książka

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dlaczego Sosnkowski nie rozstrzelał gen Fabrycego
Offline
Magister
Zasłużony
     
Liczba postów: 561
Dołączył: 22.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #21
RE: Dlaczego Sosnkowski nie rozstrzelał gen Fabrycego
(02.12.2012 17:24)welder napisał(a):  
(02.12.2012 16:33)Kozak napisał(a):  Niestety rzeczywistość jest trochę odmienna od tego co pisze przedmówca. Zachowanie generała Fabrycego było żenujące lecz nikt nie podważał jego decyzji

Więc może w tym leży , główna przyczyna naszej klęski we wrześniu? Po prostu w nieudolności naszych dowódców . Z jednej strony nieudolny Fabrycy ,z drugiej nieudolny Sosnkowski który akceptował taki stan rzeczy,i nie potrafił wyegzekwować na podwładnym posłuszeństwa
Nie należy tego wykluczać, że kilku dowódców było nieudolnych, ale nie zaliczałbym do nich generała Sosnkowskiego - bez żadnego przydziału do 10 września 1939 roku. Na Fabrycym nie mógł nic wymóc ponieważ ten schorowany generał miał się przecież zameldować przez Naczelnym Wodzem.
Pozdrawiam - Kozak
02.12.2012 17:47
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 758
Dołączył: 14.11.2012
Okres: Epoka napoleońska
Post: #22
RE: Dlaczego Sosnkowski nie rozstrzelał gen Fabrycego
(02.12.2012 17:47)Kozak napisał(a):  
(02.12.2012 17:24)welder napisał(a):  
(02.12.2012 16:33)Kozak napisał(a):  Niestety rzeczywistość jest trochę odmienna od tego co pisze przedmówca. Zachowanie generała Fabrycego było żenujące lecz nikt nie podważał jego decyzji

Więc może w tym leży , główna przyczyna naszej klęski we wrześniu? Po prostu w nieudolności naszych dowódców . Z jednej strony nieudolny Fabrycy ,z drugiej nieudolny Sosnkowski który akceptował taki stan rzeczy,i nie potrafił wyegzekwować na podwładnym posłuszeństwa
Nie należy tego wykluczać, że kilku dowódców było nieudolnych, ale nie zaliczałbym do nich generała Sosnkowskiego - bez żadnego przydziału do 10 września 1939 roku. Na Fabrycym nie mógł nic wymóc ponieważ ten schorowany generał miał się przecież zameldować przez Naczelnym Wodzem.
Pozdrawiam - Kozak

Rommel także tłumaczył się ,że on wcale do Warszawy nie sp... Tylko został wezwany przez NW
Mój zarzut do Sosnkowskiego jest tylko taki że źle wypełniał obowiązki dowódcy frontu południowego ,bo nie na tym one polegały
Philippe Pétaina uważa się za wielkiego marszałka, nie dlatego że był drugim Napoleonem ,tylko dlatego że wprowadził porządek w armii
02.12.2012 18:08
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Magister
Zasłużony
     
Liczba postów: 561
Dołączył: 22.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #23
RE: Dlaczego Sosnkowski nie rozstrzelał gen Fabrycego
Witam.
Przepraszam za sporą zwłokę, ale całkiem zapomniałem o tym wątku.

(02.12.2012 18:08)welder napisał(a):  Rommel także tłumaczył się ,że on wcale do Warszawy nie sp... Tylko został wezwany przez NW
Generał J. Rómmel, a nie E. Rommel (podobno tylko przypadkowa zbieżność nazwisk) był tchórzem, który po wojnie, w przeciwieństwie do dozorcy domu - gen. Thommée, został dodatkowo sługusem Roli-Żymierskiego - czyli gościa będącego w jednej osobie zarówno kryminalistą, zdrajcą jak i sowieckim agentem.
Cytat:Mój zarzut do Sosnkowskiego jest tylko taki że źle wypełniał obowiązki dowódcy frontu południowego ,bo nie na tym one polegały
Zgoda. Obowiązkiem dowódcy Frontu jest dowodzić podległymi armiami, lecz jego postępowanie można tłumaczyć tym, że chciał z jednej strony uratować dywizje walczące pod Przemyślem, a z drugiej stworzyć silną obronę wokół Lwowa. Pomimo kilku zwycięstw odniesionych w trakcie przedzierania się w kierunku Lwowa jednak marzenia Sosnkowskiego się nie spełniły. Podstawowym błędem generała było bagatelizowanie spraw łączności z podległymi sobie jednostkami.
Pomimo takiego postępowania generała, historycy pozytywnie oceniają jego działania w trakcie Kampanii Wrześniowej.
Pozdrawiam - Kozak
21.01.2013 09:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 758
Dołączył: 14.11.2012
Okres: Epoka napoleońska
Post: #24
RE: Dlaczego Sosnkowski nie rozstrzelał gen Fabrycego
(21.01.2013 09:56)Kozak napisał(a):  Witam.

Zgoda. Obowiązkiem dowódcy Frontu jest dowodzić podległymi armiami, lecz jego postępowanie można tłumaczyć tym, że chciał z jednej strony uratować dywizje walczące pod Przemyślem, a z drugiej stworzyć silną obronę wokół Lwowa. Pomimo kilku zwycięstw odniesionych w trakcie przedzierania się w kierunku Lwowa jednak marzenia Sosnkowskiego się nie spełniły. Podstawowym błędem generała było bagatelizowanie spraw łączności z podległymi sobie jednostkami.

Tłumaczyć można ,ale w ostatecznym rozrachunku liczą się jedynie efekty . A te były mizerne ,dywizje z pod Przemyśla [choć były już nimi tylko z nazwy ] zamiast iść nad górny Dniestr ,zakończyły żywot w lasach Janowskich.Lwów został praktycznie otoczony przez 5 niemieckich batalionów z 1 DG z którymi nie potrafiliśmy sobie poradzić .
Cytat:Pomimo takiego postępowania generała, historycy pozytywnie oceniają jego działania w trakcie Kampanii Wrześniowej.
Pozdrawiam - Kozak
Może po prostu nie wypada obsmarowywać, przyszłego NW . Dotyczy to także Andersa, też we wrześniu ,wykonywał różne dziwne manewry , które można rożnie interpretować
22.01.2013 18:48
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Magister
Zasłużony
     
Liczba postów: 561
Dołączył: 22.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #25
RE: Dlaczego Sosnkowski nie rozstrzelał gen Fabrycego
(22.01.2013 18:48)welder napisał(a):  Tłumaczyć można (...)
Przepraszam bardzo, ale przytaczając argument, że w ostatecznym rozrachunku liczą się jedynie efekty, to można ogólnie podsumować, że pomimo stoczonych bitew i potyczek, armia polska uległa niemieckiej, a więc efekt końcowy był mizerny. W ogólnym ujęciu można powiedzieć, że to prawda, ale czy taką opinią nie robi się krzywdy tym dowódcom, żołnierzom i cywilom którzy w wielu przypadkach super wywiązali się z powierzonych im zadań lecz odniesione przez nich sukcesy nie miały wpływu na końcowy efekt kampanii wrześniowej ? Jeszcze raz podkreślam, że w przypadku Sosnkowskiego, przejęcie przez niego dowództwa nastąpiło w sytuacji kiedy podległe jemu armie nie stanowiły już monolitu. Obecnie można wytykać błędy lecz w tamtych realiach decyzje były podejmowane natychmiast z chwilą uzyskania informacji o ruchach wojsk niemieckich. Notabene Naczelny Wódz wydał rozkaz Sosnkowskiemu aby kierował się nad Dniestr, ale nie dotarł do niego ponieważ został on nadesłany do Lwowa w okresie kiedy generał przebywał już w Przemyślu – jak wcześniej napisałem – jedną z przyczyn wrześniowych niepowodzeń było brak dobrej łączności. Jeśli znowu chodzi o zakończenie żywota przez Polskie dywizje w Lasach Janowskich, to przyczyną nie były błędne rozkazy Sosnkowskiego lecz opóźnienie przybycia w ten rejon tego co zostało z 38 Dywizji Piechoty.
Oczywiście zgadzam się, że brak dobrego rozpoznania pozwoliło batalionom 1 DG sparaliżować działania obrońców Lwowa. Nie miejsce i czas omawiać sprawę obrony Lwowa lecz jedynie nadmienię, że za kapitalne dowodzenie Ferdinand Schörner był wychwalany – ostatecznie został feldmarszałkiem, a generał Langner zakończył wojnę na podrzędnym stanowisku.

Cytat:Może po prostu nie wypada obsmarowywać, przyszłego NW . (...)
No bez przesady. Działania Sosnkowskiego były wysoko oceniane. W przypadku śmierci Raczkiewicza miał nawet zająć jego miejsce. Poza tym dowodził ZWZ. Oczywiście jako Naczelny Wódz – zgodnie z twoimi kryteriami oceny – był mizerny.
Nie wiem na czym miały polegać dziwne manewry Andersa w trakcie Kampanii Wrześniowej, ale łatkę „dziwnych manewrów” można przyszyć jeszcze innym, lecz najpierw należy to uzasadnić – oczywiście to temat na całkiem inną dyskusję.
Pozdrawiam - Kozak
26.01.2013 11:40
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 758
Dołączył: 14.11.2012
Okres: Epoka napoleońska
Post: #26
RE: Dlaczego Sosnkowski nie rozstrzelał gen Fabrycego
(26.01.2013 11:40)Kozak napisał(a):  Przepraszam bardzo, ale przytaczając argument, że w ostatecznym rozrachunku liczą się jedynie efekty, to można ogólnie podsumować, że pomimo stoczonych bitew i potyczek, armia polska uległa niemieckiej, a więc efekt końcowy był mizerny. W ogólnym ujęciu można powiedzieć, że to prawda, ale czy taką opinią nie robi się krzywdy tym dowódcom, żołnierzom i cywilom którzy w wielu przypadkach super wywiązali się z powierzonych im zadań lecz odniesione przez nich sukcesy nie miały wpływu na końcowy efekt kampanii wrześniowej ?
Nie bardzo rozumiem ,co mają do tego zwykli żołnierze ,cywile itp . Rozmawiamy o dowódcy frontu, gen Sosnkowskim i jego poczynaniach na tym stanowisku . A te jako takie, mogą podlegać ocenie pod względem efektów . Tematem tej dyskusji jest ,czemu dowódca frontu, pozbawił się wpływu na rozwój sytuacji , a nie czy biliśmy się bohatersko .
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.01.2013 15:31 przez welder.)
27.01.2013 15:31
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Magister
Zasłużony
     
Liczba postów: 561
Dołączył: 22.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #27
RE: Dlaczego Sosnkowski nie rozstrzelał gen Fabrycego
Witam
(27.01.2013 15:31)welder napisał(a):  Nie bardzo rozumiem ,co mają do tego zwykli żołnierze ,cywile itp .
Przecież wyjaśniłem co myślę o efektach Kampanii Wrześniowej w ogólnym ujęciu - oceniane jako mizerne. Zacytowałeś fragment mojej wypowiedzi, który był jedynie wstępem do ustosunkowania się w sprawie gen. Sosnkowskiego.
Cytat:Rozmawiamy o dowódcy frontu, gen Sosnkowskim (...)
Ponownie przypominam. Gen. Sosnkowski został dowódcą Frontu w chwili kiedy nie był on już monolitem. Sytuacja polskich wojsk pod Przemyślem była zła, a w chwili kiedy Fabrycy wymiksował się z wykonania rozkazu o ponownym objęciu dowództwa nad wojskami, uczynił to osobiście Nasz bohater. Dowodząc „Frontem” z terenu Lwowa mógłby jedynie domyślać się co do ogólnej sytuacji lub ciągle liczyć, że pozyska jakąś sensowną i w miarę aktualną wiedzę od przybyłych do niego łączników. Sosnkowski wiedział, że jako dowódca Frontu bez możliwości faktycznego dowodzenia powoduje, że nie wypełnia powierzonych jemu rozkazów. Ponownie podkreślam - podstawowym problemem była łączność. Tak naprawdę to w chwili objęcia dowództwa żaden Sztab działający na terenie Lwowa nie posiadał wiarygodnych informacji o sytuacji na „froncie”. Jego wiedza ogólna o sytuacji została diametralnie poszerzona z chwilą przybycia do Przemyśla, czyli w trakcie bezpośrednich rozmów z dowódcami wojsk.
Pozdrawiam - Kozak
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.02.2013 09:09 przez Kozak.)
02.02.2013 10:04
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 758
Dołączył: 14.11.2012
Okres: Epoka napoleońska
Post: #28
RE: Dlaczego Sosnkowski nie rozstrzelał gen Fabrycego
(02.02.2013 10:04)Kozak napisał(a):  Jego wiedza ogólna o sytuacji została diametralnie poszerzona z chwilą przybycia do Przemyśla, czyli w trakcie bezpośrednich rozmów z dowódcami wojsk.
Pozdrawiam - Kozak

Tak,została poszerzona,dalszy ciąg tej krótkiej historii dywizji spod Przemysła, był wyjątkowo smutny.A to własnie dzięki brakowi łączności
08.09.2018 13:18
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz