książka

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Polskie roszczenia, oraz ich słuszność
Offline
Student
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 179
Dołączył: 01.01.2012
Okres:
Post: #11
RE: Udawanie Greka
Ja będę zadowolony, gdy wszyscy uznamy, że spadkobiercami ZSRR są wszystkie państwa,które powstały z rozpadającego się ZSRR.
Wysiedlenie Polaków nie było tak do końca przymusowe. Na terenach Kresów pozostały setki tysięcy Polaków. Nierzadko rodziny (np rodzina mojej mamy) dzieliły się na pół: część wyjeżdżała do Polski, część zostawała na miejscu. Faktem jest, że element przymusu wprowadzali ukraińscy nacjonaliści. Wielu Polaków decydowało się na wyjazd, bojąc się rzezi organizowanych przez UPA.
Nie wiem, skąd pomysł, że to Stalin dawał repatriantom mienie poniemieckie. Stalin byłby zadowolony, gdyby całe mienie poniemieckie było upaństwowione. Decyzja o rozparcelowaniu poniemieckiego majątku między prywatne osoby była decyzją polskich władz komunistycznych. Zresztą nie tylko repatrianci byli beneficjentami podziału majątku poniemieckiego.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.10.2018 12:45 przez janmusz.)
11.10.2018 12:43
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Uczeń
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 41
Dołączył: 01.10.2017
Okres: II wojna światowa
Post: #12
RE: Udawanie Greka
(11.10.2018 09:23)Kozak napisał(a):  Sprawa została tak rozwiązana, że Polaków wysiedlono przymusowo i nie ważne czy pozostawiając drewniany dom dostawali w Polsce poniemiecki murowany.
Właśnie bardzo ważne, a wręcz fundamentalne jeśli rozmawiamy o kwestiach odszkodowań.

Na tym polega sama idea odszkodowania - za coś utraconego na skutek działań np. państwa otrzymuje się ekwiwalent rzeczowy lub finansowy w odpowiedniej (do straty) wysokości.

Jeżeli osoba przesiedlona (czy wywłaszczona) w zamian za pozostawioną ziemię i zabudowania otrzymuje ziemię i zabudowania o takiej samej lub wyższej wartości (standardzie) w innym miejscu, a jednocześnie państwo pokrywa lub rekompensuje koszty przesiedlenia to tym samym przestaje istnieć problem odszkodowania, bo ta "szkoda" została w należyty sposób zrekompensowana.
12.10.2018 07:09
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Magister
Zasłużony
     
Liczba postów: 574
Dołączył: 22.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #13
RE: Udawanie Greka
(11.10.2018 12:43)janmusz napisał(a):  Ja będę zadowolony, gdy wszyscy uznamy, że spadkobiercami ZSRR są wszystkie państwa, które powstały z rozpadającego się ZSRR.
Napisz petycje do naczelnych władz obecnej RP.
Cytat:Wysiedlenie Polaków nie było tak do końca przymusowe. Na terenach Kresów pozostały setki tysięcy Polaków.
Wcześniej pisałeś coś innego, o czym później.
Cytat: Faktem jest, że element przymusu wprowadzali ukraińscy nacjonaliści. Wielu Polaków decydowało się na wyjazd, bojąc się rzezi organizowanych przez UPA.
Wszystko zależało od regionu. Rodzice moich znajomych wyjechali w 1957 roku. W ich wiosce to Ukraińcy namawiali Polaków, aby się wspólnie bronić przed UPA. Nie było przyzwolenia na "rezanie Lachów".
Cytat:Nie wiem, skąd pomysł, że to Stalin dawał repatriantom mienie poniemieckie. Stalin byłby zadowolony, gdyby całe mienie poniemieckie było upaństwowione. Decyzja o rozparcelowaniu poniemieckiego majątku między prywatne osoby była decyzją polskich władz komunistycznych.
Nic w powojennej polityce nie działo się bez przyzwolenia Stalina:
Rodacy!
 Aby przyśpieszyć odbudowę Kraju i zaspokoić odwieczny pęd chłopstwa polskiego do ziemi, Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego przystąpi natychmiast do urzeczywistnienia na terenach wyzwolonych szerokiej reformy rolnej.
 W tym celu utworzony zostanie FUNDUSZ ZIEMI podległy resortowi rolnictwa i reform rolnych. W skład tego Funduszu wejdą wraz z martwym i żywym inwentarzem i budynkami ziemie niemieckie, ziemie zdrajców narodu oraz ziemie gospodarstw obszarniczych o powierzchni ponad 50 ha, a na terenach przyłączonych do Rzeszy w zasadzie o powierzchni ponad 100 ha. Ziemie niemieckie i ziemie zdrajców narodu zostaną skonfiskowane. Ziemie gospodarstw obszarniczych przejęte zostaną przez Fundusz Ziemi bez odszkodowania, zależnego od wielkości gospodarstwa, lecz za zaopatrzeniem dla byłych właścicieli. Ziemianie mający zasługi patrjotyczne w walce z Niemcami otrzymają wyższe zaopatrzenie. Ziemie skupione przez Fundusz Ziemi, z wyjątkiem przeznaczonej na gospodarstwa wzorowe, rozdzielone zostaną między chłopów małorolnych, średniorolnych, obarczonych licznemi rodzinami drobnych dzierżawców oraz robotników rolnych. Ziemia rozdzielona przez Fundusz Ziemi za (minimalną) opłatą stanowić będzie narówni z dawniej posiadaną ziemią własność indywidualną. Fundusz Ziemi będzie tworzył nowe gospodarstwa względnie dopełniał gospodarstwa małorolne, biorąc za podstawę normę 5 ha użytków rolnych średniej jakości dla średniolicznej rodziny. Gospodarstwa, które nie będą mogły otrzymać tej normy na miejscu, będą miały prawo do udziału w przesiedleniu przy pomocy państwa na tereny z wolną ziemią, zwłaszcza na ziemie wywindykowane od Niemiec.


(12.10.2018 07:09)Razorblade1967 napisał(a):  
(11.10.2018 09:23)Kozak napisał(a):  Sprawa została tak rozwiązana, że Polaków wysiedlono przymusowo i nie ważne czy pozostawiając drewniany dom dostawali w Polsce poniemiecki murowany.
Właśnie bardzo ważne, a wręcz fundamentalne jeśli rozmawiamy o kwestiach odszkodowań.
Szanowny kolego Razorblade, uwziąłeś się na moje wpisy, z których komentujesz jedynie wycinki. Ja ustosunkowałem się do tej wypowiedzi:
(11.10.2018 00:06)janmusz napisał(a):  Kolega Kozak pyta o odszkodowanie za pozostawiony na Wschodzie prywatny majątek. Ta sprawa została rozwiązana zaraz po wojnie. Jeśli ktoś - przenosząc się w ramach repatriacji z Kresów na teren powojennego państwa polskiego - pozostawiał na Kresach majątek, to w kraju należał się mu majątkowy ekwiwalent. Gospodarstwo za gospodarstwo, dom za dom, mieszkanie za mieszkanie. Trzeba było tylko udokumentować tę stratę. W praktyce bywało tak, że za chatę krytą słomą na Kresach przydzielano dom zelektryfikowany i z bieżącą wodą na Ziemiach Zachodnich.
W kontekście ostatniego zdania użyłem sformułowania: nie ważne.
Rozumiem twój tok myślenia, ale ja zmierzałem do tego, że Stalin mieniem poniemieckiem załatwił sprawę odszkodowań, pozostawiając na przyszłość Polsce problem ewentualnych roszczeń byłych właścicieli.
Jeszcze raz podkreślam. Jestem daleki od tego, aby po kilkudziesięciu latach od zakończenia wojny, prowadzić politykę przy wykorzystaniu miecza, zwanego "odszkodowaniem". Jest to broń obusieczna i sami możemy nią oberwać.
Polska nie miała nigdy takiej dobrej koniunktury jak obecnie i niech tak zostanie. Nie potrzebne są jakiekolwiek kłótnie.

Przepraszam bardzo Razor, ale jakoś wcześniej nie przeczytałem tego wpisu.

(09.10.2018 11:53)Razorblade1967 napisał(a):  
(08.10.2018 21:41)Kozak napisał(a):  Polska w 1953 roku była w totalnym uzależnieniu od ZSRR, który do dzisiaj nie zapłacił tego do czego się niby zobowiązał.
A jakie ma to znaczenie? Polska była normalnie uznanym krajem, który funkcjonował na arenie międzynarodowej i wszelkie umowy, układy, porozumienia, akty prawa międzynarodowego itd. itp. - które były podpisywane w tym okresie są ważne i wiążące (chyba, że z jakiś przyczyn wygasły lub zostały zastąpione przez inne).
Chwileczkę, czegoś chyba nie zrozumiałeś. Polska była w bloku państw komunistycznych, gdzie pierwsze skrzypce grał Stalin, więc bez jego przyzwolenia nie można było nawet pierdnąć. Polska się zrzekła, ponieważ było to zgodne z linią polityczną Moskwy. I nic do tego ma fakt, że Polska Ludowa była krajem uznanym przez inne państwa.

A przy okazji ...
(08.10.2018 20:24)Razorblade1967 napisał(a):  Polska zrzekła się odszkodowań wojennych od Niemiec w 1953, a ponadto na mocy układów międzynarodowych kończących DWS reparacje Polski miały by zaspokojone z części przyznanej ZSRR.
Czyli jeśli nie zostało spłacone, to według janmusza wszystkie byłe republiki wraz z Rosją są zobligowane do zrzuty i zapłacenia odszkodowania. I nie ma zmiłuj się, wszyscy solidarnie. Przykre, ale dotyczy to także Litwy, Łotwy i Estonii.

Dalej ...
(08.10.2018 20:24)Razorblade1967 napisał(a):  
(07.10.2018 11:49)Kozak napisał(a):  ... to co z Rosją, która zajęła w 1939 roku połowę II RP?
No, a co z terytorium uzyskanym w wyniku DWS od Niemiec? Kto komu za to będzie płacił?
To właśnie w poprzednim wpisie poruszyłem, m.in. w odpowiedzi na twój komentarz...

(09.10.2018 11:53)Razorblade1967 napisał(a):  
(08.10.2018 21:41)Kozak napisał(a):  
(08.10.2018 20:24)Razorblade1967 napisał(a):  W sumie ZSRR zajął w 1939, w wyniku działań zbrojnych część terytorium II RP, które to tereny uzyskała II RP w wyniku wojny toczonej w latach 1919-21... kolejne działania zbrojne jej to terytorium odebrały, ale po paru latach, w chwili zakończenia wojny ten sam ZSRR przyznał/spowodował przyznanie tejże Polce duże tereny, które zdobył w wyniku wojny na Niemcach.
Sorry, ale to masło maślane. Polska po wojnie rosyjsko-polskiej zajęła ziemie będące częścią I RP. Dyskusja na ten temat toczyła się na tutejszym forum w sprawie bajdurzenia profesora za oceanu.
Oczywiście, że to zagmatwane... miało tylko i wyłącznie pokazać problem z ewentualnym "rozliczaniem" wojny wiele lat po jej zakończeniu. A i pokazać problematykę terytorialną, która sięga jeszcze dalej wstecz i nijak nie jest jednoznaczna...
I jest nadal zagmatwane, a bardziej pozostaje masłem maślanym.
Pozdro - Kozak
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.10.2018 00:21 przez Kozak.)
12.10.2018 12:12
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,848
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #14
RE: Udawanie Greka
Lubicie się panowie kłócić o drobiazgi.

Proponuję się zastanowić nad rezultatami.
Per saldo;
Na ile Polska była stratna po tej wojnie?
Rozumiem że repatrianci dostawali niemieckie majątki w dzierżawę.
Jednak ostatnio się sytuacja poprawiła iż są na swoim.
Ekwiwalent widzę.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
13.10.2018 20:59
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Magister
Zasłużony
     
Liczba postów: 574
Dołączył: 22.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #15
RE: Udawanie Greka
(13.10.2018 20:59)poldas napisał(a):  Lubicie się panowie kłócić o drobiazgi.
Żadna kłótnia. Zwykła wymiana opinii.
Cytat:Na ile Polska była stratna po tej wojnie?
Chwila. Polska, czy Grecja?
Cytat:Rozumiem że repatrianci dostawali niemieckie majątki w dzierżawę.
Jednak ostatnio się sytuacja poprawiła iż są na swoim.
Ekwiwalent widzę.
Nie wiem na jakiej podstawie wyciągnąłeś takie wnioski.


No to jeszcze raz.
(13.10.2018 20:59)poldas napisał(a):  Na ile Polska była stratna po tej wojnie?
Na podstawie w wyroku z 12 kwietnia 2018 roku, Europejski Sąd Polubowny - Sąd Arbitrażowy w Ciechanowie, za zniszczenie Warszawy podczas II wojny światowej przez III Rzeszę, przyznał Polsce od Niemiec odszkodowanie w kwocie 850 mld USD:
https://wolnemedia.net/850-mld-usd-odszk...od-niemiec

Dodam jeszcze, że hrabia Jan Zbigniew Potocki, jako kandydat na prezydenta Warszawy, informuje ewentualnych swoich wyborców, że rozwiąże wszystkie problemy stolicy przy pomocy tego odszkodowania. Panu hrabiemu nie wystarcza już tytuł prezydenta Polski na uchodźstwie. Obecnie chce realnej władzy!

Jedną z osób uznających prezydenturę hrabiego jest Prezes Sądu Arbitrażowego w Ciechanowie - prof. dr Polakowski, który w 2016 roku wystąpił do prezydenta RP i prezydenta na uchodźstwie o podjęcie działań prawnych w celu wyeliminowania z obrotu niekonstytucyjnych wyroków:
http://barwybezprawia.pl/2017/02/07/wnio...-niekonst/

Drugą kwotę poznamy na początku 2019 roku, kiedy poseł Arkadiusz Mularczyk przedstawi specjalny raport, szacujący straty jakie z rąk Niemców ponieśli Polacy podczas II wojny światowej.
Pozdrawiam-Kozak
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.10.2018 09:16 przez Kozak.)
13.10.2018 21:17
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Student
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 179
Dołączył: 01.01.2012
Okres:
Post: #16
RE: Polskie roszczenia, oraz ich słuszność
Prosiłbym o umiejscowienie w/w sądu w Ciechanowie w strukturach Unii Europejskiej, ponieważ mam z tym pewne problemy.
A co do wyliczeń strat: Państwo Polskie już w 1945 roku podjęło działania zmierzające do oszacowania strat poniesionych przez obywateli polskich w wyniku działań hitlerowskich Niemiec. Przygotowano odpowiednie formularze i wzywano obywateli, aby wyszczególnili poniesione straty oraz aby je oszacowali. Wypełnione formularze były dostarczane do urzędów miejskich.
Mam przed sobą książkę Joanny Olczak - Ronikier: "Wtedy". To jest kolejny tom sagi rodu Mortkowiczów, zasłużonych wydawców książek, zasymilowanych Żydów. Autorka pisze o znalezionych w domowym archiwum wypełnionych formularzach, w których jej matka i jej babka podsumowały straty ich rodziny. Pamiętajmy, że chodziło o rodzinę ze sfery określanej jako "wyższa klasa średnia".
"Wniosek został złożony w Miejskim Urzędzie Obwodowym III, w Krakowie przy ulicy Piłsudskiego 29. Data złożenia wniosku: 10 listopada 1945 roku.
Szkody zgłaszało Towarzystwo Wydawnicze w Warszawie. Osobno jako wydawnictwo - na sumę siedmiuset siedemdziesięciu tysięcy złotych (jak rozumiem, chodzi tu o wartość majątku w złotych przedwojennych). Osobno jako księgarnia - na sumę sześciuset dziewięćdziesięciu ośmiu tysięcy złotych. Trzecie potwierdzenie dotyczy babki (Janiny Mortkowiczowej - przyp. mój). Wyliczyła swoje straty na sto trzydzieści dziewięć tysięcy sześćset sześćdziesiąt złotych. Matka (Hanna Mortkowicz - Olczakowa - przyp. mój) jak zwykle zachowała się skromniej i oceniła poniesione szkody na sumę pięćdziesięciu sześciu tysięcy pięciuset siedemdziesięciu pięciu złotych."...
W szczegółowym wykazie znajdują się meble, lustra, dywany, obrazy znanych malarzy, zbiory biblioteczne, w tym książki z cennymi dedykacjami, zastawy stołowe z miśnieńskiej porcelany, wyposażenie kuchni - to z mienia ruchomego. Odrębna część - to straty w nieruchomościach: "Kamienica nr 11 na Rynku w Warszawie. Front i dwie duże oficyny, cztery piętra i mansardy oraz strych dwupiętrowy. Budynek częściowo fabryczny, mieszczący drukarnię oraz introligatornię Towarzystwa Wydawniczego w Warszawie... Data nabycia: 1915 rok. Wartość wedle bilansu firmy - sto dwadzieścia jeden tysięcy złotych. Zniszczenie 100%."
No właśnie: większość kamienic w Warszawie - to było mienie prywatne. I odszkodowanie za to mienie należałoby się spadkobiercom. Co zatem wchodzi do kwoty 850 mld dolarów, przytoczonej przez Kozaka? Czy jest to tylko wartość zniszczonej infrastruktury miejskiej, będącej własnością miasta, czy też ktoś wliczył do tej kwoty zniszczenia majątku prywatnego, niejako dokonując "upaństwowienia" tego majątku i próbując przejąć odszkodowanie należne osobom prywatnym? Nie rozstrzygniemy tego, jeśli nie zapoznamy się ze szczegółowymi wyliczeniami.
17.10.2018 00:19
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Magister
Zasłużony
     
Liczba postów: 574
Dołączył: 22.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #17
RE: Polskie roszczenia, oraz ich słuszność
Czy ty wszystko bierzesz tak na serio?
Przecież ten wyrok wydał jakiś samozwańczy sąd, a dokładnie samozwańczy prezes, samozwańczego Sądu na wniosek uzurpatora do godności Prezydenta RP na Uchodźstwie, który w zbliżających się wyborach na Prezydenta Warszawy może liczyć na 0,00 głosów.
Wyrok podałem jako przykład ogarniającego pewne kręgi obłędu związanego z roszczeniami o odszkodowanie.
17.10.2018 12:37
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz