książka

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Paliwa podczas wojny
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 713
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #11
RE: Paliwa podczas wojny
Hej
(26.01.2016 13:22)poldas napisał(a):  Niekoniecznie musiał to być koks. Można było również stosować brykiety drewniane.
Liczy się wartość kaloryczna paliwa stałego, a tę największą miał właśnie koks.

Niemniej w tym momencie pomysł raczej odpada. Nie ma jak zmieścić w Hetzerze paleniska, zasobnika na koks itp. W ogóle to absurd w takiej ciasnocie.

(26.01.2016 13:22)poldas napisał(a):  Czy Hetzer z takim napędem był cichy? To ryzykowne sformułowanie.

Owszem. Oprócz tego co tam napisałeś (nie będę już cytował, sorry) to jest jeszcze ta kwestia, że w pojeździe gąsienicowym istotnym źródłem hałasu jest sam układ jezdny ("klekotanie" gąsienic). Więc to że sam silnik parowy jest cichy to prawdopodobnie jakby nie za wiele zmienia.

(26.01.2016 13:22)poldas napisał(a):  Niby to był głupi pomysł, ale jeszcze w latach 50-ych Yankesi sami eksperymentowali z czołgami na pare.

Znaczy chyba do testów "w metalu" to nie doszło. Znany i lubiany projekt koncepcyjny Chryslera TV-8 (doszedł do etapu makiety 1:1) miał przewidzianą maszynę parową jako jedną z opcji napędu. Niemniej była to jak dobrze pamiętam turbina i to pracująca w zamkniętym cyklu (para była skraplana i zawracana do obiegu). A kociołek ogrzewany był bądź paliwem ciekłym bądź nawet mini-reaktorem jądrowym.

Nie pamiętam teraz firmy (Yuma Motors?) ale też we współpracy z USArmy przedstawiła bodajże w 1956 demonstrator technologii parowego ciągnika. Chyba też miał obieg zamknięty, kocioł opalany paliwem ciekłym, a para dostarczana była do 4 małych silników parowych umieszczonych w piastach kół. Mam wrażenie że chyba mam jakąś jego fotkę w domu. Jakieś tam próby przeszedł, ale ostatecznie armii się odwidziało, a może szło tylko o sprawdzenie samej koncepcji, i żadnego wdrożenia nie było.

Pozdrawiam
Speedy
26.01.2016 15:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,881
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #12
RE: Paliwa podczas wojny
Takie działo samobieżne nie klekotało gąsienicami, bo zajmowało stałą pozycję.
To zresztą wcześniej opisałem.
Tylko że taki Hetzer z napędem parowym musiał cały czas kopcić.
Tego się nie dało zamaskować.
Tak nawiasem;
Problem akustycznego wykrycia pojazdu pancernego badali Sowieci w 1940r. i wyszło im że zakupiony PzKpfw-III jest dużo cichszy od T-34.
Podejrzewam iż nasz 7Tp również pod tym kątem testowali i wypaść musiał słabo z jego dieslem Saurera bez komór wstępnego spalania.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
26.01.2016 15:50
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 821
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #13
RE: Paliwa podczas wojny
takie wyłączanie silnika i zapalanie to może odbywać się w grach Tygrys aby osiągnąć pełną sprawność silnika czyli min odpowiednią temperaturę silnika potrzebował pół godziny jałowej pracy silnika ,takie nagłe ruszanie na zimnym silniku prowadziło do "zarżnięcia " silnika .
Sowieci owszem prowadzili badania ale jednym z najgłośniejszych czołgów II wś był T-34 i najpardziej kopcącym czołgiem podobnie jak późniejsze T-54.
26.01.2016 17:24
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,881
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #14
RE: Paliwa podczas wojny
Aż pół godziny jałowej pracy silnika spalinowego, zanim będzie można na nim pojechać?
No bez przesady.
Nawet przy 20 stopniach mrozu głównym problemem było odpalenie silnika, a nie to, że się na nierozgrzanym silniku jechało.
Z silnikiem parowym był ten problem, że po wygaszeniu kotła, jego ponowne uruchomienie wymagało rozpalenia w kotle i uzyskanie takiego ciśnienia pary, aby można było ponownie pojechać.
W lokomotywach tak ten problem mobilności rozwiązywano, że ciuchcia cały czas była "pod parą".

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
26.01.2016 19:55
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 821
Dołączył: 19.01.2012
Okres:
Post: #15
RE: Paliwa podczas wojny
tak pól godziny tyle zalecała instrukcja obsługi Maybacha.
27.01.2016 06:44
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 782
Dołączył: 14.11.2012
Okres: Epoka napoleońska
Post: #16
RE: Paliwa podczas wojny
(27.01.2016 06:44)janusz napisał(a):  tak pól godziny tyle zalecała instrukcja obsługi Maybacha.

To bardzo źle świadczy o niemieckim silniku i nie bardzo w to wierzę.Jak już,to bardziej chodziło o skrzynie biegów
05.12.2018 15:50
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,881
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #17
RE: Paliwa podczas wojny
Spokojnie welder;
Obaj nie widzieliśmy tej instrukcji rozruchu dla silnika Maybach.
Janusz widział.
To niech ją zapoda.
Aktualnie, ta informacja nie jest wiarygodna.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
05.12.2018 21:36
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 782
Dołączył: 14.11.2012
Okres: Epoka napoleońska
Post: #18
RE: Paliwa podczas wojny
(05.12.2018 21:36)poldas napisał(a):  Spokojnie welder;
Obaj nie widzieliśmy tej instrukcji rozruchu dla silnika Maybach.
Janusz widział.
To niech ją zapoda.
Aktualnie, ta informacja nie jest wiarygodna.

Sam silnik jest tylko bryło metalu z kręcącym się dzingsem. Ważne z czym jest sprzężony i jakie to powoduje konsekwencje
05.12.2018 21:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,881
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #19
RE: Paliwa podczas wojny
Silniki firmy Maybach były sprzężone ze skrzyniami przekładniowymi tej samej firmy.
Przynajmniej w czołgach.
Podwykonawcą była Zahnradfabrik Friedrichshafen AG.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
05.12.2018 22:35
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 782
Dołączył: 14.11.2012
Okres: Epoka napoleońska
Post: #20
RE: Paliwa podczas wojny
(05.12.2018 22:35)poldas napisał(a):  Silniki firmy Maybach były sprzężone ze skrzyniami przekładniowymi tej samej firmy.
Przynajmniej w czołgach.
Podwykonawcą była Zahnradfabrik Friedrichshafen AG.

Brać na podwykonawce skrzyń ZF, to jak uczyć ojca dzieci robić
Ważna jest specyfika tej skrzyni która nawet dzisiaj potrafi dać popalić.zwłaszcza gdy jest zimno

https://zapodaj.net/dd3fc25a0edd8.jpg.html
05.12.2018 23:26
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz