książka

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Samoloty z Rote Balkenkreuz
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 833
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #1
Samoloty z Rote Balkenkreuz
Przewodniczący "Związku oficerów niemieckich" ("Bund Deutscher Offiziere") działającym w ramach Narodowego Komitetu Wolnych Niemiec (Nationalkomitee Freies Deutschland) generał artylerii Walter von Seidlitz-Kurbach, były dowódca 6. korpusu armii Paulusa był pomysłodawca utworzenia jednostki lotniczej z czerwonymi krzyżami pierwszy raz samoloty tak oznaczone zaobserwowano w lutym 1945 w okolicach Rygi , 23 marca na Wrocławiem ,26 marca w rejonie Göritz-Mitte i Neurathstock nad Odrą bombowce Luftwaffe zostały zaatakowane przez kilka Fw 190 z czerwonymi krzyżami i gwiazdami. 17 kwietnia 1945 r. Niemieckie pozycje w pobliżu młyna w pobliżu Lietzen zostały zaatakowane z powietrza przez kilka Bf 109 z Seydlitz-Armee .
[Obrazek: b4cleb.jpg]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.01.2019 16:35 przez poldas.)
06.01.2019 14:37
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Uczeń
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 70
Dołączył: 01.10.2017
Okres: II wojna światowa
Post: #2
RE: Samoloty z Rote Balkenkreuz
W zasadzie to do tego wszystkiego należałoby dodać "rzekomo"... bo jakoś nijak takie "rewelacje" nie znajdują potwierdzenia.

Owszem pojedyncze egzemplarze Fw-190, podobnie jak i zresztą samoloty innych zdobycznych typów były eksploatowane w WWS - ale raczej na zasadzie testów i badań. Co zresztą robiono wszędzie, jak tylko zdobyto sprawne lub nadające się do naprawy maszyny przeciwnika.

Większą ilość Fw-190D-9 czyli ok. 12 sztuk zdobyto dopiero w marcu 1945 na lotnisku w Marienburgu (czyli późniejszym Malborku). Przy czym raczej mitologią jest by wyposażono w nie któryś z pułków operacyjnych. A same samoloty miały pospiesznie namalowane gwiazdy... i to o większych rozmiarach niż przepisowe - bo musiały zakryć oryginalne oznakowanie.

Samo malowanie, które jest przedstawione na obrazku jest dość kuriozalne... Czy ktokolwiek sobie wyobraża latanie nad linią frontu samolotem przeciwnika (zresztą jakimkolwiek) z jakimiś dziwnymi oznaczeniami? Już nawet nie wspominam o tej kombinacji z kokardą jakby brytyjską na ogonie (co miała niby symbolizować?), ale te krzyże? Bez względu na zmianę kolorów to akurat coś takiego na dolnej powierzchni płata?

Nawet w przypadku jednostek zagranicznych ich znaki malowano niewielkie, symboliczne (o ile w ogóle były) - a czytelnym oznakowaniem były czerwone gwiazdy. I tak samo w innych siłach lotniczych... dla prawidłowej identyfikacji nie malowano żadnych "dziwadeł" czy nawet znaków mało znanych (np. państw okupowanych). Taka zmiana oznakowań to dopiero po zakończeniu działań wojennych.

Jeżeli nawet tak pomalowany samolot naprawdę istniał... to zapewne za sterami siedział radziecki pilot, a sama maszyna mogła być co najwyżej użyta w celach propagandowych i to pewnikiem w asyście własnych samolotów i po odpowiednim uprzedzeniu własnej "opelotki".
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.01.2019 16:37 przez poldas.)
06.01.2019 15:45
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,926
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #3
RE: Samoloty z Rote Balkenkreuz
janusz napisał(a):były dowódca 6. korpusu armii Paulusa był pomysłodawcą...
Seydlitz von Kurzbach dowodził LI korpusem, czyli pięćdziesiątym pierwszym.
Zresztą tam jest więcej błędów, ale dobra.

Armię Własowa to kojarzę.
Jednak armia Seydlitza?
Nie było czegoś takiego.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.01.2019 16:36 przez poldas.)
06.01.2019 16:15
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 833
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #4
RE: Samoloty z Rote Balkenkreuz
Chętnie Poldas poznam te błędy ja przyznam się nie znałem tej historii , poznałem ja kiedy wpadła mi w ręce książka Carla-Fredrika Geusta, «Under the Red Star» (Airlife, 1993) i Flugzeug, 2/1988 .
07.01.2019 07:20
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz