Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zmiana czasu. Czy to ma sens?
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,796
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #1
Zmiana czasu. Czy to ma sens?
Po co to zrobiono?
W 1916 roku W Rzeszy i CK (Austro-Węgry) wprowadzono przesunięcie czasu na wiosnę o jedną godzinę naprzód. Jesienią o jedną godzinę do tyłu.
Później tę manipulację przejęły inne państwa. Około 70 państw na świecie stosuje taką metodę zmiany czasu w tym i USA od 1918 roku.

Po co?
Motywem było to, iż oszczędzano na oświetleniu hal fabrycznych.
Miało by to sens, gdyby w trakcie wojny pracowano na jedną zmianę. Na przykład od 7-ej do 17-godziny (dniówka dziesięciogodzinna).
Jednak jeśli weźmiemy pod uwagę to, że pracuje się na dwie, trzy, a nawet cztery zmiany, to taka regulacja traci sens.

Aktualnie trudno udowodnić pozytywny rezultat zmiany czasu, jednak nadal się go stosuje.

Istnieje taka teza iż w ten sposób władza ludzi dyscyplinuje, aby się dostosowali do jej poleceń. Takie coś można przeczytać w książce pt. "Wybór" Wiktora Suworowa/Rezuna.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
26.03.2016 14:52
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 669
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #2
RE: Zmiana czasu. Czy to ma sens?
Ja osobiście pozytywnie oceniam obecny system zmiany czasu. Dzięki przejściu na czas letni mam do dyspozycji dłuższe wieczory, które można wykorzystać na przesiadywanie w pubach na wolnym powietrzu Uśmiech albo romantyczne spacery z koleżanką Uśmiech A z kolei gdyby zostawić czas letni na cały rok, to w zimie wschód słońca byłby dopiero przed 9:00 a więc np. wszystkie dzieciaki idące rano do szkoły tradycyjnie na 8:00 musiałyby wstawać i maszerować dosłownie ciemną nocą.

Cytat:Miało by to sens, gdyby w trakcie wojny pracowano na jedną zmianę. Na przykład od 7-ej do 17-godziny (dniówka dziesięciogodzinna). Jednak jeśli weźmiemy pod uwagę to, że pracuje się na dwie, trzy, a nawet cztery zmiany, to taka regulacja traci sens.

Sądzę jednak że nawet w czasie wojny ogromna większość przedsiębiorstw pracowała na 1 zmianę. A tym bardziej współcześnie.

Aczkolwiek zgadzam się z tobą co do tej oszczędności energii, która faktycznie może być iluzoryczna. Jeśli dobrze kojarzę, któryś z amerykańskich stanów (Kansas?) który niedawno próbował zmiany czasu, odnotował nawet... wzrost zużycia energii latem. Dłuższy letni dzień przełożył się bowiem na dłuższy okres korzystania z klimatyzacji Uśmiech Zmianę czasu oceniam pozytywnie ze względów nie energetycznych tylko takich powiedzmy ogólnoludzkich, bo pozwala mi dłużej wykorzystać dzienne światło latem i uniknąć (przynajmniej częściowo) upiornego dla mnie wstawania po ciemku zimą.

Pozdrawiam
Speedy
26.03.2016 22:30
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,796
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #3
RE: Zmiana czasu. Czy to ma sens?
Hahaha - Że co?
Brak zmiany czasu nie pozwala komuś dłużej przebywać na wolnym powietrzu?
Romantyczne spacery z ...? - Ojjj - Miło wiedzieć.

Czy tylko jedna zmiana robocza?
No właśnie nie.
Kojarzę biadolenie iż przed wojną w II RP pracowano na tylko jedną zmianę.
Ale to zależy gdzie i przy czym.
Zarówno w Polsce, jak i w Rzeszy pracowano na dwie zmiany w trakcie obu wojen.
Uwzględniam przerwę techniczną, bo trzy zmiany to już hardcore.
Jednak ten argument o dzieciach idących do szkoły na tę faktyczną ósmą godzinę, po ciemku jest przyjazny pod względem (pablik rilejszyn), tylko że po południu dzieci mogą się gzić przy świetle dziennym o godzinę krócej.
Może właśnie o to decydentom chodziło, aby młodzieży skrócić czas na głupoty.
To by miało sens.
Jednak - Czy tym się kierowano przy zmianie czasu?
Wątpię.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.03.2016 23:09 przez poldas.)
26.03.2016 23:06
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 669
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #4
RE: Zmiana czasu. Czy to ma sens?
Hej
(26.03.2016 23:06)poldas napisał(a):  Brak zmiany czasu nie pozwala komuś dłużej przebywać na wolnym powietrzu?

Dlaczego od razu "nie pozwala"? Ale fajnie jest, jak w te najdłuższe dni słońce zamiast ok. godz. 20, zachodzi o 21, bo mamy o godzinę dłuższe popołudnie/wieczór. A to czy rano wschodzi o 4:15 czy 3:15 to bez różnicy dla mnie, bo ja i tak wstaję o 6:30.

(26.03.2016 23:06)poldas napisał(a):  Czy tylko jedna zmiana robocza?
No właśnie nie.
Kojarzę biadolenie iż przed wojną w II RP pracowano na tylko jedną zmianę.
Ale to zależy gdzie i przy czym.
Zarówno w Polsce, jak i w Rzeszy pracowano na dwie zmiany w trakcie obu wojen.

Czy ja gdzieś napisałem że "tylko"? Nie, nie twierdziłem tak i nie twierdzę. Napisałem, że większość przedsiębiorstw pracowała w systemie 1-zmianowym. I urzędy i szkoły i komunikacja i inni pożeracze prądu. Oczywiście, że całe ogromne mnóstwo fabryk pracowało na 2 albo 3 zmiany i im akurat to oszczędności nie przynosiło.

(26.03.2016 23:06)poldas napisał(a):  Jednak ten argument o dzieciach idących do szkoły na tę faktyczną ósmą godzinę, po ciemku jest przyjazny pod względem (pablik rilejszyn), tylko że po południu dzieci mogą się gzić przy świetle dziennym o godzinę krócej.

Nie o to chodzi. Ja to wiedziałem po sobie "od zawsze", a teraz jakoś kilka czy kilkanaście lat temu były jakieś brytyjskie badania które potwierdziły to naukowo. Dzieciaki, a zwłaszcza nastolatki mają tak ustawiony poziom hormonów (konkretnie chodzi o ten neuroprzekaźnik od zasypiania - melatonina? nie jestem pewien czy to o nią chodzi) że dosypianie nad ranem jest im szczególnie potrzebne. Już obecny system z wstawaniem na 8:00 jest dla nich zwyczajnie szkodliwy wg tych badań. Nawet jak śpią przepisowe 8 h to i tak mają deficyt snu i wszelkie związane z tym problemy. Ten angielski badacz zrobił eksperyment i w swojej szkole przesunął godziny zajęć żeby się zaczynały o 10 i uzyskał skokowy wzrost wyników w nauce u dzieciaków, bodajże o kilkadziesiąt % (chociaż nie pamiętam już jak to było mierzone). Był też istotny spadek absencji chorobowej, spadek poziomu przypadków przemocy w szkole i inne tam jeszcze korzystne efekty, których już nie pamiętam bo dobrych kilka lat temu to czytałem, a ostatecznie nie jest to przedmiot moich głównych zainteresowań.

Ja sam już od bardzo dawna nastolatkiem nie jestem, ale doskonale pamiętam jak upiorne były zawsze te pierwsze lekcje w szkole. Mając doświadczenia dorosłego mogę to porównać powiedzmy z ciężkim kacem Uśmiech problemy z koncentracją, chęć położenia się i dospania niezależnie od warunków...

Stąd uważam, że wszelkie regulacje "cofające" czas na godziny przedświtu byłyby mocno niekorzystne. Nie tylko o samopoczucie chodzi, wyniki w szkole itp. Ale np. wiele dzieci idzie do szkoły pieszo spory kawałek, przekraczając jezdne i skrzyżowania albo na wsiach maszerując poboczem. Jak im to przesunąć na noc, to będzie ewidentnie więcej wypadków drogowych.

Pozdrawiam
Speedy
27.03.2016 10:27
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,796
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #5
RE: Zmiana czasu. Czy to ma sens?
Regulacja;
Wprowadzenie czasu letniego było właśnie taką regulacją.
Wczoraj słońce się pojawiło o godz. 5,30 według czasu zimowego - faktycznego.
Dzisiaj o 6,32 (w przybliżeniu).
Dzieci idące do szkoły, czy dostarczane do przedszkola na godzinę ósmą udają się tam już gdy jest na polu/dworze jasno, bez względu na zmianę czasu o jedną godzinę.

Jednak dzięki tej regulacji zachód słońca robi się zamiast godz. 18-ej o godz. 19-ej.
Moim zdaniem to doświetlano manipulacyjnie w ten sposób produkcję na drugiej zmianie.
W to, że decydenci w trakcie Wielkiej Wojny chcieli poddanym zapewnić dłuuuugie letnie wieczory, to ja nie wierzę.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
27.03.2016 11:51
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Początkujący
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 1
Dołączył: 05.02.2018
Okres: Starożytność
Post: #6
RE: Zmiana czasu. Czy to ma sens?
Nie obawiam się samotności w Londynie, odkąd odkryłem http://www.earlscourt-escorts-girls.co.uk . Dziewczyny, które tam pracują, zawsze są miłe, a czas, który z nimi spędziłem mogę zaliczyć do najbardziej udanych chwil w moim życiu.
05.02.2018 13:44
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Uczeń
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 3
Dołączył: 06.02.2018
Okres: II wojna światowa
Post: #7
RE: Zmiana czasu. Czy to ma sens?
Dla mnie zmiana czasu jest bez sensowna. Dluzsze dni, krotsze noce, kto ma sie wyspac i tak sie wyspi Uśmiech zimowa szaruga i dzien konczacy sie o godz.15... deprecha ! ;p

http://zamykamynaczynka.pl/kontakt/
06.02.2018 17:51
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 740
Dołączył: 14.11.2012
Okres: Epoka napoleońska
Post: #8
RE: Zmiana czasu. Czy to ma sens?
(05.02.2018 13:44)maro44t napisał(a):  Nie obawiam się samotności w Londynie, odkąd odkryłem http://www.earlscourt-escorts-girls.co.uk . Dziewczyny, które tam pracują, zawsze są miłe, a czas, który z nimi spędziłem mogę zaliczyć do najbardziej udanych chwil w moim życiu.

Dobrze że ci w burdlu czasu nie przestawili
08.02.2018 16:59
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Początkujący
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 1
Dołączył: 16.12.2016
Okres: Dzieje najnowsze
Post: #9
RE: Zmiana czasu. Czy to ma sens?
Mnie to jakoś bardzo nie przeszkadzało. Bardziej narzekali na to moi rodzice, ale ja nie zauważałam większych zmian. Poza tym to kwestia przyzwyczajenia. Jesienną zmianę bardzo lubiła, wiosenną już mniej, ale i tak wychodziły one na korzyść, jeśli chodzi o długość dnia.
15.03.2018 14:28
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 669
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #10
RE: Zmiana czasu. Czy to ma sens?
(15.03.2018 14:28)superPatrycja napisał(a):  Mnie to jakoś bardzo nie przeszkadzało. Bardziej narzekali na to moi rodzice, ale ja nie zauważałam większych zmian. Poza tym to kwestia przyzwyczajenia. Jesienną zmianę bardzo lubiła, wiosenną już mniej, ale i tak wychodziły one na korzyść, jeśli chodzi o długość dnia.

No właśnie, mogę to samo powiedzieć. Przyzwyczaiłem się do tego, a teraz znowu chcą mi coś zmienić Smutny. System zmiany czasu w Polsce obowiązuje nieprzerwanie od 1977 (zdaje się raz w stanie wojennym nie było zmiany?) a więc przez większą część mojego życia.

(08.02.2018 16:59)welder napisał(a):  
(05.02.2018 13:44)maro44t napisał(a):  Nie obawiam się samotności w Londynie, odkąd odkryłem http://www.earlscourt-escorts-girls.co.uk . Dziewczyny, które tam pracują, zawsze są miłe, a czas, który z nimi spędziłem mogę zaliczyć do najbardziej udanych chwil w moim życiu.

Dobrze że ci w burdlu czasu nie przestawili

A właśnie a propos przypomniał mi się stary kawał.

Przyjechał gość w interesach do obcego miasta. Załatwił swoje sprawy i nagle stwierdził, że zepsuł mu się zegarek. Rozgląda się po rynku i dostrzega lokal z wywieszonym w oknie wielkim zegarem. Wchodzi więc do środka i zagaduje do faceta za kontuarem:

- Dzień dobry, zepsuł mi się zegarek.
- Dzień dobry - odpowiada facet - przepraszam, ale co mnie to obchodzi?
- Jak to, to tu nie jest zegarmistrz?
- Nie proszę pana, tu jest burdel.
- Jak to? Więc dlaczego wywiesił pan ten zegar w oknie?
- A co pańskim zdaniem miałem wywiesić?

Pozdrawiam
Speedy
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.03.2018 17:09 przez Speedy.)
15.03.2018 16:50
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz