książka

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Polityka równego dystansu
Offline
Student
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 223
Dołączył: 14.06.2012
Okres: Starożytność
Post: #1
[oddzielony] Powikłane początki II Rzeczpospolitej
Niemcy mogły popierać Ziuka jako byłego agenta, z teczką... Jak wiadomo są okresy w życiu agenta gdy teczkę można wykorzystać i takie gdy tego nie należy robić. Przynajmniej nie robią tego normalne służby, nie wypowiadam się o naszych... Wykorzystanie ich w momencie gdy się zbuntował byłoby bez zasadne (podpisał ale potem sie zbuntował - hmmmm skąd my to znamy Diabeł), ale gdy został Naczelnikiem Państwa... W każdym razie ludzie którzy z racji pracy w służbach wiedzieli o tym w II R.P. nie żyli za długo. A hasło: Na Wschodzie ile damy radę a na Zachodzie co nam dadzą o czymś może świadczyć...
O ile Republika Weimarska cały czas zwalczała niepodleglą Polskę i kwestionowały granice o tyle Hitler był traktowany przez Sanację z nadzieją - nie był Pruskiem, nie był "nacjonalistą", był socjalistą - tak jak Ziuk i jego kammaraden w młodości. Nadzieje zostały spełnione. Podpisano traktat, założono knebel mediom, zamiast blokady gospodarczej nastąpił rozkwit w wymianie handlowej - udział Niemiec w eksporcie Polski wzrósł z niecałych 2% na ponad 25% - w 6 lat!! otwarto granice dla legalnych robotników sezonowych - na 1939 potrzeby Rzeszy określono na 90 tys. głów. Otwarto linie kredytowe i sprzedano (lub pozwolono ukraść) licencje na osprzęt do produkcji zbrojeniowej i sprzętu (np. ciężarówka Blitz miała być produkowana w Polsce a one do Moskwy przecież dotrwały) - 25% COP to pieniądze III Rzeszy a specjaliści od montażu maszyn i uzrądzeń z III Rzeszy wyjechali w sierpniu 1939 ... No i jeszcze te wspólne akcje w polityce zagranicznej synchroniczny AA i kwestia Litwy ( tu Litwini (i II-ka) dali plamę jeden strzał i zostali by przyłączeni do Macierzy), uzgodnione Czechy i Słowacja.... Na obecnie pisane w III R.P. książki tzw. historyczne z polityki tego okresu raczej nie zwracałbym uwagi - one pisane są dla "Racji Stanu Rzeczpospolitej", "Dania Odporu" itd. nie dla opisu faktów... W PRL się takie zdarzały...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.06.2012 19:45 przez piotral.)
14.06.2012 19:41
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,955
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #2
RE: Powikłane początki II Rzeczpospolitej
Piotral;
To co piszesz jest bardzo ciekawe. Poruszasz tutaj kwestie o których ja np. nigdy nie wiedziałem.
Niemieckie kredyty, pozwalania na podkradanie technologii, kwestia Opla Blitza, niemieccy specjaliści, którzy wyjechali dopiero w sierpniu 1939r.
Ciekawa sprawa.
Jeśli miałbyś szerszą wiedzę na ten temat, to... wart jest on odrębnego wątku.
Zatem - Co robimy?

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
14.06.2012 21:15
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Student
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 223
Dołączył: 14.06.2012
Okres: Starożytność
Post: #3
RE: Powikłane początki II Rzeczpospolitej
Będę miał czas od przyszłego tygodnia by podyskutować - teraz jako 50 letni smok-ekonomista z zobowiązaniami piszę ważny materiał na jutro. Nie mam czasu - odpowiadam na te posty które napisałem po łebkach, po łebkach.... Cieszę się, ze jest forum na którym nie kończy dyskusji od zbanowania.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.06.2012 22:33 przez piotral.)
14.06.2012 22:33
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,955
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #4
RE: Powikłane początki II Rzeczpospolitej
"Nie kończy" się.
Sorry - Będziesz miał wśród interlokutorów upierdliwego polonistę z domieszką języka "żywego".
Ja też mam dość po 13 godz. pracy.
Zatem część tego wątku ulegnie wyłączeniu, aby porozmawiać później o kwestiach nią związanych.

Jak nowy wątek zatytułować? Podaj propozycję.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
14.06.2012 22:43
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Student
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 223
Dołączył: 14.06.2012
Okres: Starożytność
Post: #5
RE: Powikłane początki II Rzeczpospolitej
Może prowokacyjnie Podejrzany "Polska polityka równego dystansu" Diabeł
15.06.2012 00:35
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,955
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #6
Polityka równego dystansu
Jak wiadomo szanownym, polityka zagraniczna II RP, co najmniej od maja 1926r. była nacechowana zachowaniem równowagi w stosunkach międzynarodowych. Francuskie wpływy uległy osłabieniu. Z Republiką Weimarską toczona była wojna celno-gospodarcza. W latach 1932 - 1934 podpisano jednak porozumienia bilateralne z największymi sąsiadami naszego państwa. Ziuk określał te porozumienia jako spokój na najbliższych kilka lat. Zachód, czyli Francję i W. Brytanię, określał jako "parszywieńki".
Tzw. "polityka równowagi" polegała właśnie na zachowaniu tego równego dystansu wobec potęg europejskich i prób kreowania w pełni niezależnej, własnej polityki zagranicznej, oraz ograniczeniem wpływu organizacji międzynarodowych na polskie sprawy wewnętrzne.
Symptomatycznym przykładem jest tutaj przypadek następujący.
Jednak polska musiała z kimś handlować, sprzedawać i kupować towary. Musiała korzystać z obcej myśli technicznej.
Podejrzewam, że zaangażowanie niemieckiej myśli naukowo-technicznej nie było mniejsze od francuskiej, czy też brytyjskiej. Sowieci w tej materii niewiele mogli nam dać, zresztą sami "zasysali" cudze dokonania techniczno-naukowe.
Jak to dokładnie wyglądało w II RP? Nie wiem zbyt dokładnie. Dlatego powstał ten temat.
Jego umocowanie uzasadniam tym, że jedynie w tym dziale można rozmawiać przekrojowo o tytułowym zagadnieniu, czyli całym okresie II RP.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
15.06.2012 10:59
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Magister
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 406
Dołączył: 28.11.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #7
RE: Polityka równego dystansu
(15.06.2012 10:59)poldas napisał(a):  Jak wiadomo szanownym, polityka zagraniczna II RP, co najmniej od maja 1926r. była nacechowana zachowaniem równowagi w stosunkach międzynarodowych. Francuskie wpływy uległy osłabieniu. Z Republiką Weimarską toczona była wojna celno-gospodarcza. W latach 1932 - 1934 podpisano jednak porozumienia bilateralne z największymi sąsiadami naszego państwa. Ziuk określał te porozumienia jako spokój na najbliższych kilka lat. Zachód, czyli Francję i W. Brytanię, określał jako "parszywieńki".
Tzw. "polityka równowagi" polegała właśnie na zachowaniu tego równego dystansu wobec potęg europejskich i prób kreowania w pełni niezależnej, własnej polityki zagranicznej, oraz ograniczeniem wpływu organizacji międzynarodowych na polskie sprawy wewnętrzne.
Symptomatycznym przykładem jest tutaj przypadek następujący.
Jednak polska musiała z kimś handlować, sprzedawać i kupować towary. Musiała korzystać z obcej myśli technicznej.
Podejrzewam, że zaangażowanie niemieckiej myśli naukowo-technicznej nie było mniejsze od francuskiej, czy też brytyjskiej. Sowieci w tej materii niewiele mogli nam dać, zresztą sami "zasysali" cudze dokonania techniczno-naukowe.
Jak to dokładnie wyglądało w II RP? Nie wiem zbyt dokładnie. Dlatego powstał ten temat.
Jego umocowanie uzasadniam tym, że jedynie w tym dziale można rozmawiać przekrojowo o tytułowym zagadnieniu, czyli całym okresie II RP.

,,Politykę równowagi" między Moskwą a Berlinem uważam za największą głupotę Marszałka-a potem ministra Becka. Sanacja powinna opowiedzieć się po stronie ZSRR (wiem jak to brzmi, ale wtedy mielibyśmy szanse, by wygrać z Niemcami), a ponadto podtrzymywać dobre stosunki i sojusze z krajami zachodnimi- żeby mieć choć cień zabezpieczenia przed sowiecką ingerencją w nasze sprawy wewnętrzne. Sojusz z Rumunią powinien przybrać ostrze antyniemieckie, a Rumunom powinniśmy zaoferować rozwiązanie ,,raz na zawsze" ich problemów z Węgrami (które opowiadały się po stronie Niemiec), co skłoniłoby ich do wsparcia naszej sprawy. Stosunki z Czechosłowacją powinniśmy sobie ułożyć w bardziej cywilizowany sposób, zaprosić ich do pertraktacji nt. sprawiedliwszego podziału Śląska Cieszyńskiego. Innej drogi na przetrwanie II RP nie widzę.

[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie
15.06.2012 23:22
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,955
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #8
RE: Polityka równego dystansu
slimak02 napisał(a):Sanacja powinna opowiedzieć się po stronie ZSRR (wiem jak to brzmi, ale wtedy mielibyśmy szanse, by wygrać z Niemcami),
Z perspektywy czasu - Niegłupi pomysł. Ale dla ówczesnych nierealny.
Polska wchodząc w sojusz z Sowietami, była by tylko elementem w rozgrywce międzynarodowej.
slimak02 napisał(a):a ponadto podtrzymywać dobre stosunki i sojusze z krajami zachodnimi- żeby mieć choć cień zabezpieczenia przed sowiecką ingerencją
Świetnie - Jestem pod wrażeniem.
To jak sobie wyobrażasz ten sojusz?
Nic nie dasz Sowietom "ugrać"?
Toż by oni się obrazili.
slimak02 napisał(a):Sojusz z Rumunią powinien przybrać ostrze antyniemieckie, a Rumunom powinniśmy zaoferować rozwiązanie ,,raz na zawsze" ich problemów z Węgrami (które opowiadały się po stronie Niemiec),
To już jest paranoja;
Widzę zwolennika sojuszu z Sowietami, przy równoczesnym zniszczeniu dobrych stosunków z Rumunami i Madziarami.

Ostatnia wzmianka na temat Stosunków polsko-czechosłowackich, pobudza do refleksji;
Co by to dało?
Polska + Czechosłowacja = więcej niż Niemcy?

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
16.06.2012 00:02
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Magister
Zasłużony
     
Liczba postów: 594
Dołączył: 22.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #9
RE: Polityka równego dystansu
Witam.
Tak jednym zdaniem.
Z Piłsudskiego był taki niemiecki agent jak wcześniej austriacki lub japoński, natomiast sama współpraca miała jeden cel - jak najwięcej zaszkodzić Carskiej Rosji.
Czymś wręcz normalnym jest, że umowy handlowe podpisuje się aby móc coś sprzedać lub kopić, więc nie ma chyba nic w tym dziwnego. Czy tylko Polska handlowała z Niemcami po dojściu Hitlera do władzy ?

(15.06.2012 23:22)slimak02 napisał(a):  ,,Politykę równowagi" między Moskwą a Berlinem uważam za największą głupotę Marszałka-a potem ministra Becka. Sanacja (...) Innej drogi na przetrwanie II RP nie widzę.

Jeżeli odzyskuje się wolność po 120 – latach niebytności i skleja się Państwo z 3 regionów o różnym rozwoju gospodarczym – z przewagą zacofanego rolnictwa, a mając 2 silnych sąsiadów, to każdy o zdrowych zmysłach stara się o dobrosąsiedzkie stosunki, aby móc spokojnie odbudować kraj. Sowietom było bliżej do Niemców niż do Polski, więc nie było co liczyć na jakieś super stosunki pomiędzy oboma krajami (Polska – CCCP), a do tego jeszcze żyć w przyjaźni z Francją i Wielka Brytanią. Pozostała część to także utopia. Polsce było bliżej do Węgier (to ten kraj w czasie wojny z sowietami dał Polsce sporo amunicji) niż do Rumunii, która znowu miała zatargi terytorialne z Madziarami. Stosunki Polsko – Czechosłowackie były napięte ponieważ to sąsiad wykorzystał sytuację, kiedy Polacy bili się z sowietami. Jeśli znowu chodzi o Litwę to niestety w tym czasie uważano Wilno – podobnie jak i Lwów, za polskie miasto, więc sytuacja była trudna.
Gdybanie „coby było gdyby” nic nowego nie wnosi, ponieważ w tamtych realiach „polski bękart” był czymś czego nie tolerowały zarówno Niemcy jaki i sowieci, a okres międzywojnia był za krótki aby rozwiązać wszelkie animozje z pozostałymi krajami Europy Środkowej.
Pozdrawiam - Kozak
16.06.2012 11:04
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Magister
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 406
Dołączył: 28.11.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #10
RE: Polityka równego dystansu
(16.06.2012 11:04)Kozak napisał(a):  Witam.
Tak jednym zdaniem.
Z Piłsudskiego był taki niemiecki agent jak wcześniej austriacki lub japoński, natomiast sama współpraca miała jeden cel - jak najwięcej zaszkodzić Carskiej Rosji.
Czymś wręcz normalnym jest, że umowy handlowe podpisuje się aby móc coś sprzedać lub kopić, więc nie ma chyba nic w tym dziwnego. Czy tylko Polska handlowała z Niemcami po dojściu Hitlera do władzy ?

(15.06.2012 23:22)slimak02 napisał(a):  ,,Politykę równowagi" między Moskwą a Berlinem uważam za największą głupotę Marszałka-a potem ministra Becka. Sanacja (...) Innej drogi na przetrwanie II RP nie widzę.

Jeżeli odzyskuje się wolność po 120 – latach niebytności i skleja się Państwo z 3 regionów o różnym rozwoju gospodarczym – z przewagą zacofanego rolnictwa, a mając 2 silnych sąsiadów, to każdy o zdrowych zmysłach stara się o dobrosąsiedzkie stosunki, aby móc spokojnie odbudować kraj. Sowietom było bliżej do Niemców niż do Polski, więc nie było co liczyć na jakieś super stosunki pomiędzy oboma krajami (Polska – CCCP), a do tego jeszcze żyć w przyjaźni z Francją i Wielka Brytanią. Pozostała część to także utopia. Polsce było bliżej do Węgier (to ten kraj w czasie wojny z sowietami dał Polsce sporo amunicji) niż do Rumunii, która znowu miała zatargi terytorialne z Madziarami. Stosunki Polsko – Czechosłowackie były napięte ponieważ to sąsiad wykorzystał sytuację, kiedy Polacy bili się z sowietami. Jeśli znowu chodzi o Litwę to niestety w tym czasie uważano Wilno – podobnie jak i Lwów, za polskie miasto, więc sytuacja była trudna.
Gdybanie „coby było gdyby” nic nowego nie wnosi, ponieważ w tamtych realiach „polski bękart” był czymś czego nie tolerowały zarówno Niemcy jaki i sowieci, a okres międzywojnia był za krótki aby rozwiązać wszelkie animozje z pozostałymi krajami Europy Środkowej.
Pozdrawiam - Kozak

Nie chodziło tu mi o nawiązanie jakichś super stosunków- tylko o taktyczny sojusz przeciw Niemcom, jeszcze jak ludowym komisarzem spraw zagranicznych CCCP był Litwinow, korzystając z jego pseudopokojowej propagandy. Z Czechosłowacją można było jakoś załagodzić spór- przecież i tak odzyskaliśmy Zaolzie tylko na niespełna rok.

[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie
17.06.2012 19:01
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz