Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Tajna broń USA
Offline
Doktor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 1,010
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #11
RE: Tajna broń USA
Poszukam , muszę uruchomić znajomych chemików ,przez ten chlorek straciłem wątek Uśmiech
22.10.2021 07:01
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Uczeń
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 101
Dołączył: 31.10.2020
Okres: II wojna światowa
Post: #12
RE: Tajna broń USA
https://en.wikipedia.org/wiki/Project_Pigeon

"Od jednego do trzech gołębi, wyszkolonych przez warunkowanie instrumentalne w rozpoznawaniu celu, znajdowało się przed ekranem; kiedy zobaczyli cel, dziobali w ekran dziobami. Byli szkoleni, pokazując im obraz celu, a za każdym razem, gdy gołębie dziobały obraz, dodawano trochę nasion. Dopóki cel pozostawał na środku ekranu, ekran nie poruszał się, ale jeśli bomba zaczęła zbaczać z toru, obraz przesuwałby się w kierunku krawędzi ekranu. Gołębie podążały za obrazem, dziobiąc go, co przesuwało ekran na jego osiach.
Czujniki wykryją ruch i wyślą sygnały do ​​powierzchni sterowych, które skierują bombę w kierunku, w którym przesunął się ekran. Gdy bomba wracała do celu, gołębie ponownie podążały za obrazem, przywracając ekran z powrotem do pozycji środkowej. W ten sposób gołębie korygowałyby wszelkie odchylenia kursu i utrzymywały bombę na ścieżce schodzenia".
04.01.2022 23:43
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Doktor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 1,010
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #13
RE: Tajna broń USA
Projekt "Pigeon" czyli gołąb .
W 1940 r. specjalista od psychologii behawioralnej, B. F. Skinner wpadł na pomysł samolotów pilotowanych przez… gołębie. W teorii miało to wyglądać jak w/w opisie w praktyce wyglądało to trochę inaczej w październiku 1944 po wydaniu 25 tyś. dolarów projekt zarzucono oficjalny powód „dalsze testy poważnie opóźniłoby inne badania, które mają większą szansę pojawić się na polu walki”. co ciekawe w 1948 projekt reaktywowano i ponownie zarzucono w 1953 w obu wypadkach gołębie przegrały z elektroniką .
Był jeszcze inny pomysł bomby nietoperzowe , Na pomysł ich zbudowania wpadł dentysta Lytle S. Adams, który w styczniu 1942 odwiedził Biały Dom. Uzyskał natychmiastową aprobatę prezydenta Roosevelta i dostał tyle nietoperzy, ile potrzebował do badań w tajnym, lotniczym laboratorium. Miał to być zasobnik w kształcie bomby lotniczej, podzielony na pewną liczbę „przedziałów”. W każdym z nich znajdowałby się molosek brazylijski, nietoperz zdolny unieść więcej niż waży, z niewielką bombą zapalającą z detonatorem czasowym.
Projekt był tak poważnie brany pod uwagę, że Louis Fieser, wynalazca napalmu, zbudował 17-gramowe i 28-gramowe bomby zapalające, które miały być przenoszone przez nietoperze. Zasobniki o kształcie bomb zbudowano tak, że każdy dzielił się na 26 zamkniętych części z pomieszczeniami dla 40 nietoperzy w każdej z nich. Z prostego wyliczenia wynikało, że 10 bombowców z 100 zasobników na pokładzie wywołałoby ponad milion pożarów! Na projekt wydano 2 miliony dolarów projekt zarzucono z powodu bomby atomowej.
05.01.2022 07:54
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 856
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #14
RE: Tajna broń USA
(04.01.2022 23:43)Wolter napisał(a):  https://en.wikipedia.org/wiki/Project_Pigeon

"Od jednego do trzech gołębi, wyszkolonych przez warunkowanie instrumentalne w rozpoznawaniu celu,

Jako ciekawostkę dodam, że ptasia bomba wykorzystywana w tym projekcie była bombą szybującą Pelican (normalnie miała półaktywne samonaprowadzanie radarowe).

Co do nietoperzy, czytałem o nich kiedyś dość obszerny materiał i to jednak nie działało tak dobrze, jak twierdzą fani tego pomysłu. Najbardziej zaszokował mnie fakt, że goście w ogóle nie zamierzali ich hodować (!) tylko łapać sobie dzikie. Zidentyfikowali jakiś kompleks jaskiń w pobliżu bazy lotniczej, gdzie była ich wielka kolonia szacowana na 10-30 mln osobników i te miały posłużyć do celów bombowych. Czyli (zgodnie z powyższą kalkulacją, nalot 10 bombowców z milionem nietoperzy) zapas był na 10-30 niewielkich ataków. A potem rozumiem, że wróg by się poddał?

Upiornie żmudne wydaje się też uzbrojenie miliona nietoperzy w rozsądnym czasie - robiła to taśmowo 4-osobowa chyba ekipa, czy może troszkę większa, ale i tak takich ekip musiałoby pracować równolegle dosyć wiele.

Goście nie doceniali też chyba innego problemu, odrzutów produkcyjnych. Jak mówiłem, nie zamierzali tych nietoperzy hodować. Wiedzieli, że one zapadają w hibernację w obniżonej temperaturze, więc po schwytaniu pakowali je do lodówek i schładzali do +4°C. W tej formie je transportowali, przechowywali, uzbrajali, pakowali do zasobników kasetowych (w komorze bombowej samolotu na dużej wysokości temperatura nie była z pewnością wyższa) i zakładali, że spokojnie po zrzucie w ciepłych warstwach atmosfery zdążą się rozmrozić (bomba zresztą miała chyba i spadochron) i po rozcaleniu bomby sobie pofruną. Ale w naturze one nie są generalnie narażone na aż tak gwałtowne skoki temperatury; poza tym przed sezonem jesienno-zimowym najadają się na maxa, gromadząc zapasy tkanki tłuszczowej na czas hibernacji. A bez tego, no cóż, spory odsetek w czasie prób zasypiał raz na zawsze. Stanley Lowell (dyrektor ds. badawczo rozwojowych z OSS), wspominał ponoć, że w próbie której był świadkiem po otwarciu bomby nietoperze pospadały na ziemię jak kamienie. Nie wszystkie pewnie, ale jednak.

No i z tym pożarem to ja nie wiem czy też nie przesada. Nietoperzowa głowica (tak jak napisał przedmówca 17 lub 28 g) miała chemiczny zapalnik czasowy i zawierała napalm w obudowie z kauczuku. Czyli powiedzmy odpowiednik dużego kieliszka benzyny. Albo niedużego. I goście szacowali, że w 100% przypadku wywoła to efektywny pożar. Czy to jednak nie jest nadmierny optymizm?

Jeszcze tam inne pomniejsze problemy widzę ale może już szkoda na to czasu. Tak czy siak pomysł słaby i nic dziwnego, że zdechł jak przechłodzony nietoperz Duży uśmiech

Pozdrawiam
Speedy
05.01.2022 22:31
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Doktor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 1,010
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #15
RE: Tajna broń USA
Za to sowieci z powodzeniem korzystali z psów w roli broni ppanc. w książce „Czołgi bojowe” (autorzy - G. Biryukov i G. Melnikov) pada liczba 187 zniszczonych niemieckich pojazdów pancernych .
W 2010 roku w Wołgogradzie na Placu Czekistowa wzniesiono jedyny na świecie pomnik psów niszczycieli czołgów - psa z brązu naturalnej wielkości.
06.01.2022 11:28
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,243
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #16
RE: Tajna broń USA
Ja tu jeszcze z taką kwestią;
W treści wątku poruszono niemiecki zapalnik zbliżeniowy "Kakadu".
No i pisało tak, że on jest radiolokacyjny.
Mnie się dotychczas wydawało iż on jest (był?) akustyczny.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
08.01.2022 17:49
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Doktor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 1,010
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #17
RE: Tajna broń USA
Jedni piszą że akustyczny inne źródła że elektrostatyczny .Nie wyobrażam sobie skuteczności takiego zapalnika .
09.01.2022 13:57
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,243
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #18
RE: Tajna broń USA
A jeszcze inni że radiolokacyjny.
Akustyczne naprowadzanie jeszcze ogarniam, ale jak to zrobić na zasadzie elektrostatyki?
Cel by musiał być naładowany np. ładunkami ujemnymi, a pocisk dodatnimi.
Jednak postrzegam to w kategorii abstrakcji.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
10.01.2022 22:53
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Doktor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 1,010
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #19
RE: Tajna broń USA
Dla mnie i akustyczne zapalniki to SF niby jak przecież każdy silnik ma swoją charakterystyczną krzywą natężenia dźwięków czyli częstotliwości drgań zależy od typu silnika.
11.01.2022 10:31
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,243
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #20
RE: Tajna broń USA
No ale;
Linia Kammhubera pozwalała ocenić co nadlatuje.
Przecież tam samych radarów nie mieli, ale też wykrywacze akustyczne.
Na tej podstawie można było ustawić zapalniki akustyczne pocisków na odpowiednią częstotliwość drgań napędu bombowców.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
13.01.2022 22:26
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz