książka

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wojna w skali masowej
Offline
Strażnik Teksasu
Zasłużony
     
Liczba postów: 123
Dołączył: 28.10.2011
Okres: Średniowiecze
Post: #1
Wojna w skali masowej
Przyczyny wybuchu I wojny światowej były, są i będą dyskutowane bez końca. Jeżeli jednak państwa pozostające we wrogich sobie sojuszach prowadzą wyścig zbrojeń- jak europejskie mocarstwa w tym czasie- to wojna między nimi wydaje się nieuchronna. Skala konfliktu była bezprecedensowa w historii wojen- w pierwszym tygodniu same Niemcy zmobilizowały 3,5 mln ludzi. Zostali oni szybko przetransportowani koleją do stref frontowych i rzuceni do ataku. Ogromna siła ognia artylerii, karabinów maszynowych i broni szybkostrzelnej spowodowała, że zmagania armii powodowały ofiary w przerażającej skali, do których doszło jeszcze przed ustabilizowaniem się linii frontów do końca 1914r. Postęp technologiczny oraz nowe systemy organizacji pracy generowały masową produkcję uzbrojenia i amunicji. To prowadziło do uzyskania przez armie nieznanych dotąd możliwości destrukcji. Wojna szybko się rozprzestrzeniała, Turcja Osmanów przyłączyła się do Niemiec, Włochy do Francji i Wielkiej Brytanii. Dopiero jednak przystąpienie do niej USA w kwietniu 1917r., sprowokowane przez niemiecką "nieograniczoną" wojnę podwodną, nadało konfliktowi wymiar globalny, uzasadniając w pełni jego nazwę.

Zapraszam do dyskusji.

08.02.2012 22:07
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Online
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,955
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #2
RE: Wojna w skali masowej
Quik napisał(a):państwa pozostające we wrogich sobie sojuszach prowadzą wyścig zbrojeń- jak europejskie mocarstwa w tym czasie- to wojna między nimi wydaje się nieuchronna.
Proszę zwrócić uwagę na zaskakującą woltę ze strony Włoch. Cwaniaczkowie wstąpili do jednego sojuszu, a podczas przystąpienia do wojny, stanęli po stronie przeciwnego sojuszu. Mieli wtedy "na pieńku z Turkami". Jako że ci ostatni, zdecydowali się na Państwa Centralne, to Italia wyczuła szansę dla siebie i... srogo się później zawiodła. Ale przynajmniej znalazła się po zwycięskiej stronie - Zatem coś "ogryzła". Jednak było to poniżej ich oczekiwań, a równocześnie powyżej ich dokonań. Frustracja rodzi dewiacje i taka też powstała na półwyspie Apenińskim, czego dowodem stał się marsz czarno ubranych jegomości i w rezultacie - Pojawienie się u władzy pierwszego "zbawcy" o imieniu Benedykt.
Kolejnym "zbawcą" miał się później stać niejaki Adolf, ale monachijski wybryk opóźnił to, co i tak stało się 10 lat potem.
Po tej krótkiej reminiscencji - Przejdźmy do rzeczy zwanej masową wojną;
Ach, jakież to były przyjemne dni sierpniowe 1914r. Chłopcy dziarsko maszerowali na wojnę. Panny z piskiem i podziwem im wiwatowały. Wszystkim się wydawało, że konflikt potrwa krótko. Również wszyscy byli zdania, że racja jest po ich stronie i że to oni wygrają.
Ta sielanka długo nie trwała.
Właściwie - Na początku tej wojny niczego nowego w sensie "maszyn do zabijania" nie pokazano;
Były już wcześniej stosowane: karabiny powtarzalne, maszynowe, artyleria, aeroplany, broń pancerna.
Jednak to już nie była wojna na lokalną i krótkotrwałą skalę. Gdy się w końcu o tym przekonano, to generalicja dostała zgryza, bo pojawił się PAT.
Co na to niższe szczeble żołnierskie? We wigilię tegoż roku, bratać się ze sobą zaczęli.
Przeciętny żołnierz (bez względu na stronę konfliktu) już wtedy miał gdzieś wojaczkę. Wolałby sobie przy kominku posiedzieć. Zarówno w Szampanii, Szkocji, czy też Bawarii.
Jednak byli też "nadprzeciętni" żołnierze (po obu stronach konfliktu), którzy tę świąteczną idyllę przerwali, zaganiając podwładnych do roboty. W końcu za obściskiwanie się z przeciwnikiem, własnemu żołnierzowi się nie płaci.
Monarchowie Brytanii, Rzeszy i Rosji byli ze sobą skoligaceni więzami krwi. I to dość świeżymi.
Jednak czasem występują kłótnie rodzinne o majątek, schedę, itp. Bywa tak czasami. Najczęściej w rodzinnych swarach kończyło się to interwencją sił porządkowych. Czasem zięć teściowi "kosę sprzedał", synowa teściowej, bądź ciotce buzię obiła. Konflikt był, ale na skalę mikro.
Ten przypadek był jednak specyficzny - Rodzinka się pokłóciła, ale miała się kim wyręczyć. Środków nagromadzono mnóstwo, a i potencjał był.
No i stało się. Bardzo źle się stało. Za oceanem Ktoś spokojnie czekał. I doczekał się.

Na tym zakończę swoje rozważania odnośnie tego całego "dwuwojnia".
Jest też pogląd, że wojna "odkaża, oczyszcza".
W okresie 1914 - 1945 Europa zarobiła "czyściec" godny apokalipsy.
Czego nie zrobiły armaty, to po 1918r. dokończyła "hiszpanka".
Nawiasem - Ciekawe, dlaczego tę grypę nawiązano do państwa, które w obu wojnach światowych udziału nie brało.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
09.02.2012 00:11
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Student
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 165
Dołączył: 24.10.2013
Okres: Historia XIX wieku
Post: #3
RE: Wojna w skali masowej
(09.02.2012 00:11)poldas napisał(a):  [quote="Quik"]
Nawiasem - Ciekawe, dlaczego tę grypę nawiązano do państwa, które w obu wojnach światowych udziału nie brało.


Określenie pandemii grypy jako choroby pochodzącej z terytorium Hiszpanii jest błędem wynikającym z określenia miejsca gdzie choroba pojawiła się na terytorium Francji. Były to miasta portowe. Zatem mylnie założono że przywlekli ją marynarze hiszpańscy których statki zawijały do francuskich portów. Prawda była taka, że grypa faktycznie przypłynęła statkiem tyle że ze Stanów Zjednoczonych wraz z żołnierzami U.S Army.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.10.2013 20:17 przez seth.)
28.10.2013 20:17
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 782
Dołączył: 14.11.2012
Okres: Epoka napoleońska
Post: #4
RE: Wojna w skali masowej
Może to głupie , ale dla mnie kwintesencją sensu [i powodu wybuchu] pierwszej wojny światowej, jest Goodbyeee z Rowan Atkinson
30.10.2013 22:53
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Początkujący
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 2
Dołączył: 01.02.2016
Okres: Starożytność
Post: #5
RE: Wojna w skali masowej
No masz racje troche to głupie, ale powiedz czemu tak sądzisz?
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.05.2017 03:20 przez mobydick1z.)
01.02.2016 08:42
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Online
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,955
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #6
RE: Wojna w skali masowej
Ten serial z Atkinsonem w roli głównej nie wskazuje na to, aby on wywołał wojnę niczym Franciszek Dolas.
Osią serialu jest to, jak się wymigać od walki.
Pod koniec ostatniego odcinka serialu już jednak nie było innego wyjścia jak ruszyć do ataku z podwładnymi.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
17.02.2016 16:03
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Początkujący
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 2
Dołączył: 21.04.2017
Okres: Starożytność
Post: #7
RE: Wojna w skali masowej
1 maja jest pieknie przedstawiona rekonstrukcja bitwy pod gorlicami w miejscowosci sekowa (pow gorlicki) polecam
21.04.2017 22:28
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Początkujący
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 1
Dołączył: 08.05.2017
Okres: Starożytność
Post: #8
RE: Wojna w skali masowej
Wiecej ludzi ginie przez choroby niz w wojnach Smutny

08.05.2017 21:47
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz