książka

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Paliwa do napędu pojazdów i innych obiektów
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,129
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #1
Paliwa do napędu pojazdów i innych obiektów
Tematem tego wątku jest kwestia stosowanych paliw w pojazdach, samolotach, jednostkach morskich, sterowcach, a nawet i rakietach.

Na wstępie;
Z ciekawością zauważyłem takie coś, że w przedwojennej Czechosłowacji permanentnie "chrzczono" benzynę alkoholem.
Taka mieszanka nazywała się Dynakol, gdzie na 70% benzyny przypadało 30% alkoholu. Nawet silniki czołgów tego państwa były do takiego paliwa dostosowane.
Niewątpliwie zarabiały na tym czeskie gorzelnie i tym samym Czechosłowacja mogła kupować proporcjonalnie mniej ropy i benzyny.
U Niemców, którzy również mieli minimalne złoża ropy naftowej, takiej mieszanki nie zauważyłem. Ci ostatni poszli inną drogą i postawili na benzynę syntetyczną.

Polskie przedwojenne silniki ciężarówek miały również wersje zasilania gazogeneratorowego.
Zresztą nawet w ZSRR zasobnym w złoża ropy, taką wersję zasilania stosowano.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
12.04.2015 13:32
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 814
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #2
RE: Paliwa do napędu pojazdów i innych obiektów
Hej
(12.04.2015 13:32)poldas napisał(a):  Z ciekawością zauważyłem takie coś, że w przedwojennej Czechosłowacji permanentnie "chrzczono" benzynę alkoholem.
Taka mieszanka nazywała się Dynakol, gdzie na 70% benzyny przypadało 30% alkoholu. Nawet silniki czołgów tego państwa były do takiego paliwa dostosowane.
Niewątpliwie zarabiały na tym czeskie gorzelnie i tym samym Czechosłowacja mogła kupować proporcjonalnie mniej ropy i benzyny.

Z punktu widzenia silnika z zapłonem iskrowym alkohol etylowy lub metylowy jest korzystnym dodatkiem, bo zwiększa liczbę oktanową. Z drugiej strony są ponoć większe trudności z rozruchem takiego czegoś. I alkohol bardziej wchłania wodę z powietrza. We wspomnieniach japońskiego pilota Ryuji Nagatsuka "Byłem kamikadze" często pojawiają się informacje o wypadkach i katastrofach spowodowanych nieprawidłową pracą silnika na niskiej jakości paliwie lotniczym zawierającym alkohol.

(12.04.2015 13:32)poldas napisał(a):  Polskie przedwojenne silniki ciężarówek miały również wersje zasilania gazogeneratorowego.
Zresztą nawet w ZSRR zasobnym w złoża ropy, taką wersję zasilania stosowano.

Cóż, ropa może i była u nich tania, ale odpady drzewne pewnie jeszcze tańsze... Uśmiech

Pozdrawiam
Speedy
12.04.2015 20:02
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,129
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #3
RE: Paliwa do napędu pojazdów i innych obiektów
Podejrzewam iż w tym ostatnim przypadku, rozchodziło się o tak zwane syberyjskie "zadupia".
Tam było taniej pozyskać paliwo do pojazdów na miejscu z lokalnego, dobrze wysezonowanego drewna, niż sprowadzać benzynę z odległości 500 km.
Miało to sens. Zatem - W ekonomii sowieckiej również się liczono z kosztami.

Wiesz co Speedy?
Tak mnie przy okazji naszło iż w trakcie tej okrutnej wojny zwanej II Światową, to lotnicze silniki niemieckiej firmy Daimler Benz (od DB-601 wzwyż), zwane dzisiaj "GDI", winny mieć szacunek u współczesnych ekologów.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.04.2015 00:23 przez poldas.)
12.04.2015 21:52
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 814
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #4
RE: Paliwa do napędu pojazdów i innych obiektów
(12.04.2015 21:52)poldas napisał(a):  Tam było taniej pozyskać paliwo do pojazdów na miejscu z lokalnego, dobrze wysezonowanego drewna

Powiem więcej, nie wydaje mi się by drewno musiało być sezonowane. To polega głównie na suszeniu, prawda? A w procesie gazyfikacji woda w zasadzie jest potrzebna. Oczywiście nie jestem specem od gazyfikacji, nie potrafię tak na szybko powiedzieć ile tej wody powinno być optymalnie, może tyle co powstaje z rozkładu związków tworzących drewno (celulozy na przykład) starczy aż nadto. Ale powtarzam, nie wydaje mi się, by mokre drewno w tym procesie w czymś przeszkadzało, raczej przeciwnie.

Pozdrawiam
Speedy
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.04.2015 00:17 przez Speedy.)
13.04.2015 00:17
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,129
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #5
RE: Paliwa do napędu pojazdów i innych obiektów
Wyżej tak niby na poważnie podałem info o ekologiczności Daimlerów, czy też BMW.
Tak miałem nawet dodać, że jakby ta wojna dotrwała do 1946 roku, to niemieckie silniki lotnicze by napędzano wodą.
Taki wtrysk dodatkowy samej wody był, aby zwiększyć chwilowo moc motoru napędzanego benzynką syntetyczną.
Ale do rzeczy;
Na holtzgazie nigdy nie jeździłem, ale... montowałem kocioł centralnego ogrzewania, który według tej zasady działa. Podano tam specyfikację odnośnie zawartości wody w paliwie drzewnym.
Już tego dokładnie nie pamiętam, ale 30% zawartości wody to była maksymalna wartość dopuszczalna.
A zalecano drewno bardziej suche.

Woda w tego typu kotłach, generatorach, tak samo jak i w LPG, to... szkodnik.

Czy woda jest potrzebna w procesie spalania?
Nie.
A wodór oczywiście jest potrzebny jako składnik uzyskanego paliwa.
W przypadku domowych kotłów na gaz drzewny wystarczy dobra wentylacja.
W pojazdach to chyba... Z ową wentylacją generatorów nie powinno być problemu.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.04.2015 01:00 przez poldas.)
13.04.2015 00:43
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 814
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #6
RE: Paliwa do napędu pojazdów i innych obiektów
Hej
(13.04.2015 00:43)poldas napisał(a):  Tak miałem nawet dodać, że jakby ta wojna dotrwała do 1946 roku, to niemieckie silniki lotnicze by napędzano wodą.
Taki wtrysk dodatkowy samej wody był, aby zwiększyć chwilowo moc motoru napędzanego benzynką syntetyczną.

Tak jest. To kiedyś była popularna metoda krótkotrwałego zwiększania mocy silnika. Woda, wyparowując w cylindrach schładza mieszankę i zmniejsza jej skłonność do detonacji. Zwiększa się przy tym gęstość mieszanki, jakby więcej powietrza i paliwa "się mieści". Zwiększa też ciśnienie (powstaje dodatkowy składnik gazowy - para). Zwykle używa się nie czystej wody lecz 50% roztworu metanolu: zapobiega on nadmiernemu psuciu bilansu w procesie spalania przez dostarczenie niepalnego składnika - wody, ponadto działa jako dodatek przeciw zamarzaniu wody co w samolotach odgrywa ważną rolę. No i sam metanol też ma dobre własności przeciwdetonacyjne.

(13.04.2015 00:43)poldas napisał(a):  Ale do rzeczy;
Na holtzgazie nigdy nie jeździłem, ale... montowałem kocioł centralnego ogrzewania, który według tej zasady działa. Podano tam specyfikację odnośnie zawartości wody w paliwie drzewnym.
Już tego dokładnie nie pamiętam, ale 30% zawartości wody to była maksymalna wartość dopuszczalna.
A zalecano drewno bardziej suche.

OO ciekawostka. Nie wiedziałem że się takich rzeczy używa. Ten gaz generatorowy jest bogaty w tlenek węgla i z pewnością silnie trujący. Nie sądziłem, że można go używać w domowych instalacjach CO. Jakaś nieszczelność, wypływ gazu i nieszczęście gotowe. Zapewne musi to być bardzo starannie zaprojektowany układ, by coś takiego uniemożliwić.

(13.04.2015 00:43)poldas napisał(a):  Woda w tego typu kotłach, generatorach, tak samo jak i w LPG, to... szkodnik.

Czy woda jest potrzebna w procesie spalania?
Nie.

W danym procesie woda jak najbardziej bierze udział. Zakładając dla uproszczenia, że gazyfikacji ulega węgiel mamy tam reakcje niepełnego spalania

2C +O2 = 2 CO

Oraz taką konwersję:

C + H2O = CO + H2

I całą masę innych reakcji pobocznych, np.

CO + H2O = CO2 + H2

Tak, że woda jak najbardziej jest potrzebna. Tyle że tak jak wcześniej mówiłem, może do reakcji wystarczy ta z rozkładu celulozy czy innych składników drewna, a nadmiar wody szkodzi.

Pozdrawiam
Speedy
13.04.2015 09:34
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,129
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #7
RE: Paliwa do napędu pojazdów i innych obiektów
Zgoda.
Rozchodzi się o ten nadmiar wody.
Dla przeciętnego człowieka, ale nie chemika, istnieje pojęcie drewna mokrego i suchego.
Jego sezonowanie polega na przetrzymywaniu drewna w obiektach zadaszonych i przewiewnych.
W skrócie - Byle by nie kapało na nie.
Jednak nawet suche powietrze zawiera w sobie mniejszą, lub większą ilość wody.
Przeciętnie, trzeba dwóch lat, aby ono nadawało się jako paliwo do generatorów.
Można je oczywiście wysezonować "na chama" przez dwa tygodnie w suszarniach, ale to wymaga dodatkowej energii.
Spotkałem się z wieloma przypadkami kotłów gazogeneratorowych centralnego ogrzewnia, które użytkownicy "wykończyli" przed upływem czteroletniej gwarancji producenta.
Dlaczego?
Bo drewno zawierało zbyt wiele wody.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
13.04.2015 14:05
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,129
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #8
RE: Paliwa do napędu pojazdów i innych obiektów
Było też tak, że łączono w trakcie procesu spalania wodór z tlenem i naftę z tlenem.
Tak robiono w silnikach rakietowych.
Dotyczyło to jednak dużych obiektów.
Było jednak takie coś, jak rakietowe przyspieszacze startu podwieszane pod samoloty.
Te były na paliwo stałe.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
17.04.2015 23:03
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 814
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #9
RE: Paliwa do napędu pojazdów i innych obiektów
(17.04.2015 23:03)poldas napisał(a):  Było też tak, że łączono w trakcie procesu spalania wodór z tlenem i naftę z tlenem.
Tak robiono w silnikach rakietowych.
Dotyczyło to jednak dużych obiektów.
Było jednak takie coś, jak rakietowe przyspieszacze startu podwieszane pod samoloty.
Te były na paliwo stałe.

To dosyć obszerne zagadnienie. Generalnie paliwo ciekłe ma prawie zawsze "większego kopa" - większy impuls właściwy - niż paliwo stałe. To znaczy z tej samej masy paliwa dostaje się większy ciąg w dłuższym czasie. W praktyce jednak korzyści z tego są głównie w dużych rakietach, tak jak napisałeś. A to dlatego, że silnik na paliwo stałe to po prostu rura wypełniona paliwem (no, jeszcze dysza jakaś, czasem jakieś układy regulacyjne, takie tam drobiazgi). A silnik na paliwo ciekłe to skomplikowany układ: komora spalania z dyszą (często chłodzoną), wtryskiwacze, pompy paliwowe (albo coś innego co pełni ich rolę), rurociągi, zawory, zbiorniki... wszystko to swoje waży i obniża korzyści z tego większego impulsu. Dlatego te duże rakiety - bo w nich masa paliwa jest ogromna i te wszystkie pomocnicze układy stanowią tylko malutki jej ułamek a także dlatego, że z kolei zrobienie wielkiego silnika na paliwo stałe jest trudne technicznie.

Jeszcze jedną korzyścią z silnika na paliwo ciekłe jest duży zakres regulacji ciągu w dość łatwy sposób - przez podawanie większej lub mniejszej ilości paliwa w jednostce czasu. Silnik taki łatwo też zaprojektować w ten sposób, by wielokrotnie go włączać i wyłączać. Tak działają silniki manewrowe w statkach kosmicznych na przykład. Silniki na paliwo stałe też można regulować (dławienie dyszy) ale w niewielkim stosunkowo zakresie i zwykle się tego unika. Wyłączyć też się da (choć ponownie uruchomić już nie), ale to już jest pewien taki hardcore i też w miarę możliwości lepiej by było tego unikać. Odbywa się to dosyć brutalnie, przez wysadzenie silnika w powietrze Uśmiech żartuję oczywiście, ale nie jest to takie dalekie od prawdy: za pomocą ładunków wybuchowych odstrzeliwane są pokrywy w obudowie i ciśnienie w komorze spalania gwałtownie spada, co powoduje zgaśnięcie płomienia.

Silnik na paliwo stałe jest zaś bez porównania tańszy i prostszy. Bardzo też łatwo zaprojektować go w ten sposób, by mógł być przechowywany przez całe lata albo i dziesiątki lat, zachowując swe właściwości. W ten sposób mamy rakietę nieustannie gotową do użycia, w każdej chwili, bez większych przygotowań. Np. z militarnego punktu widzenia ma to spore znaczenie. Owszem istnieją też silniki na przechowywalne paliwo ciekłe. Generalnie jednak zazwyczaj nie jest ono aż tak przechowywalne. No i jednak układ jest bardziej skomplikowany, a więc kwestia niezawodności po tych latach składowanie w magazynie też odgrywa rolę

Pozdrawiam
Speedy
18.04.2015 10:04
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,129
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #10
RE: Paliwa do napędu pojazdów i innych obiektów
Co było paliwem w tych rakietowych przyspieszaczach startu?
Proch?
Były takie niemieckie rakiety zwane Rheinbote. One były napędzane prochem i ponadto były wielostopniowe.
Największa rakieta z tej serii miała zasięg ok. 250km. Ale rozrzut to one miały nieprzewidywalny. Oczko
Natomiast takimi dopracowanymi i zdolnymi do praktycznego stosowania były dwustopniowe rakiety Polaris.
Były zdatne do długotrwałego przechowywania i natychmiastowego użycia.
Natmiast nie wiem co było w nich paliwem. Podejrzewam że nie proch.

Taka moja uwaga poboczna;
Cytat:Np. z militarnego punktu widzenia ma to spore znaczenie. Owszem istnieją też silniki na przechowywalne paliwo ciekłe. Generalnie jednak zazwyczaj nie jest ono aż tak przechowywalne. No i jednak układ jest bardziej skomplikowany, a więc kwestia niezawodności po tych latach składowanie w magazynie też odgrywa rolę
No wiesz - Główny kwatermistrz zgłasza iż gwarancja producenta na paliwo rakietowe zdatne do długotrwałego przechowywania, wygasa.
Szef połączonych sztabów proponuje prezydentowi kolejną misję "stabilizacyjną" z uzasadnieniem że paliwo w pociskach się starzeje i pasuje je zutylizować. Najlepiej pod jakąś szczytną otoczką.
Prezydent się zgadza, misja jest przeprowadzona. Stare pociski zużyte.
Producent dostaje kontrakt na dostawę nowych pocisków.

W rakietach Trident (okręty podwodne) zastosowano również paliwo stałe.
Wzór chemiczny - H-O-[-CH2-CH2-O-]n-H ..... Czyli polietylek etylenu.
Jednak co dokładnie do tego dołożono, iż stworzono z tego paliwo stałe, to nie rozumiem.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.04.2015 14:43 przez poldas.)
18.04.2015 10:37
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz