książka

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Powikłane początki II Rzeczpospolitej
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,959
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #1
Powikłane początki II Rzeczpospolitej
Witam
Spróbuję coś dodać w materii powstawania Polski po rozbiorach.
Rzecz jest ciekawa; Zatem... Życzę miłej lektury.

Zapodam coś, co jeszcze nie do końca zostało wyjaśnione;
Cytat:W nocy z 6 na 7 listopada 1918 r. powstał historycznie pierwszy Tymczasowy Rząd Republiki Polskiej w Lublinie z Ignacym Daszyńskim na czele. Był to rząd lewicowy, socjalistyczny, a w jego skład weszli też ludzie związani z Piłsudskim jak Wacław Sieroszewski, Edward Rydz-Śmigły. Przybyły do Warszawy, gdzie właśnie ujawniła się POW, która wspólnie z dowborczykami i młodzieżą akademicką przystąpiła do rozbrajania Niemców, Piłsudski chciał początkowo jechać do Lublina i włączyć się w prace tamtejszego rządu, ale przekonany przez ks. Lubomirskiego, że rząd należy tworzyć w Warszawie, wysłał telegram do Daszyńskiego i Rydza-Śmigłego z wezwaniem do stawienia się w stolicy.

11 listopada Rada Regencyjna przekazała Piłsudskiemu naczelne dowództwo nad siłami zbrojnymi, a 14 listopada przejął on władzę cywilną. Rada Regencyjna uległa rozwiązaniu. 18 listopada powołany został rząd Jędrzeja Moraczewskiego.

Dwa dni wcześniej - 16 listopada - Piłsudski wystosował depeszę do państw Ententy, w której informował o powstaniu niepodległego państwa polskiego obejmującego wszystkie wyzwolone ziemie Polski. Polska zaistniała na arenie międzynarodowej.

Na to, co podkreśliłem, brak żelaznego argumentu w postaci wiarygodnie pisanych źródeł. Brak protokołów, czy też oficjalnie sygnowanych dokumentów; Pozostają wspomnienia i spekulacje.
Jak to widział Zdzisław Lubomirski?
Cytat:W lipcu 1917 r. nastąpiło aresztowanie Piłsudskiego, a w lipcu 1918 r. napisał on do mnie list, wykradziony mi zresztą później. Piłsudski w liście tym domagał się sądu nad nim, by wyjaśniono, za co jest aresztowany. Nie potrzebuję pana zapewniać, iż interweniowaliśmy bezustannie u władz niemieckich o zwolnienie Piłsudskiego, niestety, bezowocnie. Niemcy go uważali za swego niebezpiecznego wroga.
Jest to ciekawa uwaga o tyle, że sam Józef Piłsudski był przez niektórych (tego nie pomnę) uważany za niemieckiego, austriackiego i japońskiego agenta.
Ciąg dalszy powyższych wspomnień;
Cytat:10 listopada otrzymaliśmy wiadomość od Niemców, że Piłsudski nazajutrz przyjedzie do Warszawy. Rankiem 10 listopada pojechałem na kolej. Przybył tam również Adam Koc, stojący na czele POW, który też się jakoś o terminie przyjazdu komendanta dowiedział i karetę dla marszałka przygotował.

[…] Rewolucja już była zaczęta, wiadomość o abdykacji cesarza już do Warszawy dotarła, na dworcu panował jednak jeszcze porządek. Gdy Piłsudski wyszedł z wagonu z Sosnkowskim, podszedł do niego pierwszy Koc i coś mu zaraportował. Z kolei ja przywitałem się z marszałkiem i zaprosiłem go do siebie na herbatę. Wobec tego wsiadł do mej maszyny i pojechaliśmy na Frascati. Tam przedstawiłem Piłsudskiemu stan rzeczy, wyraziłem przekonanie, że powinien prędzej czy później objąć władzę w Warszawie. Piłsudski na to mi odpowiedział: >>Ja muszę pojechać do Lublina<< (7 listopada powstał rząd lubelski). Chciał nawet tam zaraz jechać, ja mu to odradzałem, tłumaczyłem, że jest to rząd jednostronny, partyjny. >>Jest to rząd mój, rząd moich przyjaciół<< - odpowiadał na to Piłsudski.

Na szczęście przewidując ten bieg wypadków, rano tego samego dnia wysłałem telegram do Koła Polskiego w Berlinie i do Komisji Likwidacyjnej w Krakowie wzywając przedstawicieli do Warszawy w celu utworzenia rządu narodowego i złożenia w jego ręce władzy przez Radę Regencyjną; uczyniłem to wprawdzie bez porozumienia z kolegami z Rady Regencyjnej, ale w przekonaniu, że oni to zaakceptują. Ten argument podziałał nieco na Piłsudskiego, dalej jednak na mój zarzut, iż rząd lubelski nie jest rządem ogólnonarodowym, ale partyjnym, odpowiadał; >>Tak, ale jest on na wolnej ziemi<<. - >>Panie Komendancie, mam przekonanie, że tu lada dzień ziemia będzie wolna<< – dowodziłem. >>No, ja zobaczę<< - mówił komendant.

Jakoż, gdy w parę godzin później odwoziłem komendanta na ulicę Moniuszki nr 2, na ulicy już zauważyliśmy pierwsze oznaki rewolucji: żołnierze niemieccy rozbrajali oficerów, przechodnie krzyczeli >>Niech żyje Polska<<. To najwięcej trafiło Piłsudskiemu do przekonania, tak że powiedział: >>Może być, że ja już nie pojadę do Lublina, ale tu Daszyńskiego sprowadzę<<. – I został.

- Teraz z kolei przez najbliższe trzy dni odbywało się przekazywanie władzy przez Radę Regencyjną Piłsudskiemu – ciągnie dalej ks. Zdzisław Lubomirski. – Konferowaliśmy nie na Zamku, ale w mieszkaniu regenta Ostrowskiego (który był chory), w pałacu Krasińskich przy Krakowskim Przedmieściu, tam gdzie dziś mieszka minister Beck. Trudno nam było zdecydować się na formę przelania władzy. Piłsudski śpieszył się i groził: >>No, jak nie wiecie, jak to zrobić, to ja pojadę do Wilna<<.

Wreszcie 14 listopada podpisaliśmy dokument. Z początku mieliśmy przekazać Piłsudskiemu tylko władzę wojskową, potem jednak przekazaliśmy mu całą władzę z zastrzeżeniem utworzenia rządu narodowego, w ręce którego władzę złoży. Nazajutrz, 15 listopada, Piłsudski powołał rząd ludowo-robotniczy Daszyńskiego, którego potem wobec silnej opozycji zastąpił Moraczewski. W związku z czym udałem się zaraz do Piłsudskiego, który mieszkał wówczas u Świrskiego na ul. Mokotowskiej i tam doszło między nami do b. ostrej wymiany zdań w sprawie utworzenia rządu Daszyńskiego. Rozstaliśmy się bardzo chłodno. Pod wieczór zjawił się u mnie Świrski – ciągnie książę – i w imieniu Piłsudskiego, mówiąc, że Piłsudski przyjedzie. Naturalnie, że jak najuprzejmiej wyraziłem zgodę. Gdy w niedługim czasie Piłsudski przyjechał, na powitanie oświadczył: >>Ja się uniosłem<<. >>Panie komendancie, ja już o tym nie myślę<< - odpowiedziałem. Wypiliśmy herbatę, rozmawialiśmy, Piłsudski przesiedział u mnie z półtorej godziny”.

Źródło - Wywiad z księciem Zdzisławem Lubomirskim – „Bunt Młodych” nr 11, 25 czerwca 1936 r.
W dniu przyjazdu Komendanta do Warszawy 10.11.1918r.) pojawiły się "zgrzyty";
Wspomnienie Adama Koca -
Cytat:"Rozważałem, co powinienem zrobić. Było dla mnie pewne, że nie należy dopuścić do tego, aby pierwszy witał Józefa Piłsudskiego przedstawiciel Rady Regencyjnej, będącej instytucją powołaną do życia przez rząd zaborczy".

Ponoć przyjazd Komendanta do Warszawy nastąpił w tajemnicy, ku czemu naciskała strona niemiecka. Oczywiście - "tajemnica oblekła się w poli-szynel".
W tych dniach sytuacja rozwijała się w ekspresowym tempie. Józef miał faktycznie zamysł aby jechać do Ignacego. Szybko mu to jednak wybito z głowy.
Mam takie odczucie, że ktoś inny dobrze nim pokierował.
Oto wspomnienia księżnej Lubomirskiej;
Cytat:Piłsudski słuchał – mówił mało – nie chciał wyrażać zdania przed rozpoznaniem położenia – zawsze zagadkowy, uczynił na Zdzisiu raczej dodatnie wrażenie, ale wydał mu się mizerny i zmęczony więzieniem. Z relacji księcia Lubomirskiego wynikało, że Piłsudski chciał jechać do Lublina, gdzie kilka dni wcześniej powstał rząd Ignacego Daszyńskiego. Ostatecznie Piłsudski postanowił zostać w Warszawie, gdzie lotem błyskawicy rozeszła się wiadomość o jego przybyciu.

Teraz pozwolę sobie przejść do wspomnień samego Józefa Piłsudskiego;
Cytat:Cały dzień spędziłem na ulicy Moniuszki i starałem się, choć trochę, poorientować w sytuacji […] Przychodziły różne delegacje z mowami, odbywała się pod balkonem manifestacja, do której musiałem wychodzić. I to wszystko odbywało się po dzikich wrażeniach nagłego zwolnienia mnie z Magdeburga […] Kiedy wreszcie około godziny dziesiątej wieczorem zakazałem kogokolwiek wpuszczać do mnie i zastanowiłem się nad sytuacją, w której znalazłem się w stolicy Polski, w której panował Beseler, zdecydowałem natychmiast wyjechać z Warszawy.

Dlaczego tego nie zrobił?
Gdyż sytuacja zmieniła się diametralnie.
Doszło do powstania tzw. Rad Żołnierskich wśród wojsk niemieckich stacjonujących w Kongresówce, które szukały porozumienia, co do swego bezpiecznego powrotu wgłąb Niemiec. Oto cytat ze wspomnień samego Marszałka (Józefa Piłsudskiego);
Cytat:Broń, lokomotywy i wagony stanowiły w tym czasie takie precjoza, że warto było zagrać na tę umowę, której nawet z pewnością dotrzymać nie mogę. Pamiętałem dobrze swoje myśli w wagonie, pędzącym z Berlina do Warszawy i unoszącym mnie poprzedniej nocy z więzienia na swobodę i pamiętałem, jak jedną z najbardziej dokuczliwych dla mnie myśli była, że nas okupanci mogą zostawić bez jednej lokomotywy i bez jednego telefonu, czyniąc z nas prymitywy pod względem techniki życia. Nazajutrz rano dałem odpowiedź zgadzającą się na gwarancję.

Rozumiem tym samym aluzję Ziuka co do tramwaju i przystanków.
Ów "tramwaj" miał do Lublina pojechać; Ale Coś po drodze się wydarzyło.

Cytat:"Piłsudski wysiadł z socjalistycznego tramwaju na przystanku "Niepodległość". Adolf Nowaczyński.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
16.11.2011 02:19
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Uczeń
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 10
Dołączył: 25.11.2011
Okres:
Post: #2
RE: Powikłane początki II Rzeczpospolitej
Piłsudski wcale nie był taki pierwszy.
Pierwsza była Rada Regencyjna ogłaszająca niepodległość 7 października roku 1918, zaś w ciągu kolejnych dni - wychodziły następne ważne dekrety które sprawiały, że kraj zyskiwał wszelkie atrybuty jakie ma każde niepodległe państwo.
Z tego co wiem - są owe dekrety zamieszczone w cześci "Twórczości własnej" [albo jakoś tak] na historycy.org w rozprawce dotyczącej święta 11 listopada. Niestety w chwili obecnej coś się chyba z nimi dzieje, bo od wczoraj mam niejakie problemy z wejściem na nich.
I za tą twórczością dokumenta

:na podstawie: Jak to z tym 11 listopada drzewiej było... aut FSO, http://www.historycy.org/index.php?showt...ntry990772

Dokumenty Rady Regencyjnej ogłaszane między 7 października a 11 listopada 1918 r. [Na podstawie: Kumaniecki K. Wł [dr]: "Odbudowa państwowości polskiej. Najważniejsze dokumenty. 1912 - styczeń 1924" , Warszawa - Kraków .]

1. Akt [Deklaracja] 5 Listopada

"Przejęci niezłomną ufnością w ostateczne zwycięstwo ich broni i życzeniami powodowani, by ziemie polskie, przez waleczne ich wojska ciężkimi ofiarami panowaniu rosyjskiemu wydarte, do szczęśliwej wywieść przyszłości Jego Cesarska i Królewska Mość, Cesarz Austrji i Apostolski Król Węgier, oraz Jego Cesarska Mość, Cesarz Niemiecki, ułożyli się, by z ziem tych utworzyć państwo samodzielne z dziedziczną monarchią i konstytucyjnym ustrojem. Dokładniejsze oznaczenie granic zastrzega się. Nowe Królestwo znajdzie w łączności z obu sprzymierzonymi mocarstwami rękojmie, potrzebne do swobodnego sil swych rozwoju. We własnej armji nadal żyć będą pełne słaby tradycje wojsk polskich dawniejszych czasów i pamięć walecznych polskich towarzyszy broni we wielkiej obecnej wojnie. Jej organizacja, wykształcenie i kierownictwo uregulowane będą we wspólnem porozumieniu,
Sprzymierzeni monarchowie, biorąc należyty wzgląd na ogólne warunki polityczne Europy jakoteż na dobro i bezpieczeństwo własnych krajów i ludów, żywią niepłonną nadzieję, że obecnie spełnią się życzenia państwowego i narodowego rozwoju Królestwa Polskiego.
Wielkie zaś, od zachodu z Królestwem Polskim sąsiadujące mocarstwa z radością ujrzą u swych granic wschodnich wskrzeszenie i rozkwit wolnego, szczęśliwego i własnem narodowem życiem cieszącego się państwa.
Z Najwyższego Rozkazu Jego Cesarskiej i Królewskiej Mości, Cesarza Austrji i Apostolskiego Króla Węgier. [s. 48]

2. Deklaracja z 7 października

1. Rada Regencyjna do Narodu Polskiego
Wielka godzina, na którą cały naród polski czekał z upragnieniem już wybija.
Zbliża się pokój, a wraz z nim ziszczenie nigdy nieprzedawnionych dążeń narodu polskiego, do zupełnej niepodległości.
W tej godzinie wola narodu polskiego jest jasna stanowcza i jednomyślna.
Odczuwając tę wolę i na niej opierając to wezwanie, stajemy na podstawie ogólnych zasad pokojowych, głoszonych przez prezydenta Stanów Zjednoczonych, a obecnie przyjętych przez świat cały jako podstawa do urządzania nowego współżycia narodów.
W stosunku do Polski zasady te prowadzą do utworzenia niepodległego państwa, obejmującego wszystkie ziemie polskie, z dostępem do morza, z polityczną i gospodarczą niezawisłością, jako też z terytorjalną nienaruszalnością, co przez traktaty międzynarodowe zagwarantowanem będzie.
Aby ten program ziścić musi naród polski stanąć jako mąż jeden i wyteżyć wszystkie siły, by jego wola została zrozumiana i uznana przez świat cały.
W tym celu stanowimy:
1. Radę Stanu rozwiązać
2. Powołać zaraz rząd złożony z przedstawicieli najszerszych warstw narodu i kierunków politycznych
3. Włożyć na ten rząd obowiązek wypracowania wspólnie z przedstawicielami grup politycznych ustawy wyborczej do sejmu polskiego, opartej na szerokich zasadach demokratycznych i ustawę tę najpóźniej w ciągu miesiąca do zatwierdzenia i ogłoszenia Radzie Regencyjnej przedstawić.
4. Sejm niezwłocznie potem zwołać i poddać jego postanowieniu dalsze urządzenie Władzy zwierzchniej państwowej, w której ręce Rada Regencyjna zgodnie ze złożoną przysięgą , władzę swoją ma złożyć.
Polacy! Obecnie już losy nasze, w znaczniej mierze w naszych spoczywają rękach. Okażmy się godnymi tych potężnych nadziei, które z górą przez wiek żywili wśród ucisku i niedoli ojcowie nasi. Niech zamilknie wszystko, co nas wzajemnie dzielić może a niech zabrzmi jeden wielki głos: Polska Zjednoczona Niepodległa.
Warszawa, 7 października 1918 r. "
Podpisali ją: abp Aleksander Kakowski, Józef Ostrowski, ks. Zdzisław Lubomirski i [prezydent ministrów] Jan Kucharzewski [s. 122]

3. Rozporządzenie z 15 października [wyjątki]

"... My Rada Regencyjna Królestwa Polskiego, postanowiliśmy i stanowimy:
Do czasu zwołania Sejmu konstytucyjnego na zasadach wskazanych w Naszem orędziu z dnia 7 października 1918 roku, rozporządzenia z mocą ustawy będą wydawane przez Nas pod odpowiedzialnością Rady Ministrów. Tracą one moc obowiązującą, o ile nie będą przez Rząd przedstawione na pierwszym posiedzeniu najbliższego Sejmu. dla uzyskania jego sankcji.
Dan w Warszawie, dnia 15 października 1918 r. .." [s. 123]
Podpisali: w. z. prezydenta ministrów B. Broniewski, oraz - Jan Stecki, J. Higersberger [Minister Sprawiedliwości], Antoni Ponikowski, St. Dzierzbicki, Witold Chodźko, Janusz Radziwiłl, Józef Świerzyński [prezydent ministrów], Stanisław Głąbiński [Minister Spraw Zewnętrznych], Z. Chrzanowski [Minister Spraw Wewnętrznych], W. Grabski [Minister Rolnictwa i Dóbr Koronnych], Wierzbicki [Minister Przemysłu i Handlu], W. Paszkowski [Minister Komunikacji] i Minkiewicz Antoni [Minister Aprowizacji]

4. Rozporządzenie z 12 października [wyjątki]

"... My Rada Regencyjna Królestwa Polskiego, postanowiliśmy wprowadzić natychmiast rotę przysięgi dla Wojska Polskiego o następującem brzmieniu:
"Przysięgam Panu Bogu Wszechmogącemu, że Ojczyźnie mojej Państwu Polskiemu i Radzie Regencyjnej jako tymczasowej zastępczyni przyszłej Władzy Zwierzchniej Państwa Polskiego, na lądzie i wodzie i w powietrzu i na każdem miejscu wiernie i uczciwie służyć będę, że będę przełożonych swych i dowódców słuchał, dawane mi rozkazy i przepisy wykonywał i wogóle tak się zachowywał, abym mógł żyć i umierać, jako mężny i prawy żołnierz polski.
Tak mi Panie Boże dopomóż"
Z chwilą zaprzysiężenia Wojska przechodzi ono pod zwierzchnią władzę Naszą wskutek czego dalsze nominacje oficerskie przez Nas podpisywane będą. Dotychczasowe nominacje pozostawiamy w mocy.
Dla natychmiastowego zaprzysiężenia Wojska Polskiego według nowej roty polecamy Dyrektorowi Komisji Wojskowej przedsięwziąć odpowiednie kroki.
Dan w Warszawie, dnia 12 października 1918 r. ..." [s. 123]
Podpisali: w. z. prezydenta ministrów B. Broniewski, oraz - Jan Stecki, J. Higersberger [Minister Sprawiedliwości], Antoni Ponikowski, St. Dzierzbicki, Witold Chodźko, Janusz Radziwiłl, Józef Świerzyński [prezydent ministrów], Stanisław Głąbiński [Minister Spraw Zewnętrznych], Z. Chrzanowski [Minister Spraw Wewnętrznych], W. Grabski [Minister Rolnictwa i Dóbr Koronnych], Wierzbicki [Minister Przemysłu i Handlu], W. Paszkowski [Minister Komunikacji] i Minkiewicz Antoni [Minister Aprowizacji]


5. Rozporządzenie z 27 października [wyjątki]

"... My Rada Regencyjna Królestwa Polskiego, postanowiliśmy i stanowimy:
W związku z dekretem Naszym z dnia 12 października 1918 r. o przejściu Władzy Zwierzchniej nad wojskiem polskim w Nasze ręce przystąpić do formowania narodowej armji regularnej na podstawie Tymczasowej Ustawy o powszechnym obowiązku służby wojskowej, którą równocześnie ogłaszamy, poruczając Naszemu rządowi bezzwłoczne jej wykonanie.
Dan w Warszawie dnia 27 października 1918 r...." [ss. 123 -4]
Podpisali: w. z. prezydenta ministrów B. Broniewski, poza nim - Jan Stecki, J. Higersberger [Minister Sprawiedliwości], Antoni Ponikowski, St. Dzierzbicki, Witold Chodźko, Janusz Radziwiłl, Józef Świerzyński [prezydent ministrów], Stanisław Głąbiński [Minister Spraw Zewnętrznych], Z. Chrzanowski [Minister Spraw Wewnętrznych], W. Grabski [Minister Rolnictwa i Dóbr Koronnych], Wierzbicki [Minister Przemysłu i Handlu], W. Paszkowski [Minister Komunikacji] i Minkiewicz Antoni [Minister Aprowizacji]

http://www.baltofilm.fora.pl
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.11.2011 11:50 przez Balto.)
26.11.2011 09:55
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
PISARZ WIELKI KORONNY
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 412
Dołączył: 03.02.2012
Okres: Średniowiecze
Post: #3
RE: Powikłane początki II Rzeczpospolitej
Warto tez wspomnieć o Republice Tarnobrzeskiej, która została proklamowana 6 XI 1918 na wiecu ludowym z inicjatywy radykalnych ludowców - Tomasza Dąbala (późniejszego komunisty) i księdza Eugeniusza Okonia.

Program przyjęty na wiecu odpowiadał żądaniom rewolucyjnie nastawionych chłopów galicyjskich i zakładał:
- likwidację rządów kapitalistyczno-obszarniczych,
- przeprowadzenie reformy rolnej bez odszkodowania,
- utworzenie nowej lokalnej administracji.
Realizując postulaty przystąpiono do organizacji komitetów gminnych i milicji chłopskiej.

Kres istnieniu Republiki położyły oddziały wojskowe Polskiego Komitetu Likwidacyjnego, które na początku 1919 przeprowadziły pacyfikację zrewoltowanych wsi.

"Jak mawiał mój nauczyciel: w szkole są dwa najważniejsze przedmioty - przysposobienie obronne, żeby wiedzieć, jak strzelać i historia, żeby wiedzieć do kogo" - Michał Dielagin, rosyjski polityk i ekonomista
http://www.blog.avehistorica.edu.pl
http://www.avehistorica.edu.pl
24.05.2012 20:32
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,959
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #4
RE: Powikłane początki II Rzeczpospolitej
Trapił mnie ten problem;
Cóż można na to powiedzieć?
Po tym, kiedy Rada Regencyjna wypowiedziała swoją lojalność względem władzy niemieckiej i austro-węgierskiej;
Doszło do zaistnienia szeregu rewolucyjnych tworów na terenie byłej Kongresówki i Galicji Zachodniej, które jednak były łatwe do spacyfikowania.
Paradoksalną przyczyną tegoż była obecność wojsk niemieckich na wschód od omawianego wyżej obszaru.
Edit;
Właśnie pod niemiecką ochroną budowano podstawy państwowości polskiej w tamtym czasie.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.05.2012 21:00 przez poldas.)
24.05.2012 20:57
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Magister
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 406
Dołączył: 28.11.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #5
RE: Powikłane początki II Rzeczpospolitej
(24.05.2012 20:32)natchor napisał(a):  Warto tez wspomnieć o Republice Tarnobrzeskiej, która została proklamowana 6 XI 1918 na wiecu ludowym z inicjatywy radykalnych ludowców - Tomasza Dąbala (późniejszego komunisty) i księdza Eugeniusza Okonia.

Program przyjęty na wiecu odpowiadał żądaniom rewolucyjnie nastawionych chłopów galicyjskich i zakładał:
- likwidację rządów kapitalistyczno-obszarniczych,
- przeprowadzenie reformy rolnej bez odszkodowania,
- utworzenie nowej lokalnej administracji.
Realizując postulaty przystąpiono do organizacji komitetów gminnych i milicji chłopskiej.

Kres istnieniu Republiki położyły oddziały wojskowe Polskiego Komitetu Likwidacyjnego, które na początku 1919 przeprowadziły pacyfikację zrewoltowanych wsi.

Proszę, proszę, przyszły komunista i ksiądz w jednym szeregu? To tylko w Polsce takie coś może się zdarzyć

[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie
29.05.2012 23:26
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Razorblade1967
Unregistered
     
  Okres:
Post: #6
RE: Powikłane początki II Rzeczpospolitej
slimak02 napisał(a):Proszę, proszę, przyszły komunista i ksiądz w jednym szeregu? To tylko w Polsce takie coś może się zdarzyć
Ależ skąd ... związki urzędników kościelnych z politykami o zabarwieniu mocno "na lewo" nie są niczym niespotykanym, że wspomnę choćby kwestię Nikaragui. To się nazywa Polityka, w której każdy chce sobie coś ugrać - reszta to dalszy plan, bo "poglądy" da się łatwo modyfikować w zależności od potrzeb i okoliczności. Ale oczywiście to OT więc nie kontynuujmy.
30.05.2012 09:39
Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,959
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #7
RE: Powikłane początki II Rzeczpospolitej
Tak na dobrą sprawę;
Zastanawiał się ktoś, dlaczego rocznicę odzyskania niepodległości przez nasze państwo świętujemy 11 listopada, a nie 7 października? Przecież właśnie wtedy Rada Regencyjna wypowiedziała posłuszeństwo.
Ciąg dalszy wydarzeń wskazuje, że jej członkom i aparatowi wykonawczemu, krzywdy okupant nie zrobił.
Zatem - alternatywna data jest zasadna.
No... chyba, że monarchistyczny zaczątek II RP jawić się może jako wstydliwy.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
31.05.2012 21:54
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Uczeń
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 86
Dołączył: 12.11.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #8
RE: Powikłane początki II Rzeczpospolitej
(29.05.2012 23:26)slimak02 napisał(a):  Proszę, proszę, przyszły komunista i ksiądz w jednym szeregu? To tylko w Polsce takie coś może się zdarzyć
Może to się wydawać dziwne (szczególnie gdy doktryna marksizmu i ogólnie materializmu dialektycznego wyklucza istnienie Boga, nastawiając się na nienawiść do religii), ale część księży (szczególnie tych słabiej wykształconych) rozumiała ideę komunizmu jak primo ideę wolnych i równych ludzi. Kompletnie bez podziałów społecznych, jak w niebie. Oczywiście wiadomo, że jest to bzdura, ale populizmy zawsze najbardziej działają na ludzi. Nawet na potencjalnych wrogów określonej ideologii. Uśmiech
05.06.2012 21:47
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,959
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #9
RE: Powikłane początki II Rzeczpospolitej
Te populizmy zostały poddane realnej konfrontacji z władzą realną, jaka zaistniała pod niemiecką otoczką.
Rezultat był taki, że to Warszawa z Ziukiem na czele, dyktowała warunki reszcie powstającej Polski.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
05.06.2012 22:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Uczeń
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 86
Dołączył: 12.11.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #10
RE: Powikłane początki II Rzeczpospolitej
Ale czy to źle? Bo nie mogę za bardzo dobyć wartościowania z twojego zdania. Oczko
05.06.2012 23:27
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz