Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Poprawianie historii.
Offline
Student
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 159
Dołączył: 18.08.2016
Okres: Czasy nowożytne
Post: #181
RE: Poprawianie historii.
(22.01.2021 23:38)Wolter napisał(a):  Bernays Edward w książce "Propaganda" na stronie 53 pisze, że specjaliści od psychologi tłumu mogą przejąc władzę nad społeczeństwem, sterować nim i być nie zauważonym. Pisze też, że takie sterowanie jest potrzebne i wskazane w demokracji.

Wybitni specjaliści od psychologii tłumu istnieli już w starożytności, tak powstały cywilizacje z ich niebywałymi osiągnięciami. Bazowali przede wszystkim na wierzeniach religijnych i bojaźni o zaświaty. Efektem jest np siedem cudów świata. Dzisiaj, w dobie internetu, każdy jest w jakimś ułamku takim specjalistą, nawet, a może przede wszystkim, Wolter. Wskazuje winnych wszelkiego zła, czytaj Jankesów, a brązowi Niemców. Teoria jakoby Hitler został siłą zaszczepiony biednym Germańcom bije rekordy podsterowności. Czyżby nasz Wolter był nadsterowny jak Trabant?

Jednak na jakiś czas zajmę się szukaniem Boga, bo to fundament w historii świata.
24.01.2021 21:09
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Student
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 159
Dołączył: 18.08.2016
Okres: Czasy nowożytne
Post: #182
RE: Poprawianie historii.
Im bardziej analizuję koncepcje ciemnej materii jako Boga, tym bardziej się do niej przekonuję. I zdaję sobie sprawę, iż podobnie jak moje teorie historyczne, jest to walka z wiatrakami. Ludzie potrzebują pociechy i nadziei, że po bogobojnym żywocie czekają na nich rajskie ogrody. A tu ewentualny i wątpliwy kamyczek w w rozwoju ludzkości i proch. To się nie może spodobać.
Oczywiście taka koncepcja byłaby zupełnie nieprzydatna w rozwoju cywilizacji przed wiekami, tam był potrzebny sędziwy starzec z mocą wszechmocną i karzący bezlitośnie za nieposłuszeństwo. Tylko tak można było zmobilizować i ukształtować masy w jednolity zaprzęg zdolny do wielkich czynów. Tak było, ale czy musi być obecnie? Może czas na zmianę, zakończyć wszechwładzę wielkich religii które jak rak duszą współczesny świat. I same w sobie są kompletnie nielogiczne i oparte na zupełnych bajdach.
Ciemna materia odpowiedzialna za tworzenie galaktyk, gwiazd, planet, ewolucję na nich, rodzi nowe nadzieje nie pozbawiając całkowicie starych. Raczej nie obiecuje życia po życiu, pozbawia nas aniołów stróżów, ale potęga wiary nadal jest zachowana. Jak pokazuje efekt placebo, wystarczy wierzyć aby przenosić góry. A współcześnie zamiast 10 przykazań wystarczy moralność narzucona przez prawodawstwo.
Aby następował rozwój życia na planetach, wierzę że nie my jedni we wszechświecie, potrzebna jest w miarę szybka wymiana pokoleń. Tak działa ewolucja i dobór naturalny. Rekord świata w biegu sztafetowym 4x100m jest o wiele lepszy niż rezultat człowieka na 400m. Ale w tej pogoni za doskonałością może być punkt krytyczny w którym sztafeta przestanie być niezbędna. Ludzkość osiągnie poziom przy którym ciemna materia zmieni zdanie i pozwoli nam na życie prawie wieczne. Zatrzymamy proces samozagłady który mamy w genach, już żyjemy znacznie dłużej niż wieki temu. Czy to nie lepsze niż obiecanki w gruszki na wierzbie i życie po śmierci?
Jak obłaskawić tego nowego Boga, ciemną materię? Z pewnością nie modlitwą do niego, ma to raczej w niebycie. Ale czy starożytne cywilizacje nie były jego blisko rozwijając się na terenach sejsmicznych? Trzęsienia ziemi i gazy wydobywające się wtedy na powierzchnię powodowały niesamowity rozwój potencjału intelektualnego tych cywilizacji. Według mnie byli zdecydowanie mądrzejsi od nas współczesnych, ich jednostki posuwały świat o metry, teraz koryfeusze przesuwają nas o centymetry. Ale paradoksalnie to teraz mamy niesamowity rozwój cywilizacyjny i techniczny, bo nauka, oświata i przepływ informacji bije ten starożytny na głowę. Efekt sztafety.
I dokąd nas ta sztafeta zaprowadzi?
07.02.2021 23:24
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Student
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 159
Dołączył: 18.08.2016
Okres: Czasy nowożytne
Post: #183
RE: Poprawianie historii.
Oczywiście ciemna materia to tylko hasło wywoławcze, możemy nazwać ją też srebrna materia albo cząstka Boga. Możemy ją podstawić pod bozon Higgsa, czyli niby cząstkę Boga, ale to zbieg okoliczności. Każdy atom we wszechświecie posiada cząstkę Boga czyli tzw ciemną materię. To ona generuje pola grawitacyjne, porządkuje świat i prowadzi do jego rozwoju.

Aby współgrać z boską cząstką, której posiadamy tryliony wewnątrz nas, potrzebujemy jak pokazuje historia cywilizacji ziemskich, wyziewów z wnętrza ziemi, roślin trujących, lub narkotyków. Te rzeczy wprawiają nas w rezonans z cząstkami Boga. Tak powstały największe idee, dzieła i wynalazki ludzkości.

Ja po trawce wygrałem w szachy z arcymistrzem Kuprejczikiem, mistrzem ZSRR, a to jakbym znokautował Tysona w boksie. Po prostu współgrałem z cząstką Boga.

Niebawem mój temat przekroczy 40000 wyświetleń, z tej okazji zrobię podsumowanie, oszędzenie czasu czytelników. Nikomu nie chce się przedzierać przez 19 stron i 180 odpowiedzi.

Pozdrawiam.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.03.2021 13:30 przez krzysztof nowak.)
13.03.2021 13:16
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Student
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 159
Dołączył: 18.08.2016
Okres: Czasy nowożytne
Post: #184
RE: Poprawianie historii.
Jako się rzekło, czas na małe podsumowanie tematu.

Krótka historia świata, z przymrużeniem oka, ale całkiem jednak na serio.

Gdybym miał zmienić tytuł tematu, to na: Te cholerne cywilizacje. Cywilizacje są jak rak, rozwijają się, dają przerzuty, i tylko czasem potraktowanie ogniem i mieczem znikają.

Zacznę od razu od tych które chwyciły świat za uzdę i trzymają do dzisiaj. To oczywiście Grecy, Rzymianie i Chińczycy, ci ostatni są jednak odmienni od tych pierwszych, przywiązani do swoich terytoriów, niechętnie wyściubiają nosa, i 10 razy się namyślają zanim ruszą do przodu.

Rzymianie na początku swojej świetlistej drogi napotkali sprytniejszych i mądrzejszych od siebie, czyli Fenicjan i nie namyślając się wiele, postanowili ich unicestwić. Było to jedno z pierwszych ludobójstw w historii świata. Siły witalne barbarzyńców kontra kultura i sztuka. Niedobitki Kartageńczyków uciekły gdzie ziemniaki rosły i stworzyły podwaliny pod kultury mezoamerykańskie, ciekawe, ale pozbawione większej wartości bitewnej. Przegrani Fenicjanie zabawili się w Ameryce w Bogów, a prymitywne plemiona potraktowali jak ołowianych żołnierzyków i robotników.

Po Kartaginie Rzymianie stanęli przed o niebo trudniejszym zadaniem, bo przyszedł czas na walecznych Greków, ale poszło o dziwo o wiele łatwiej. I to powinno zaniepokoić Rzymian, tu zrobili największy błąd w swojej drodze do podboju świata, bo Grecy ugięli się jak trzcina, podporządkowali się, ale tak naprawdę tylko się przyczaili, choć to okazały się wieki. Powinni wypalić Greków jak Kartaginę, ogniem do spodu. Grecy już w starożytności zdawali sobie sprawę ze swojego fatalnego położenia, w martwym punkcie morza śródziemnego i wiedzieli że tam są skazani na niebyt. Dali radę Persom, rywalizowali na równych z Fenicjanami, ale przed Rzymianami już musieli paść na kolana. I już w 4 wieku pne Pyteusz sprawdzał nowe terytoria na północy Europy, bo Grecy byli przewidujący na stulecia do przodu. Przetrwać, poczekać na osłabienie przeciwnika i potem zwyciężyć, cudowna strategia, która dała plon.
Rzymianie w w swoim imperium trafili jeszcze na jednego arcywroga, słabego militarnie ale wielkiego intelektualnie, czyli Żydów. Stłamsili ich powstania, ale napotkali na trojańskiego konia w postaci religii chrześcijańskiej, którą sprytni Żydzi chcieli rozmiękczyć Rzymian. Religie monoteistyczne to wynalazek Żydów, ich broń i sposób walki. Chrześcijaństwo było zwalczane przez Rzymian, ale przetrwało, i zostało nagle zaadoptowane do własnych celów przez Konstantyna Wielkiego. Genialne posunięcie w historii Rzymian, ale Żydzi się nie poddali i odpowiedzieli Islamem. Nie byłoby proroka Mahameta bez jego małżonki Chadidży, wyznania mojżeszowego. Żydzi zaplanowali zjednoczenie plemion arabskich pod islamem jako przeciwwagę dla Rzymu, z całkiem dobrym skutkiem.
W międzyczasie Grecy napuszczali dzikie plemiona Europy środkowo-wschodniej na Rzym, i tak wespół-zespół doprowadzili z Żydami prawie do upadku Imperium. Gwoździem do trumny mieli być Wikingowie, nad którymi popracowali Grecy, nauczyli wyrabiania oręża, taktyki i strategi i nawigacji. Wikingowie obsmyczyli upadające Imperium atakując je od północy, zachodu i południa, do dzisiaj największe zachowane zabytki Normanów znajdują się na Sycylii. Wikingowie nie byli tylko środkiem Greków do swoich celów, byli trampoliną i koniem do wyjścia esencji Hellenów z kotła w narożniku Morza Śródziemnego. Siły witalne Greków opuściły beznadziejny matecznik i już w 1066 roku tak naprawdę panowały nad dawną prowincją Rzymian, Anglią. Idealne miejsce do nowego otwarcia.
Rzymianie przetrwali, głównie dzięki religii katolickiej, imperium Karola Wielkiego i Świętemu Cesarstwu Rzymskiemu i byli gotowi do dalszej walki o panowanie nad światem. Wojna stuletnia między Anglią i Francją to tak naprawdę bój między Grekami a Rzymem. Zakończyła się remisem, ze wskazaniem na Rzym i to oni pierwsi rozpoczęli podbój świata. Odkrycie Ameryki {sic, po raz enty}, droga do Indii, pierwsze kolonie to Rzymianie. Te sukcesy były jednak zarzewiem wielkiego konfliktu w obozie rzymskim, bo pierwsze skrzypce grała Hiszpania i Portugalia, a zasłużeni Niemcy i Francja byli odsuwani na bok. To wywołało bunt i tak narodziła się Reformacja. Spór o wiarę tak naprawdę miał na celu walkę o koryto. Skorzystali na tym Grecy, w 1532 roku zerwali z religią katolicką i byli gotowi do walki o nowy podział świata.
W następnych wiekach ukształtował się podział świata między Rzymem, czyli światem łacińskim, a Grekami, czyli Imperium Brytyjskim, i byłby na wieki spokój gdyby nie pomijani i ambitni Niemcy. Duch germański miał ambicje na własną cywilizację, a powstała w 18 wieku masoneria niemiecka postanowiła wprowadzić te plany w życie. Podwaliną tego nowego imperium był strategiczny sojusz z Żydami, zawiązany między Mendelssohnem a cesarzami Niemiec i Austrii. Interes był obopólny, żywioł germański zbuduje się ekonomicznie i gospodarczo, a Żydzi zdobędą własną państwowość. Haskala była dowodem, że obie strony chciały i były bliskie tego celu. Niemcy za pomocą Sophie Friederike Auguste von Anhalt-Zerbst, czyli Katarzyny Wielkiej opanowały Rosję, a Krym miał być nowym państwem żydowskim. Ten plan bardzo nie spodobał się francuzom, którzy odpowiedzieli rewolucją i wyczynami Napoleona. Kongres Wiedeński zastopował na moment te plany, ale Niemcy nie zamierzały zrezygnować. Wtedy nastąpiła kontra Greków, czyli wojna krymska, Anglicy też nie chcieli nowego imperium. Niezrozumiała wojna krymska to tak naprawdę zmuszenie Romanowów do odżegnania się od Niemiec. Anglikom nawet pomogli Rzymianie, patrz składy drużyn. Rosja zrozumiała lekcje i Mikołaj 1 który był po słowie z germańcami sfingował swoją śmierć, a jego syn, Aleksander 2, który wstąpił na tron dał parol Grekom, czyli Anglikom. Niemcy stanęli przed zdradą Romanowów, więc postanowili ich obalić i tak do pracy wzięli się Niemiec Marks i Żyd Engels, bo oni się nigdy nie poddają.
Cdn
09.04.2021 20:31
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Student
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 159
Dołączył: 18.08.2016
Okres: Czasy nowożytne
Post: #185
RE: Poprawianie historii.
Ciąg dalszy historii świata.

Sprawa Dreyfusa z 1894 roku była dęta od początku, ale nie o prawdę tu szło. Miała pokazać Żydom jak bardzo Grekom i Rzymianom nie podoba się ich sojusz z żywiołem germańskim. Lekcja nie poszła na marne i tak narodził się syjonizm. Żydzi obstawili i czerwone i czarne, w nadziei że nie wypadnie zielone zero, w którym Niemcy dogadają się z Grekami. IV Kongres Syjonistyczny odbył się w Londynie w 1900, z którego Żydzi zostali wygnani w 1290, co o czymś świadczy. Icki nadal wierzyli w własną państwowość na Krymie z nadania niemieckiego, ale w marzeniach pojawiła się Ziemia Święta z rękojmi greckiej. Nadciągająca 1 wojna światowa miała zdecydować gdzie Rzym a gdzie Krym.
Wojnę Niemcy przegrały, ale nie zostali pokonani. Stracili strategicznego sojusznika Żydów, trochę terytoriów, ale zyskali też kilka plusów. Przede wszystkim nauczkę aby nie grać na dwa fronty. Mason wysoki rangą, Mickiewicz, napisał Konrada Wallenroda jako przestrogę dla Polaków, bo znał metody masonerii niemieckiej. Helmuty będą osadzały swoich ludzi w polityce państw ościennych i poprzez agenturę wpływu będą ich tam windować do władzy. Tak zaistnieli Piłsudski i Stalin. Polski Józef zaczął od zwalczania zdradzieckich dla Niemców po wojnie krymskiej Romanowów, potem podczas 1 wś poprowadził do boju otumanionych Polaków do walki po stronie Niemiec, podczas wojny z bolszewikami prawie zdezerterował, po uratowanej przez Rozwadowskiego bitwie warszawskiej zastopował kontrnatarcie polskie, które mogło zniszczyć komunizm w Rosji, następnie podeptał polską demokrację w 1926 roku doprowadzając prawie do wojny domowej, zamordował generała Zagórskiego, który rozwijał polskie lotnictwo, zgładził generała Rozwadowskiego, największego stratega, który chciał wojsk pancernych, i tak przygotował 2 RP na spotkanie czołgów niemieckich z polskimi koniami w 1939. Tak, polski Józef wypalił Niemcom doskonale, ale radziecki Józef okazał się katastrofą, która kosztowała Niemców przegraną 2 wś. A wszystko przez drobnostkę, Stalin nie wytrzymał i podzielił się swoim największym sekretem ze swoją żoną. Uwierzył w rosyjskie przysłowie, muż, żena, odna satana. Kochał szczerze Nadieżdę Alliłujewą i podzielił się z nią info o swoim pochodzeniu, a był bękartem Wilhelma II Hohenzollerna i jego kochanki z młodości Klopp. Tajemnica od Nadieżdy powędrowała do Trockiego, a od niego do Jankesów, i Józef Stalin został wasalem USA. Musiał odżegnać się od swojej prawdziwej ojczyzny, wykonywać polecenia Greków i Żydów, i stąd czystki w ZSRR, które niby były wynikiem jego paranoi i mani prześladowczej. A on musiał po prostu pozbyć się starych komunistów, którzy byli pod kuratelą Niemiec. Nowy front wymagał nowych ludzi. Po upadku Francji w 1940 roku, w kluczowym momencie 2 wś , kiedy sytuacja międzynarodowa stanęła na ostrzu noża, Stalin zażądał od USA głowy Trockiego i ją dostał. W sierpniu 1940 polecany Trockiemu przez Jankesów Mercader zlikwidował najważniejszego świadka historii, obok Oswalda oczywiście.
2 wojna światowa to całkowity triumf Greków, chcieli jej, podobnie jak Niemcy,
zanęcili ją, i wygrali. Paktem Ribbentrop-Mołotow oszukali Niemców, pozornie dali im wolną rękę w Europie, a tak naprawdę to wypuścili do śmiertelnego rajdu. Wtedy za ZSRR stały USA i Hitler po podpisaniu paktu był najszczęśliwszym człowiekiem na świecie, widać to na kronikach z tamtych czasów, bo myślał że Niemcy zostały partnerem Greków w nowym podziale świata. Już 6 września 1939 roku wystawili wartę honorową przy grobie Piłsudskiego Józefa, bo ten miał być zwornikiem nowego porozumienia niemiecko-żydowsko-greckiego, ale po dwóch miesiącach przyszło otrzeźwienie. Żydzi odrzucili proponowany byt państwowy w Generalnej Guberni, i coś z tym paktem było nie tak, a krok ku przepaści był już zrobiony. Atak na ZSRR był już aktem rozpaczy i nastąpił nie przypadkiem 18 dni po śmierci Wilhelma II Hohenzollerna, ojciec nie dopuściłby do ataku na syna, a wbrew pozorom miał dużo do powiedzenia w 3 Rzeszy.
Po 2 wś sytuacja była już klarowna, absolutnym hegemonem na świecie byli Grecy, obóz komunistyczny był od początku spółką z oo, z większością akcji u Niemców, a od Stalina USA, i po wojnie mógł robić tylko za straszaka. Tak rozpoczęła się wygodna dla Greków gra w dobrego i złego policjanta. Aby dobrze rządzić potrzebne jest zarządzanie strachem, kij i marchewka, a niewydolny ekonomicznie i będący pod kontrolą blok komunistyczny był idealnym wrogiem. Tak było do 1961 roku kiedy prezydenturę w USA wywalczył John F. Kennedy, ten chciał istniejący układ rozwalić. Odziedziczona po Eisenhowerze nieudana inwazja w zatoce świń nie przysporzyła mu zwolenników i aby zbudować swoją pozycje na nowo posłużył się wrogiem-sojusznikiem ZSRR. Kryzys kubański był wielką ustawką, po której Kennedy miał reelekcję w kieszeni i mógłby przystąpić z papieżem Janem XX III i Chruszczowem do demontażu bloku komunistycznego. Masoneria światowa i USA jednak chciały trwania zabawy w dobrego i złego policjanta i Kennedy musiał gwałtownie odejść. Nie przypadkiem w jego śmierć zamieszane były i USA i ZSRR, a jedyna nitka prowadząca do kłębka, Oswald też został natychmiast uciszony. W ZSRR Chruszczow został w 1964 roku zastąpiony Breżniewem, bo układ miał trwać. A skoro ustawka Kennedy-Chruszczow tak dobrze poszła to USA w 1969 sfingowały lądowanie człowieka na księżycu, oni wtedy wszystko mogli. Gdyby w tym roku do tego doszło, to dzisiaj na srebrnym globie byłyby bazy wojskowe, tarasy widokowe i Mc Donaldsy, tak działa postęp techniczny, tego nie można zatrzymać.
Z czasem układ dobry-zły policjant zaczął tracić rację bytu, nic więcej z niego nie dało się wycisnąć, i nadszedł właściwy czas na demontaż bloku komunistycznego. Do tego potrzebny był nowy triumwirat, Reagan-Wojtyła-Gorbaczow. Bo papieże to zawsze polityka, po Janie Pawle II przyszedł Niemiec Benedykt, który miał przyciągnąć Niemcy do Rzymian, bez skutku, bo to Niemcy chcieli zdominować łacinę, stąd sensacyjna abdykacja i jezuita Franciszek, ten zakon to swoista masoneria w łonie kościoła i oni mogą dogadać się ze wszystkimi, nawet Islamem. Papież Polak bo klocki domina miały rozpocząć upadek od naszego kraju. Aby sprawy potoczyły się dobrym torem po drodze potrzebne były sabotaże rozmiękczające Gorbaczowa, w Czarnobylu i tego z 4 czerwca 1989 r. w zderzeniu dwóch pociągów na 1710. km Magistrali Transsyberyjskiej. Tylko Chiny były na nie i odpowiedziały masakrą na placu Tian’anmen w nocy z 3 na 4 czerwca 1989. Operacja demontażu, ale nie obalenia, udała się prawie całkowicie, ale nasz Bolek był pionkiem, a nie bohaterem.
Oczywiście nie był to koniec historii. Władcy bez wroga nie mogą się obyć, i USA zainspirowały terroryzm islamski, jak dobrze to zadziałało pokazał naśladowca Putin, wysadzając kilka bloków w Rosji. Teraz przyszedł czas na korona-wirusa i wojnę między Grekami i Chinami, nie przypadkiem został wypuszczony w państwie środka. I tak będziemy się bawić do końca świata.

W mojej historii pominąłem wiele wydarzeń, ale jakby co to mam konspekt do książki, a krótkie pisanie bierze się z lenistwa czytelników.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.04.2021 10:58 przez krzysztof nowak.)
18.04.2021 10:50
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 994
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #186
RE: Poprawianie historii.
dobre !

Mniej wiecej to co opisuje H. Pająk w swoich "Degeneratach Ludzkości "
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.04.2021 07:09 przez janusz.)
19.04.2021 07:05
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Student
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 159
Dołączył: 18.08.2016
Okres: Czasy nowożytne
Post: #187
RE: Poprawianie historii.
(19.04.2021 07:05)janusz napisał(a):  dobre !

Mniej wiecej to co opisuje H. Pająk w swoich "Degeneratach Ludzkości "

Dzięki Janusz za dobre słowo, ciężko o nie na tym forum.

Przed Kolumbem Amerykę odkrywali Fenicjanie, Wikingowie i czort wie kto jeszcze, a do historii przeszedł bałwan, który myślał do końca życia że dopłynął do Indii. Człowiek jeszcze nie stanął na srebrnym globie, a już do historii przeszedł oszust Armstrong. Nie dziwi nic, no ale skoro do historii przeszedł nasz dureń Bolek Wałęsa to wszystko jest możliwe i raczej na opak. Weźmy na to słynne, anegdotyczne potiomkinowskie wioski. Katarzyna wizytowała tereny zdobyte na Turkach w towarzystwie cesarza Józefa 2 Habsburga i delegacji Żydów. Ci ostatni mieli wybrać ziemie na swoją przyszłą państwowość. Caryca i Potiomkin { było nie było książę taurydzki } odciągali uwagę Żydów od Krymu i zachęcali do terytoriów na dolną Wołgą. Tak to leciało.

Tak kłamliwej dziwki jak historia nie znajdziemy nawet w burdelu w Kostaryce. W zasadzie każdy historyk to albo bałwan, albo oszust-mason. Nie dziwi ich nadreprezentacja w polskiej, i nie tylko, polityce.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.04.2021 06:59 przez krzysztof nowak.)
20.04.2021 06:44
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 994
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #188
RE: Poprawianie historii.
dlatego należy czytać i słuchać historyków widzących to inaczej rzadko albo prawie nigdy nie dochodzi między nimi do dyskusji merytorycznej ponieważ "oficjalni" wiedzą lepiej ale nie są wstanie wytłumaczyć logicznie niektóre zjawiska jak choćby obróbkę kamieni przez Inków po prostu pomijają ten temat podobnie jest z szczepionkami .
20.04.2021 08:25
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Student
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 159
Dołączył: 18.08.2016
Okres: Czasy nowożytne
Post: #189
RE: Poprawianie historii.
Tak więc chaos i przypadek, czy logiczny ciąg zdarzeń? Nad przyszłością pracują najlepsze umysły świata tego, tysiące analityków wspomaganych przez komputery, i gdzie tu miejsce na motyla?

Katastrofa kolejowa pod Ufą – zdarzenie, do którego doszło 4 czerwca 1989 roku, około godziny 1:15 w Baszkirskiej ASRR. W katastrofie zginęło 575 osób, a od 657 do ponad 800 odniosło obrażenia

Protesty na placu Niebiańskiego Spokoju[a], w chińskiej literaturze oficjalnej i rządowej określane jako zawirowania polityczne między wiosną a latem 1989 roku[1] (ang. Political turmoil between the Spring and Summer of 1989, chiń. 1989年春夏之交的政治风波; pinyin 1989-nián chūn xià zhījiāo de zhèngzhì fēngbō) – seria protestów, trwających od 15 kwietnia do 4 czerwca 1989 roku na placu Niebiańskiego Spokoju w centralnej części Pekinu, których głównymi uczestnikami byli studenci. Zakończone stłumieniem przez wojsko i masakrą ludności cywilnej.

Wybory parlamentarne w Polsce w 1989 roku (tzw. wybory czerwcowe[1], wybory kontraktowe[2], wybory do Sejmu kontraktowego[3]) – wybory parlamentarne w Polsce przeprowadzone 4 i 18 czerwca 1989 w wyniku i na zasadach uzgodnionych w trakcie rozmów Okrągłego Stołu.

24 godziny z życia świata, plany, spiski, i przekaz dla świata. Świat do ZSRR: ruki pa szwam i malczat. Chiny do świata: pójdziemy własną drogą i nic wam do tego. Polska do świata: niech żyje wolność, choćby była trochę postkolonialna.

Gdzie tu przypadek i chaos?
15.05.2021 13:43
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,227
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #190
RE: Poprawianie historii.
Czwarty czerwca.
Na placu Niebiańskiego spokoju.
Studentów uprzednio wyszkolono.
Zakładam ze potem były czystki na uczelniach.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
15.05.2021 23:38
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz