książka

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Operacja Lew Morski
Offline
Uczeń
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 3
Dołączył: 02.03.2014
Okres: PRL
Post: #1
Operacja Lew Morski
[quote]"[...]członkowie dowództwa Wehrmachtu twierdzili, że operacja Lew Morski była w tamtym czasie niemożliwa do zrealizowania. Feldmarszałek Gerd von Rundstedt, przesłuchiwany w 1945 roku przez Brytyjczyków, oznajmił: "Koncepcja inwazji Anglii była czystym nonsensem, choćby z braku wystarczającej ilości transportowych jednostek nawodnych. W sztabie uważaliśmy to za swego rodzaju grę polityczną, bo było oczywiste, że Kriegsmarine nie była w stanie zapewnić właściwej osłony dla sił desantowych oraz dla transportów z zaopatrzeniem. Byliśmy także zgodni w opinii, że Luftwaffe była po prostu za słaba. Osobiście uważałem, że operacja nie miała szans powodzenia, i sądzę, że Führer nie traktował serio planów inwazyjnych, spodziewając się, że Anglia podejmie negocjacje pokojowe."
Także szef sztabu Rundstedta, generał Guenther Blumentritt. powiedział: "Prywatnie wielu z nas uważało operację "Lew Morski" za swego rodzaju (polityczny) blef".
Podobne opinie w oficjalnej dokumentacji niemieckiej armii pojawiały się już w trakcie przygotowań do operacji. Erich Raeder przekazał naczelnemu dowództwu memorandum, wykazujące niemożność przeprowadzenia desantu m.in. ze względu na brak przewagi na morzu i w powietrzu, brak odpowiedniego sprzętu i złe warunki atmosferyczne[...]"[\quote]

No właśnie czy ze względu na braki sprzętowe min. barek desantowych, statków transportowych przeprowadzenie operacji było możliwe, nawet jeśli by wywalczono przewagę w powietrzu i na morzu. Wiadomo że ok 30 dywizjom WH Brytyjczycy mogli przeciwstawić ok. 27 dywizji OT, kiepsko wyszkolonych i uzbrojonych, ale czy niemieckie siły zdąrzyły by się szybko desantować przy takich brakach w sprzęcie desantowym.
02.03.2014 11:42
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 790
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #2
RE: Operacja Lew Morski
Kiedy Wehrmacht dotarł nad Kanał La Manch ,Hitler znalazł się w nowej niespodziewanej sytuacji.Nigdy wcześniej nie myślał on poważnie o tym że będzie musiał go przekroczyć z tego powodu nie przeprowadzano żadnych przygotowań do takiej operacji. Jrgo dyrektywa nr.16 wydana w tym czasie mówiła o .....przygotowaniu i w razie potrzeby przeprowadzenia operacji desantowej przeciw Anglii.
02.03.2014 18:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,796
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #3
RE: Operacja Lew Morski
Byłbym ciekaw rzeczy następującej;
Dyrektywę numer 16 zatwierdzono (nomen omen) 16 lipca, a trzy dni później doszło do słynnego przemówienia, w którym Adolf otwarcie zasugerował chęć przerwania konfliktu z Wielką Brytanią.
Moim zdaniem by to świadczyło o tym iż w Rzeszy doskonale rozumiano niemożność dokonania inwazji drogą morską na Albion.
Sama Home Fleet była w stanie zmasakrować siły inwazyjne.
Część z nich by dotarła na Wyspę, ale... Co z zaopatrzeniem?
Wybrzeże w okolicach Dower (najkrótsza trasa) to klify. Jak tam zdesantować pułk czołgów nurkujących?
Niemcom brakowało specjalistycznego wyposażenia do takich działań w postaci okrętów, czy też choćby barek desantowych z rampami i czołgów pływających w stylu yankeskich LVT.
W Norwegii się oczywiście udało, ale to był dużo słabszy przeciwnik, a więc i wymogi nie były adekwatne. Ponadto czynnik zaskoczenia w grę wchodził.

Nie dziwi mnie iż jednak w celu pacyfikacji Albionu postawiono na LuftWaffe.
Skoro to się nie udało, to "Lew Morski" tracił rację bytu.

Ad. Zapominalski;
Cytat:No właśnie czy ze względu na braki sprzętowe min. barek desantowych, statków transportowych przeprowadzenie operacji było możliwe, nawet jeśli by wywalczono przewagę w powietrzu i na morzu.
Jeśli by wywalczono przewagę w powietrzu i na morzu, a konkretnie w Cieśninie Kaletańskiej, to jak najbardziej była dopuszczalna inwazja przy użyciu wszelkich dostępnych, acz nieprofesjonalnych środków transportowych.
Niegdyś czytałem rejestr jednostek morskich typowanych do tej operacji desantowej; Ujmowano tam nawet żaglowce.

Te całe niemieckie przygotowania inwazyjne bym określił tytułem pewnego słynnego filmu - "Pół żartem, pół serio".
Co by ciekawiej było;
Po udanym opanowaniu Krety w 1941 roku, Niemiecka propaganda uznawała to za udany trening przed inwazją na Albion.
Rozumni nadawcy i adresaci tej wiadomości dobrze wiedzieli iż to jest "lipa".
Rok później Brytyjczycy, Kanadyjczycy i kompania Yankesów spróbowali sobie takiego desantu pod Dieppe.
Okazało się że nie jest to takie proste nawet przy własnej przewadze morskiej.
Naukę z tej lekcji wyciągnięto.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.03.2014 10:58 przez poldas.)
03.03.2014 01:02
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 790
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #4
RE: Operacja Lew Morski
W tym "słynnym" przemówieniu z 19 lipca wygłoszonym w berlińskiej Operze Krolla Hitler przedstawił propozycje pokojowe ale też dostał odpowiedź na nie od lorda Halifaxa ..Niemcy dostaną pokój kiedy opuszczą wszystkie zajęte tereny ...
Było to jednoznaczne nie pozostawało nic innego Hitlerowi jak lądować w Angli ,termin lądowania ustalono na 14 września~tempo zawrotne!!
Brauchitsh opracował plan ..Grupa armii A Rundstedta miała wkroczyć do Angli dwoma armiami ,16 Armia Buscha ląduje w sile 6 dywizji laduje w rejonie Ramagate-Dover-Folkstone ,9 Armia Straussa w zatoce Brighton i wyspa Wight .
Grupa armii B von Bocka w sile 6 Armia Reichenaua laduje na zachód od Portsmouth .Obie armie po wyladoowaniu miały otoczyć i zniszczyć siły brytyjskie natomiast lewa flanka Grupy Armii B miała iść na Londyn i odbyć decydującą bitwę pod Oksfordem wspierana przez Grupę Armii B która po zajęciu Bristolu miała skęcić na wschód i zaatakować wroga od tyłu
Nizły plan przynajmniej na papierze .
31 lipca dowództwo Kriegsmarine zaprotestowało z powodu braku środków do przewiezienia i osłony wojsk.
Przewiezienie pierwszych 13 dywizji to 10 dni minimum.
Raeder stwierdził że front inwazyjny jest za długi i zaproponował ograniczenie go do rejony Dover -Beachy Head .
Brauchitsch powiedział nie jak również Halder i Jodl .
Hitler jednak zgodził się Readerem i stwierdził że front nie powinien zostać wydłużony poza Brighton a Southampton i wyspa Wight mają zostać wylączone z akcji.Oznaczało to rezygnację z manewru okrążającego 6 Armii .Niemieckie siły miały atakować frontalnie i iść na Londyn .
Lądowanie miało sie rozpocząc po zrealizowaniu dyrektywy nr. 17 czyli zniszczeniu RAF-u ..co dalej wiadomo.
03.03.2014 07:05
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz