Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Silniki do napędu czołgów
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 787
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #21
RE: Silniki do napędu czołgów
Silnik American la France miał moc katalogową 240 KM rzeczywistą 210 KM przy 2800 obr/min
Maybach HL 120 TR miał moc 265 KM ausf A a nie 300 KM napędzał zresztą 25 tonową czwórkę i wystarczyło
Adaptacja Loraine Dietrich wymagała zbyt wielu przeróbek ,kilka lat temu na forum czołgi info pisaliśmy o tym ,to nie jest prosty zabieg trzeba opracować nowy układ chłodzenia , rozprężyć silnik itd jeżeli już to był gotowy silnik G-1620A Mors I o mocy trwałej 340 KM przy 2000 obr/min
02.04.2016 14:05
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,796
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #22
RE: Silniki do napędu czołgów
Przecież celowo podałem iż zabiegano o Maybacha 120. Uznałem iż dostalibyśmy wersję TR.
Niemcy by nie dostarczyli nowszej wersji tego silnika, a tak faktycznie, to nic nie dostarczyli.
Dla mnie ten oczekiwany parametr 300KM dla czołgu o masie 12,8 tony jest niedorzeczny.
Tym samym by wychodziło 13,4 KM na tonę masy czołgu. Po co? Nie wiadomo.
Mors? Ciekawa sprawa. Czyli wracamy do układu chłodzenia powietrzem.
Trzeba go opracować od podstaw.
Co tam jeszcze ciekawego wyszło w dyskusji nad adaptacją G-1620?

Odnośnie L&D to sugeruję się argumentem Bogusława Trzaskały, iż zalegały takie silniki w liczbie ok 400 sztuk. Morsy by trzeba było wyprodukować.

Przepraszam;
Tam wyżej miało być 23,4 KM na tonę.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.04.2016 15:15 przez poldas.)
02.04.2016 15:02
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 787
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #23
RE: Silniki do napędu czołgów
silniki G-1620 były dostępne w ilości 50 sztuk a więc można było się pokusić tylko do końca nie wiadomo po co przecież rozpoczęto przy okazji opracowania czołgu 9TP prace rozwojowe nad silnikiem PzInż 725 wydaje mi się że to była właściwa droga do opracowania polskiego silnika czołgowego.
03.04.2016 09:05
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,796
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #24
RE: Silniki do napędu czołgów
Silniki Mors G-1620 były potrzebne jako zapasówki do samolotów Czapla.
Natomiast silniki L&R stanowiły zapas dla samolotów Potez XV i XXV, które za wyjątkiem jednej eskadry były w 1938 roku już wycofane z lotnictwa liniowego.
Dlatego można było je śmiało zagospodarować w czołgach10/14TP.

9TP ? Raczej takiego czegoś nie było. Masz na myśli 7TP z z grubszym pancerzem i silnikiem PzInż-725.
Ten motor osiągał 95KM, zatem był słabszy od Saurea VBLD, ale był mniejszy i lżejszy, więc lepiej się nadawał do 7TP o masie 9,9 tony.
Jednak budowany 14TP o zakładanej masie ok. 14 ton potrzebował czegoś mocniejszego i tu jako napęd idealnie by pasowały już niepotrzebne motory Loraine Dietrich 12.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
03.04.2016 13:42
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 787
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #25
RE: Silniki do napędu czołgów
03.04.2016 14:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,796
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #26
RE: Silniki do napędu czołgów
Co się tam miałem dowiedzieć?
"Określenie 9TP jest nazwą zwyczajową, nadawaną czasem po wojnie, formalnie był to ciągle czołg 7TP".
Były dwa projekty modernizacji czołgów 7TP. Jeden prototyp zrobiono w PzInż, a drugi w BBTPanc. (Biuro Badań Techniki Pancernej).

Chyba Magnuski taką nazwę (9TP) podał i reszta bezkrytycznie to przejęła w publikacjach.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
03.04.2016 15:51
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 787
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #27
RE: Silniki do napędu czołgów
W takim razie na twoim miejscu dodał bym komentarz do tego opracowania

http://www.dobroni.pl/rekonstrukcje,od-7...-9tp,12323
03.04.2016 18:57
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,796
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #28
RE: Silniki do napędu czołgów
Tam by trzeba był się zarejestrować.

W każdym razie;
Sformułowanie wobec korpusu silnika i skrzyni biegów pod postaią "krater" jest oczywistym błędem językowym. Winno być karter.
Z pisma z 21 sierpnia 1939 roku wynika;
Cytat:- brak możliwości wprowadzenia km kierowcy (jarzmo)
Z tego tyle wynika iż zamontowano grubszą płytę czołową i dlatego standardowe jarzmo nie pasowało.
Inżynier nie miał o tym pojęcia?
Przecież istniały standardowe jarzma z karabinami do bunkrów, pociągów pancernych, samochodów pancernych, tankietek i czołgów.
Nie rozumiem dlaczego wymiana VBLD Saurera na PZInż 725 miała powodować obniżenie sylwetki 7TP o;
Cytat:- obniżenie sylwetki wozu (mniejszy silnik) o 130 mm do 1988 mm.
Rozumiem że niższy. Jednak nic nie wskazuje na to, że zastosowanie nowego silnika spowodowało obniżenie wysokości 7TP.

Tyle wiadomo iż PZinż-725 w kwietniu 1939 roku jeszcze nie jest produkowany seryjnie.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
04.04.2016 18:38
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz