książka

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Samoloty pancerne
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,833
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #61
RE: Samoloty pancerne
Ten ostatni przypadek postrzegam jako coś zbudowanego na aktualne potrzeby.
Ile w tym było sensu?
Jak dla mnie - To jakiś chory przypadek był, co by uzbrajać C-130 Hercules, czyli zrobić z niego taką "latającą rozpierduchę" do niszczenia celów naziemnych.
Prostszym rozwiązaniem był napalm.
To działało.
I to jeszcze przed wojną w Indochinach.
Preludium stosowania napalmu było w Algierii (1954).

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
26.01.2017 17:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 702
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #62
RE: Samoloty pancerne
(26.01.2017 13:15)poldas napisał(a):  Ostatnie zdanie z cytatu mnie zastanowiło.
Przeciwlotnicze działko Fliegerabwehrkanone 38 korzystało z nabojów o długości 13,8 centymetra.
Lotnicze działko MG FF o tym samym kalibrze korzystało z nabojów o 5,8 centymetra krótszych, co musiało rzutować na rezultat ostrzału.

To bardziej skomplikowane. 2 cm FLAK30 miał z pewnością większą prędkość początkową pocisku, a co za tym idzie większą zdolność przebijania od działek lotniczych. Ale z drugiej strony typowa odległość ognia plot. to pewnie z 1000 m, albo coś tego rzędu. Myśliwce rzadko strzelały z odległości wiekszej od 200 m, a prawdziwi zawodowcy zwykle starali się podejść jak najbliżej (kilkadziesiąt m). Więc to się powiedzmy po trosze wyrównywało. Co do efektywności samych pocisków to nie mam tu pod ręką niestety żadnych materiałów (piszę z biura z tableta)

Pozdrawiam
Speedy
26.01.2017 18:28
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,833
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #63
RE: Samoloty pancerne
Zgadza się.
Dasz rady odnieść się do reszty dyskusji?

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
26.01.2017 20:31
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 702
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #64
RE: Samoloty pancerne
Jasne, zresztą w domku już jestem.

Cytat: To jakiś chory przypadek był, co by uzbrajać C-130 Hercules, czyli zrobić z niego taką "latającą rozpierduchę" do niszczenia celów naziemnych.

To nie był pierwszy ani jedyny gunship, ale dotrwał do naszych czasów i dlatego najbardziej jest znany. Pomysł samolotu mającego stałe działka czy km-y skierowane w bok i ostrzeliwującego cel w locie po okręgu wokół niego powstał gdzieś w początku lat 60. i dobrze wpisywał się w modny podówczas temat działań antypartyzanckich. Próby prowadzono w początku 1964 na samolocie C-131, początkowo "uzbrojonym" tylko w specjalną kamerę, którą namierzano sobie cele, wypracowując odpowiednią taktykę, manewry, sposoby celowania, ale w końcu dostał też prawdziwą broń, 6-lufowy karabin maszynowy 7,62 mm Minigun na jakiejś improwizowanej instalacji w bocznych drzwiach i postrzelali sobie też kolesie do różnych tarcz. Okazało się, że wychodzi to zadziwiająco dobrze. Cele imitujące grupki żołnierzy były zmiatane z powierzchni ziemi, również jakieś tam tratwy czy pontony bodajże 2x2 czy 3x3 m były z łatwością niszczone krótką nawet serią.

Seryjne gunshipy weszły do akcji w Wietnamie już w grudniu 1964 i były to Dakoty AC-47 (początkowo ozn. FC-47) uzbrojone w 3 Miniguny i dużą ilość flar (bo działały głównie w nocy). Strzelania prowadzono z wys. 750-900 m w zakręcie z przechyłem bocznym 30 st. (Miniguny miały kąt podniesienia -12 st. czyli razem -42 st.). Bardzo to dobrze wychodziło o ile przeciwnik nie miał cięższej broni plot. (a partyzanci raczej nie mieli). Dakoty odparły wiele ataków Vietcongu na amerykańskie i południowowietnamskie bazy i posterunki, ale jednak stopniowo zaczęły się zużywać, poza tym wymagania rosły - przydałyby się jakieś przyrządy nocnej obserwacji, a może lepsza broń i inne jeszcze różności a na C-47 niekoniecznie dałoby się to pomieścić. Dlatego oddano je w końcu południowemu lotnictwu, a ich rolę w USAF przejęły AC-130 i lżejsze AC-119.

Co do napalmu, można dyskutować kto go wynalazł tak naprawdę. Z dzisiejszego punktu widzenia nazwą tą określa się wszystkie środki zapalające złożone z ciekłych węglowodorów i środków zagęszczających, więc i średniowieczny ogień grecki też by się tu nadawał. Jeśli chodzi o ten klasyczny napalm złożony z benzyny i soli (mydeł) kwasu naftenowego i palmitynowego to przyjmuje się że wymyślił go Louis Fieser, amerykański chemik z uniwersytetu Harvarda w 1942. Ale wcześniej już zdarzały się mieszanki robione na bazie benzyny i zużytych smarów czy olejów silnikowych (np. niemiecki Legion Condor w czasie wojny w Hiszpanii używał bomb z taką miksturą), a wszak wspomniane wcześniej mydła wyższych kwasów tłuszczowych są właśnie głównym składnikiem materiałów smarowniczych.

W każdym razie Amerykanie używali napalmu już od 1944, trochę mniej w Europie a trochę więcej na Dalekim Wschodzie i tam właśnie, na wyspach Pacyfiku w ten klasyczny sposób, w formie bomb-zbiorników zrzucanych przez myśliwce w operacjach bliskiego wsparcia. Potem jeszcze w czasie wojny koreańskiej na szeroką skalę. A więc jeszcze przed konfliktem w Algierii.

Pozdrawiam
Speedy
26.01.2017 23:13
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,833
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #65
RE: Samoloty pancerne
Sam nie wiem co mnie podkusiło z tą Algierią.
Taki film oglądałem francuski, fabularny, gdzie przedstawiono zrzut napalmu i paskudne jego rezultaty.
Muszę pogrzebać i potem podam odnośnik.

Kojarzę jeszcze iż w trakcie DWS, jak sobie Yankesi robili te swoje naloty dywanowe na Rzeszę, to wymyślono taką wersję B-17 , która nie zabierała bomb, ale miała za to więcej uzbrojenia lufowego i opancerzenia
Przydzielano do poszczególnych kombat boxów takie maszyny, celem zwiększenia możliwości obronnych formacji.
To był w zamyśle bombowiec eskortowy, choć niczego nie bombardował, więc nazwa jest dla mnie trochę dziwna.
W anglosaskiej nomenklaturze to coś nazywało się Gunschip.
Podobnie kombinowano z Liberatorem B-24, ale skończyło się na jednym prototypie.

Znalazłem - https://www.youtube.com/watch?v=6pfdi5RhiWo
To ten film.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.01.2017 16:40 przez poldas.)
27.01.2017 12:12
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Profesor
Zasłużony
     
Liczba postów: 702
Dołączył: 09.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #66
RE: Samoloty pancerne
Hej
(27.01.2017 12:12)poldas napisał(a):  Kojarzę jeszcze iż w trakcie DWS, jak sobie Yankesi robili te swoje naloty dywanowe na Rzeszę, to wymyślono taką wersję B17 , która nie zabierała bomb, ale miała za to więcej uzbrojenia lufowego i opancerzenia

Tak jest. Eskortowiec zrobiony z B-17 nazywał się B-40; zbudowano (a raczej przebudowano z B-17F) 1 prototypowy XB-40, 20 przedseryjnych YB-40 i 4 szkolne TB-40 do treningu załóg. Eskortowiec "liberatorowy" oznaczono B-41; zbudowano tylko jeden XB-41 (przebudowany z B-24D).

Uzbrojenia tak z pamięci teraz nie rozpiszę, musiałbym w domu poszukać po źródłach. B-40 miewały chyba standardowo 18 wkm 12,7 mm, maksymalnie dawało się wstawić chyba 28, eksperymentowano też z działkami 20 i 40 mm. B-41 miał 14 wkm.

Koncepcja nie bardzo się sprawdziła; w skali całej formacji bombowców tych kilka lepiej uzbrojonych nie robiło wielkiej różnicy. Za to eskortowce miały trudności z dotrzymaniem kroku formacji w czasie drogi powrotnej, gdy bombowce pozbywały się ładunki i ich pułap i prędkość istotnie wzrastały. Na ile się zorientowałem teraz na szybko z wiki i z netu w walkach uczestniczyło ostatecznie tylko 12 szt. YB-40. Wykonały 59 misji, ukończyły z tego 48, zgłosiły zestrzelenie 5 niemieckich myśliwców + 2 prawdopodobne, jeden YB-40 został utracony (uszkodzony przez FLAK, dobity przez myśliwiec Fw-190) .

Notatka od poldas, 27.01.2017 17:06 :

Część wątku wydzieliłem tutaj - http://forum.historyk.eu/temat-oznaczeni...1#pid20461


Pozdrawiam
Speedy
27.01.2017 15:23
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz