książka

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Stan wojeny- obrona przed interwencją ZSRR, czy próba zachowania władzy?
Offline
Tata Bartusia
Moderator
     
Liczba postów: 315
Dołączył: 07.11.2011
Okres: Historia XIX wieku
Post: #51
RE: Stan wojeny- obrona przed interwencją ZSRR, czy próba zachowania władzy?
(27.05.2013 02:37)goralpm napisał(a):  Zresztą patrząc na osiągnięcia PRL w 24 lata od zakończenia wojny gdzie kraj był w 80% zrujnowany w każdej gałęzi to rok 1969 jawi się wręcz niesamowicie! Z hutami, stoczniami, odbudowaną Polską, prawie całkowita elektryfikacja, analfabetyzm zlikwidowany.. dziś po 24 latach od 1989 roku mamy jedynie montownie obcych towarów oraz biedę. Dziś w Polsce dzieci głodują. O tym, że tak wygląda kapitalizm, zwłaszcza ten w formie drapieżnej neo liberalnej wiedzieli wszyscy, dlatego nikt nie wspominał o zmianie ustroju - jednie dziś tak zwani "kombatanci" tamtych lat pieprzą, że walczyli o zmianę systemu... to nie prawda.
Mówią tak, by zaćmić faktyczne postulaty Sierpnia '80 - bo dziś postulaty te, były by rechotem historii i pokazały jak bardzo "elity" oszukały naród.
Wszystko fajnie, pięknie tylko dlaczego nie bierzesz pod uwagę, że rozwój w czasach PRL-U był połowiczny. Ludzie mieli pracę-fakt, nie umierali z głodu-fakt. Problem polegał na tym, że nie mogli po prostu normalnie żyć, bo wszystko czego potrzebowali było na kartki i to te najpotrzebniejsze. Mieszkanie-nieosiągalne bez znajomości, wyjazd za granicę-a masz paszport?, wakacje?-chyba w krajach stowarzyszonych, poglądy polityczne-są na miejscu, jeśli są zgodne z polityką partii. PRL miał swoje plusy, ale nie zapominajmy, że Polska była krajem opanowanym przez reżym komunistyczny. No właśnie....a teraz możemy wrócić do sedna tematu.

"Traktuj swoich żołnierzy jak własne dzieci
A poprowadzisz je w najcięższy bój
Spójrz na nich jak na ukochanych synów
A zostaną przy tobie aż do śmierci"

Gen. Władysław Anders
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.05.2013 21:21 przez mobydick1z.)
27.05.2013 21:19
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Fregattenkapitän
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 783
Dołączył: 31.12.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #52
RE: Stan wojeny- obrona przed interwencją ZSRR, czy próba zachowania władzy?
Mobydicku a co to znowu za propaganda sukcesu, ta teraz uprawiana przerasta "gierkowską".

Prezydentowi też się wydaje, że społeczeństwu się poprawiło przez ostatnie 20 lat i jest zadowolone z rządów Tuskomatołów. To propaganda TVN.

Mieszkania dzisiaj są, ale ile płacisz za metr, nabijając kieszenie krwiopijcom i kogo na to stać przy tej biedzie w tej nareszcie wolnej Polsce. Kartki były i tylko ocet na półkach , bo Wałęsa z kolesiami skutecznie o to zadbali ciągłymi strajkami. Chłopie KOMUNIZMU w żadnym państwie Ostblocku nigdy nie było, bo do tego ustroju ludzkość nigdy nie dorośnie, chyba, że po III wojnie światowej, jak się odrodzi znowu wspólnota pierwotna i.... znowu zacznie się wszystko od nowa, bo zły człowiek. tacy jak teraz, zdrajcy, targowiczanie, idący na sznurki €-kołchozu i kłamiący nas ile wlezie, zawsze będzie chciał wykorzystać drugiego. PRL w porównaniu z tym teraz rajem miał zdecydowanie więcej plusów niż ten dzisiejszy bajzel kolesi styropianowców. Dobra rada, boli was, że ludzie ze sentymentem wspominają dobre czasy, szczególnie lata 70 XX wieku, kiedy przede wszystkim była PRACA, więc zostawcie im o niej przynajmniej marzyć, bo co niektóre grupy społeczne młodzi i ci 50 + nie mają na nią żadnych szans. Skończcie z tą poprawnością polityczną, bo to już staje się nietrawne. W tym kraju lepiej już nie będzie i jak mawiają bracia Czesi "To se ne vrati..."

[Obrazek: aa9e1d285140520.jpg]
Das sind die Tage, von denen wir sagen: Sie gefallen uns nicht. - Spr. 12;1 - Dieter Noll - Die Abenteuer des Werner Holt. (1960)
28.05.2013 07:55
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Tata Bartusia
Moderator
     
Liczba postów: 315
Dołączył: 07.11.2011
Okres: Historia XIX wieku
Post: #53
RE: Stan wojeny- obrona przed interwencją ZSRR, czy próba zachowania władzy?
(28.05.2013 07:55)Glasisch napisał(a):  Mobydicku a co to znowu za propaganda sukcesu, ta teraz uprawiana przerasta "gierkowską".

Prezydentowi też się wydaje, że społeczeństwu się poprawiło przez ostatnie 20 lat i jest zadowolone z rządów Tuskomatołów. To propaganda TVN.

Mieszkania dzisiaj są, ale ile płacisz za metr, nabijając kieszenie krwiopijcom i kogo na to stać przy tej biedzie w tej nareszcie wolnej Polsce. Kartki były i tylko ocet na półkach , bo Wałęsa z kolesiami skutecznie o to zadbali ciągłymi strajkami. Chłopie KOMUNIZMU w żadnym państwie Ostblocku nigdy nie było, bo do tego ustroju ludzkość nigdy nie dorośnie, chyba, że po III wojnie światowej, jak się odrodzi znowu wspólnota pierwotna i.... znowu zacznie się wszystko od nowa, bo zły człowiek. tacy jak teraz, zdrajcy, targowiczanie, idący na sznurki €-kołchozu i kłamiący nas ile wlezie, zawsze będzie chciał wykorzystać drugiego. PRL w porównaniu z tym teraz rajem miał zdecydowanie więcej plusów niż ten dzisiejszy bajzel kolesi styropianowców. Dobra rada, boli was, że ludzie ze sentymentem wspominają dobre czasy, szczególnie lata 70 XX wieku, kiedy przede wszystkim była PRACA, więc zostawcie im o niej przynajmniej marzyć, bo co niektóre grupy społeczne młodzi i ci 50 + nie mają na nią żadnych szans. Skończcie z tą poprawnością polityczną, bo to już staje się nietrawne. W tym kraju lepiej już nie będzie i jak mawiają bracia Czesi "To se ne vrati..."

A to już każdy, kto jest przeciwnikiem PRL, musi być zwolennikiem obecnego rządu? Otóż jest to zwykłe nadużycie z twojej strony i tyle. Aby już nie powracać do off topu, proponuję powrócenie do tematu.

"Traktuj swoich żołnierzy jak własne dzieci
A poprowadzisz je w najcięższy bój
Spójrz na nich jak na ukochanych synów
A zostaną przy tobie aż do śmierci"

Gen. Władysław Anders
28.05.2013 09:23
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Fregattenkapitän
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 783
Dołączył: 31.12.2011
Okres: II wojna światowa
Post: #54
RE: Stan wojeny- obrona przed interwencją ZSRR, czy próba zachowania władzy?
Powtórzę się, bo nie czujesz żaluzji - to za gigantem mowy polskiej. półanalfabetą Wałęsą, vel. Bolkiem, cienkim zresztą, dzięki któremu mamy obecny "dobrobyt" - W PRL-u każdy kto chciał miał zagwarantowaną pracę w swojej dziedzinie i z uzyskanym wykształceniem, jak mu się nie podobało, to mógł ją zmienić odchodząc najczęściej do WP lub MO, praca to podstawa egzystencji każdego normalnego człowieka, a w tej nowej Polsce jej chroniczny brak i bieda PUP-y nic nie robią, bo siedzą na swoich pupach i liczą godziny do fajrantu. to istny padół płaczu. Czyli kto był lepszy, chyba odpowiedź jest prosta?

[Obrazek: aa9e1d285140520.jpg]
Das sind die Tage, von denen wir sagen: Sie gefallen uns nicht. - Spr. 12;1 - Dieter Noll - Die Abenteuer des Werner Holt. (1960)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.05.2013 18:24 przez Glasisch.)
28.05.2013 18:18
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,904
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #55
RE: Stan wojeny- obrona przed interwencją ZSRR, czy próba zachowania władzy?
Aaaaa -pewnie;
"Czy się stoi, czy się leży, to wypłata się należy."
Dawniej to obiboków upychano po firmach państwowych, bo... Obowiązek zatrudnienia był.
Teraz nastał "dziki i krwiożerczy kapitalizm", w którym liczą się umiejętności.
Jakimś dziwnym trafem ci, którzy trafili na margines rynku pracy i zostali bezrobotnymi - Nie umierają z głodu.
Kto na to zasuwa? Podatnicy. I jakoś to działa.
Dla mnie to bez różnicy, czy menele będą się opierać o łopatę, czy parapet sklepu monopolowego.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
28.05.2013 21:28
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Student
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 190
Dołączył: 01.01.2012
Okres:
Post: #56
RE: Stan wojeny- obrona przed interwencją ZSRR, czy próba zachowania władzy?
Poldas napisał:
"Dawniej to obiboków upychano po firmach państwowych, bo... Obowiązek zatrudnienia był.
Dla mnie to bez różnicy, czy menele będą się opierać o łopatę, czy parapet sklepu monopolowego."
To ciekawe, że w pokoleniu ludzi młodych jest tak wielu nie pracujących obiboków. Kto ich tak zdemoralizował, skoro byli oni wychowani w III Rzeczypospolitej?
Jak widać, Polska odetchnęła z ulgą, gdy w ostatnim ćwierćwieczu wypędziła za granicę dwa miliony obiboków.
Tylko jak to się stało, że ci menele, którzy w kraju opierali się o parapet sklepu monopolowego, na Zachodzie w olbrzymiej większości wydajnie pracują? Przecież po roku 1989 mamy w Polsce ten sam system co na Zachodzie.
Mobydick:
Kartki były wymuszone strajkami, zgodnie z programem ekonomicznym "Solidarności", zawierającym się w haśle: "Płace w górę - ceny w dół - i kartki na wszystko". Co łatwo sprawdzić, czytając tekst Porozumień Sierpniowych. Miliony mieszkań wybudowanych w PRL były dostępne dla milionów rodzin. Powiedz, jak długo trzeba obecnie czekać na otrzymanie mieszkania na warunkach takich, jak w PRL - za symboliczny wkład mieszkaniowy? Bo według mojej orientacji - zależnie od miejscowości - od dwudziestu do czterdziestu lat. Poglądy? Sprobuj mieć inne poglądy, niż twój szef lub właściciel firmy, w której pracujesz. Dowiesz się, że wielu takich jak ty w kolejce czeka pod bramą. System partyjny? wewnątrz partii trwa walka frakcyjna jak w PRL, a listy kandydatów do wyborów układa ścisłe kierownictwo partyjne - tak samo jak w PRL.
Wracając do sprawy stanu wojennego: tytuł wątku sugeruje, że w latach 1980 - 1981 wszystko w Polsce rozwijało się w dobrym kierunku, tylko było zagrożenie ze wschodu. I że głównym powodem wprowadzenia stanu wojennego było zapobieżenie zewnętrznej interwencji.
Otóż jest to nieprawda.
"Solidarność" prowadziła działania zmierzające do rozkładu państwa i do jego dezorganizacji, nie mając żadnego programu sprawowania władzy w przypadku jej zdobycia. Koszty tej dezorganizacji państwa płaciły miliony zwykłych obywateli. Choćby ja sam, stojąc 20 godzin - na zmianę z żoną i teściową - w kolejce po ochłap mięsa. I to było główną przyczyną wprowadzenia stanu wojennego. Jaruzelski - tłumacząc się ze stanu wojennego - zwracał uwagę na systematyczny spadek poparcia społecznego dla "Solidarności", wykazywany w badaniach opinii publicznej. Do tego dochodziły problemy pojawiające się w perspektywie roku 1982. W roku 1981 ZSRR dostarczał Polsce surowce (ropę, gaz, rudę żelaza itp) siłą rozpędu, na kredyt, w oparciu o zawarte wcześniej kontrakty. Ale na rok 1982 zapowiedział dostawy tylko w takiej wysokości, za jaką Polska na bieżąco będzie płacić gotówką. A to oznaczało radykalne zmniejszenie dostaw, bo tej gotówki Polsce brakowało. Ujemny bilans polskiej gospodarki był pogłębiony przez zmiany wymuszone przez "Solidarność". Mogło to oznaczać katastrofę, bo równocześnie wskutek działań "Solidarności" (skrócenie czasu pracy, strajki) zmalało wydobycie węgla.
Działania ZSRR są zrozumiałe, bo niby dlaczego Związek Radziecki miałby finansować solidarnościową rewolucję? I dlaczego tej rewolucji solidarnościowej nie chcieli finansować Reagan i Thatcher do spółki?

Notatka od mobydick1z, 29.05.2013 09:34 :

Janmusz

Chętnie bym odpisał na twój post, ale nie chcę kontynuować off topu. Być może kontynuujmy rozmowę w odpowiednim temacie.

29.05.2013 06:02
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Moderator
Moderator
     
Liczba postów: 3,904
Dołączył: 13.11.2011
Okres: Starożytność
Post: #57
RE: Stan wojeny- obrona przed interwencją ZSRR, czy próba zachowania władzy?
Nawiązując do 37 rocznicy;
Jakie mamy wspomnienia z tego dnia i później?
Ja zobaczyłem w TV panów w zielonkawych mundurach.
Wszyscy w stopniu szeregowego (potem awansowali).
Wieczorem byłem pożegnać sąsiada, któremu się zmarło.

Pozdrawiam
poldas
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Piszę poprawnie; Przynajmniej tak mnie się wydaje.
13.12.2018 23:01
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Magister
Zasłużony
     
Liczba postów: 592
Dołączył: 22.12.2011
Okres: Starożytność
Post: #58
RE: Stan wojeny- obrona przed interwencją ZSRR, czy próba zachowania władzy?
O wprowadzeniu stanu wojennego dowiedziałem się podczas porannej mszy.
Kiedy wróciłem do domu mój brat ubierał się w mundur, aby wrócić do Jednostki. Przebywał w domu na przepustce i z info podanego w radio dowiedział się, że żołnierze mają powrócić do swoich Jednostek. Był to dla niego okres przedłużonej służby zasadniczej - Jesień 79.
14.12.2018 15:10
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offline
Student
Zarejestrowani
     
Liczba postów: 190
Dołączył: 01.01.2012
Okres:
Post: #59
RE: Stan wojeny- obrona przed interwencją ZSRR, czy próba zachowania władzy?
W niedzielę 13 grudnia 1981 roku wstałem przed godziną 5 rano i pognałem na dworzec, bo nocnym pociągiem z Warszawy mieli przyjechać moi rodzice (mieli u nas zostać do Świąt). Na mieście było pusto, mróz, gdzieniegdzie trochę śniegu. Na peronie przechadzał się patrol wojskowy, ale uznałem to za normalne: pociągami dalekobieżnymi często przyjeżdżali do rodzinnych miejscowości z dalekich jednostek wojskowych żołnierze służby zasadniczej, którzy urwali się "na lewiznę", czyli bez przepustek. Na takich polowały patrole. Z rodzicami dojechaliśmy do domu, dochodziła godzina szósta. Tato miał ze sobą radio tranzystorowe, bo lubił być na bieżąco z wiadomościami. Nie mógł złapać I programu radia Warszawa, z którym zwykle nie miał problemu. Wreszcie trafił na Głos Ameryki i usłyszał, że Warszawa ma odcięte połączenia i nie wiadomo, co się dzieje. Włączyliśmy telewizor - brak programu, na ekranie "kasza". Punktualnie o godzinie 6 włączono nadawanie - i na ekranie pokazał się generał Jaruzelski. Zatem całą rodziną obejrzeliśmy pierwszą emisję wystąpienia generała.
Podobno przed południem główną ulicą przecinającą miasto jechała kolumna czołgów. Kierowała się na wschód, w stronę Katowic. Nie widziałem, później mi opowiadano.
Po południu poszliśmy w odwiedziny do teściowej. Ledwie mnie zobaczyła, powiedziała do mnie z wyrzutem:
"No i do czego doprowadziliście?"
Muszę powiedzieć, że byłem tylko zwykłym członkiem "Solidarności", żadnym aktywistą czy tym bardziej działaczem.
Przed wieczorem spacer po mieście. Przed siedzibą miejskiej Komisji "Solidarności" kartki z nazwiskami internowanych.
Następny dzień - poniedziałek - był dniem roboczym. Rano tłumy idące do pracy, tłok w autobusach jak zwykle. W zakładzie (duży zakład przemysłowy) - zwykły rytm pracy. W rozmowach trochę komentarzy o sytuacji, informacje o internowanych członkach Komisji zakładowej.
Po godzinie 15 - koniec pracy, na przystanku autobusowym ze zdumieniem dostrzegliśmy przewodniczącego Komisji zakładowej. On się niewyraźnie uśmiechał, a wszyscy gapili się na niego i zastanawiali się: dlaczego nie został internowany?
Sprawa była prosta: w Komisji zakładowej było paru krzykaczy, którzy zaleźli za skórę dyrekcji i komitetowi zakładowemu. I ich oczywiście zwinęli. Natomiast przewodniczący reprezentował linię ugodową: w negocjacjach z kierownictwem zakładów był konkretny i nie awanturował się.
Oczywiście zdążyliśmy przeczytać rozplakatowany dekret o wprowadzeniu stanu wojennego. I tu pojawił się problem: aby opuścić miejsce zamieszkania i wyjechać do innej miejscowości, trzeba było zameldować się w urzędzie i uzyskać przepustkę. A po przyjeździe zameldować się w nowym miejscu pobytu na podstawie tej przepustki. Okazało się, że rodzice przebywają w mieście nielegalnie i urząd nie może ich zameldować, bo nie mają przepustki. Decyzja: niech wracają do miejsca zamieszkania i przyjadą jeszcze raz z przepustką. Ale jak mają wrócić, skoro nie można podróżować bez przepustek, a tutejszy urząd im przepustki na podróż nie wyda, bo nie są tu zameldowani? Błędne koło.
Rozwiązanie było najprostsze z możliwych. W urzędzie miejskim pracowała koleżanka teściowej. Dwie koleżanki pogadały, coś tam namotano w papierach - i rodzice uzyskali zameldowanie na pobyt czasowy wraz z odpowiednimi dokumentami.
Od tego momentu stwierdziłem, że nie ma się czego bać. Polacy potrafią oswoić nawet stan wojenny.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.12.2018 01:15 przez janmusz.)
16.12.2018 00:35
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz