okolice 1943 roku - zbiegł się w czasie z przejściem armii radzieckiej do strategicznej ofensywy. Więc faktycznie ten brak może i nie był dla nich bardzo dotkliwy.

Pozdrawiam
Speedy
22.01.2013 14:06
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 960
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #16
RE: Ocena broni rodem z ZSRR
Co do PIATA-a twierdzenie że..... jedyną zaletą jest to, że w ogóle funkcjonuje..jest to trochę nie tak bron ta swietnie funkcjonowała w walkach ulicznych ponieważ miała jedną zaletę ,mozna było jej uzywać z pomieszczeń zamknietych w przeciwieństwie do reszty.

Natomiast co do możliwości ppanc sowieckich czołgów to jest bardzo watpliwe zwłaszcza że podstawowy czołg czyli T-34 był praktycznie uzbrojony do połowy 1944 w armatę F-34 o znikomych możliwościach zwalczania niemieckich PzKpfw V czy VI a nawet PzKpfw IV F2 uzbrojionych w KwK 40.
22.01.2013 17:52
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Razorblade1967
Unregistered
     
  Okres:
Post: #17
RE: Ocena broni rodem z ZSRR
(22.01.2013 17:52)janusz napisał(a):  Co do PIATA-a twierdzenie że..... jedyną zaletą jest to, że w ogóle funkcjonuje..jest to trochę nie tak bron ta swietnie funkcjonowała w walkach ulicznych ponieważ miała jedną zaletę ,mozna było jej uzywać z pomieszczeń zamknietych w przeciwieństwie do reszty.
No i na tym kończyły się jego zalety ... był bronią ciężką, nieporęczną, o upierdliwym sposobie napinania ("samonapięcie" po strzale było zwykle teorią). PIAT był bronią niecelną, w zasadzie skuteczny ogień można było prowadzić w praktyce z odległości 30-40m (choć teoretycznie niby ze 100m). Był typowym "ersatzem" - używanym z braku czegoś lepszego.

Przy czym nie jest do końca prawdą, że z Bazooki nie można prowadzić ognia z pomieszczeń, muszą być one jednak odpowiednio duże.

(22.01.2013 17:52)janusz napisał(a):  Natomiast co do możliwości ppanc sowieckich czołgów to jest bardzo watpliwe zwłaszcza że podstawowy czołg czyli T-34 był praktycznie uzbrojony do połowy 1944 w armatę F-34 o znikomych możliwościach zwalczania niemieckich PzKpfw V czy VI a nawet PzKpfw IV F2 uzbrojionych w KwK 40.
Ależ ja temu nie zaprzeczam ... problem w tym, że nawet T-34 z działem F-34 był lepszym środkiem walki z innymi czołgami niż jakikolwiek granatnik piechoty, a napisałem dokładnie to co napisałem, że "nasycenie ilościowe czołgami ACz" było wysokie - doskonale zdaje sobie sprawę z ich możliwości. Słowo "ilościowe" użyłem z całkowita premedytacją - miało sugerować to co Ty zauważyłeś.
23.01.2013 11:20
Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 960
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #18
RE: Ocena broni rodem z ZSRR
Mniemam że jestes znawcą PIATA chyba jednak zapomniałes o kilku zaletach tej broni ,po pierwsze o ile sam granatnik miał kilka wad ale przy masie 14,4 kg mial zaledwie 99,6 cm dlugości ,po drugie miał skuteczny granat faktem jest że czołg mógl zwalczać na dystansie 100 jardów czyli 91 m ale w bunkier mozna bylo trafic z odległości 319 m dlatego ceniono go jako bunkier-buster ,po trzecie nie miał odrzutu w przeciwieństwie do bazookopodobnych po wystrzle nie zostawiał śladu dymu i kurzu.
Co do sowietów jest dziwne że używali drogich i nieporęcznych rusznic w końcu wyprodukowali ich ponad 400 000 tyś.przeciez PTRD to 17 kg i długość prawie dwa metry PTRS jeszcze lepiej ponad dwa metry i masa 21 kg o skuteczności wątpliwej najlepszy pocisk BS-41 z metaloceramicznym rdzenie mógł co ..przebić 40 mm pancerza z 300 m .
Dziwne że bardzo chwalili Bezooki ktorych otrzymali 8500 sztuk podobnie jak 1000 PIAT-ów i 3200 Boysow ,produkowali znakomite pociski rakietowe Katiusza a nie opracowali swojego wlasnego granatnika poza kpiną w postaci ampulomiota z rury wodociagowej o dł,1250 mm na czworonożnej podstawie wystrzeliwujacego za pomocą naboju mysliwskiego szklaną kule z miesdzanka nafty i benzyny celnie na odległość 120 m .
A tak na marginesie to Bazooka i tak powstała dzieki Anglikom ,tworca tej broni por.Uhl w końcy wykorzystał brytyjski 2 calowy pocis rakietowy.
23.01.2013 12:31
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 782
Dołączył: 14.11.2012
Okres: Epoka napoleońska
Post: #19
RE: Ocena broni rodem z ZSRR
(23.01.2013 12:31)janusz napisał(a):  Dziwne że bardzo chwalili Bezooki ktorych otrzymali 8500 sztuk podobnie jak 1000 PIAT-ów i 3200 Boysow ,produkowali znakomite pociski rakietowe Katiusza a nie opracowali swojego wlasnego granatnika

Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy, było prawdopodobnie to ,że Leonid Wasiliewicz Kurczewski był znajomym Tuchaczewskiego
23.01.2013 14:34
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 960
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #20
RE: Ocena broni rodem z ZSRR
Lub mierne właściwości dział SPK ktore w wersji samochodowej na podwoziu GAZ-TK z miernym skutkiem uzyto przeciw finom.
23.01.2013 15:48
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz