Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Prawda czy fałsz
Offline
Uczeń
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 26
Dołączył: 01.10.2017
Okres: II wojna światowa
Post: #11
RE: Prawda czy fałsz
(07.10.2017 10:11)welder napisał(a):  Dziura ma około 20 cm średnicy [zdjęcie zrobiłem gdzieś we Francji] Żadnych wyłamań materiału nie widać, więc kaliber był raczej zacny
Trudno dokładniej stwierdzić... bo czynników jest sporo - od jakości i grubości pancerza, charakterystyki materiału z jakiego wykonany był pocisk do odległości strzelania i prędkości pocisku w chwili uderzenia w pancerz.

Można zobaczyć to w materiałach np. radzieckich gdzie testowo ostrzeliwano niemieckie czołgi PzKpfw V i VI za pomocą różnych dział i różnych dystansów. Ta sama armata czołgowa 85 mm potrafiła w zależności od dystansu strzelania zrobić "dziurę" np. 350 x 230 mm, taką o średnicy ok. 150-160 mm albo "tylko" taką o średnicy 110 mm (w tym przypadku chodziło o strzelanie w pancerz burtowy PzKpfw VI).

Co do tego zdjęcia... obstawiam kaliber 75 lub 88 mm, ale to tak "na oko", bo inaczej po samej "dziurze" się nie da, bez wiedzy z jakiej odległości strzelano.
07.10.2017 10:35
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 694
Dołączył: 14.11.2012
Okres: Epoka napoleońska
Post: #12
RE: Prawda czy fałsz
Jako ze jestem upierdliwy, mam takoż następne pytanieOczko
Przyjmijmy ze ten tank dostał z acht koma acht .Co jest dla wrażego czołgu groźniejsze w skutkach .przestrzał na wylot jak na zdjęciu [chyba ze je źle interpretuje ]czy przebicie jednego pancerza
07.10.2017 17:36
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Uczeń
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 26
Dołączył: 01.10.2017
Okres: II wojna światowa
Post: #13
RE: Prawda czy fałsz
Dla czołgu czy dla jego załogi? Dla samego pojazdu różnica niewielka, bo tak czy inaczej zasadniczo jest wyeliminowany (ciężko uszkodzony) czy zniszczony.

Z załogą to już różnie... w sumie to teoretycznie gorszą sytuacją jest gdy pocisk przebije jedną ścianę pancerza, bo taki pocisk przeciwpancerny (pełnokalibrowy) z zasady ma w tylnej części niewielki ładunek kruszący, z zapalnikiem w części dennej, który powoduje rozerwanie pocisku po przebiciu pancerza. W przypadku gdy pocisk rozerwie się w środku można więc założyć, że prawdopodobieństwo przeżycia jest mniejsze niż gdy pocisk przebije obie ściany pojazdu. Ale to trudne do rozstrzygnięcia, bo liczy się przecież jeszcze miejsce trafienia pojazdu itd.
07.10.2017 20:01
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 694
Dołączył: 14.11.2012
Okres: Epoka napoleońska
Post: #14
RE: Prawda czy fałsz
https://www.youtube.com/watch?v=Oyj-ZHXFKQI

Co o tym myślicie panowie.Tak po mojemu, wpajanie żołnierzowi zaufania do własnej broni to rzecz bezdyskusyjna.Jednak z perspektywy czasu i wygodnego fotela można trochę po marudzić nad obiektywnością tego ''testu''
01.12.2017 22:58
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,769
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #15
RE: Prawda czy fałsz
Tyle wiadomo iż z MG-42 sobie Yankesi zrobili M'60.
A te propagandowe testy, to se można w odbytnicę wsadzić.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
02.12.2017 02:49
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Uczeń
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 26
Dołączył: 01.10.2017
Okres: II wojna światowa
Post: #16
RE: Prawda czy fałsz
poldas napisał(a):Tyle wiadomo iż z MG-42 sobie Yankesi zrobili M'60.
Nie Poldasie... Amerykanie usiłowali wykonać zmodyfikowaną (dostosowaną do amunicji 30-06 i o mniejszej szybkostrzelności) kopię MG.42 w Saginaw Steering Gear Division of General Motors.

Dwa prototypy oznaczone były jako T24 testowano na początku 1944 w Aberdeen i raport z przebiegu tych testów zawierał konkluzję, że funkcjonowanie T24 jest niesatysfakcjonujące. W sieci można znaleźć pełną treść tego raportu i można wyczytać, że np. na ogółem 1583 strzałów było 51 różnych zacięć broni.

Osobiście przyznam, że mam "mieszane uczucia" do tych spekulacji o popełnionych przy kopiowaniu błędu... bo czytając ten raport z Aberdeen widać, że broń im nie działała poprawnie gdy używali amunicji 30-06 o mniejszym ciśnieniu, a gdy używali takiej o wyższym ciśnieniu (silniejszej) to działało poprawnie.

Tyle, że to właśnie jest cecha MG.42 - działa na krótkim odrzucie lufy, nie ma regulacji i użycie słabszej amunicji 8mm x 57IS (dawniej 7,9mm x 57IS) też powoduje problemy... identyczne jak te opisane w raporcie na temat T24.

Nie można do tej broni użyć dowolnej amunicji tego kalibru - musi być odpowiednio "silna". Sam miałem do czynienia z tą bronią i jej jugosłowiańską kopią M.53 w zestawieniu ze współczesną handlową amunicją o mniejszym ciśnieniu jak wojskowa niemiecka z czasów DWS... no i broń działała na granicy funkcjonowania mechanizmu oraz zacinała się podobnie jak opisane w raporcie T24.

Natomiast odnośnie tego, że: "...z MG-42 sobie Yankesi zrobili M'60" to też nie do końca jest prawda. Faktem jest, że przy tworzeniu swojego ukm-u (późniejszego M60) brano wzorce z broni niemieckiej - karabinu automatycznego FG.42 oraz km-u MG.42... tworząc kolejne prototypy T44, T52 i finalny T161, który stał się potem M.60.

Jednak nie można powiedzieć, że zrobili M.60 z MG.42 - bo już na wstępie różnią się one zasadą działania: M.60 działa na zasadzie odprowadzenia gazów przez boczny otwór w lufie, MG.42 na zasadzie krótkiego odrzutu lufy.

W prototypach można odnaleźć ślady bardziej po FG.42 niż MG.42 - jeszcze T52E3 (jest dostępna bardzo dobrej jakości ilustrowana instrukcja tej broni w PDF) ma mechanizmy wewnętrzne bardzo podobne do FG.42. W T161 już tylko układ mechanizmu jest podobny do FG.42, ale wzorowanie się jest bardzo wyraźne.

Natomiast jedyny ślad MG.42 w M.60 to mechanizm przesuwu taśmy nabojowej, który faktycznie czerpie wyraźnie wzorce z tego w MG.42.

PS. No i oczywiście "świnia" (bo tak nazywano M.60) jakoś do końca swoich dni (w wojskach liniowych w USA) nie chciała do końca działać poprawnie... w końcu dali sobie z tym spokój zastąpili to M240 czyli licencyjnym FN MAG.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.12.2017 09:13 przez Razorblade1967.)
03.12.2017 09:01
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz