książka

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Paliwa do napędu pojazdów i innych obiektów
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 814
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #21
RE: Paliwa do napędu pojazdów i innych obiektów
(20.04.2015 11:51)poldas napisał(a):  W czasach tzw. Wielkiego Kryzysu po krachu na Giełdzie w Nowym Jorku, zastosowano jako paliwo lokomotyw... kawę.
Ziarna kawy sypano do kotłów.

Słyszałem też o paleniu pszenicą w tych czasach.

A ze spożywczych ciekawostek, "Pogromcy mitów" dwukrotnie próbowali zbudować silnik rakietowy na paliwo hybrydowe, stało-ciekłe (rzadko spotykana technologia, ale było w historii kilka przykładów), a w zasadzie może raczej stało - gazowe, dosyć oryginalny. Utleniaczem był podtlenek azotu (N2O), a składnikiem palnym - tłusta kiełbasa typu salami. Jak dobrze pamiętam, nie udało się jednak uzyskać prawidłowego zapłonu kiełbasy Uśmiech.

Przypuszczam, że bardziej agresywny utleniacz w rodzaju kwasu azotowego, RFNA albo nawet ciekłego tlenku NO2 lepiej by się sprawdził w tym przypadku - odwadniałby kiełbasę we wstępnym etapie reakcji, a wtedy może paliłaby się bardziej sensownie. Nie mówiąc już o np. nadtlenku wodoru, z którym wszystkie organiczne rzeczy zapalają się bardzo dobrze. Ale z drugiej strony "Pogromcy" generalnie starają się unikać zbyt egzotycznych i niebezpiecznych chemikaliów, i ze względów BHP, i zapewne też prawnych.

Pozdrawiam
Speedy
20.04.2015 13:04
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,129
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #22
RE: Paliwa do napędu pojazdów i innych obiektów
No dobra;
Nadeszła kolej na torf. To taki niedojrzały węgiel. Ponoć jadalny.
Tak się zastanawiam nad jego wartością energetyczną w porównaniu do bukowego drewna i węgla brunatnego.
Wiem że nim również pojazdy zasilano. Te gazogeneratorowe oczywiście.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
20.04.2015 13:17
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 814
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #23
RE: Paliwa do napędu pojazdów i innych obiektów
Hej
(20.04.2015 13:17)poldas napisał(a):  No dobra;
Nadeszła kolej na torf. To taki niedojrzały węgiel. Ponoć jadalny.
Tak się zastanawiam nad jego wartością energetyczną w porównaniu do bukowego drewna i węgla brunatnego.
Wiem że nim również pojazdy zasilano. Te gazogeneratorowe oczywiście.

Jeśli chodzi o wartość energetyczną, to znalazłem na szybko taką tabelkę, na stronie poświęconej kominkom: http://brykietkominkowy.pl/wartosc-energ...peletu.php Wg niej wartość opałowa jest następująca:

- drewno opałowe: 13.4-13,8 MJ/kg
- węgiel brunatny: 7,6-8,5 MJ/kg
- torf: 9,5-12 MJ/kg

Tak, torf nadawał się do gazogeneratora. Przypuszczam, że i węgiel kamienny czy brunatny można by tak przetwarzać i w ogóle wszystkie związki węgla, czy prawie wszystkie.

Pozdrawiam
Speedy
20.04.2015 13:47
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Student
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 183
Dołączył: 21.01.2015
Okres: II wojna światowa
Post: #24
RE: Paliwa do napędu pojazdów i innych obiektów
Speedy! wracając do silnika P-13 Lippischa .to nie był jakiś tam kosz metalowy tylko sześciokątny pojemnik ceramiczny ,w pierwszej fazie projektowej za paliwo miał służyć ligonit czyli węgiel brunatny i jeżeli pisałem że amerykanie przechwycili konstrukcję to jest oczywiste ze chodziło o szybowiec Lippischa DM-1 a nie o P-13 który jako taki nie istniał , silnik projektował nie w/w a dr Mario Zippermeyer ten od różnych projektów broni gdzie wykorzystywał głównie pył węglowy jako materiał wybuchowy ,a sam silnik testowano prawdopodobnie w jego ośrodku w Lofer.
Tutaj schemat "kosza"
[Obrazek: 34jfa6x.jpg]
20.04.2015 16:44
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 814
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #25
RE: Paliwa do napędu pojazdów i innych obiektów
Hej

Dzięki za rysunek, chociaż nie do końca go rozumiem

(20.04.2015 16:44)tapir napisał(a):  Speedy! wracając do silnika P-13 Lippischa .to nie był jakiś tam kosz metalowy tylko sześciokątny pojemnik ceramiczny

OK - i co, ten pojemnik był perforowany? Tak drobno, że przepuszczał powietrze a zatrzymywał koks? Napisz proszę coś o tym, bo widzę że znasz jakieś szczegóły na ten temat. Jak to rozwiązano, by uzyskać swobodny dopływ powietrza do koksu, i odpływ gazów spalinowych, a jednocześnie zatrzymać koks na miejscu w potężnym strumieniu powietrza o prędkości pewnie poddźwiękowej, ale jednak raczej setek, a nie dziesiątek m/s?

Pozdrawiam
Speedy
20.04.2015 17:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,129
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #26
RE: Paliwa do napędu pojazdów i innych obiektów
Cytat:- drewno opałowe: 13.4-13,8 MJ/kg
- węgiel brunatny: 7,6-8,5 MJ/kg
- torf: 9,5-12 MJ/kg
No popatrz; Mnie się zawsze wydawało iż pod względem wartości energetycznej mamy rosnąco - drewno, torf, węgiel brunatny, węgiel kamienny.
W Kuźni Raciborskiej oferują aktualnie torf o wartości energetycznej 14,2 MJ na kilogram masy w cenie 80 PLN za tonę.
Sam węgiel brunatny ma wartość opałową od 8 do 20 MJ na kilogram.
Spory rozrzut.
Dla węgla kamiennego mamy przedział od 20 do 30 MJ. (Megadżuli).

Teraz pasuje się podoktoryzować nad paliwami płynnymi.
Pierwsza była nafta i Łukasiewicz.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
20.04.2015 17:43
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Student
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 183
Dołączył: 21.01.2015
Okres: II wojna światowa
Post: #27
RE: Paliwa do napędu pojazdów i innych obiektów
Kosz obracał się w osi pionowej w wlocie powietrza który był podzielony na dwa wloty jeden wlot wpadał do kosza w którym był granulat ,w momencie osiągnięcia prędkości 199 mil/godz za pomocą napędu zewnętrznego włączyć miały się ..tu jest problem jedni podają palniki z gazem jedni z benzyną następował zapłon "koksiaka " rozgrzane powietrze z palącego się granulatu przemieszczało się do tyłu gdzie mieszało się pod dużym ciśnieniem z czystym powietrzem z drugiego wlotu i dalej przez dyszę wylotową która wytwarzała ciąg.Z całego silnika do końca wojny przetestowano z powodzeniem bęben i palnik .Co do samej konstrukcji bębna jeszcze nie dotarłem.
20.04.2015 21:28
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,129
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #28
RE: Paliwa do napędu pojazdów i innych obiektów
Czyli należało go najpierw rozpędzić.
No i kosz rozgrzać.
Napęd strumieniowy - Zgoda.

Słuszna uwaga odnośnie zasilania samolotu odrzutowego węglem;
Cytat:A tutaj mamy do czynienia z geometrią kanału zmieniającą się w nieobliczalny sposób w miarę wypalania się granulatu (koksu) w wirującym koszu. Prawdopodobnie byłaby trudność z utrzymaniem stabilnego przepływu w tych warunkach. I ciekawe, jak i czy da się w ogóle regulować tu ciąg? Chyba tylko przepływem powietrza, a to w owych czasach niemal zupełnie jeszcze nie było opanowane.

Dla mnie ten pomysł jest wariactwem.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.04.2015 23:05 przez poldas.)
20.04.2015 22:23
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,129
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #29
RE: Paliwa do napędu pojazdów i innych obiektów
Co się stało że zrezygnowano z nafty do napędu?
Jeszcze silniki rakiet Saturn z programu Apollo były napędzane ciekłym tlenem i naftą właśnie.
Pierwsze powojenne ciągniki Ursus C-45 (kopia niemieckiego Lanz Buldog) były naftą napędzane.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
14.12.2015 11:30
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 814
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #30
RE: Paliwa do napędu pojazdów i innych obiektów
(14.12.2015 11:30)poldas napisał(a):  Co się stało że zrezygnowano z nafty do napędu?
Jeszcze silniki rakiet Saturn z programu Apollo były napędzane ciekłym tlenem i naftą właśnie.
Pierwsze powojenne ciągniki Ursus C-45 (kopia niemieckiego Lanz Buldog) były naftą napędzane.

Po pierwsze, nie powiedziałbym, że w ogóle zrezygnowano. Wszystkie silniki turboodrzutowe i w ogóle turbinowe korzystają z paliwa typu nafty. Na dobrą sprawę to jest takie umowne określenie, w różnych krajach oznaczające nie do końca to samo paliwo, ale w każdym razie od biedy jakieś takie oleje napędowe też można w zasadzie pod naftę podciągnąć. Swego czasu USMC miał taką wizję, żeby wszystkie pojazdy naziemne, statki powietrzne i jednostki pływające Korpusu korzystały z tego samego paliwa, takiej właśnie jakby nafty do silników turbinowych. Ona w zasadzie i do diesli mogłaby się nadawać, a już do palenia pod okrętowymi kotłami to luzik. Nie wiem czy to w końcu wprowadzono, chyba nie, ale w każdym razie kiedyś czytałem jakiś artykuł, jak to w ramach tego projektu konstruowano motocykl napędzany dieslem Uśmiech jakie tam były rozmaite problemy i trudności do przezwyciężenia, ale w końcu się udało.

Po drugie, jeśli chodzi o rakietę Saturn, myślę że zastosowano naftę w 1. stopniu z uwagi na jego ogromne rozmiary - masa startowa przekraczała 2800 ton, z czego jakieś 2400 stanowiło paliwo: 1700 ton LOX-u i 600 czy 700 ton nafty właśnie. LH2 (wodór) może i byłby lepszy, zastosowano go zresztą w pozostałych stopniach, ale one były dużo mniejsze. A tu widocznie mając do dyspozycji technologię lat 60. obawiano się robienia kriogenicznego zbiornika takiej wielkości. LH2 zapewniłby pewnie większy ciąg, co zrównoważyłoby przyrost masy związany z izolacją termiczną, ale jest jeszcze kwestia gęstości, którą LH2 ma absurdalnie małą - 0,07 g/cm3, jakieś 10 x mniej niż nafta. A 10x większej energii by nie dostarczył. Wymusiłoby to więc wykonanie znacznie większych zbiorników, a w przyjętym układzie konstrukcyjnym (klasyczna rakieta wielostopniowa z jednym stopniem stojącym na drugim itd.) wymusiłoby znaczne wydłużenie i tak bardzo długiej rakiety. Z tego punktu widzenia można by się jeszcze pokusić o wykorzystanie jakiejś hydrazyny (UDMH na przykład) ale ona z kolei jest syntetyczna i w tamtych czasach produkowanie jej tysiącami ton byłoby znacznym wydatkiem. Ponadto jest trująca i w razie katastrofy mogłaby spowodować spore skażenie terenu. I ostatecznie stanęło na tej nafcie.

Charakterystyczne, że kilkanaście czy powiedzmy 20 lat później w wahadłowcu Space Shuttle, który jako rakieta nośna był porównywalny z Saturnem, jednak zastosowano paliwo wodorowe, nie w aż takich może ilościach, ale ponad 100 t LH2 tam było (większość ciągu przy starcie zapewniały boostery SRB). Jak widać technika poszła naprzód przez te lata...

Pozdrawiam
Speedy
14.12.2015 15:18
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz