Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Radiolokacja, noktowizja,...
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,796
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #1
Radiolokacja, noktowizja,...
Oczywiście inne systemy wykrywania też wchodzą w rachubę.

Kiedy się to zaczęło?
Ahaa - Gdy pewnemu Kolesiowi uwidział się nieoptycznie statek, mijający dwie anteny z boków wodnego akwenu przez niego przemieszczanego.

To były trudne początki.

Zastanawia mnie też czy SABS (brytyjska wersja yankeskiego celownika Norden) był droży, bądź tańszy od H2S/H2X, stosowanych na brytyjskich ciężkich bombowcach.
Skoro ten celownik optyczny nadawał się do użytkowania w nocy, to dlaczego jego produkcji nie rozwinięto na większą skalę?

Co tak faktycznie dawały radiolokatory centymetrowe na pokładach bombowców?

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.03.2015 13:41 przez poldas.)
22.03.2015 23:21
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 669
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #2
RE: Radiolokacja, noktowizja,...
Celownik, jak sama nazwa wskazuje, służy do celowania Uśmiech ale trzeba widzieć to coś, w co się celuje. Sam układ optyczny z jakimkolwiek powiększeniem oczywiście w jakimś stopniu w tym pomaga, ale nie do końca przecież. SABS generalnie nie służył do wypatrywania, lecz celnego bombardowania. To był taki celownik w stylu amerykańskiego Nordena, stabilizowany i połączony z kalkulatorem balistycznym.

A radar H2S (zakresu centymetrowego) służył do tego co nazywamy "mapowaniem" terenu - pozwalał, przynajmniej w teorii, na obserwację powierzchni ziemi, co umożliwiało nawigację i wykrycie celu w warunkach braku widoczności wzrokowej. Początkowo natomiast nie był on celownikiem (chociaż to się aż prosiło; miał niezłą rozdzielczość a nawet był stabilizowany). Pozwalał znaleźć cel w nocy (no może nie każdy), ale bombardować trzeba było na wzrokowo. Na ile wiem dopiero wersja Mk.6 z 1944 (i to się już chyba zwało H2X) połączyła obie funkcje: radar obserwacji ziemi z takim celownikiem z kalkulatorem balistycznym. Tak więc i bombardować już można było na ślepo. A przynajmniej kontrastowe radarowo obiekty.

Bo oczywiście jakość tego mapowania była jaka była, lata 40., nie można wymagać zbyt wiele. Bardzo dobrze odróżniały się obszary lądu i wody. Pozwalało to np. na atakowanie portów i w ogóle celów na wybrzeżu, które można było zidentyfikować po zarysie linii brzegowej. Albo np. Berlina, gdzie jest wiele jezior o charakterystycznych kształtach. Ale już np. miasta w Zagłębiu Ruhry nawet nadrzeczne, nie były takie oczywiste, bo co, wszystkie rzeki się wiją i zakręcają i jakoś tam są jednak do siebie podobne. Doświadczeni operatorzy odróżniali też ponoć odbicie od ciężkiej murowanej zabudowy (miasta, fabryki) od lekkich budowli typu osiedla wiejskiego czy w ogóle pól i lasów (tu już miałbym trochę wątpliwości). W jakiejś książce (chyba "Nalot" Lena Deightona? - powieść, nie literatura historyczna) był jeśli dobrze pamiętam taki motyw, że pathfinderzy wskazali rolniczo - ogrodnicze przedmieście Kassel zamiast obszarów przemysłowych, biorąc odbicia od rozległych szklarni za echo od oszklonych hal fabrycznych.

Pozdrawiam
Speedy
23.03.2015 14:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,796
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #3
RE: Radiolokacja, noktowizja,...
Niemcy poszli inną drogą.
Postawili na radionawigację i system Knickebein firmy Lorentz.
Były dwa nadajniki kierunkowe. Np. jeden w Norwegii, a drugi w północno-zachodniej Francji.
Odbiornik znajdował się na bombowcu. Gdy sygnały nadajników się sumowały w odbiorniku bombowca, to należało ładunek zrzucić.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
23.03.2015 15:35
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 669
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #4
RE: Radiolokacja, noktowizja,...
(23.03.2015 15:35)poldas napisał(a):  Niemcy poszli inną drogą.
Postawili na radionawigację i system Knickebein firmy Lorentz.
Były dwa nadajniki kierunkowe. Np. jeden w Norwegii, a drugi w północno-zachodniej Francji.
Odbiornik znajdował się na bombowcu. Gdy sygnały nadajników się sumowały w odbiorniku bombowca, to należało ładunek zrzucić.

Dokładniej, to co opisałeś to chyba się już inaczej nazywało - tylko nie pamiętam jak. Sam Knickebein wyznaczał tylko drogę na cel. Składał się z 2 nadajników nadających równoległe wiązki w paśmie UKF bodajże: w jednej szły akustycznie kropki Morse'a, a w drugiej, załóżmy że na przykład tej po prawej stronie, zsynchronizowane z nimi kreski. Jeśli pilot znajdował się na idealnym kursie pomiędzy wiązkami, sygnały ich nakładały się i miał w swoim odbiorniku ciągły dźwięk. Jak zaczynał słyszeć same kropki, to znaczyło, że za bardzo zboczył w lewo, a jak same kreski - to w prawo.

I potem uzupełniono go o to co piszesz, kolejną wiązkę przecinającą tamte dwie równoległe pod znacznym kątem. Punkt przecięcia, odbierany przez kolejny pokładowy nadajnik, wyznaczał punkt zrzutu bomb. Tylko wydaje mi się, że to rozbudowane ustrojstwo już inną nazwę nosiło, nie Knickebein.

Pozdrawiam
Speedy
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.03.2015 16:00 przez Speedy.)
23.03.2015 15:59
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,796
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #5
RE: Radiolokacja, noktowizja,...
X-Gerät, Y-Gerät.

Z pauzą, czy ze spacją?
Proszę się nie gniewać. Uśmiech

To nie mogły być równoległe wiązki.
One musiały się skrzyżować nad celem.
Wtedy w odbiorniku nawigatora oprócz "pikania" pojawiał się sygnał ciągły.
Czyli - Bomby zrzuć.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.03.2015 16:19 przez poldas.)
23.03.2015 16:14
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Student
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 183
Dołączył: 21.01.2015
Okres: II wojna światowa
Post: #6
RE: Radiolokacja, noktowizja,...
Nadajniki Knickebein [Lorenz EBL-2] rozlokowane były na terenie Niemiec w Cleves i Bredstedt i półwyspie Hague Francja.
Od września 1940 stosowano system X-Gerät Od listopada 1940 zastąpiono go systemem Wotan.Wszystkie te systemy były skutecznie zakłócane.
8 marca 1942 po raz pierwszy podczas celnego bombardowania Zagłębia Ruhry zastosowano system "Gee" co ważne był to system pasywny .Co czwarty z 350 bombowców brytyjskich był wyposażony w ten system Który opierał się na pomiarze czasowym różnic w docieraniu do samolotu impulsów wysyłanych przez stację nadawczą .
23.03.2015 17:57
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,796
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #7
RE: Radiolokacja, noktowizja,...
Czyli w ten sposób oceniano odległość.
Co z kierunkiem?

System pasywny podczas transmisji radiowej?
Chętnie coś o tym poczytam.

Nawet sam noktowizor był aktywny.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.03.2015 18:04 przez poldas.)
23.03.2015 18:01
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Student
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 183
Dołączył: 21.01.2015
Okres: II wojna światowa
Post: #8
RE: Radiolokacja, noktowizja,...
Oczywiście że pasywny tylko odbierał sygnał nic nie nadawał i nie zakłócał ciszy radiowej.
Każdy odbiornik miał dołączoną siatkę ciągłych i kreskowanych hiperbol , po odczytaniu opóznień rzędu kilku- kilkudziesięciu mikrosekund na ekranie lampy katodowej operator ustalał na w/w siatce swoje położenie w przestrzeni .Dzięki "Gee" piloci dokładnie ustalali swoje położenie nad celem oraz mieli dokładne dane na podstawie obliczeń o prędkości i kierunku wiatru mogli również określić najkrótszą drogę do bazy.
23.03.2015 18:31
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,796
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #9
RE: Radiolokacja, noktowizja,...
Wiadomo że odbiornik jest siłą rzeczy pasywny.
Jednak były również nadajniki. Ich sygnał można było zakłócić i tym samym zdezorientować geograficznie załogi niemieckich bombowców.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
23.03.2015 21:10
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Student
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 183
Dołączył: 21.01.2015
Okres: II wojna światowa
Post: #10
RE: Radiolokacja, noktowizja,...
FuG 300 Naxos, ktory służył do wykrywania radarów H2S, był pasywny.
Nadajniki można zakłócać znając ich częstotliwość na jakiej pracują.
24.03.2015 17:28
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz