Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rozważania pancerne
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,225
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #1
Rozważania pancerne
Witam w kolejnym temacie.
Tyczyć się on będzie pojazdów pancernych w bardzo ogólnym sensie tego słowa. Jednym słowem - Dla każdego coś miłego.
Jeżeli jakiś podwątek "zakiełkuje" w postaci serii interesujących postów, to moderator wytnie dyskusję, dołoży tytuł i inwokację, a potem - założy nowy temat w tym dziale.

Teraz do rzeczy;
Proszę zwrócić uwagę na to, że przed II Wojną Światową w różnych państwach, różnie te czołgi budowano.
We Francji dominowało stosowanie odlewów przy wytwarzaniu kadłubów, oraz wież. Np. kadłub takiego Somua S-35 składał się z 2 odlewanych połówek (górna i dolna), które następnie skręcano śrubami wzdłuż obwodu kadłuba.
W Albionie stosowano technikę odlewów, ale również pancerze z blach nitowanych/skręcanych nie były rzadkością (np. Crusader, Cromwell).
Technika spawania również obca Brytyjczykom nie była, ale stosowano ją na ograniczoną skalę.
W "zacofanym" ZSRR, pod koniec lat trzydziestych zaczęto się przestawiać na metodę łączenia techniką spawania. W trakcie wojny opracowano tam automaty spawalnicze, które dawały lepszą jakość spawów, przy takiej prostocie ich obsługi, że można było tutaj zatrudnić małolatów.
Włosi, z uporem godnym maniaka, hołdowali metodzie łączenia blach pancernych za pomocą nitów i śrub. Ich sztandarowe dzieło, zwane P-40, również było w taki sposób wykonane. Produkcję tegoż rozpoczęto dopiero w 1943r. Biorąc pod uwagę wojenne doświadczenia, zadziwia fakt, że ten czołg nie miał wieżyczki obserwacyjnej dowódcy, a jego podwozie bazowało na rozwiązaniu Vickersa.
Jakie jest zdanie szanownego Koleżeństwa w tej materii?

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
20.11.2011 14:17
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Uczeń
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 86
Dołączył: 19.11.2011
Okres:
Post: #2
RE: Rozważania pancerne
Ale dokładnie czego ma dotyczyć dyskusja?
20.11.2011 14:35
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator emeryt
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 69
Dołączył: 07.11.2011
Okres:
Post: #3
RE: Rozważania pancerne
rado73 - wszystkiego po trochu i po kolei Uśmiech

Spawy oczywiście przewyższały nity. Przy uderzeniu pocisku w pancerz na nity działały duże naprężenie (wyginanie itp) dzięki czemu ich odłamki latały we wnętrzu pojazdu z prędkością dźwięku(?). Oczywiście gdy taki odłamek odbijał się w środku załoga miała marne szanse na przeżycie. W czasie 1 WŚ załogi brytyjskich czołgów zakładały standardowe hełmy piechoty z kolczugową (jak we średniowiecznej zbroi) zasłoną mającą ochronić przynajmniej twarz w takim wypadku.

Nie wiem jak wyglądała ta sprawa z francuskimi załogami w ft.17
20.11.2011 14:39
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Capitán General
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 319
Dołączył: 18.11.2011
Okres: Dzieje najnowsze
Post: #4
RE: Rozważania pancerne
No to może tak:

Rosjanie poza techniką spawania wprowadzili jeszcze jedno ciekawe rozwiązanie. T-44, który co prawda nie wziął udziału w wojnie lecz powstał już w 1943 roku, posiadał silnik umieszczony poprzecznie co spowodowało obniżenie sylwetki pojazdu. Miało to ogromny wpływ na przyszłe generacje czołgów. Do walki nie pojechały dlatego, że miały stanowić niespodziankę dla przeciwnika jeśli sytuacja po wojnie potoczyła by się inaczej...

Zawsze najbardziej fascynowały mnie 2 pojazdy: IS-2 i KW-2. Potężne, silne, groźne.

Co do ISa, który niepozbawiony był wad: armata D-25T wz. 1943 kal. 122 mm zasilana amunicją rozdzielnego ładowania, waga ładunku miotającego wynosiła 25kg. Ładowniczy roboty miał pod dostatkiem. Przez to szybkostrzelność na poziomie 3 strz./min. nie była wynikiem zadowalającym. Mały też był zapas amunicji - jednynie 28 pocisków. Typowo rosyjskie wykonanie zapewniało mało ergonomiczną obsługę. Pozostaje jeszcze kwestia wyszkolenia załóg, jakości przyrządów celowniczych itp.

Samo działo skutecznością nie odbiegało znacząco od ''legendarnej'' 8,8mm w Tygryskach czy 75mm Pantery. Pancerz przedni również był grubszy niż u niemieckich konkurentów - 120mm z przodu i jeszcze więcej w jarzmie. Nie bez znaczenia był również dwukrotnie większy zasięg ISa.

Co do ''Kawulca'' - ogromny ciężar bojowy maszyny i związane z tym częste usterki układu napędowego oraz zawieszenia. Jednak oberwanie z haubicy M-10S wz. 1940 kal. 152 mm musiało być mało ciekawym przeżyciem dla załóg niemieckich wozów. O ile mogli cokolwiek wspominać Diabeł

''Dyktatury dzielą się na dobre i złe. Demokracja jest zawsze głupia.''
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.11.2011 14:50 przez Cebuś.)
20.11.2011 14:49
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator emeryt
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 69
Dołączył: 07.11.2011
Okres:
Post: #5
RE: Rozważania pancerne
Cytat:Mały też był zapas amunicji - jednynie 28 pocisków.
Logiczne, pocisk do D-25T miał średnicę około 50% (<- na oko, nie liczyłem ;p) większą. Wniosek - zajmowały więcej miejsca. Może pocisków i mało, ale przy liczbie czołgów radzieckich w porównaniu do liczby niemieckich to żaden problem.

Co do KW w początkowej fazie wojny (czerwiec-październik 1941) więcej czołgów zostało porzuconych z braku amunicji/usterek aniżeli zniszczonych.

Swoją drogą - z taką wielką wieżyczką KW wygląda komicznie ;x
20.11.2011 14:59
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Uczeń
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 86
Dołączył: 19.11.2011
Okres:
Post: #6
RE: Rozważania pancerne
FT-17 miało pancerz odlewany i nitowany. Obie technologie stosowano szczególnie w przypadku wieży.
Pamiętajmy o tym, że wszystko ma swoje plusy i minusy. Czołg z pancerzem nitowanym mógł być naprawiony nawet na polu bitwy (wymiana elementu uszkodzonego). Zresztą Niemcy w ten sposób dodawali pancerz wielu swoim czołgom np. P IV.
Tak naprawdę w toku wojny okazało się, że najważniejszym elementem opancerzenia jest jakość płyt pancernych oraz kąt ich nachylenia.
20.11.2011 15:04
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,225
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #7
RE: Rozważania pancerne
(20.11.2011 15:04)rado73 napisał(a):  Pamiętajmy o tym, że wszystko ma swoje plusy i minusy. Czołg z pancerzem nitowanym mógł być naprawiony nawet na polu bitwy (wymiana elementu uszkodzonego). Zresztą Niemcy w ten sposób dodawali pancerz wielu swoim czołgom np. P IV.
Proszę nie zapominać, że PzKpfw-IV miał pancerz w całości spawany, do którego, w jego czołowej części dokładano tzw. pancerze "appliqué". Prawdopodobnie w głównym pancerzu wiercono dziury i za pomocą śrub nakładano te dodatkowe płyty pancerne.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.11.2011 23:18 przez poldas.)
20.11.2011 15:53
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Uczeń
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 86
Dołączył: 19.11.2011
Okres:
Post: #8
RE: Rozważania pancerne
Nie tylko w IV i owszem za pomocą śrub, ale nitów także.
20.11.2011 16:33
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,225
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #9
RE: Rozważania pancerne
Istnieją również informacje o dospawaniu takowych płyt. Ile w tym jest prawdy? Nie mam zielonego pojęcia. Wszak najważniejszym jest tutaj sam fakt stosowania dodatkowego opancerzenia na wozie wykonanym podług techniki spawania.
Istotną ciekawostką jest zastosowanie przez Niemców ekranów, zwanych "Schürzen". Nie mniejszą ciekawostką jest tzw. "Zimmerit".
Kto z szanownego Koleżeństwa wie, do czego takie coś służyło?

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
20.11.2011 23:27
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Uczeń
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 86
Dołączył: 19.11.2011
Okres:
Post: #10
RE: Rozważania pancerne
Zimmerit był specjalną masą ceramiczną, która uniemożliwiała przymocowanie miny lub granatu magnetycznego najczęściej o działaniu kumulacyjnym.
Ekrany był stosowane już wcześniej przez załogi, które chciały chronić układ napędowy czołgu przed pociskami. Wiadomo czołg, który był tylko bunkrem był wymarzonym celem dla każdej broni ppanc.
21.11.2011 00:05
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz