Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 4 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Polska polityka wschodnia
Offline
Ślązok
Zasłużony
     
Liczba postów: 709
Dołączył: 03.12.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #41
RE: Polska polityka wschodnia
Polacy prowadzili działalność prewencyjną, jeśli można to tak lakonicznie określić. Zarzucono nam wymordowanie zdaje się ponad dziesięciu tysięcy cywili, w tym kobiet i dzieci.
Na Wołyniu stworzono złożony z Polaków Polnisches Schutzmannschaftsbataillon 202. 107 i 108.
14.07.2013 20:11
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 782
Dołączył: 14.11.2012
Okres: Epoka napoleońska
Post: #42
RE: Polska polityka wschodnia
(14.07.2013 10:26)brokok napisał(a):  Należy zacząć mówić o zbrodniach obu stron. My Polacy mówimy o tym jak to Ukraińcy wymordowali Polaków. Nie ma w tym oczywiście kłamstwa. Ale były też podobne czyny w drugą stronę. I znów ktoś powie, że oni pierwsi, że my musieliśmy się bronić, że to taka prewencja. Problem polega na tym że należało by głośno i wyraźnie zacząć mówić i o tych naszych winach. Dla nas UPA to zbrodniarze, dla Ukraińców bohaterowie. Nasze winy wobec Ukrainy sięgają znacznie dalej wstecz. I nie są to tylko chlubne karty. Ukraińcy pamiętają również Powstanie Chmielnickiego, z tą różnicą, że patrzą na nie zupełnie z innej perspektywy. Książę Jeremi Wiśniowiecki jest postrzegany na Ukrainie jako morderca i pacyfikator. Rozczulamy się będąc we Lwowie na cmentarzu Orląt Lwowskich. Zginął kwiat naszej młodzieży. Należy się im cześć i chwała. Zapominamy jednak że tuż obok cmentarza Orląt Lwowskich jest cmentarz Strzelców Siczowych. I owi strzelcy również złożyli taką samą ofiarę krwi jak nasze orlęta, a i ich wiek jest podobny. Każdy patrzy z innej perspektywy. Chcąc dojść do pojednania należy naświetlić obie perspektywy innej drogi nie ma.

Ale tu nie chodzi o zbrodnie ,pojednanie , czy wskazanie palcem winnych . Temat jest czysto polityczny . Uchwały sejmowe nie są żadną prawdą objawioną . Nawet do końca nie jestem przekonany ,czy panowie z ulicy wiejskiej , powinni takimi rzeczami się zajmować . Raz że statystyczny poseł, niema pojęcia o historii [i nie tylko] . Dwa, sejm nie jest od interpretowania historii , a na pewno nie w drodze głosowania , bo to zalatuje kretynizmem . W moim poście chodziło wyłącznie o jakieś mesjanistyczne nastawienie Polskiej polityki wschodniej
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.07.2013 09:42 przez welder.)
15.07.2013 09:41
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Ślązok
Zasłużony
     
Liczba postów: 709
Dołączył: 03.12.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #43
RE: Polska polityka wschodnia
Jak dla mnie zbrodnia jest zbrodnią. A czy ktoś ją określi jako zbrodnię mająca znamiona ludobójstwa, czy powie że było to ludobójstwo, już takiego znaczenia nie ma. Ważne jest fakt, że miało miejsce i najważniejsze, aby już nigdy nie doszło powtórnie do takich aktów.
16.07.2013 09:30
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Magister
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 406
Dołączył: 28.11.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #44
RE: Polska polityka wschodnia
(15.07.2013 09:41)welder napisał(a):  
(14.07.2013 10:26)brokok napisał(a):  Należy zacząć mówić o zbrodniach obu stron. My Polacy mówimy o tym jak to Ukraińcy wymordowali Polaków. Nie ma w tym oczywiście kłamstwa. Ale były też podobne czyny w drugą stronę. I znów ktoś powie, że oni pierwsi, że my musieliśmy się bronić, że to taka prewencja. Problem polega na tym że należało by głośno i wyraźnie zacząć mówić i o tych naszych winach. Dla nas UPA to zbrodniarze, dla Ukraińców bohaterowie. Nasze winy wobec Ukrainy sięgają znacznie dalej wstecz. I nie są to tylko chlubne karty. Ukraińcy pamiętają również Powstanie Chmielnickiego, z tą różnicą, że patrzą na nie zupełnie z innej perspektywy. Książę Jeremi Wiśniowiecki jest postrzegany na Ukrainie jako morderca i pacyfikator. Rozczulamy się będąc we Lwowie na cmentarzu Orląt Lwowskich. Zginął kwiat naszej młodzieży. Należy się im cześć i chwała. Zapominamy jednak że tuż obok cmentarza Orląt Lwowskich jest cmentarz Strzelców Siczowych. I owi strzelcy również złożyli taką samą ofiarę krwi jak nasze orlęta, a i ich wiek jest podobny. Każdy patrzy z innej perspektywy. Chcąc dojść do pojednania należy naświetlić obie perspektywy innej drogi nie ma.

Ale tu nie chodzi o zbrodnie ,pojednanie , czy wskazanie palcem winnych . Temat jest czysto polityczny . Uchwały sejmowe nie są żadną prawdą objawioną . Nawet do końca nie jestem przekonany ,czy panowie z ulicy wiejskiej , powinni takimi rzeczami się zajmować . Raz że statystyczny poseł, niema pojęcia o historii [i nie tylko] . Dwa, sejm nie jest od interpretowania historii , a na pewno nie w drodze głosowania , bo to zalatuje kretynizmem . W moim poście chodziło wyłącznie o jakieś mesjanistyczne nastawienie Polskiej polityki wschodniej
Zgadzam się. W drodze głosowania nie da się oddać w 100% prawdy historycznej, bo zawsze bierze się pod uwagę względy nie do końca merytoryczne. Coś w stylu ,,Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie". Historią powinni się zajmować historycy obu stron, starający się- z perspektywy pewnego dystansu czasowego, czyli bardziej obiektywnie- stwierdzić, co kiedyś konkretnie zaszło.

[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie
16.07.2013 16:17
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Ślązok
Zasłużony
     
Liczba postów: 709
Dołączył: 03.12.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #45
RE: Polska polityka wschodnia
(16.07.2013 16:17)slimak02 napisał(a):  Zgadzam się. W drodze głosowania nie da się oddać w 100% prawdy historycznej, bo zawsze bierze się pod uwagę względy nie do końca merytoryczne. Coś w stylu ,,Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie". Historią powinni się zajmować historycy obu stron, starający się- z perspektywy pewnego dystansu czasowego, czyli bardziej obiektywnie- stwierdzić, co kiedyś konkretnie zaszło.

Historycy to jedno, politycy, to drugie, hierarchowie kościelni to trzecie. Drudzy i trzecie winni dbać o to aby łagodzić napięcia. To co się teraz wokół tej sprawy dzieje, napięć nie łagodzi, a je rozgrzewa.
17.07.2013 09:16
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 782
Dołączył: 14.11.2012
Okres: Epoka napoleońska
Post: #46
RE: Polska polityka wschodnia
(17.07.2013 09:16)brokok napisał(a):  
(16.07.2013 16:17)slimak02 napisał(a):  Zgadzam się. W drodze głosowania nie da się oddać w 100% prawdy historycznej, bo zawsze bierze się pod uwagę względy nie do końca merytoryczne. Coś w stylu ,,Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie". Historią powinni się zajmować historycy obu stron, starający się- z perspektywy pewnego dystansu czasowego, czyli bardziej obiektywnie- stwierdzić, co kiedyś konkretnie zaszło.

Historycy to jedno, politycy, to drugie, hierarchowie kościelni to trzecie. Drudzy i trzecie winni dbać o to aby łagodzić napięcia. To co się teraz wokół tej sprawy dzieje, napięć nie łagodzi, a je rozgrzewa.

Ta zbrodnia, tak naprawdę już nikogo nie obchodzi Pozostały tylko jakieś cyferki, którymi próbujemy się nawzajem szachować .Myślisz że Sikorskiemu chodziło o łagodzenie napięć . A może o to by Ukraińcom żyło się dostatnio ?, guzik prawda .Mogą zdychać z głodu, wystarczy jak będą pro-polscy a nie pro-rosyjscy
18.07.2013 16:24
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Ślązok
Zasłużony
     
Liczba postów: 709
Dołączył: 03.12.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #47
RE: Polska polityka wschodnia
Sikorskiemu nie musi zależeć na łagodzeniu napięć, ale nam powinno. Historia ma to do siebie, że lubi się powtarzać. czystki etniczne w wielu zakątkach świata pokazują, że wszystko jest możliwe.
19.07.2013 08:51
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Tata Bartusia
Moderator
     
Liczba postów: 317
Dołączył: 07.11.2011
Okres: Historia XIX wieku
Post: #48
RE: Polska polityka wschodnia
(15.07.2013 09:41)welder napisał(a):  Dwa, sejm nie jest od interpretowania historii , a na pewno nie w drodze głosowania , bo to zalatuje kretynizmem . W moim poście chodziło wyłącznie o jakieś mesjanistyczne nastawienie Polskiej polityki wschodniej

Właściwie w tym przypadku sejm zajął się polską racją stanu, ale wynik głosowania był o tyle wypaczony, że zależny od tego ile kto ma sił w parlamencie. Czyli niby chodziło o ustalenie polskiej racji stanu, a tak na prawdę głosowanie w Sejmie miało na celu przegłosowanie tego, co było zgodne z polityką rządu.

"Traktuj swoich żołnierzy jak własne dzieci
A poprowadzisz je w najcięższy bój
Spójrz na nich jak na ukochanych synów
A zostaną przy tobie aż do śmierci"

Gen. Władysław Anders
19.07.2013 23:45
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Junior Moderator
Junior Moderator
     
Liczba postów: 399
Dołączył: 05.09.2012
Okres: II wojna światowa
Post: #49
RE: Polska polityka wschodnia
Moby, od wielu już lat nie ma czegoś takiego jak "Polska Racja Stanu". Mogę podać wiele przykładów racji stanu ale nie Polski. Tylko teraz w odróżnieniu do poprzedniego systemu robi się to dużo bardziej skrycie i do tego jeszcze wmawia sie ludziom że jest inaczej.
03.08.2013 13:36
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Student
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 159
Dołączył: 31.10.2020
Okres: II wojna światowa
Post: #50
RE: Polska polityka wschodnia
Przymiotnik polska to powinno się pisać w cudzysłowie.
Zostaliśmy skolonizowani przez Amerykanów i ich agentura wszystkim rządzi.
"Polska" polityka zagraniczna polega na gryzieniu nogawek przywódcom narodów wskazanych przez USA.
Demokracja to jest fikcja, skolonizowanym tubylcom robią wybory i zapełniają sejm osobami, które nie mają pojęcia o co chodzi w polityce. Zbieranina idiotów z wiedzą z telewizora. W naszym sejmie też działa druga "demokracja", w pomieszczeniach z instalacją antypodsłuchową. Kilkudziesięciu szkolonych agentów CIA rządzi w polskich władzach amerykańskimi interesami a nas uczą sortować śmieci.
Media tworzą polskim demokratycznym "politykom", z łapanki na ulicy, fałszywą politykę i fronty walki. Bernstein-Kurski jest dyrygentem i wyznacza kierunki tej fałszywej polityki.
Polak rządzi tylko nie pojmuje, że to jest iluzja. Jak w tym amerykańskim cyrku jakiś poseł się połapie to już na jego miejsce przychodzi nowy zwycięzca, kolejnych wyborów. Wymieniają nam co cztery lata DEMOKRATYCZNIE głupków, którzy o polityce i interesie narodowym nie mają pojęcia.
Agentura amerykańska ogrywa nas jak dzieci w przedszkolu.
11.12.2021 16:53
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz