książka

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wojna prewencyjna przeciw Niemcom.
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,955
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #21
RE: Wojna prewencyjna przeciw Niemcom.
W okolicach Saratowa (ZSRR) mieli Niemcy poligon chemiczny.
Szkoła główna, dla lotników, znajdowała się w Lipecku. Inna, dla oficerów, w Borisoglebsku niedaleko (również)Saratowa.
Pancerniacy niemieccy szkolili się na poligonie, położonym w okolicach Kazania.
Ponoć Piłsudski o tym wiedział. Powinien wiedzieć. W końcu "Wydział Wschód" naszej "Dwójki" za coś pieniążki brał.
slimak02 napisał(a):Komisja Rozbrojeniowa i Liga Narodów nic nie osiągnęły,bo działały...
Mniejsza o to, jak działały. Ciekaw natomiast jestem, co niby one mogły by osiągnąć?
W r. 1933? Względem kogo i w jaki sposób?
Niemców nie było jeszcze za co pacyfikować. Sama tzw. "Wojna prewencyjna", jest mitem, na której planowanie brak dowodów.
Związek Radziecki się już wtedy bez ogródek zbroił. To może na nich naskoczyć?
Tylko kto by Nam w tym pomógł? Yankesi? - W 1930r. sprzedali sowietom (za zgodą rządu) licencję na czołg Christiego. Może Brytyjczycy? - W tym samym roku sprzedali sowietom licencję na Vickersa E.
Może to ma jakiś sens logiczny; Skoro się chce kogoś rozbrajać, to najpierw trzeba... Uzbroić?

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
27.12.2011 21:23
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Magister
Zasłużony
     
Liczba postów: 594
Dołączył: 22.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #22
RE: Wojna prewencyjna przeciw Niemcom.
Witam Szanownych Kolegów i przepraszam za zwłokę, która była podyktowana problemami życia codziennego.
Dosłownie w kilku zdaniach chciałbym się odnieść do przedmówców.
Członkostwo w Lidze Narodów nie było przymusem, czego najlepszym dowodem są Stany Zjednoczone. Po zakończeniu I wojny światowej, Brytyjczycy nie chcieli aby Francja miała więcej do powiedzenia w Europie niż Oni, więc jedynym wyjściem było wzmocnienie Niemiec, kosztem ustępstw. Niemcy za wszelka cenę dążyli do zniesienia tej części Traktatu Wersalskiego, który temu krajowi zabraniał się zbroić. I w tym momencie narodził się w głowach niemieckich polityków sprytny plan – żądać od zachodnich mocarstw aby się rozbroili do takiego stanu, który nie będzie zagrożeniem dla Rzeszy. Domagając się tego Niemcy dążyli nie do ogólnoeuropejskiego rozbrojenia, ale możliwości zbrojenia swojej armii oraz zwiększenia jej liczebności. Na rozbrojenie nie zgadzała się Francja, ale niemiecką koncepcję popierali oprócz Brytyjczyków także Stany Zjednoczone i Włochy. W ten sposób doszło do Konferencji Rozbrojeniowej, która zgoła nie miała doprowadzić do rozbrojenia – szczególnie Francji, lecz umożliwienia zbrojenia się Niemiec. Naciski – w tym zawieszenie swojego udziału w Konferencji, doprowadziły do ustępstwa, gdzie na podstawie podpisanej w grudniu 1932 roku deklaracji, Niemcy dla dobra ogółu miały prawo także się zbroić w celu „zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim państwom”. Ogólnie rzecz ujmując – masło maślane ówczesnej polityki międzynarodowej. Oczywiście dalszy przebieg Konferencji nadal przez Niemców był ukierunkowany na rozbrojenie poprzez własne zbrojenie, lecz po dojściu do władzy Hitlera stało się to niewygodne. Hitler nie chciał mieć związanych rąk jakimikolwiek uzgodnieniami w zakresie rozbrojenia. On chciał wojny, a do tego potrzebował potężnej armii.
Opuszczenie Konferencji i wyjście z Ligi Narodów w jakimś stopniu było szokiem dla zachodnich mocarstw, ale dla zaspokojenia własnych interesów nadal woleli z Rzeszą negocjować niż podjąć radykalne kroki. Podobnie było w kolejnych latach – zajęcie Nadrenii w marcu 1936 roku i Austrii w marcu 1938, a później Kraju Sudetów, Czechy i Kłajpedę. Co zrobiły mocarstwa ? Ano nic ! Więcej – Hitler oficjalnie ogłasza zbrojenie niemieckiej armii, a Brytyjczycy podpisują z nimi porozumienie morskie.
Oczywistym jest także, że Niemcy posiadali 3 ośrodki szkoleniowe na terenie CCCP – lotniczy, pancerny i chemiczny. Oczywistym jest także, że lotnicy to także żołnierze, którzy jednak przez Niemców na terenie CCCP nie byli szkoleni w ośrodku Kama – jak zasugerowałem w jednym z postów. Piłsudski za pośrednictwem „Referatu Wschód” faktycznie posiadał szczegółowe informacje na temat tych ośrodków, lecz w 1933 roku chyba te wiadomości nie robiły wielkiego wrażenia na głównym polskim sojuszniku (Polski wywiad był dobry, ale cieniutko wynagradzany). Czy między innymi i te informacje mogły stanowić podstawę do podjęcia „wojny prewencyjnej” trudno obecnie stwierdzić, ale znając zachowanie Francji, należy przyjąć że żaden argument nie trafiał do sojusznika RP.
Tak czy siak Hitler obawiał się takiej wojny o czym wspomniał w trakcie spotkania z generałami - „przekonamy się teraz, czy Francja ma prawdziwych mężów stanu; jeżeli tak, to nie da nam czasu i zaatakuje, zapewne przy wsparciu wschodnich satelitów”.
Temat sowieckich zbrojeń to całkiem inne zagadnienie. Vickers E był na Wyspach niechcianym dzieckiem, więc poszedł na sprzedaż. Jego nabywcami nie tylko byli ruscy ale i sporo innych krajów. Można sobie zadać pytanie. Gdzie Polska i ZSRR a gdzie Syjam ? A co do zawieszenia Christiego, to było podobnie jak z wymienionym Vickersem E – nie tylko ruscy nabyli licencje. No ale ten temat to całkowicie inna historia.

A tak na zakończenie - życzę uczestnikom tej wspaniałej dyskusji, wszystkiego najlepszego w nadchodzącym 2012 roku. Na pewno nie będzie lepszy od 2011 roku, ale róbmy co w naszej mocy aby Nas nie pogrążył przez nieudolność i krótkowzroczność polityków.
Pozdrawiam - Kozak
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.12.2011 10:23 przez Kozak.)
31.12.2011 10:19
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Uczeń
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 11
Dołączył: 07.05.2012
Okres: Historia XIX wieku
Post: #23
RE: Wojna prewencyjna przeciw Niemcom.
Dodam jeszcze tyle. Polska miala calkowite prawo historyczne, ekonomiczne i przez rozmieszczenie ludnosci do korytarza. Oraz może jeszcze czesci Warmii ale to taka sporna 1/10 Prus wschodnich bo o wiekszym terenie nie mowimy. Kwestia nieduzych terenow na zachod od Gdanska (Oliwa) też ciekawa.

Niemcy mieli takie samo prawo historyczne, ekonomiczne i przez rozmieszczenie ludnosci do Prus wschodnich, terenow lezacych w dzisiejszej Polsce.

Mysle że mimo udanego plebiscytu na sląsku minimalnie terytorium na Śląsku bylo na niekorzysc Polski. To samo z bardzo mala czescia Warmii, oraz okolic (Oliwy)

Mam nadzieję że spojrzycie z tamtego okresu a nie z dzisiejszego Duży uśmiech bo Wrocław nie byl Polski. I to że Polska 1000 lat temu miala jakies tereny nic nie znaczy. Bo Czesi czy Austria miala duzej.

Gdansk w tamtym czasie pozostawilbym kwestii spornej. Ale tu ludnosciowo Niemcy przewazali, ale jesli patrzac pod aspektem historycznym nalezal sie Polsce. Wiec Wolne Miasto Gdansk nie bylo zlym rozwiazaniem.
08.05.2012 01:42
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,955
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #24
RE: Wojna prewencyjna przeciw Niemcom.
Wolne Miasto Gdańsk to Taki Hong Kong położony nad Bałtykiem,
Większość jego ludności opowiadała się za Rzeszą.

Porozumienie morskie z 18 czerwca 1935 roku było wcześniej niż demilitaryzaacja Nadrenii, bądź zajęcie Austrii.
Ribbentrop zaproponował 50% tonażu Kriegsmarine względem tonażu okrętów brytyjskich.
Stanęło na tym , iż Rzesza dostała parytet 35% tonażu względem tonażu Royal Navy.
W okrętach podwodnych Niemcy mieli prawo do 50% tonażu brytyjskiego.
Obie strony były z tego traktatu zadowolone.
Jednak faktycznym wygranym była Wielka Brytania podpuszczając Rzeszę do budowy wielkich jednostek nawodnych.
Ustalonego parytetu Rzesza nigdy nie osiągnęła.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
08.01.2016 15:24
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz