Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 2 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Tarnogórski magazyn milośników spraw wojennomorskich "Okręty Wojenne"
Offline
Fregattenkapitän
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 783
Dołączył: 31.12.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #41
RE: Tarnogórski magazyn milosników spraw wojennomorskich "Okręty Wojenne"
Okręty Wojenne nr 128 (6/2014)

Jan Tymiński - Bitwa trzech króli

Jarosław Palasek - Amerykańskie pancerniki typu "Indiana", część IV

Nikołaj Mitiuckow - Duńskie pancerniki, część II

Krzysztof Dąbrowski - Ostatnia walka krążownika Zenta

Denis Dołganow - Rosyjskie patrolowce typu "Barsuk"

Aris Bilalis - Greckie torpedowce typu "P" i "K"

Siergiej Bałakin - "Strzały" i "Błyskawice". Niszczyciele typu "Dardo" i "Folgore", część I

Christoph Fatz, -IvS, część II

Michał Jarczyk - Okręt szkolny Kriegsmarine Nordland

Waldemar Danielewicz - Holownik Herkules

Hartmut Ehlers - Rosyjska Flota Bałtycka w bazach zagranicznych w latach 1991-1994, część III

Joseph S. Bermudez Jr. Nowy okręt podwodny z Korei Północnej

cena 26 zł
w sprzedaży od 1 grudnia

[Obrazek: 1f6701368029622.jpg]

[Obrazek: aa9e1d285140520.jpg]
Das sind die Tage, von denen wir sagen: Sie gefallen uns nicht. - Spr. 12;1 - Dieter Noll - Die Abenteuer des Werner Holt. (1960)
01.12.2014 12:59
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Fregattenkapitän
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 783
Dołączył: 31.12.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #42
RE: Tarnogórski magazyn milosników spraw wojennomorskich "Okręty Wojenne"
Okręty Wojenne Nr 129 (1/2015)

Siergiej Patjanin
Fregaty typu „Inconstant”, część I

Jarosław Palasek
„Pancernik Illinois”

Borys Apreliew
Goeben był przepuszczony specjalnie

Ernest Lahner
Epizod z bitwy pod Skagerrakiem. To było tylko zderzenie…

Rhea Ivanuš, Zvonimir Freivogel
Zaccaria – Rodzina z morskimi tradycjami

Arvo Lennart Vercamer
Wojna Morska na jeziorze Ładoga 700-1944, część I

Siergiej Patjanin
„Strzały” i „Błyskawice”. Niszczyciele typu „Dardo” i „Folgore”, część II

Christoph Fatz
IvS, część III

Jesús María Medel Soteras
Historia jednej sztucznej rafy. Holownik Boreas

[Obrazek: 59767e390030992.jpg]

[Obrazek: aa9e1d285140520.jpg]
Das sind die Tage, von denen wir sagen: Sie gefallen uns nicht. - Spr. 12;1 - Dieter Noll - Die Abenteuer des Werner Holt. (1960)
14.02.2015 14:15
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Fregattenkapitän
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 783
Dołączył: 31.12.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #43
RE: Tarnogórski magazyn milosników spraw wojennomorskich "Okręty Wojenne"
OW: numer specjalny 51, dziejów floty włoskiej autor: (red. numeru) Maciej Franz, stron: 120
Ostatnie wyjście Regia Marina, choć gramatycznie po polsku byłoby Regii Mariny, znowu ktoś popełnił gwałt na języku ojczystym.

[Obrazek: 4eceea394219163.jpg]
spis treści:

Siergiej Patjanin - Superdrednoty typu Francesco Caracciolo
Maciej Franz - Transportowiec wodnosamolotów Europa
Krzysztof Dąbrowski - Pogromca pancerników
Krzysztof Dąbrowski - Okręt kolonialny Eritrea
Maciej Franz - Operacja „Abstention” czyli nieudana próba opanowania wyspy Castelrosso w 1941 r.
Maciej Franz - „Samobójcza” misja Lupo i Sagittario
Arsenij Małow, Siergiej Patjanin - Krążowniki typu Capitani Romani
Michał Jarczyk - Ostatnie wyjście Regia Marina
Oskar Myszor - Włoskie piękności z lat pięćdziesiątych. Fregaty typu Centauro i korwety typu Albatros
Krzysztof Dąbrowski - Niszczyciele rakietowe typu Impavido
Marcin Schiele - Lekki lotniskowiec wielozadaniowy Cavour

Niniejszym podaję brakujący fragment tekstu, bo padł pod kreskami naczelnego cenzora i nie dokonał tego autor, choć też zajmuje się korektą innych artykułów, choć nie wszystkich. Ów artykuł miał zakończyć ten cykl pt. Rewizja: Działania morskie na Morzu Śródziemnym Morzu Śródziemnym z perspektywy źródeł włoskich. W nim właśnie miała zostać odpalona prawdziwa bomba! Do tej pory ukazały się od 2012 do 2014 r. w sumie cztery części, w nr OW 6/2012 (116), 1/2013 (117), 1 23 (1/2014), bo chodziło na bo do tej pory pisane były głównie na podstawie źródeł Brytyjskich wg. redakcji O.W. mało wiarygodnych. Owa bomba to informacja, że eskadry tego dramatycznego dla floty włoskiej dnia atakowane były z powietrza cztery razy (około 14, 15.40, 17.45 i około północy, tylko raz okazali się być to Niemcy, a w pozostałych przypadkach Brytyjczycy! Jeszcze jedno informacja pochodząca od obywatela Gibraltaru, czyli poddanego Korony Brytyjskiej, informująca, że Vivaldiego zatopił niemiecki samolot, co mija się z prawdą. Jak to ktoś w historii powiedział, chyba Francuz, Anglicy byli mistrzami w maskowaniu się. Miłej lektury życzy autor.
O godz. 13.40, mniej więcej na wysokości północnego przylądka Sardynii (Capo Testa) rozkazuje zawrócić, z uwagi na niejasną sytuację na Maddalenie. Jest już rzekomo w posiadaniu Niemców. Krótko po tym, jego eskadra zostaje, około godz. 14, zaatakowana przez samoloty. Włoskie okręty silnie zygzakują i prowadzą ogień ze wszystkich luf, lecz z uwagi na duży pułap samolotów, jest on bezskuteczny. Bergamini melduje następnie radiem Rzymowi, że alianckie lotnictwo zaatakowały flotę. Admirał Sansonettiemu niezwłocznie Algierowi ów przypadek jako sprzeczny z ustaleniami podpisanego zawieszenia broni, lecz kwatera główna aliantów odpowiedziała, ze nie bierze odpowiedzialności za ten atak i wskazuje na Niemców. Ale to nie jest prawda, nawet, gdyby w tym przypadku chodziło rzeczywiście o samoloty niemieckie. Urządzenia radarowe Romy już z odległości ponad 10 mil złapały echa obiektów powietrznych i zlokalizowały kierunek, z którego nadleciały a następnie wróciły. Kierunek, z którego goście przylecieli i odlecieli wskazywał jednoznacznie na porty znajdujące się na południu, co też potwierdziły później wypowiedzi naocznych świadków. Na dodatek Bergaminiemu udało się podsłuchać rozmowy prowadzone między wrogimi pilotami a ich dowództwem na lądzie. Były prowadzone po angielsku. Z tej przyczyny odpowiedź aliantów, skonfrontowana z opinią admirała Bergaminiego nie brzmiała dla w Rzymu zbyt wiarygodnie i to tym bardziej, gdyż doskonale zdawano sobie sprawę, że Anglicy zdobyli w maju 1943 r. na armii generała von Armina w Tunisie oprócz armat, czołgów i innego sprzętu, również pewną liczbę samolotów, nie, to niemożliwe, Niemcy z pewnością nie byli by tacy lekkomyślni i nie zniszczyli, czy uniemożliwili wykorzystać swego sprzętu przez wroga.

Nalot nie przyniósł absolutnie nic, ponieważ włoskie okręty nie zostały trafione ani uszkodzone! Włoska eskadra znajdowała się o godz. 15.40 kilka kilometrów na zachód od wspomnianej już wyspy Asinara, kiedy nastąpił atak samolotów Luftwaffe.

Taką informację podaje Gino Galuppini autor artykułu Penello nero, Storia Militare, część 2, str. 45 (patrz bibliografia),

16,15-09 - Da Comando della 7^ Divisione (Eugenio di Savoia) a Supermarina: “Formazione attaccata da velivoli inglesi nave ROMA colpita pericolo affondamento” Skoro już dwa razy eskadry były atakowane przez Brytyjczyków to Włosi mogli przyjąć, że to też była ta sama nacja.

od dow. 7 dywizjonu (Eugenio di Savoia) do Supermariny: „Formacja zaatakowana przez angielski samolot, Roma trafiona i tonie)

Pod tekstem depeszy pisze swój komentarz: ta

i mesaaggi poterono essere ricevuti a Roma tra le 16.00 e le 17.00 ed e interessante rilevare che l`ammirmiragli Biancheri aveva ritenuto che gli aeri attacanti fossero britannici decisione ch, si dire piu grandi di lui; e si quinndi a Supermarina;

w wolnym tłumaczeniu: depesze odebrane przez Rzym między adm. Biancheri stwierdził, że można uznać brytyjski samolot za sprawcę zatopienia Romy.

Do dodania pozostają jeszcze 2 kwestie. Uważny czytelnik zauważył pewnie, że w tekście pojawiają się nagle pod La Maddaleną 2 niszczyciele, Vivaldi i Da Noli. Po co w zasadzie, bo nie były wymienione w żadnej z dwóch maszerujących eskadr, z La Spezii i Genui, otóż udały się one na specjalnie pod ten port, aby przejąć na pokład króla, który po ogłoszeniu przez niego informacji o podpisaniu rozejmu z aliantami, miał się tam schronić, ale, że nie spieszno mu było wziąć taki ciężar na swoje wątłe barki (był bardzo niskiego wzrostu, car Mikołaj II mówił o nim "mały karzeł") więc uprzedził go Eisenhower. Króla pospiesznie wtedy ewakuowali w inne miejsce na włoskim bucie.
Druga niewyjaśniona sprawa. Na pokładzie Romy mieli się znajdować niemieccy operatorzy radarów, niemieckich urządzeń jednak na maszcie Romy nie udało się stwierdzić. Jeżeli zginęli tego dnia na Romie to można ich znaleźć nazwiska. Jest na Axis Forum ekspert, który wyłącznie stratami osobowymi Kriegmarine. Kiedy się do niego zwrócę Bibliografia:

- Caruana J. - Cel Malta, Okręty Wojenne Tarnowskie Góry Nr 5/1998 (27),
- Cocchia, Aldo - The hunters and the hunted, Annapolis, Maryland: United States Naval Institute, 1958
- Fock, Harald – Flottenchronik, Koehlers Herford, 1995
- Kenneth M. – Kesselring, Bellona 2004
- Kesselring, Albert – Soldat bis zum letzten Tag, Bublies Verlag, Schnellbach, 1953
- Malinowski, Jarosław - Włoskie pancerniki typuVittorio Veneto. Tarnowskie Góry: Wydawnictwo Okręty Wojenne, 1996.
- Pertek, Jerzy – Morze w ogniu, Poznań, 1971
- Rohwer J. Hümmelchen G. - Elektroniczna wersja Chronik des Seekrieges 1939-1945 wydana przez Bibliothek für Zeitgeschichte znajdującej się w Württembergische Landesbibliothek Stuttgart 2007, wersja, będąca ciągle uzupełniana
- Galuppini G. Storia Militarne n. 47 - Anno V, Agosto 1997 - Pennello nero Parte 1a
- Galuppini G. Storia Militare Pennello nero n. 48 - Anno V, Settembre 1997 - Penello nero - Parte 2a n.48 -
- Tompkins T. Peter I. DER SPIEGEL 12/1967 - Scheidung auf italienisch (1) Mussolinis Sturz und Italiens Frontwechsel 1943

[Obrazek: aa9e1d285140520.jpg]
Das sind die Tage, von denen wir sagen: Sie gefallen uns nicht. - Spr. 12;1 - Dieter Noll - Die Abenteuer des Werner Holt. (1960)
02.03.2015 15:07
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,236
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #44
RE: Tarnogórski magazyn milosników spraw wojennomorskich "Okręty Wojenne"
Ad. Michał;
Cytat:Admirał Sansonettiemu niezwłocznie Algierowi ów przypadek jako sprzeczny z ustaleniami podpisanego zawieszenia broni,
Zedytuj to, co wyżej podałeś. Tam się roi się od błędów stylistycznych. Nie wiadomo jak to czytać.

Mam rozumieć że Romę zatopili Brytyjczycy?

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
02.03.2015 19:01
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Fregattenkapitän
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 783
Dołączył: 31.12.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #45
RE: Tarnogórski magazyn milosników spraw wojennomorskich "Okręty Wojenne"
Skoro przedtem eskadry były 2 razy atakowane przez Anglików, to uważano, ze tym razem też Anglicy ją (Romę) zatopili, ale to był jedyny atak Luftwaffe i był skuteczny, a w nocy Vivaldiego dobił angielski samolot, czyli w jak to zatytułował Trizzino, te tę część swojej książki, Settembre nero, "w podwójnym ogniu bomb, a ja dodaję do tego nowego i starego sojusznika, wynik to 3:1 do dla nowego, choć ja kibicowałem zawsze za pierwszym. Nikt tego nie odkrył przede mną, bo nikt tego nie podawał, ani Pertek, choć on powinien znać i mieć oba wydania. dwa tomy Trizinno, a Brytyjczycy nigdy do tego nie przyznają. Szef OW, który się z m opinią Trizzino najpierw zgadzał, zresztą przekonywał Oskara Myszora (forumowy pothkan) wraz ze mną, kiedy odwiedził szefa w Tarnowskich Górach, po wzięciu udziału w jakiejś konferencji w Katowicach i odbyliśmy małe posiedzenie robocze, zaczynając od nowej flagi narodowej Nepalu a kończywszy na tym, co miało się ukazać w przyszłości na łamach OW, a my kierując się zasadą szefula, nie publikujemy tego, czego można się dowiedzieć z internetu. szefowi potem odbiło, gdyż może ktoś na niego wpłynął, być może jeden ze zwolenników Badoglia i admiralskich stołków w Rzymie. To wszystko w tym temacie. Mam prośbę, abyś ten link, jak jesteś na FOW - ie zamieścił na tym forum i na historykach.org, gdzie jesteś aktywnym członkiem. Dziękuję za trud i pozdrawiam. To wszystko na razie jak w tym temacie.
Jak zawsze nie przeczytałeś uważnie, to co napisałem w uzupełnieniu tego, co z tekstu wyciął naczelny inkwizytor redakcji OW.Bergaminiemu udało się podsłuchać rozmowy prowadzone między wrogimi pilotami a ich dowództwem na lądzie. Były prowadzone po angielsku.

[Obrazek: aa9e1d285140520.jpg]
Das sind die Tage, von denen wir sagen: Sie gefallen uns nicht. - Spr. 12;1 - Dieter Noll - Die Abenteuer des Werner Holt. (1960)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.03.2015 13:12 przez Glasisch.)
07.03.2015 13:04
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,236
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #46
RE: Tarnogórski magazyn milosników spraw wojennomorskich "Okręty Wojenne"
Mam rozumieć, że trzy ataki brytyjskie na eskadrę Bergaminiego były nieskuteczne.
Dopiero bomby Fritz-X były w stanie zaszkodzić w jednym ataku niemieckim.
W domyśle - Atak bombowców niemieckich był albo zaskoczeniem (ale niby dlaczego?) i brytyjskie (alianckie) samoloty tak faktycznie, żadnego ataku na włoską flotę jednak nie dokonały.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
07.03.2015 16:59
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Fregattenkapitän
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 783
Dołączył: 31.12.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #47
RE: Tarnogórski magazyn milosników spraw wojennomorskich "Okręty Wojenne"
Trudno dyskutować z kimś kto nie czytał artykułu, a odnoszę takie wrażenie. Nie rozumiem, co chcesz powiedzieć, tłumaczę jeszcze raz. 3 ataki lotnicze Brytyjczyków nieskuteczne, 1 Niemców i bingo! Atak lotniczy samolotów nadlatujących z POŁUDNIA dla Włochów było zaskoczeniem, kiedy dowiedzieli się o zawieszeniu broni, ale na Maltę wcale nie zamierzali iść. Rozkaz o wystartowaniu maszyn z południowej Francji wydał Göring jak mu przekazano informację o zdradzie Włoch, a skoro dotychczasowy sojusznik przechodzi na do obozu wroga, to trzeba z nim też rozpocząć walkę . Po tym jak Włosi zostali zaatakowanie po raz drugi to po stracie Romy też byli świecie przekonani, że to byli Anglicy. Teraz chyba wszystko jest jasne? Po śmierci Bergaminiego Comando Supremo skutecznie przekonało pozostałych dowódców eskadr, aby udały się mimo wszystko na Maltę, zapewniając im, że zostaną potraktowani jak równowartościowi sojusznicy, tzn. na maszty powrócą bandery wojenne w miejsce wymuszonych warunkami czarnych flag itd itp. Rzeczywistość okazała się straszna. Po dojściu do celu, Brytyjskie oddziały abordażowe natychmiast przystąpiły do usuwania zamków w armatach, na protesty zastępującego poległego, bohaterskiego Bergaminiego zmiękczony przez Rzym admirał wyciągnęli tekst z warunkami "zawieszenia broni", które de facto było kapitulacją ustąpił. Następnie z okrętów usunięto amunicję i "wypędzono" na Wielkie Jezioro Gorzkie i tam przeczekały do zakończenia wojny, a po niej niektóre okręty zostały przekazane byłym sojusznikom jak ZSRR i Jugosławii. Te które odeszły z uratowanymi z Romy rozbitkami w kierunku Hiszpanii, po odrzuceniu przez Hiszpanów prośby o internowanie, puściły swoje jednostki na dno. Nie chcieli zdradzić bander i dali si sami internować.

[Obrazek: aa9e1d285140520.jpg]
Das sind die Tage, von denen wir sagen: Sie gefallen uns nicht. - Spr. 12;1 - Dieter Noll - Die Abenteuer des Werner Holt. (1960)
09.03.2015 12:09
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Fregattenkapitän
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 783
Dołączył: 31.12.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #48
RE: Tarnogórski magazyn milosników spraw wojennomorskich "Okręty Wojenne"
Dzień dobry, chodzi o artykuł Michała Jarczyka pod tytułem Ostatnie wyjście Regia Marina, choć gramatycznie po polsku byłoby Regii Mariny, znowu gwałt na języku ojczystym. OW: numer specjalny nr 51 - Z dziejów floty włoskiej

Niniejszym pozwalam sobie wstawić brakujący fragment tekstu, bo padł pod kreskami głównego cenzora redakcji, ale nie dokonał tego autor, choć też zajmuje się korektą innych artykułów, choć nie wszystkich.

Ów artykuł miał zakończyć ten cykl pt. Rewizja: Działania morskie na Morzu Śródziemnym Morzu Śródziemnym z perspektywy źródeł włoskich. W nim właśnie miała zostać odpalona prawdziwa bomba! Do tej pory ukazały się od 2012 do 2014 r. w sumie cztery części,
nr 115 (5/2012 (znaczenie Ultry)
nr 6/2012 (116), Masakra włoskiej floty handlowej
nr 1/2013 (117), Bitwa pod Matapanem
nr 123 (1/2014), Atak na Tarent
przetłumaczona jest część IV o odwetowym nalocie Włochów na Aleksandrię, ale nie wiem, kiedy to pójdzie. Skoro ostatnia część została opublikowana wcześniej, więc chyba błędne by było kontynuować bo najlepsze wino podane zostało w środku, więc dalsze szklanki będą smakowały cierpko, choć są już przetłumaczone, ale wymagają jeszcze ostatecznego szlifu.

Chodziło nam, na początku mówię o redakcji, o zweryfikowanie informacji, które do tej pory pisane były głównie na podstawie źródeł brytyjskich, a te mocno zaniżały wkład Włoch w działania morskie na tym TDW. To, że admiralicja w Rzymie była niemrawa i mało co się interesowała tym co się dzieje na morzu, zajęta ciągłymi walkami zakulisowym między sobą, goniąc za prestiżem i sławą, manipulując nawet samego Duce. Włosi mieli doskonałych pilotów morskich, szczególnie samolotów torpedowych, płetwonurków bojowych hrabiego Borghese, dowódców okrętów podwodnych, kutrów torpedowych MAS itp.

Redakcji O.W. postanowiła przedstawić prawdziwe oblicze włoskich admirałów, którzy określeni zostali przez pewnego autora, włoskiego pilota samolotów torpedowych, który znał atmosferę Rzymu od podszewki.

W ostatnim artykule miała być odpalona bomba, czyli informacja, że eskadry tego dramatycznego dla floty włoskiej dnia atakowane były z powietrza cztery razy (około 14, 15.40, 17.45 i około północy, ale tylko raz okazali się być to Niemcy, a w pozostałych przypadkach Brytyjczycy była do tej pory nieznana, a może ukrywana, no bo historię pisali w końcu zwycięzcy, jak choć od obywatela Gibraltaru, czyli poddanego Korony Brytyjskiej, który twierdzi, że Vivaldiego zatopił niemiecki samolot, co się zresztą mija z prawdą, bo, przypominam 3 razy byli to Brytyjczycy a tylko raz Niemcy.

Jak to ktoś w historii powiedział, chyba pewien Francuz, Anglicy byli zawsze mistrzami w maskowaniu się. Miłej lektury życzy autor.

Do wstawienia, przez tego, kto dysponuje egzemplarzem numeru 51, a kto nie, to proszę przynajmniej o przyjęcie do wiadomości, że jednak było inaczej, jak to pisał śp. Pertek, choć po prawdzie musiał znać 2 pozycje Trizzino, które ukazały się w roku 1953 i 1956.


na stronie 67, lewa kolumna, między wierszem 24 a 25 wycięta została część artykułu następującej treści:

Krótko po tym, jego eskadra zostaje, około godz. 14, zaatakowana przez niezidentyfikowane początkowo samoloty. Włoskie okręty silnie zygzakują i prowadzą ogień ze wszystkich luf, lecz z uwagi na duży pułap samolotów, jest on bezskuteczny. Bergamini melduje następnie radiem Rzymowi, że alianckie lotnictwo zaatakowały flotę.

Admirał Sansonetti niezwłocznie zgłosił Algierowi ów przypadek jako sprzeczny z ustaleniami podpisanego zawieszenia broni, lecz kwatera główna aliantów odpowiedziała, ze nie bierze odpowiedzialności za ten atak i wskazuje na Niemców. Ale to nie jest prawda, nawet, gdyby w tym przypadku chodziło rzeczywiście o samoloty niemieckie.

Urządzenia radarowe Romy już z odległości ponad 10 mil złapały echa obiektów powietrznych i zlokalizowały kierunek, z którego nadleciały a następnie wróciły. Kierunek, z którego goście przylecieli i odlecieli wskazywał jednoznacznie na porty znajdujące się na południu, co też potwierdziły później wypowiedzi naocznych świadków.

Na dodatek Bergaminiemu udało się podsłuchać rozmowy prowadzone między wrogimi pilotami a ich dowództwem na lądzie. Były prowadzone po angielsku. Z tej przyczyny odpowiedź aliantów, skonfrontowana z opinią admirała Bergaminiego nie brzmiała dla w Rzymu zbyt wiarygodnie i to tym bardziej, gdyż doskonale zdawano sobie sprawę, że Anglicy zdobyli w maju 1943 r. na armii generała von Armina w Tunisie oprócz armat, czołgów i innego sprzętu, również pewną liczbę samolotów i to w stanie używalności.

Proszę pamiętać, że Brytyjczycy zawsze byli mistrzami podstępu i nic tego nie zmieni. Nalot nie przyniósł absolutnie nic, ponieważ włoskie okręty nie zostały trafione ani uszkodzone! Włoska eskadra znajdowała się o godz. 15.40 kilka kilometrów na zachód od wspomnianej już wyspy Asinara, kiedy nastąpił atak samolotów Luftwaffe. W tym przypadku napisano bardzo wiele, co nie pokrywa się z prawdą, w tym również przez ministerstwo marynarki. W rzeczywistości mieliśmy do czynienia z następującą sytuacją:

Uwagi dodatkowe:

Taką informację podaje Gino Galuppini autor artykułu Penello nero, Storia Militare, część 2, str. 45 (patrz bibliografia),



16,15-09 - Da Comando della 7^ Divisione (Eugenio di Savoia) a Supermarina: “Formazione attaccata da velivoli inglesi nave ROMA colpita pericolo affondamento”

od dow. 7 dywizjonu (Eugenio di Savoia) do Supermariny: „Formacja zaatakowana przez angielski samolot, Roma trafiona i tonie)


Pod tekstem depeszy pisze komentarz Galuppiniego. G (patrz bibliografia, część druga artykułu): tali mesaaggi poterono essere ricevuti a Roma tra le 16.00 e le 17.00 ed e interessante rilevare che l`ammirmiragli Biancheri aveva ritenuto che gli aeri attacanti fossero britannici decisione ch, si dire piu grandi di lui; e si quinndi a Supermarina; w wolnym tłumaczeniu: depesze odebrane przez Rzym między adm. Biangheri stwierdził, że można uznać brytyjski samolot za sprawcę zatopienia Romy. Nie powinno więc dziwić, że Włosi, którzy atakowani byli do zatopienia Romy przez Brytyjczyków, w pierwszym odruchu przyjęli, że to inglesi!


Do dodania pozostają jeszcze 2 kwestie. Uważny czytelnik zauważył pewnie, że w tekście pojawiają się nagle pod La Maddaleną 2 niszczyciele, Vivaldi i Da Noli. Po co w zasadzie, bo nie były wymienione w żadnej z dwóch maszerujących eskadr, z La Spezii i Genui, otóż udały się one na specjalnie pod ten port, aby przejąć na pokład króla, który po ogłoszeniu przez niego informacji o podpisaniu rozejmu z aliantami, miał się tam schronić, ale, że nie spieszno mu było wziąć taki ciężar na swoje wątłe barki (był niskiego wzrostu, Mikołajowi II, carowi Rosji, kojarzył się z karłem, jak to wspomniał w swoich memuarach), więc uprzedził go Eisenhower. Króla pospiesznie wtedy ewakuowali w inne miejsce na włoskim bucie. W zasadzie obie eskadry z La Spezii i Genuy miały się spotkać w trakcie marszu do Zatoki Salerno, ale zostały przekierowana do La Maddaleny, bo Rzym poinformował o królu, k który rzekomo tam miał oczekiwać. Mając go na pokładzie, trudno było oczekiwać, aby poszły z nim na pokładzie na ostateczną bitwę, ale na Maltę też by nie poszły, najwyżej na wody hiszpańskie, a tam z pewnością dokonałyby samozatopienia, w duchu najlepszej tradycji Rosjan z Sewastopola 1918 r, Niemców w Scapa Flow, 1919 i Francózów w Tulonie 1942 r., aby nie wpadły w ręce wroga i nie zhańbić bandery


Druga niewyjaśniona sprawa. Na pokładzie Romy mieli się znajdować niemieccy operatorzy radarów, ale anten ich FuMO na maszcie Romy nie udało się stwierdzić. Jeżeli zginęli tego dnia na Romie to można ich znaleźć wśród poległych tego dnia Jest na Axis Forum ekspert, który wyłącznie stratami osobowymi Kriegmarine. Kiedyś się do niego zwrócę.


Bibliografia:

- Caruana J. - Cel Malta, Okręty Wojenne Tarnowskie Góry Nr 5/1998 (27),

- Cocchia, A - The hunters and the hunted, Annapolis, Maryland: United States Naval Institute, 1958

- Fock, H – Flottenchronik, Koehlers Herford, 1995

- Galuppini G. Storia Militarne n. 47 - Anno V, Agosto 1997 - Pennello nero Parte 1a

- Galuppini G. Storia Militare Pennello nero n. 48 - Anno V, Settembre 1997 - Penello nero - Parte 2a n.48

- Kenneth M. – Kesselring, Bellona 2004

- Kesselring, Albert – Soldat bis zum letzten Tag, Bublies Verlag, Schnellbach, 1953

- Malinowski, Jarosław - Włoskie pancerniki typuVittorio Veneto. Tarnowskie Góry: Wydawnictwo Okręty Wojenne, 1996.

- Pertek, Jerzy – Morze w ogniu, Poznań, 1971

- Rohwer J. Hümmelchen G. - Elektroniczna wersja Chronik des Seekrieges 1939-1945 wydana przez Bibliothek für Zeitgeschichte znajdującej się w Württembergische Landesbibliothek Stuttgart 2007, wersja, będąca ciągle uzupełniana

- Trizzino A. - Navi e poltrone, 1952,

- Trizino A - DER SPIEGEL 51/1953, Der Feind hörte uns denken

- Trizzino A. Settembre nero 1956

- Trizzino A. - Die verratene Flotte: Tragödie der Afrikakämpfer, tłumaczenie na język niemiecki dwóch ww. pozycji, 1993 r.
- Tompkins P. DER SPIEGEL 12/1967 - Scheidung auf italienisch (1) Mussolinis Sturz und Italiens Frontwechsel 1943

- Tompkins P. DER SPIEGEL 13/1967 - Scheidung auf italienisch (2) Tompkins Tompkins P. DER SPIEGEL 14/1967 Scheidung auf italienisch - Mussolinis Sturz und Italiens Frontwechsel 1943 (3)

[Obrazek: aa9e1d285140520.jpg]
Das sind die Tage, von denen wir sagen: Sie gefallen uns nicht. - Spr. 12;1 - Dieter Noll - Die Abenteuer des Werner Holt. (1960)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.03.2015 17:26 przez Glasisch.)
23.03.2015 17:22
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Fregattenkapitän
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 783
Dołączył: 31.12.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #49
RE: Tarnogórski magazyn milosników spraw wojennomorskich "Okręty Wojenne"
Tak na marginesie niemiecką wersję książki Trizzino oferuje w wersji polskiej, bo przetłumaczyłem ją do i znajduję się w szufladzie. Nikt tego nie chciał w Polsce wydać. Cena 30 PLZ chyba nie jest zbyt wygórowana, chętnych proszę się o zgłaszanie na mój adres poczty elektronicznej .
pozdrawiam Michał

[Obrazek: aa9e1d285140520.jpg]
Das sind die Tage, von denen wir sagen: Sie gefallen uns nicht. - Spr. 12;1 - Dieter Noll - Die Abenteuer des Werner Holt. (1960)
28.03.2015 13:38
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 4,236
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #50
RE: Tarnogórski magazyn milosników spraw wojennomorskich "Okręty Wojenne"
Trudno się dziwić, że nie zechciano tej książki wydać.
Cytat:Tłumaczę jeszcze raz. 3 ataki lotnicze Brytyjczyków nieskuteczne, 1 Niemców i bingo!
Dobra;
Cytat:Urządzenia radarowe Romy już z odległości ponad 10 mil złapały echa obiektów powietrznych i zlokalizowały kierunek, z którego nadleciały a następnie wróciły.

Na przyszłość postaraj się nie mylić prób nalotu, z kontrolą aliancką przemieszczania się eskadry Bergaminiego, celem jej poddania.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
29.03.2015 01:11
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz