książka

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
brak slubu koscielnego a rozgrzeszenie
Offline
Hobbysta
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 123
Dołączył: 26.02.2017
Okres: Inny
Post: #11
RE: brak slubu koscielnego a rozgrzeszenie
Lingwistyczne i logicznie to ślubowanie, umowa, przysięga, ogłoszenie są synonimami obietnicy.
Zasadniczo bez względu na różnice w dogmatycznych czy prawnych definicja małżeństwa konstytucję się ono zawsze przez wzajemną obietnicę przyszłych małżonków dotyczącą prowadzenia wspólnego życia.
Najwyraźniej to że kościelne dodatki są jedynie dodatkami do owej ściśle prywatnej cywilnej obietnicy widać w prawosławiu gdzie teologia wprost mówi o sakralizacji naturalnego związku kobiety i mężczyzny.

Wracając jeszcze do Biblii zna ono pojęcie żon młodości - księga koheleta zdaje mi się
Chodzi tu o młodzieńcze nietrwałe związki.

Pozdawiam
Przemek Leniak
18.03.2018 10:42
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Student
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 179
Dołączył: 01.01.2012
Okres:
Post: #12
RE: brak slubu koscielnego a rozgrzeszenie
Ależ to jest oczywiste, że małżeństwo jest naturalnym związkiem dwojga ludzi. Małżeństwo nie zaczyna się wtedy, kiedy ksiądz pobłogosławi przed ołtarzem, małżeństwo nie zaczyna się wtedy, kiedy urzędnik stanu cywilnego zrobi odpowiedni zapis w księgach metrykalnych. To prawda: Kościół podnosi małżeństwo do rangi sakramentu; to prawda: państwo nadaje małżeństwu zawartemu w USC charakter formalno - prawny. Ale małżeństwo zaczyna się wtedy, gdy dwoje dojrzałych ludzi rozpoczyna regularne współżycie płciowe. A konsekwencje formalnego zawarcia małżeństwa nie są tylko "dodatkami". Dla ludzi wierzących ślub kościelny ma istotne znaczenie w ich dalszym życiu. A uroczystość w USC nie jest tylko wydarzeniem obyczajowym, ale pociąga za sobą konsekwencje prawne.
18.03.2018 20:47
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Hobbysta
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 123
Dołączył: 26.02.2017
Okres: Inny
Post: #13
RE: brak slubu koscielnego a rozgrzeszenie
Prawie zgoda
Prawie bo jednak źle określasz moment rozpoczęcia.
Wrócę do Marii i Józefa czy ich małżeństwo się rozpoczęło skoro nie współrzyli?
Współżycie seksualne nie konstytuje ani małżeństwa ani żadnego innego typu związku.
Występuje tak u kochanków jak i np w prostytucji.
Myślę że małżeństwo konstytuuje właśnie owa obietnica wyrażona tak albo inaczej.
Jej brak powoduje że związek choć ma wszelkie cechy małżeństwa jednak nim nie jest.
Weźmy znów ewangeliczny przykład kobieta do której Jezus mówi "daj mi pić" a która staje świętego pierwszą nieżydowską apostołką
Miała dwu mężów a ten z którym była w momencie rozmowy z Jezusem nie był jej mężem.
Co odróżniało te trzy jej związki prócz owej obietnicy?
Pozdrawiam

Pozdawiam
Przemek Leniak
19.03.2018 22:18
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Student
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 179
Dołączył: 01.01.2012
Okres:
Post: #14
RE: brak slubu koscielnego a rozgrzeszenie
Musimy tu porozmawiać o tym, jakie więzi mogą łączyć dwoje ludzi.
Chłopak i dziewczyna, kobieta i mężczyzna mogą żyć w przyjaźni - i ich przyjaźń pozostaje trwała przez lata, przez dziesięciolecia, niezależnie od tego, że każde z nich założy swoją rodzinę, że będzie mieć swoje dzieci, a potem wnuki.
Ale jeśli kobieta i mężczyzna rozpoczynają regularne współżycie płciowe, to w ich organizmach zaczynają przebiegać procesy psychofizyczne, które po około pięciu latach wywołują kryzys relacji między nimi. To jest kryzys rutyny, kryzys przyzwyczajenia. To zjawisko jest znane i opisane w popularnych poradnikach życia seksualnego. Oczywiście dotyczy to trwałych związków, a nie przygodnego seksu.
Ale zdarzają się takie postawy, że dwoje ludzi współżyjących seksualnie bez papierka - jak to się mówi; na kocią łapę - uważa, że oni nie są małżeństwem. I są bardzo zaskoczeni, że ich również dopada ten typowo małżeński kryzys.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.03.2018 01:09 przez janmusz.)
20.03.2018 01:09
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Uczeń
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 41
Dołączył: 01.10.2017
Okres: II wojna światowa
Post: #15
RE: brak slubu koscielnego a rozgrzeszenie
Tak tylko z ciekawości bo jako zdeklarowanego ateistę mało mnie problemy religii obchodzą (ślubu kościelnego tez oczywiście nie mam), ale nie bardzo rozumiem o co tym "katolikom" chodzi?

Jeśli identyfikują się ze swoją instytucjonalną religią to raczej powinni przestrzegać jej zasad czyli m.in. tego zawarcia ślubu wg nakazów religijnych. Jeśli się z instytucjonalną religią nie identyfikują (co moim zdaniem wiary w jakiegoś boga czy inne moce nadprzyrodzone wcale nie wyklucza) to jaki mają problem z tym "nieudzieleniem rozgrzeszenia"? W sumie po co im takowe - skoro zapewne swojej wiary nie sprowadzają do religii instytucjonalnej i jej formalności (tako ślubu, jak i np tego rozgrzeszenia)? Jak dla mnie to pewna sprzeczność.

Kiedyś pewien znany mi wierzący człowiek, który jednak nie przypisuje siebie do instytucjonalnej religii, a deklaruje po prostu wiarę w Boga Chrześcijan - na "zarzuty" innego, który do instytucjonalności religii sporą wagę przywiązuje (..że nie zwarł ślubu "przed Bogiem") odpowiedział mniej więcej tymi słowami: "Nasz Bóg jest wszędzie... a więc w USC również był, a ślub zawierałem właśnie przed Bogiem, a nie jakimś jego 'urzędnikiem'... i to w sumie samozwańczym". Sądzę, że jemu - osobie jak najbardziej wierzącej, ale od instytucjonalnej religii stroniącemu też raczej nie zależy na jakimś "rozgrzeszeniu". Pomimo swojej wiary dokonał pewnego wyboru swojej drogi i jest w niej konsekwentny... Wystarcza mu wiara i przestrzeganie wynikających z niej zasad i moralności.

Natomiast u osób, które jednocześnie ślubu kościelnego nie chcą, ale domagają się rozgrzeszenia to raczej widzę pewną niekonsekwencję. Skoro nie potrzebują jednego, to po im to drugie?
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.03.2018 14:12 przez Razorblade1967.)
20.03.2018 14:11
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Student
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 179
Dołączył: 01.01.2012
Okres:
Post: #16
RE: brak slubu koscielnego a rozgrzeszenie
Ślub kościelny nie jest tylko wymogiem organizacyjnym członków instytucji Kościoła katolickiego. Jego potrzeba wynika także z katolickiej koncepcji małżeństwa opartego na autentycznej, głębokiej miłości. Według tej koncepcji istotnym elementem autentycznej miłości jest pragnienie jej trwałości (o innych przymiotach autentycznej miłości można poczytać u Karola Wojtyły). A co można powiedzieć o uczuciach kogoś, kto demonstracyjnie odmawia potwierdzenia trwałości związku przed ołtarzem?
Rozgrzeszenie - to jest kwestia z nieco innej płaszczyzny. Kościół katolicki wypracował koncepcję spowiedzi usznej (to znaczy: z osobistym wyznaniem grzechów spowiednikowi) jako sposób rozwiązania problemu, który wśród psychologów i psychiatrów jest określany jako kompleks winy. To jest problem - można powiedzieć - pozareligijny, nawet - przedreligijny. Dla człowieka wierzącego spowiedź pozwala uwolnić się od ciążącego na nim poczucia winy i przywrócić naruszoną równowagę duchową. To jest rzeczywisty problem psychiczny. Społeczeństwa, które odrzuciły katolicką koncepcję spowiedzi (na przykład społeczności protestanckie), wypracowały w zamian koncepcję psychoanalizy, gdzie konfesjonał został zastąpiony przez kozetkę, a rolę powiernika pełni psychoanalityk zamiast spowiednika. W środowiskach laickich modne jest pocieszanie hasłem: "To nie jest twoja wina" - kierowanym również do kogoś, kto ewidentnie przyczynił się do czyjejś krzywdy. W ten sposób nierozwiązany kompleks winy spycha się do podświadomości, co - zdaniem psychiatrów - nie pozwala na przywrócenie równowagi psychicznej i może prowadzić nawet do obłędu. Zatem - człowiek wdrożony do rozwiązywania swoich problemów duchowych przez spowiedź może dotkliwie odczuć niemożność uzyskania rozgrzeszenia.
20.03.2018 17:20
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Uczeń
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 41
Dołączył: 01.10.2017
Okres: II wojna światowa
Post: #17
RE: brak slubu koscielnego a rozgrzeszenie
(20.03.2018 17:20)janmusz napisał(a):  A co można powiedzieć o uczuciach kogoś, kto demonstracyjnie odmawia potwierdzenia trwałości związku przed ołtarzem?
Nie wiem... przyznam, że trudno mi zrozumieć tok rozumowania osób wierzących, bo samej i wiary w moce nadprzyrodzone nie rozumiem. Oczywiście niby wiadomo z jakich potrzeb się ona wywodzi, jakie czynniki mają wpływ na powstawanie religii itd. Ale jak przebiega proces myślowy "wierzącego" oczywiście nie wiem, bo abym to wiedział musiałbym najpierw takowym być.

Pomijając oczywiście problemy natury formalnej i światopoglądowej - jeden z małżonków może być innego wyznania lub w ogóle wierzącym w jakiekolwiek bóstwa nie być... to odpowiedzią na Twoje pytanie (i w sumie też moje) może być częściowo to co wynikło z przeprowadzonych badań (jakoś tak po ostatniej zmianie w Watykanie) nad "wierzącymi"... Jak pamiętam około 80 deklarowało "wiarę", ale tylko mniej jak połowa (w zależności od pytania jakie 35-45%) deklarowało wiarę w pewne religijne dogmaty i to niektóre takie, które w sumie stanowią podstawę religii katolickiej.

Ludzie niby deklarują "bycie katolikiem", ale tak naprawdę chyba traktują to bardzo wybiórczo, mało konsekwentnie i momentami trudno takiego zrozumieć dlaczego tak deklaruje? Inna sprawa, że wiedza o własnej religii to wśród tych deklarujących bywa zadziwiająco niska. Zaryzykuję twierdzenie, że większość chyba nawet nie przeczytała ksiąg będących w sumie podstawą tej religii.

Przyznam, że bardziej rozumiem osoby, które deklarują wiarę w jakiegoś boga, ale jednocześnie otwarcie mówią o tym, że nie utożsamiają się z żadną religią instytucjonalną, niż tych którzy często głośno i dobitnie deklarują "katolicyzm", a niewiele o nim wiedzą i gdy dochodzi do bardziej szczegółowych wyjaśnień to się okazuje, że w zasadzie żadnymi "katolikami" nie są... po co więc to deklarują i czasem stwarzają pozory? Nie mam pojęcia... może im z tym lepiej?
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.03.2018 14:16 przez Razorblade1967.)
21.03.2018 14:16
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Hobbysta
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 123
Dołączył: 26.02.2017
Okres: Inny
Post: #18
RE: brak slubu koscielnego a rozgrzeszenie
Razorblade - traktujesz religię jak partię :-)
Tymczasem sensowniej patrzeć na nią jak na naród.
W parti liczą się statuty regulaminy i krakanie takie jak całego stada.
Naród ma wspólną kulturę ale nie regulamin.
Religia jest formą kultury. Kościół jako organizacja formalna jest tym dla religii co związek malarzy dla malarstwa.
A wiara to już calkiem inna inszość.
...
Janmusz - kryzys związku dotyka każdą parę po ok 3 latach i wynika to z cech naszego gatunku. Małżeństwo to jednak nie każdy związek.
Co do spowiedzi i psychoanalizy...
Bywasz na mszach? Jeśli tak to powinieneś kojarzyć słowa "spowiadam się Bogu wszechmogącemu i Wam bracia i siostry..." to formuła spowiedzi powszechnej novus ordo
Jak najbardziej ważnej spowiedzi katolickiej
Gładzącej pospolite grzechy nie gorzej od spowiedzi usznej.
...
Kwestia poczucia winy ma się nijak do grzechu
Nie każda wina jest grzechem ani nie każdy grzech winą
Grzech to nieposłuszeństwo Bogu
Bogu nie księdzu soborowi czy papieżowi...

Jak się należy do związku malarzy oczywiście wypada przestrzegać jego regulaminu.
Z tym że bywa różnie z tym i to nie tylko wśród szeregowych członków.
Większość ludzi jednak nie tyle należy do związku co raczej lubi malarstwo zresztą każdy ma swój gust i jedni lubią jelenie na rykowisku a inni znów kubizm.
...
Mnie najzabawniejsi wydają się ci co twierdzą że malarstwo nie ma sensu bo wszak namalowana fajka wcale nie jest fajką ba ona nie istnieje nawet - znaczy zadeklarowani ateiści :-)
Problemy odwzorowania perspektywy potrafią oni przedstawić jako coś nadprzyrodzonego.
Z drugiej strony bywają członkowie związku malarzy którzy uzasadnienia dla jakiegoś stylu malarskiego poszukują w zadziwiających argumentach np. z dziedziny rzeźbiarstwa

Pozdawiam
Przemek Leniak
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.03.2018 00:10 przez leniak.)
25.03.2018 23:06
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz