książka

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena broni rodem z ZSRR
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 782
Dołączył: 14.11.2012
Okres: Epoka napoleońska
Post: #21
RE: Ocena broni rodem z ZSRR
(23.01.2013 15:48)janusz napisał(a):  Lub mierne właściwości dział SPK ktore w wersji samochodowej na podwoziu GAZ-TK z miernym skutkiem uzyto przeciw finom.

No cóż, panzerschrecka także 'nie od razu zbudowano'
SPG 82 chyba jeszcze łapie się do II wojny ?
23.01.2013 16:12
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Razorblade1967
Unregistered
     
  Okres:
Post: #22
RE: Ocena broni rodem z ZSRR
(23.01.2013 12:31)janusz napisał(a):  Co do sowietów jest dziwne że używali drogich i nieporęcznych rusznic w końcu wyprodukowali ich ponad 400 000 tyś.przeciez PTRD to 17 kg i długość prawie dwa metry PTRS jeszcze lepiej ponad dwa metry i masa 21 kg o skuteczności wątpliwej najlepszy pocisk BS-41 z metaloceramicznym rdzenie mógł co ..przebić 40 mm pancerza z 300 m .
No i na wszelkie wozy bojowe poza czołgami (za wyjątkiem lekkich) oraz lepiej opancerzonymi działami samobieżnymi wystarczało. Spełniały z powodzeniem rolę broni "przeciwsprzętowej" oraz sprawdzały się nieźle w walkach miejskich, gdzie raziły z powodzeniem stanowiska ogniowe w budynkach itp. Gdyby się nie przydawały to zgodnie ze "zwyczajem" każdej armii skończyłyby nieużywane gdzieś w taborach ... a tymczasem tak nie było.
24.01.2013 00:37
Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 814
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #23
RE: Ocena broni rodem z ZSRR
Hej

Jak zwykle pozwolę sobie na kilka słów komentarza:

(23.01.2013 12:31)janusz napisał(a):  po trzecie nie miał odrzutu w przeciwieństwie do bazookopodobnych po wystrzale nie zostawiał śladu dymu i kurzu.

Odrzut to on właśnie miał, i to potężny. Rozumiem, że chodziło ci raczej o to drugie, brak wyrzucanego do tyłu strumienia gazów, typowego dla broni bezodrzutowej i rakietowej.

(23.01.2013 12:31)janusz napisał(a):  pocisk BS-41 z metaloceramicznym rdzenie mógł co ..przebić 40 mm pancerza z 300 m .

Powiedziałbym nawet, że bardziej ze 100 m tyle przebijał. No ale mniejsza o to, zawsze mówię, że nie ma jakiejś ustalonej dla wszystkich normy testu na przebijanie pancerza, może akurat Rosjanie dobrali takie parametry, że tyle im wyszło.

(23.01.2013 12:31)janusz napisał(a):  Dziwne że bardzo chwalili Bezooki ktorych otrzymali 8500 sztuk podobnie jak 1000 PIAT-ów

To też ciekawostka. Jeśli masz jakiegoś linka albo bliższe szczegóły, to mógłbyś podrzucić. Ja nigdy jeszcze nie spotkałem rosyjskiego dokumentu czy relacji o testach czy użyciu Bazooki i PIAT-a w ZSRR, wiem tylko że są dokumenty z Lend Lease o tych dostawach.

(23.01.2013 12:31)janusz napisał(a):  nie opracowali swojego wlasnego granatnika poza kpiną w postaci ampulomiota z rury wodociagowej o dł,1250 mm na czworonożnej podstawie wystrzeliwujacego za pomocą naboju mysliwskiego szklaną kule z miesdzanka nafty i benzyny celnie na odległość 120 m .

To ja może napiszę parę zdań o ampułomiocie. Ten najpopularniejszy, o kalibrze 125 mm, przypominał trochę brytyjski miotacz systemu Northover, opracowany w 1940 dla Home Guard. Tak jak napisałeś, ładowany był rozdzielnie, od przodu pocisk, od tyłu nabój miotający, zbudowany na bazie łuski od naboju śrutowego kal. 12 (wg innych źródeł na podstawie naboju kal. 4 czyli takiego jak do pistoletu sygnałowego, popularnej "rakietnicy" kal. 26 mm). Podstawową amunicją była ampuła AŻ-2. Była to kula wykonana z cienkiej blachy lub grubego szkła, wypełniona mieszanką zapalającą lub bojowym środkiem trującym (tej drugiej alternatywy jak wiadomo nie wykorzystano). Najpopularniejszym środkiem zapalającym stosowanym do tego celu była mieszanka KS - stężony roztwór fosforu w disiarczku węgla (CS2). KS, wynaleziony tak naprawdę w połowie XIX wieku (tzw. Fenian Fire - "feniański ogień", fenianami nazywano wówczas rewolucjonistów irlandzkich, którzy jakoby dokonali tego wynalazku) użyty został także w Polsce podczas Powstania Styczniowego (zamach na Fiodora Berga). Mieszanka taka ulega samozapłonowi w kontakcie z powietrzem; CS2 który jest bardzo lotny (temp. wrzenia 46 st. C) zaczyna wtedy parować, a rozpuszczony w nim fosfor wydziela się w postaci drobniutkich cząstek, które natychmiast ulegają samozapaleniu, od tego zapala się sam CS2, który jest dość łatwopalny, a skoro się spala, to rozpuszczony w nim fosfor wydziela się i spala także. Ampuły nie potrzebowały więc żadnego zapalnika, wystarczyło, że roztrzaskały się o jakąkolwiek przeszkodę lub po prostu o ziemię (prócz wystrzeliwania z ampułomiotu zrzucano je także z samolotów). W praktyce faktycznie nie działało to tak do końca idealnie. Płyn KS niezbyt dobrze zapalał się przy bardzo niskich temperaturach (zbyt słabe parowanie CS2) oraz w warunkach dużej wilgotności (ulewny deszcz, podmokłe tereny) - oba składniki są cięższe od wody i toną w niej, odcinając się od dopływu powietrza. Drugim problemem były same ampuły, które nie zawsze prawidłowo się rozbijały; tym bardziej że w czasie wojny z uwagi na problemy przemysłu z produkcją cienkich blach zaczęto je robić z blach 0,5 mm zamiast 0,3. Faktycznie więc zaczęto robić ampuły elaborowane innymi mieszankami, np. takim napalmem OP-2. Ponieważ nie były to już środki samozapłonowe, ampuły te otrzymały prosty bezkierunkowy zapalnik uderzeniowy i niewielki ładunek rozrywająco-zapalający. Z tym, że ampuł takich nie można już było wystrzeliwać z ampułomiotu, bo zapalnik zareagowałby od razu w momencie wystrzału.

Drugim rodzajem amunicji była "burząca mina przeciwczołgowa" której indeksu niestety nie pamiętam (mam w domu jakiś artykuł o tym, to później dopiszę). Była to niewielka bomba kumulacyjna, wymyślona jako amunicja lotnicza, ale nie sprawdziła się w tej roli no i przekwalifikowano ją do ampułomiotu. Przebijała bodajże 80 czy 90 mm. Z ampułomiotu można było też wystrzeliwać świece dymne.

No i właśnie w tym momencie, oprócz tego podstawowego 125 mm ampułomiotu zaczęto opracowywać także dwa mniejsze, o kalibrze 82 i 100 mm. De facto nie były to już "ampułomioty" jako takie, bo ampuł tej średnicy nie produkowano. Podstawową amunicją były tu granaty kumulacyjne o stabilizacji brzechwowej. Zmienił się także nieznacznie układ miotający, nabój był już scalony (ładunek miotający, nadal w łusce kal. 12, umieszczony był w perforowanym rurowym ogonie granatu) i ładowany odtylcowo. Ostatecznie jednak broń uznano za zbyt ciężką i nieporęczną i produkcji nie podjęto.

No i w 1944 zaczęto prace nad bardziej nowoczesną ręczną bronią ppanc. granatnikiem bezodrzutowym i rakietowym. Bezodrzutowy RPG-1 podobny z grubsza do Panzerfausta, choć różniący się konstrukcyjnie, był jednak bronią wielokrotnego użytku, wystrzeliwał nadkalibrowy granat ładowany odprzodowo. Ostatecznie jednak zarzucono go na rzecz RPG-2, bardziej już opartego na panzerfaustach, szczególnie tych ostatnich nie produkowanych już modelach 150 i 250. Rakietową broń o nazwie SPG-82 także dokończono już po wojnie. Wystrzeliwała ona rakietę podobną do tej lepszej bazookowej, z pierścieniowym statecznikiem i głowicą kumulacyjną lub odłamkowo-burzącą. Wyrzutnia była dosyć długa i ciężka, zainstalowano ją na "podwoziu" z kółkami i tarczą ochronną.
http://www.militaertechnik-der-nva.de/Wa...SPG82.html

EDIT: artykuł o ampułomiotach, o którym wspominałem, jest dostępny w sieci (po rosyjsku):
http://ser-sarajkin.narod2.ru/ALL_OUT/Ti...ome001.htm

Pozdrawiam
Speedy
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.01.2013 23:55 przez Speedy.)
24.01.2013 17:16
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 960
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #24
RE: Ocena broni rodem z ZSRR
Speedy ! na temat zastosowania Bazook w Armii czerwonej dysponuje tylko artykułem prasowym z ktorego wynika że najwiecej tej broni uzyto podczas forsowania Wiśły w 1944 ,może kiedyś dowiemy się cos więcej tak jak ostatnio o powojennym użyciu w lotnictwie radzieckim B-17 i B-24.
Zdjecie zrobino podczas Bitwy o Berlin
[Obrazek: 3463yi0.jpg]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.01.2013 08:19 przez janusz.)
25.01.2013 07:24
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,129
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #25
RE: Ocena broni rodem z ZSRR
Co z artylerią?
W ZSRR zaistniała realnie w 1941 roku taka armata ZIS-3. Oficjalnie wprowadzono ją na uzbrojenie w lutym 1942 roku.
Równolegle w 1941 roku weszły do użycia niemieckie armaty PaK-40, choć oficjalnie przyjęto je na uzbrojenie rok wcześniej.
Czyli mamy rówieśniczki i można porównawczo ocenić jakość radzieckiej armaty.

Zalety ZIS-3 względem PaK-40:
- Masa bojowa mniejsza o 250 kg.
- Szybkostrzelność większa o 11 strzałów na minutę (25 do 14)
- Odrzut lufy krótszy o co najmniej 8 cm., a nawet 22 cm. w zależności od używanej amunicji.
- Sprężynowy kompensator podniesienia lufy dający lepszy komfort obsługi.
- Donośność przy prowadzeniu ognia pośredniego o 5,5 km większa, mimo o 4,5 kalibra krótszej lufy.
- Kąt ostrzału w pionie o 15 stopni większy. (37 względem 22).

Cechy gorsze względem PaK-40:
- O 10 stopni mniejszy kąt ostrzału w poziomie.
- O 10,5 cm. większa wysokość.

Skoro w Rumunii w 1943 roku uruchomiono produkcję seryjną zmodyfikowanej kopii ZIS-3 pod nazwą Resita zamiast kopiować PaK-40, to wniosek taki iż ZIS-3 była bezkonkurencyjna.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
29.02.2016 14:50
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 960
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #26
RE: Ocena broni rodem z ZSRR
Rumuni nie mogli skopiować Pak -40 musieli kupić licencje , ZiS -3 był może konkurencyjny do PaK-40 ale nie w stosunku do brytyjskiej 17-funtówki która była bezkonkurencyjna.
29.02.2016 17:12
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,129
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #27
RE: Ocena broni rodem z ZSRR
Elementy PaK-40 Rumuni też wykorzystali w swojej armacie.
Np. mechanizm naprowadzania lufy armaty w poziomie.
Czy musieli Niemcom płacić za to? Nie wiem.
Zaskakuje wysoka Vo - 1030 m/s. bez zastosowania amunicji podkalibrowej.

Natomiast brytyjska 17-funtówka to już inna liga.
Ta miała lufę o długości 55 kalibrów i silniejsze naboje. Stąd tak dobre rezultaty.
Jednak w porównaniu z konkurencją to ją bym nazwał "spasioną krową". Toż ona miała masę 2,5 raza większą od ZIS-3 i ciut ponad 2 razy większą od Resity, oraz PaK-40.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
29.02.2016 20:20
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 960
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #28
RE: Ocena broni rodem z ZSRR
coś za coś owszem była ciężka ale bardzo skuteczna a to się liczy ,niemiecka PaK-43 nawet w wariancie 43/41 nazywana była przez żołnierzy wrota od stodoły , ale jej możliwości zwalczania czołgów powodowało że była zaliczana do jednych z najlepszych dział II wś
29.02.2016 20:52
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,129
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #29
RE: Ocena broni rodem z ZSRR
Idąc tym tropem, to PaK-43 ważył 4,4 tony, a jego sowiecki odpowiednik i rówieśnik; D-44 kal. 85mm. ważył 1,8 tony przy nieznacznie niższych parametrach.
Niby platforma mniej stabilna, ale Sowieci się tym nie przejmowali i konsekwentnie szli w tym kierunku aby redukować masę kosztem celności.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
29.02.2016 21:23
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 960
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #30
RE: Ocena broni rodem z ZSRR
D-44 wystrzeliwała pocisk ppanc. o masie 9,3 kg z prędkością początkową koło 790-800 m/s i ppanc.podkalibrowy o masie koło 5 kg i prędkości 1050 m/s. Dla PAK43 odpowiednie wartości dla pocisku ppanc. wynosiły 10,1 kg i 1000 m/s oraz dla podkal. 7,3 kg i 1130 m/s.
to są te nieznaczne niższe parametry ?
01.03.2016 19:54
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz