drukarki termiczne
Długo oczekiwana drukarka termiczna VLINE. Mobilne drukarki termiczne.
posnet.com.pl

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Oporopowrotniki w artylerii
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,769
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #1
Oporopowrotniki w artylerii
Na początku było tak, że pocisk z armaty wystrzelony leciał do przodu, a armata cofała się. Żeby sobie za daleko nie odjechała, to ją przykuwano do stanowiska artyleryjskiego łańcuchami.
Jak sobie dobrze artylerzyści wyprofilowali podłoże, to ona sama wracała na pozycję wyjściową i ładowano ją, strzelano i... zaś ten sam problem.
Ktoś przytomny zauważył iż taka procedura ogranicza szybkostrzelność. Może lepiej mieć jedną armatę bardziej wydajną, niż dwie mniej wydajne.
Takie coś opracowano w Rosji w latach 70-ych XIX wieku.
W 1882 roku wprowadzono w siłach zbrojnych tego państwa armatę piechoty/górską z takim właśnie opornikiem. Pełnej doskonałości to jeszcze nie miało.
Ale zaczęła się rewolucja w tej materii.
W innych państwach doceniono zaletę pomysłu w ciągu maksymalnie 15 lat i zaczęto budować nawet bardziej zaawansowane wersje odrzutu lufy armatniej.
Rozchodziło się o to, aby zakotwiczone podwozie armaty zostawało na miejscu, a przemieszczała się tylko lufa przy wystrzale na łożu tego podwozia.
To się udało zrobić i szybkostrzelność tym samym wzrosła.
Jednak armaty strzelające "na sztywno" były popularne w trakcie Wielkiej Wojny (1914-1918). Wiedziano że to już przeżytek, ale je wykorzystywano.
Co by koszty modernizacji tych starych armat ograniczyć, ratowano się podpięciem podwozia do gleby za pomocą sprężyny.

Ciekawym kiedy takie "sztywniaki" (lufa bez amortyzatorów) wykorzystywano ostatecznie na wojnie.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
29.09.2015 01:32
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 786
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #2
RE: Oporopowrotniki w artylerii
Pierwsze oporopowrotniki pojawiły się w drugiej połowie XIX wieku. Pierwszą konstrukcją była armata Baranowskiego kalibru 1,5" z 1872 r. Jej z 1875 r. została przyjęta w 1882 r. na uzbrojenie i użyta w X wojnie rosyjsko-tureckiej rosyjsko-japońskiej
W Europie pokutowała doktryna Wille’a o nieprzydatności szybkostrzelnych dział polowych i dlatego płodzono działa z elastycznym łożem .
Francuzie mieli gdzieś w/w doktrynę i Joseph Albert Deport skonstruował słynną .Canon de 75 mle 1897 charakteryzującą sie dużą szybkostrzelnością i celnością.
29.09.2015 17:50
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,769
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #3
RE: Oporopowrotniki w artylerii
Ciekawie problem odrzutu rozwiązano w niemieckim moździerzu/haubicoarmacie K-18;
Najpierw przy wystrzale cofała się lufa, a potem łoże, na którym się znajdowała.
Platforma bojowa pozostawała nieruchoma.

Mnie najbardziej ciekawi, czy działa bez oporopowrotników stosowano jeszcze w latach 40-ych ubiegłego wieku.
Weźmy pod uwagę np. armaty Mle 1878 De Bange kalibru 120mm.
Francuzi je wycofali do magazynów (zetenów), bo były przestarzałe.
Jednak w trakcie Wielkiej Wojny okazało się, że szybkostrzelne Schnederki Mle 1897 mimo szybkostrzelności, nie spełniały wymogów skuteczności.
Zatem sięgnięto do magazynów i Mle 1878 ponownie używano na wojnie.
Do już niepodległej Polski trafiło 46 sztuk takich armat.
Dopiero w pierwszej połowie lat trzydziestych zmodernizowano je posadzając na łożach jakichś rosyjskich haubic z oporopowrotnikami.
Armaty takie trafiły również do Finlandii. Użyto je w trakcie Wojny Zimowej.
Podejrzewam iż w wersji "sztywnej" (bez oporopowrotników).

Ad. Janusz;
Cytat:Jej z 1875 r. została przyjęta w 1882 r. na uzbrojenie
Jej co? Dwu i półcalówka (63,5mm.) ?

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.09.2015 21:03 przez poldas.)
29.09.2015 18:33
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 786
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #4
RE: Oporopowrotniki w artylerii
. Armaty Mle 1878 De Bange kalibru 120 mm przybyły do Polski wraz z armią Hallera używano ich w czsie wojny z bolszewikami , w 1931 było ich na stanie 54 sztuki część armat należała do zmodyfikowanego modelu wz. 1878/16 z lufami bez pierścieni i z gwintem stałym (armaty bazowego modelu wz. 1878 miały lufy rdzeniowane z pierścieniami wzmacniającymi i gwintem postępowym .Co dalej tutaj zacytuję ...Ponieważ lufy armat były oceniane jako bardzo dobrej jakości, zapewniały stosunkowo dużą donośność, oraz posiadano do nich znaczne zapasy amunicji, zdecydowano na przełomie lat 20. i 30. poddać działa rekonstrukcji. Główną wadą były przestarzałe sztywne łoża, wyposażone w oporniki hydrauliczne[1], lecz nie posiadające powrotników, co powodowało odrzut całej armaty po każdym strzale i konieczność ponownego zataczania jej na stanowisko. Dlatego modernizacja polegała na zamontowaniu luf armat na przystosowanych nowszych sprężystych łożach zdobycznych rosyjskich haubic kalibru 152 mm wz. 1909 i w mniejszej liczbie wz. 1910, które wycofano z polskiej służby jako sprzęt niestandardowy (dodatkowo 6 brakujących lawet wz. 1909 zakupiono od Jugosławii).

Obie haubice były projektu francuskich zakładów Schneidera, produkowane na licencji w Rosji, stąd ich lawety były zbliżone do siebie: jednoogonowe, konstrukcji skrzynkowej, z hydropneumatycznym oporopowrotnikiem. Haubica wzór 1909 (obrazca 1909 g.) była zbliżoną konstrukcją do późniejszej francuskiej haubicy 155 mm wzór 1917 (będącej także polską standardową ciężką haubicą) i oryginalnie była klasyfikowana w Rosji jako haubica forteczna, natomiast haubica wzór 1910 (obrazca 1910 g.) była nieco lżejszą od niej ciężką haubicą polową, o krótszej lufie. Najbardziej zauważalną różnicę stanowiła tarcza ochronna, charakterystycznie wygięta przed kołami we wzorze 1909 i prosta, węższa, posiadająca wycięcia na koła we wzorze 1910.

Adaptacja była wykonywana przez Towarzystwo Starachowickich Zakładów Górniczych SA w Starachowicach. Zastosowanie nowego łoża pozwoliło na zwiększenie szybkostrzelności przez uniknięcie konieczności powrotu działa na stanowisko, a dodatkowo na zwiększenie kąta podniesienia. Podczas adaptacji lufę obrócono o 180 stopni, dzięki czemu zamek otwierał się na prawą stronę, typowo dla innych dział używanych w Polsce. Lufa otrzymała także obsadę w tylnej części. Zamek zmodyfikowano: przystosowano do zapłonników wz. 06 zamiast zapalników tarciowych, dorobiono zasuwę zapałową, iglicę i wyrzutnik zapłonników, typowe dla używanych w Polsce dział Schneidera. Według fińskich informacji, zmodyfikowano także komorę ładunkową. Zmodernizowane działa zostały oznaczone jako wzór 1878/09/31 i wzór 1878/10/31, w zależności od lawety (31 oznaczało rok zaakceptowania modernizacji).....
Były używane w wrześniu 1939 przez 6. Dywizjon Artylerii Motorowej Ciężki ,47 i 46 DAC,
Używali ich Finowie podczas Wojny Zimowej
30.09.2015 16:54
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,769
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #5
RE: Oporopowrotniki w artylerii
Ad. Janusz;
Odnośnie armat De Bange Mle 1878;
Cytat:Główną wadą były przestarzałe sztywne łoża, wyposażone w oporniki hydrauliczne[1], lecz nie posiadające powrotników, co powodowało odrzut całej armaty po każdym strzale i konieczność ponownego zataczania jej na stanowisko.
Nie wiem skąd to przepisałeś/skopiowałeś.
Jednak z tym cytatem się nie zgodzę.
Z niego mi wychodzi takie coś, że ten opornik do niczego nie służył.
Jaka była jego rola, skoro armata po wystrzale toczyła się do tyłu?

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
30.09.2015 18:02
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 786
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #6
RE: Oporopowrotniki w artylerii
Poldas jest takie dzieło Artyleria lądowa Pataja .
Opornik służył tylko trzeba poznać budowę dział z ważnego okresu artylerii czyli lat 1886-1897 w działach owego okresu i później powrót lufy do poprzedniego położenia po zaniku sił odrzutu następował samoczynnie dziki ciężarowi zespołu odrzutowego jednak w działach dużego kalibru montowano dodatkowo opornik łączący zespół odrzutowy działa z resztą łożą .Opornik zwiększał siłę przeciwdziałającą odrzutowi a po wyhamowaniu sił odrzutu hamował powrót zespołu odrzutowego .Działa tego typu charakteryzowały się krótkim odrzutem lufy jednak nie wyeliminowano w pełni odskoku przy wystrzale .Działa te należały do typu dział półszybkostrzelnych .Pierwowzorem dział szybkostrzelnych była haubica L14 Bzqueta z 1890 z oporopowrotnikiem.
01.10.2015 16:20
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,769
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #7
RE: Oporopowrotniki w artylerii
Ad. Janusz;
Powołujesz się na publikację Pataja.
Wiem że to skopiowałeś. No dobra, tylko...
Czy sam Pataj wiedział o czym pisze?

Armaty De'Bange sprzed modernizacji były sztywno umocowane do lawety.
Sens zastosowania opornika zaczyna się wtedy, gdy łoże/laweta armaty jest dobrze przymocowana do podłoża. Wtedy opornik pobiera energię odrzutu lufy przy wystrzale i przekazuje ją glebie.
Pozostaje jeszcze kwestia powrotu lufy do wyjściowego położenia - Czyli powrotnik.

Nie jest sztuką pisać o czymś, czego się nie rozumie.
Bynajmniej nie mam na myśli Ciebie Januszu.

W sąsiednim wątku zapodałeś iracką wersję "Stonogi" (HDP), czyli "Wielki Babilon" - Dziękuję, bo się doszkoliłem.

Edit;
Już wiem o co chodzi.
Zdjęcia nie wkleję, ale dam odnośnik - http://www.tripadvisor.fr/LocationPhotoD...rance.html
Tam świetnie widać ten opornik.
Jednak w tym przypadku rozchodziło się o coś innego niż odrzut lufy, czy też armaty jako całości.
Między zamkiem armaty, a lawetą zamontowano pionowo taką sprężynę.
Służyła ona ku temu, aby ograniczyć podrzut, czyli wychylenie lufy w pionie podczas wystrzału.
Z kompensacją energii odrzutu nie miało to nic wspólnego.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.10.2015 19:31 przez poldas.)
01.10.2015 16:46
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 786
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #8
RE: Oporopowrotniki w artylerii
Zajrzysz do tej książki i wszystko zrozumiesz są tam znakomite rysunki to jest krótki odrzut.
01.10.2015 20:20
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,769
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #9
RE: Oporopowrotniki w artylerii
Krótki odrzut czego?
Lufy?
Ale jakim cudem skoro ona jest zamocowana na kołkach do lawety?
Lufa armaty De'Bange miała możliwość przemieszczania się w pionie, dzięki tym kołkom właśnie.
Jak to inaczej nazwać? Połączenie wachliwe armaty z łożem w pionie.
Jednak nie posuwisto zwrotne.

Bywa tak że czasem lepiej polegać na zdjęciach i na logice, niż nawet na źródłach papierowych.
Przecież wyżej podałem odnośnik jak to wyglądało.

Jednak przy okazji ogarniania tego tematu wyszło takie coś iż istniał opornik podrzutu.
Więc mamy wartość dodaną odnośnie wiedzy.

No proszę - Jeszcze w 1940 roku Francuzi stosowali takie przestarzałe armaty.
Czyli na zawiasach i bez kompensacji odrzutu.

[Obrazek: tumblr_nn6afkvHl41spwf52o1_1280.jpg]

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.10.2015 14:48 przez poldas.)
01.10.2015 22:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 786
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #10
RE: Oporopowrotniki w artylerii
Chwila nie dotarł mój poprzedni post w całości .
Więc jeszcze raz o oporniku który był szeroko stosowany w artylerii lat 1886 1897 .Powrót lufy do pierwotnego położenia następował po zaniku sił odrzutu co następowało samoczynnie dzięki ciężarowi zespołu odrzutowego ,opornik montowano w celu połączenia zespołu odrzutowego działa z resztą łoża zwiększał on siłę przeciwdziałającą odrzutowi a po wyhamowaniu sił odrzutu hamował powrót zespołu odrzutowego .Takie działo charakteryzowało się krótkim odrzutem lufy. Nie zapobiegało jednak w pełni odskoku przy wystrzale ,działa te należały do typu dział pólszybkostrzelnych .
02.10.2015 17:15
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz